Moje doświadczenie

Pracuję z osobami, które mierzą się z przeciążeniem, napięciem emocjonalnym i trudnościami w relacjach. Często są to sytuacje, w których „na zewnątrz wszystko działa”, a wewnętrznie pojawia się zmęczenie, chaos albo poczucie, że coś wymyka się spod kontroli.

Podczas konsultacji skupiam się na uporządkowaniu tego, co jest teraz najtrudniejsze. Pomagam nazwać emocje, zobaczyć powtarzające się schematy i znaleźć konkretne sposoby działania w codziennych sytuacjach.

Pracuję w formie konsultacji psychologicznych. Korzystam z wiedzy psychologicznej oraz doświadczenia w pracy z ludźmi i zespołami. Ważne jest dla mnie spokojne tempo pracy, jasność i poczucie bezpieczeństwa w rozmowie.

Po spotkaniu otrzymujesz krótkie podsumowanie z najważniejszymi wnioskami i kierunkiem dalszych działań.

więcej O mnie

Zakres porad

  • Psychologia kliniczna
  • Poradnictwo psychologiczne
  • Psychologia kryzysu
  • Psychotraumatologia

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli
Dzieci

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychologiczna online

    200 zł

  • Konsultacja psychologiczna rodzice

    200 zł

Adres

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)

4 opinie

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • K

    Bardzo polecam. Dostałam konkretne wskazówki, jak zajmować się noworodkiem i jakie ćwiczenia sensoryczne wprowadzić u dwulatka. To rzeczy, które naprawdę można zastosować na co dzień i które działają.
    Po tych spotkaniach mam więcej spokoju i pewności w byciu mamą.

     • Konsultacja online Konsultacja psychologiczna online  • 

    mgr Paulina Kawka-Mirek

    Dziękuje miło usłyszeć takie słowa .


  • A

    Pani Paulina Kawka-Mirek to niezwykle profesjonalna i zaangażowana psycholog. Od pierwszego spotkania daje się odczuć jej życzliwość, empatię i autentyczne zainteresowanie drugim człowiekiem. Uważnie słucha, trafnie rozumie potrzeby i potrafi stworzyć atmosferę bezpieczeństwa oraz zaufania. Jest bardzo wspierająca i pomocna, a przy tym konkretna i fachowa w swoim podejściu. Z pełnym przekonaniem polecam współpracę z Panią Pauliną każdemu, kto szuka kompetentnej i serdecznej specjalistki.

     • W innym miejscu Inny  • 

    mgr Paulina Kawka-Mirek

    Bardzo dziękuję za zaufanie .


  • E

    Dobry psycholog polecam z calego serca . Moja ulubiona psycholożka

     • Konsultacja online Konsultacja psychologiczna online  • 

    mgr Paulina Kawka-Mirek

    Bardzo dziękuję za zaufanie .


  • M

    Bardzo chciałabym polecić niesamowitą pomoc, jaką oferuje magister Paulina Kawka-Mirek. Kiedy byłam w trudnym momencie swojego życia, jej profesjonalizm oraz ciepło i bezpieczna atmosfera pozwoliły mi otworzyć się bez lęku i spojrzeć na swoją sytuację z nową perspektywą. Dzięki spotkaniom z panią Pauliną nauczyłam się, jak stawiać kolejne kroki, na co zwracać uwagę i jak podejmować świadome decyzje. Gorąco polecam jej wizyty każdemu, kto poszukuje wsparcia – to osoba godna zaufania, która potrafi poprowadzić przez najtrudniejsze chwile.

     • Konsultacja online Konsultacja psychologiczna online  • 

    mgr Paulina Kawka-Mirek

    Bardzo dziękuję za zaufanie .


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

3 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Witam
Na starcie napiszę, że bardzo długo zwlekałem z tym czy napisać lub zadzwonić do kogoś o pomoc, znalazłem tą stronę i liczę na to, że po napisaniu mojego problemu, coś w końcu się zmieni i zostanę przekierowany do odpowiedniej osoby. W wielkim skrócie napiszę - Otóż jestem 21 latkiem, od najmłodszych lat pasjonowałem się grami komputerowymi, malowaniem, muzyką, były to główne moje cele w życiu aby się w tym właśnie kształcić i próbować którąś z tych pasji przerobić na pracę i zarabiać z tego jakieś pieniądze. Pod koniec 17 roku życia, zaczęły się imprezy, alkohol, zdarzyło się 2 razy wciągnąć przysłowiową "kreskę", zdarzało się również zapalić marihuane, doszło nawet do takiego momentu że na przestrzeni 1,5 może dwóch miesięcy nie było weekendu abym nie imprezował. Praktycznie moje życie opierało się na weekendowym imprezowaniu, a w przeciągu tych 3 lat spożywałem sporo alkoholu, oraz marihuany (2, 3 razy w ciągu miesiąca), lecz nigdy nie zdarzało się abym samemu używał alkoholu, zawsze to było w jakimś towarzystwie. Od pewnego czasu widzę że coś jest ze mną nie tak, nie widzę sensu życia, mam myśli samobójcze, lecz wiem, że nie jestem zdolny do tego, aby coś sobie zrobić, są to myśli na zasadzie "czy lepiej nie było by, jakbym zniknął z tego świata", ojciec który ma problem z alkoholem tylko dobija moje negatywne myśli, wszystkie pasje, marzenia gdzieś zniknęły, po prostu zniknęło coś we mnie, czuję się taki pusty w środku, nie widzę sensu życia oraz w realizowaniu się w czymkolwiek, miałem próby gdzie starałem się wrócić do swoich pasji, lecz zawsze kończyło się na tym, że nie widziałem sensu w tym co robię i finalnie kolejne próby wrócenia do tych pasji kończyły się porażką, blokuję mnie to okropnie przed spełnianiem się, do tego dochodzą jakieś dziwne lęki, od najmłodszych lat je miałem, lecz widzę jak teraz mi to przeszkadza w życiu, boję się przybywać samemu w tłumie ludzi, w galeriach handlowych, w zatłoczonych tramwajach, ale ten lęk znika kiedy jestem z jakimś znajomym, łatwo się stresuję jakąkolwiek czynnością, czy to muszę iść zrobić zakupy, czy nawet zamówić jedzenie w jakiejś restauracji, to zawsze przy tych czynnościach towarzyszy mi stres, który jest bardzo nie przyjemny, zdarza mi się samemu płakać po nocach w poduszkę, nagle przychodzi jakiś smutek, który powoduję płacz i mocne przygnębienie. To wszystko również blokuję mnie, aby poznać jakąś dziewczynę, mimo że słyszałem nie raz że jestem fajnym, przystojnym chłopakiem, to po prostu nie czuję się taki. Jestem na ogół nerwową osobą, która łatwo się denerwuję jak coś nie wychodzi, to również blokuję mnie przed spełnianiem się, nie chcę tak żyć, jest mi na prawdę ciężko, nie mam pojęcia co robić w tej sytuacji, proszę o pomoc.

