Kolejowa 45, 01-210 Warszawa
„On po prostu nie lubi leżeć na brzuszku.”
„Wyrośnie z tego.”
„To mały leniuszek.”
A jeśli to nie charakter, tylko sygnał, że coś jest dla niego po prostu za trudne?
Niemowlę nie zawsze płacze na brzuchu dlatego, że „nie lubi tej pozycji”. Dla części dzieci utrzymanie główki, podparcie na przedramionach i uniesienie tułowia może być dużym wysiłkiem.
Jedną z możliwych przyczyn jest obniżone napięcie mięśniowe, ale podobne objawy mogą mieć również inne podłoże. Dlatego warto obserwować nie tylko sam płacz, ale przede wszystkim jakość ruchu i sposób, w jaki dziecko radzi sobie z pozycją.
Co powinno zwrócić Twoją uwagę?
- Maluch bardzo szybko się męczy i zaczyna płakać po kilkunastu sekundach na brzuchu.
- Ma trudność z utrzymaniem główki lub szybko ją opuszcza.
- Rączki uciekają na boki lub do tyłu zamiast pomagać w stabilnym podparciu.
- Główka jest często kierowana w jedną stronę.
- Dziecko wydaje się bardzo „wiotkie” podczas podnoszenia lub noszenia.
- Szybko się męczy również podczas karmienia.
Nie oznacza to od razu, że z dzieckiem dzieje się coś niepokojącego.
Ale jeśli masz wrażenie, że rozwój ruchowy Twojego malucha nie przebiega tak, jak powinien, nie warto czekać, aż „samo przejdzie”.
Wczesna konsultacja fizjoterapeutyczna pozwala ocenić napięcie mięśniowe, symetrię oraz sposób, w jaki dziecko organizuje swój ruch. Rodzic może również otrzymać proste wskazówki dotyczące noszenia, układania i zabawy, które można bezpiecznie wykorzystać na co dzień.
Jeśli coś Cię niepokoi — lepiej sprawdzić niż zastanawiać się, czy „jeszcze wyrośnie”.
27/09/2026