Bliskość i estyma do modelki, czyli miłość typu agape. Czy wybierając taką miłość nie bedę tesknic z

Bliskość i estyma do modelki, czyli miłość typu agape. Czy wybierając taką miłość nie bedę tesknic za miloscia typu eros? Jeden i drugi typ milosci ma swoje zalety. Milosc typu agape to milosc do lepszej tozsamosci. A milosc typu eros to nieustanny haj. Z jednej strony haj pociaga a z drugiej czy nie zmęczy na dluzsza mete? Prosze o komentarz.

4 odpowiedzi


Dzień dobry, w dobrze funkcjonującym, zdrowym związku Agape rozumiana jako bliskość, zależność emocjonalna czy poczucie więzi emocjonalnej nie może istnieć bez Erosa. Bliskość fizyczna przenika się normalnie z bliskością i więzią emocjonalną tworząc całość, tzn. związek czy relację intymną dwojga ludzi. Same Agape jest tylko formą podziwu, admiracji czy idealizacji, aniżeli prawdziwą relacją intymno-emocjonalną. Poza tym nie bardzo rozumiem, co w miłości typu Agape miałoby być tą "lepszą tożsamością"? Z poważaniem. Adam Zajączkowski

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Witam, w mojej ocenie jedno musi zawsze współgrac z drugim, aby związek był udany.


Dzień dobry. Słyszę słowo miłość, nie słyszę słowa związek. Zachęcam do samopoznania - poznanie własnych potrzeb i oczekiwań być może będzie wskazówką na tej drodze wyboru. Po co ta miłość w tym życiu ma być skoro założono świadome podejmowanie decyzji i dokonywanie wyboru.


Myślę, że wielu ludzi przez lata próbuje znaleźć odpowiedź właśnie pomiędzy eros a agape. Eros daje intensywność, fascynację, napięcie, czasem wręcz biologiczny „haj”. Problem polega na tym, że organizm nie potrafi długo żyć w stanie ciągłego pobudzenia. To trochę jak życie wyłącznie na adrenalinie. Pociąga, ale potrafi też wyczerpać. Agape z kolei częściej daje poczucie bezpieczeństwa, głębi, lojalności i spokojniejszej bliskości. Dla części osób z czasem okazuje się bardziej „domem” niż fajerwerkiem. Pytanie chyba nie brzmi: która miłość jest lepsza, ale czy człowiek potrafi połączyć namiętność z dojrzałością, a zachwyt z poczuciem bezpieczeństwa. Bo wiele trwałych relacji rozpada się nie przez brak miłości, tylko przez próbę utrzymania wiecznego „haju”, którego psychika i codzienność zwyczajnie nie są w stanie stale unieść. Jeżeli ma Pan/Pani ochotę dalej rozwinąć temat, chętnie zapraszam do dyskusji. To bardzo ciekawy i ważny wątek psychologiczny. pozdrawiam Paulina

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.