Dobrze, że napisałeś. To wcale nie jest łatwe przyznać się do tego, co opisujesz.
Czytam Twój wpis i widać, jak dużo w Tobie napięcia, zmęczenia i takiej wewnętrznej pustki. To, że zniknęły pasje, sens, że pojawia się myśl „czy lepiej by było, gdybym zniknął” – to nie jest coś, co pojawia się bez powodu. To raczej sygnał, że coś w Tobie od dłuższego czasu jest przeciążone.
To też ważne, że mówisz o lęku. Ten stres przy zwykłych rzeczach, jak zakupy czy zamówienie jedzenia, to nie jest „taki charakter”. To jest układ nerwowy, który jest w ciągłej gotowości, jakby cały czas spodziewał się zagrożenia. Nic dziwnego, że wtedy trudno o spokój, relacje czy wracanie do pasji.
I jeszcze jedna rzecz. To, że próbowałeś wracać do swoich zainteresowań i „nie czułeś sensu”, nie oznacza, że je straciłeś. Raczej że jesteś w stanie, w którym odcięty jest dostęp do przyjemności. To się często pojawia przy długotrwałym napięciu i obniżonym nastroju.
Masz w sobie dużo świadomości. Widzisz, co się zmieniło, nazywasz to, szukasz wyjścia. To jest dobry punkt, nawet jeśli teraz tego tak nie czujesz.
Na ten moment nie chodzi o to, żeby „ogarnąć życie” czy wrócić do wszystkiego naraz.
Bardziej o to, żeby trochę zdjąć z siebie presję i wrócić do bardzo małych rzeczy.
Nie czekaj na chęć.
Zrób coś małego mimo jej braku.
Krótko, bez oceniania siebie.
I spróbuj się sobie przyjrzeć z trochę większą łagodnością.
Nie jak komuś, kto „zawalił”, tylko jak komuś, kto jest po prostu bardzo zmęczony.
To, co czujesz teraz, nie definiuje tego, kim jesteś.
To jest stan, przez który przechodzisz.

mgr Paulina Kawka-Mirek

Witam serdecznie,
czy długotrwałe przeżywanie przede wszystkim stanów emocyjnych typu smutek, złość, trwoga koniecznie automatycznie prowadzi do schorzeń psychicznych? Wydaje się, że nie skoro wielu np. filozofów pesymistycznych mogło takimi właśnie stanami się kierować, a mimo to nie być chorymi i się spełniać. Przecież w psychologii lub psychiatrii nie ma żadnego oficjalnego katalogu odgórnie ustalonych spisu emocji jako pożądanych bardziej lub mniej. Nie musi więc także m. in. dominować radość, optymizm, itp. aby uzyskać poziom zadowolenia egzystencjonalnego, gratyfikacji, itp. Nie istnieje reguła, która by to uznała za optymalne, najlepsze...

o bardzo ciekawe pytanie i masz rację w jednej rzeczy: nie ma katalogu „dobrych” i „złych” emocji, które z góry decydują o zdrowiu psychicznym.
Smutek, złość czy lęk same w sobie nie są patologiczne. Są naturalną częścią życia i pełnią ważne funkcje. Bez nich trudno byłoby reagować adekwatnie na rzeczywistość.
Kluczowe w psychologii nie jest to, jakie emocje dominują, tylko:
jak długo trwają
jak bardzo są nasilone
czy są elastyczne
i czy pozwalają funkcjonować w codziennym życiu
Można żyć refleksyjnie, nawet „pesymistycznie”, i nadal być osobą zdrową psychicznie. Wielu filozofów właśnie tak funkcjonowało. Różnica polega na tym, że ich sposób przeżywania nie odbierał im sprawczości ani kontaktu ze światem.
Problem zaczyna się wtedy, gdy emocje przestają być odpowiedzią na sytuację, a zaczynają „zamykać” człowieka:
utrudniają działanie
zawężają myślenie
odbierają możliwość regulacji
Czyli nie chodzi o to, żeby dominowała radość, tylko o pewną równowagę i zdolność do przechodzenia między stanami.
Można powiedzieć prosto: zdrowie psychiczne to nie jest „bycie pozytywnym”, tylko zdolność do przeżywania różnych emocji bez utraty siebie i swojego życia

mgr Paulina Kawka-Mirek
Zobacz wszystkie odpowiedzi

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania