Marcin Kotzbach

Ginekolog

101 opinii +dodaj

Poproś o kalendarz wizyt
  • Specjalizacja

    Lekarz Marcin Kotzbach to jeden z 153 lekarzy o specjalizacji ginekolog w miejscowości Bydgoszcz na ZnanyLekarz.pl

  • Popularność

    Miesięcznie lekarzy o tej specjalizacji w Twojej miejscowości poszukuje 1300 osób

  • Dostępność

    Lekarz Marcin Kotzbach przyjmuje w jednym gabinecie

  • Kontakt

    Ten ginekolog nie uruchomił zapisów online ani usługi telerejestracji na Znanylekarz.pl.

Adresy i cenniki

  • Gabinet Ginekologiczny

    Gajowa 17
    Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie

    Dane kontaktowe

    173
    pacjentów odwiedziło ten profil przez ostanie 30 dni

    Jesteś tym lekarzem?
    Skontaktuj się z nami

    Ten lekarz nie umawia jeszcze wizyty przez Internet na ZnanyLekarz.pl

    Zostaw swojego e-maila, a poinformujemy Cię kiedy będziesz mógł się umawiać online u tego lekarza.

Podobni lekarze, do których możesz umówić wizytę

Opinie pacjentów

  • bardzo dobry

    Jestem nową pacjentką pana doktora.Już od samego początku wywarł na mnie niesamowite wrażenie ( Chodzę na wizyty na NFZ) mam policystyczne jajniki,lekarz wykonał USG na którym stwierdził moją chorobę.Wykonał wymaz z którym nie spotkałam się jeszcze nigdzie indziej.Pierwszy raz ktoś był tak delikatny,przy pobieraniu cytologi!Niesamowity lekarz oraz ciepły człowiek.Nie planuje obecnie dzieci,i nigdy ich mieć nie będę raczej chciała.Ale gdyby mi się kiedyś jednak odmieniło to bardzo bym chciała żeby właśnie ten lekarz poprowadził moją ciąże.I gdy nawet skończą się limity na NFZ przyjdę na prywatną wizytę.Już nie długo czeka mnie u niego USG piersi,i to wszystko na NFZ,żaden inny lekarz nie jest tak kompetentny jak pan doktor Kotzbah ! Polecam go z czystym sumieniem.

  • bardzo dobry

    Chodzę do Pana dr Marcina Kotzbacha od około 2 lat. Nie mogłam zajść w ciążę. Mąż miał słabe plemniki, ja zaburzenia owulacji i wysokie TSH. Pan dr rozpoczął leczenie od razu mnie i męża. Co miesiąc miałam dokładnie sprawdzany wzrost pęcherzyka w jajniku. Musiałam stosować lek przez 5 dni plus Euthyrox na niedoczynnośc tarczycy oraz miałam wykonane HSG w szpitalu. Chodziłam na NFZ i generalnie wchodziłam w miarę punktualnie. Rzadko zdarzały się dłuższe opóźnienia. Miałam również wykonane usg piersi. Pan dr znalazł małą torbiel, która na szczęście po kilku miesiącach znikła. Nadal jednak mam okresowe badanie usg piersi. Po około pół roku zdecydowaliśmy się na inseminację. Udało się za drugim razem. W 15 tygodniu ciąży znałam płeć dziecka. Wszystko było widać na dużym monitorze. Pan dr wszystko nam cierpliwie tłumaczył. Po 30 tygodniu miałam wykonywane również badanie KTG,NST. Polecam Pana doktora jako solidnego lekarza. Anna

  • słaby

    Byłam u doktora a ul. Chodkiewicza, duże opóźnienie (ok. 1 godziny), pacjentki poumawiane co 10 min. Jedyne czym mnie zaskoczył pozytywnie to to, że sam pobiera wymaz (nie mylić z cytologią) i ogląda florę pod mikroskopem. Gdy okazało się, że jestem w ciąży od razu powiedział, że nie może jej prowadzić, bo nie ma limitów i NFZ mu nie zapłaci. Ale to przynajmniej było szczere. To co mnie przeraziło to bardzo słaby sprzęt usg (a znam się na tym), jestem przerażona. Nie mam żalu, że doktor nie ma limitów, ale za to, że zgodził się pracować na sprzęcie, na którym nie a szans na wykrycie żadnej choroby, ani u matki ani u dziecka we wczesnym stadium. Uważam to za brak odpowiedzialności. Moja wizyta trwała może 7 min.

