Adresy (2)

ul. Łokietka 32-33, lok.42, Gorzów Wielkopolski
Gabinet Psychologiczny mgr Marta Jaszkul

Najbliższy termin:

Pokaż kalendarz
Przyjmuję: dorosłych
95 711.....

Konsultacja psychologiczna • 100 zł

Psychoterapia • 100 zł


Dekerta 1, Gorzów Wielkopolski
Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki Sp. z o.o.

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Brak informacji o usługach i ich cenach

Moje doświadczenie

O mnie

Jestem psychologiem, psychoterapeutą i trenerem. Szukasz nowej drogi do zmiany i rozwoju, chcesz lepiej rozumieć siebie, dążysz do spokoju i równowagi...

Zobacz pełen opis


Zdjęcia


Usługi i ceny

Popularne usługi

Konsultacja psychologiczna


ul. Łokietka 32-33, lok.42, Gorzów Wielkopolski

100 zł

Gabinet Psychologiczny mgr Marta Jaszkul

Pozostałe usługi

Psychoterapia


ul. Łokietka 32-33, lok.42, Gorzów Wielkopolski

100 zł

Gabinet Psychologiczny mgr Marta Jaszkul

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
3 opinie

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
B
Użytkownik zweryfikowany
Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl Lokalizacja: Gabinet Psychologiczny mgr Marta Jaszkul psychoterapia indywidualna

Cudowna, pomocna, empatyczna, początki terapii ale wiem, ze z takim psychologiem można wyjść na prostą. Polecam


A
Użytkownik zweryfikowany
Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl Lokalizacja: Gabinet Psychologiczny mgr Marta Jaszkul konsultacja psychologiczna

Pani doktor dość szybko dochodziła do problemu jaki mnie dopadł. Rozmowa była jak pierwszy raz rzeczowa i owocna Napewno zapisze się na kolejne wizyty.


E
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Gabinet Psychologiczny mgr Marta Jaszkul konsultacja psychologiczna

Jestem bardzo zadowolona. Pani Marta to bardzo sympatyczna, otwarta osoba. Skrupulatnie słucha, próbuje się wczuć w moje problemy. Wyrozumiała i wrażliwa. Serdecznie polecam.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

9 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl


  • Witam serdecznie
    Chciałbym zasięgnąć porady gdzie się leczyć i w jaki sposób.
    Zacznę od początku. Jestem facetem raczej uczuciowym i emocjonalnym ze słabą psychiką, na którą miał wpływ zdarzeń z dzieciństwa (rozwód rodziców z winy ojca alkoholika, który dodatkowo był zazdrosny i zaborczy, przyłapanie dawnej ukochanej z innym w łóżku, ciągła krytyka rodziców, czasami rówieśników). Od ponad 8 lat jestem w związku z cudowną kobietą, którą bardzo kocham. Mamy 2 dzieci i do tej pory było wszystko idealnie ale niestety coś się zaczęło psuć i w tej chwili jestem w sytuacji kiedy żona daje mi ultimatum, albo zacznę się leczyć i wracamy do poprzedniego życia albo mam zniknąć. Zaczęło się psuć wszystko przez moją zazdrość. Zawsze byłem o żonę zazdrosny, ona to wiedziała ale niestety ostatnio miałem ogromne problemy emocjonalne. Jakiś czas temu żona zmieniła pracę i się zaczęło. Ja zacząłem odbierać sygnały ze strony żony, które mi z dnia na dzień dawały powody do zazdrości. Zaczęła się lepiej ubierać, malować generalnie zaczęła bardziej dbać o siebie i swój wizerunek do tego co raz częściej musiała zostawać dłużej w pracy bo klienci itp.. Był też okres kiedy przychodziła do domu dziwnie zamyślona i nieobecna co tłumaczyła mi później przy kłótniach że to z powodu pracy itd. Zaczęły się wyjścia firmowe z częstotliwością 1 w miesiącu gdzie wcześniej było to 1 wyjście w ciągu roku. A we mnie cały czas rosły podejrzenia, że żona może mieć z kimś romans. Zacząłem być na tyle podejrzliwy, że zacząłem sprawdzać żonie telefony, maile a nawet mam na sumieniu to że podczas jednej imprezy pojechałem żeby ją sprawdzić (niczego złego nie zauważyłem ale było to ognisko u dyrektora na jego działce). Ja nie potrafiłem zbytnio sobie z tym poradzić bo nie chciałem pokazywać żonie swojej zazdrości ale moje zachowanie się faktycznie zmieniło i zaczęły się kłótnie. O wszystkim żonie powiedziałem, że ją sprawdzam, że ją wtedy śledziłem i że mam wątpliwości co do jej wierności. Żona przysięgała mi, że wszystko jest ok i nie ma nikogo i nigdy nie było w jej życiu poza mną i nie wyobraża sobie że mogła by mnie zdradzić lub mieć z kimś romans. Ale ja nie potrafię jej uwierzyć i niestety mamy ogromny problem a mi naprawdę zależy żeby utrzymać nasz związek. Niestety mam też na sumieniu zachowania, które odsunęły moją żonę ode mnie. Miewałem takie stany bezsilności psychicznej że miałem myśli samobójcze o których żona również wie, przy kłótniach potrafiłem wyjść bez słowa z domu i chodzić gdzieś żeby wszystko sobie jakoś przemyśleć bo to mi pomagało się uspokoić a dla żony to było coś nie do zaakceptowania, ostatnie sytuacje w których faktycznie przesadzałem to rzucanie telefonem o ziemie, kopanie w ścianę, zdejmowanie obrączki i oddawanie jej żonie. W tej chwili próbuje jakoś sobie poradzić i zaufać w zapewnienia żony ale dla niej jeśli jeszcze raz dojdzie do takiej sytuacji to jest definitywnie koniec i kropka a ja boje się że nie poradzę sobie w sytuacji kryzysowej i znowu zrobię coś głupiego. Dodam tylko że nigdy nie skrzywdziłem żony fizycznie, nawet jej nie ubliżałem jak np. mój ojciec matce używając wulgaryzmów. Proszę o poradę co mam robić? Czy iść do psychologa, psychiatry? Indywidualnie czy lepiej z żoną, bo ona jest gotowa pójść ze mną bo też chce ratować nasz związek. Z góry dziękuje i pozdrawiam

    Witam, należy niezwłocznie udać się do specjalisty. Najlepiej razem, w terapii pary u psychoterapeuty- zwłaszcza, gdy żona wyraziła chęć ratowania związku. Chorobliwa zazdrość jest nie tylko męcząca dla obu stron, może skutecznie zniszczyć związek, bywa nawet powodem tragedii. Chorobliwość tego uczucia ma związek z lękiem i potrzebą kontroli, a nie z realnym działaniem partnera. Najczęściej taka zazdrość jest jedynie objawem głębszych problemów, psychoterapeuta po konsultacji pomoże postawić pierwsze hipotezy, co jest jej podłożem i zaproponować dalsze działania. Podjęcie wspólnej pracy umożliwia budowanie związku na nowych, zdrowszych zasadach. Można również skorzystać z konsultacji psychiatrycznej, zwłaszcza, jeśli aktualnie emocje są gwałtowne, zmienne i dezorganizują codzienne funkcjonowanie. Konsultacja u psychiatry jest konieczna w przypadku myśli samobójczych. Pozdrawiam.

    mgr Marta Jaszkul

  • Odkąd pamiętam zawsze miałam problem z nawiązywaniem znajomości. Dodatkowo w gimnazjum przeszłam przez dość poważny kryzys, który niestety został przez moich rodziców zlekceważony pomimo moich otwartych próśb o zapisanie mnie do lekarza, na terapię, zrobienia z tym czegokolwiek. Na swój dziwaczny sposób wyszłam z tego obronną ręką, ale w porównaniu do innych ludzi czuję się jak emocjonalna wydmuszka. Mimo wszystko nie jestem ani złą osobą, ani nieśmiałą- daję z siebie swoje żałosne wszystko żeby nie być kolejną zakałą a jednak moje kontakty z ludźmi w każdym nowym środowisku rozwijają się zawsze na jeden z dwóch sposobów. Osoby starsze ode mnie często uważają mnie za kogoś aroganckiego i skreślają na starcie. W grupie rówieśniczej na początku mam świetne kontaky na płaszczyźnie koleżeńskiej, mam "szacun" za stoicyzm i rzekomą "powagę", zostaję posadzona na stołku przewodniczącego a do pierwszej letniej sesji niektórzy zaczynają się ze strachu jąkać gdy podchodzę by zacząć luźną rozmowę. Reszta po prostu mnie ignoruje. Nie widzę żadnej logicznej przyczyny tego zjawiska. W tym roku miałam przygodę z narkotykami, które chyba w jakiś sposób podburzyły moją blokadę emocjonalną. Przez pewien czas czułam się świetnie. Ale coraz bardziej dobija mnie poczucie odosobnienia. Nie wiem już czy tańczę do gry mojej czy moich rodziców i mam wrażenie, jakbym wróciła się do gimnazjum. Łącznie z myślami samobójczymi. Nie wiem czy powinnam zgłosić się do specjalisty- czy to są jakieś zaburzenia, czy tylko moja osobowość? A jeśli już to mam okropne problemy z rozmową o osobistych rzeczach przez co bardzo rzadko chodzę do lekarzy. Nie mam pojęcia co ze sobą zrobić, będę wdzięczna za każdą radę. Z góry dziękuję.

    Witam. Tak naprawdę to niewiele informacji. Nie wiem ile właściwie masz lat, jak radziłaś sobie do tej pory z trudnościami. Sam opis to zbyt mało by określić źródło problemów w relacjach, warto byłoby spróbować psychoterapii, wtedy można pracować nad tym na bieżąco. Niekiedy osoby, którym trudno zaufać i otworzyć się przed ludźmi budują mur wokół siebie i w rezultacie czują się samotne. Psychoterapeuta pomaga rozpoznać, jakie z naszych zachowań mogą przyczyniać się do tworzenia barier, dodatkowo w psychoterapii można odkrywać swoje mocne strony, które czasem jeśli sami dostrzeżemy, otoczenie też zaczyna zauważać. Terapia jest po prostu szczególnym rodzajem rozmowy, często sam kontakt z terapeutą uczy zaufania i otwartości, w takim tempie i w takim stopniu, w jakim potrzebuje tego klient.
    Mam wrażenie, że jesteś zagubiona i nie zawsze rozumiesz, co czujesz i dlaczego. Nie wolno lekceważyć myśli samobójczych czy eksperymentów z narkotykami, wskazują zawsze na problemy w konstruktywnym radzeniu sobie. Do psychiatry nie trzeba skierowania, warto pójść po prostu na konsultację. Jeśli zaś chodzi o psychoterapię, wielu terapeutów pracuje i z osobami dorosłymi i z młodzieżą, w przypadku osób niepełnoletnich wymagana jest po prostu zgoda rodzica. Pozdrawiam.

    mgr Marta Jaszkul

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Moje doświadczenie

O mnie

Jestem psychologiem, psychoterapeutą i trenerem. Szukasz nowej drogi do zmiany i rozwoju, chcesz lepiej rozumieć siebie, dążysz do spokoju i równowagi...

Zobacz pełen opis


Specjalizacje

  • Psychoterapia
  • Psychoterapia

Zdjęcia


Profile społecznościowe