  • bardzo dobry

    Po 2 poronieniach, trafiliśmy do Pana Doktora. Nigdy nie wybrałabym innego lekarza, ponieważ to właśnie on doprowadził nas do 3 ciąży i szczęśliwego rozwiązania. Przyjmował zawsze kiedy coś się działo, potrafił pomóc przez telefon, działał natychmiastowo kiedy cokolwiek budziło jego niepokój. Przez całą ciąże czuliśmy się bezpiecznie. Polecam wszystkim, którzy chcą zostać rodzicami.

  • słaby

    Powiem szczerze,że mam mieszane odczucia co do Pana doktora. Odbyłam u niego swoją pierwszą wizytę ginekologiczną i z początku byłam bardzo zadowolona. Zero skrępowania, przyjemna, sympatyczna atmosfera... Niestety do czasu. Pan doktor na badaniu USG wykrył jak nazwał "coś". Widziałam to na ekranie i szczerze mówiąc przeraziłam się. Powiedziałam mu,że wydaję mi się,że mam też jakąś infekcje i być może to grzybica i czy coś z tym zrobimy. Zapisał mi Nystatynę oraz tabletki antykoncepcyjne na złagodzenie bóli miesiączkowych. Powiedział ,że widzimy się za miesiąc i zrobi mi cytologię. Muszę przyznać,że Nystatyna w ogóle nie pomogła i zostałam z problemem. Pojechałam po miesiącu na kolejną wizytę tak jak Pan doktor kazał no i bardzo się rozczarowałam, zapytał tylko jak się czuję po środkach antykoncepcyjnych, wypisał receptę na kolejne opakowania i grzecznie spławił. Tak było przy następnej wizycie po 3 miesiącach. Pan doktor może i jest przesympatyczny i atmosfera w jego gabinecie jest bardzo komfortowa dla pacjentek, ale wydaję mi się,że jest mało profesjonalny. Z tego co się orientuję, KAŻDY lekarz ginekolog przed zapisaniem pacjentce jakichkolwiek środków hormonalnych powinien zrobić jej komplet badań a nie zapisywać środki hormonalne w ciemno! Postanowiłam,że odbędę u niego jeszcze jedną wizytę i zobaczę czy Pan doktor w końcu zajmę się mną czy znów brzydko mówiąc spławi, jeśli tak, to zmieniam lekarza.

  • bardzo dobry

    Jestem pacjentką dr Marcina Kotzbacha od 5 lat. Zgłosiłam się do niego gdyż nie mogłam zajść w ciążę. Mąż miał słabe plemniki. Miałam wykonaną inseminację 2 x u innego lekarza. Nie udało się. Zaproponowano mi in vitro. Nie stać nas na ten zabieg. Wtedy znajoma poleciła mi dr Kotzbacha. Po wykonaniu niezbędnych badań doktor wykonał inseminacje. Udało się za 3 razem. Urodziłam zdrowego chłopca. Wiele wizyt było bezpłatnych. Lekarz cierpliwie odpowiadał na moje pytania. Ciąża przebiegła prawidłowo. Ostatnio jak byłam na wizycie kontrolnej bezpłatnie wykonał mi usg piersi i wykrył guzka. Na szczęście biopsja wyszła prawidłowa. Polecam dr jako dobrego lekarza.

  • słaby

    Lekarz na pierwszej wizycie zrobił bardzo dobre wrażenie, natomiast na kolejnych musiałam na okrągło tłumaczyć moje dolegliwości na każdej wizycie, dr nawet nie zajrzał w kartotkę, a usg trwało miże kilka sekund-tempo ekspresowe. Mając torbiel zapisał tabletki ktore nie pomagaly torbiel byla coraz wieksza- słowa dr "spokojnie jest czas"- po konsultacji z innymi lekarzami natychmiast dostalam skierowanie do szpitala na operacje. Wniosek jeden -co by bylo gdyby nie inny lepszy lekarz??? I wiem jedno nie polecam tego lekarza-głównie nastawiony na pieniądze a nie prawidlową diagnozę!

  • neutralny

    Doktora znam z czasów, kiedy przyjmował w gabinecie na Gajowej. Po kilkuletnim "leczeniu" przez Panią Kaźmierczak w Bizielu trafiłam do Kotzbacha. Od razu wzbudził we mnie zaufanie twierdząc, że mi pomoże. Na poczekaniu kazał odstawić tabletki antykoncepcyjne co Pani Kaźmierczak przepisywała mi hurtem. Przepisał mi antybiotyki na 3 miesiące leczenia. Zrobił USG i cytologię. Po kolejnej wizycie zapytał się czy planuję ciążę. Powiedział, że moje dolegliwości ustaną po pierwszym dziecku. Na następną wizytę miałam przyjść po zajściu- UWAGA! w ciążę!!!!! Nie posłuchałam doktora. Moje dolegliwości minęły po zmianie pracy na mniej stresującą. Po pół roku zdecydowałam się na dziecko. Staraliśmy się przez 2 lata. Przez ten czas żadnego telefonu od Pana Kotzbacha. Czyżby dlatego, że byłam pacjentką na NFZ? Kiedy test pokazał dwie kreski umówiłam się na wizytę. Doktor zmienił gabinet. Przestronny i chyba dobrze wyposażony w sprzęt. Kiedy przyszłam na wizytę w ogóle mnie nie poznał. Założył mi nową kartę mimo, że poinformowałam go o tym, że byłam jego pacjentką. Nie raczył nawet odnaleźć starej karty ani nie dowiadywał się czy wcześniej miałam jakieś problemy zdrowotne. Zrobił mi badania i potwierdził ciążę. Niestety ciąża była bardzo wczesna, więc kazał przyjść za 1.5 miesiąca. Żadnych instrukcji, zaleceń ze strony lekarza. Miałam wrażenie jakby chciał powiedzieć, że mam w brzuchu jeszcze galaretkę a to nie jest jeszcze dziecko, więc po co się rozwodzić. Na kolejnej wizycie już dostałam wybór albo prywatne prowadzenie ciąży (fundusze się niby skończyły), albo inny lekarz. Zostałam tylko dlatego, że z ciążą było wszytko w porządku, a ja chodziłam do pracy i trudno mi było jeszcze szukać innego lekarza. W 14 tygodniu trafiłam do szpitala z podejrzeniem poronienia. Na szczęście wszystko jest ok. Mówiłam już wcześniej doktorowi, że pracuję po 12 godzin w szkodliwych warunkach również w nocy. Pan doktor się zdziwił, że byłam w szpitalu, ale wrażenia to na nim nie zrobiło. Kazał przyjść za kilka dni po L4. Planuję zmianę lekarza. Kotzbach gubi karty pacjentek. W rozmowie telefonicznej nie kojarzy swoich pacjentek. Niby mówi, że mogę do niego zawsze zadzwonić, ale... . Zapomina o zleceniu badań. W 20 tygodniu miałam robione dopiero badania płodu a wcześniej żadne inne!!!! Dostałam skierowanie, bo pan doktor nie chciał się przyznać, że zapomniał. Pani robiąca mi USG zresztą Pani w rejestracji szpitalnej też zdziwiły się dlaczego tak późno. Co miałam odpowiedzieć? Może, że za późno się o nie upomniałam? O wszystkim na temat ciąży dowiaduję się z internetu albo czasopism. To powinno być zadaniem raczej mojego lekarza. Wszystkie znajome po 20 tygodniu znają płeć dziecka, a ja nawet nie mogę nawet wyprawki kupić. Pan doktor sprawia wrażenie jakby bał się mówić. Nie mówi nic o żywieniu w ciąży. Chociażby czego unikać na początku, kiedy popełniamy błędy. Nie wspomina czy mogę współżyć normalnie czy nie. Jakby bał albo wstydził się rozmawiać na takie tematy. Wizyta u Pana Marcina trwa krótko max. 10 minut. Prowadzi się z Doktorem raczej monolog. Jak się panu doktorowi zdarzy nie przyjść na wizytę to nie raczy zadzwonić do pacjentek i poinformować ich o tym. Już raz stałam pod zamkniętym gabinetem. To są drobnostki, ale ważne. Pacjentka powinna czuć, że lekarz jej pomoże w każdej sytuacji. Ja tego u Pana Kotzbacha nie znalazłam.

  • bardzo dobry

    Jestem bardzo zadowolona z wizyt u doktor Kotzbacha. Zawsze mozna liczyc na odpowiedz wrazie pytan (mail, telefon, sms) . Niedawno stwierdzono u mnie ciązę obumarła. Bardzo byłam tym zmartwiona lecz doktor wyjaśnił mi pare istotnych rzeczy na ten temat i zapewniał mnie że wszystko dobrze sie ułoży , żebym sie nie poddawała.Jeśli chodzi o wizyty prywatne to musze powiedziec że bardzo mało kosztują . Takich lekarzy powinno być więcej. Gorąco polecam!

  • bardzo dobry

    Potrafi przekonać, że wizyta u ginekologa to nic strasznego. Jestem jego pacjentką od 3 lat i myślę, że tak zostanie. Zawsze konkretny, solidny i sumienny. Tak jak ktoś już tu pisał - zawsze można liczyć na jego radę mailowo bądź telefonicznie. Co do cennika to jak na bydgoski rynek nie kasuje dużo.

Lekarz, do którego umówisz się na wizytę online