Adres

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem

Poproś o kalendarz wizyt

Oznaczanie pyłków w powietrzu (wyniki umieszczane w internecie)

Testy skórne

Badania diagnostyczne +1 więcej

Odczulanie

Moje doświadczenie

O mnie

Stosuję udoskonalone metody leczenia, wprowadzając jako podstawową zasadę zalecenia światowych i europejskich organizacji alergologicznych (kontrolowa...

Zobacz pełen opis


Usługi i ceny

Oznaczanie pyłków w powietrzu (wyniki umieszczane w internecie)


Kopernika 67/69, Łodź

Brak informacji o cenie

NZOZ Centrum Alergologii prof. Krzysztof Buczyłko


Testy skórne


Kopernika 67/69, Łodź

Brak informacji o cenie

NZOZ Centrum Alergologii prof. Krzysztof Buczyłko


Badania diagnostyczne


Kopernika 67/69, Łodź

Brak informacji o cenie

NZOZ Centrum Alergologii prof. Krzysztof Buczyłko


Odczulanie


Kopernika 67/69, Łodź

Brak informacji o cenie

NZOZ Centrum Alergologii prof. Krzysztof Buczyłko

Opinie od pacjentów

3.5

Ogólna ocena
32 opinie

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
E
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: NZOZ Centrum Alergologii prof. Krzysztof Buczyłko

Jestem mamą dwóch alergików. Jeden ma stwierdzoną alergię przez profesora Buczyłko od 6 m-ca życia, drugi od 7 m-ca życia. Dzięki trafnej diagnozie i zastosowaniu się do zaleceń profesora, starszy alergik (obecnie 4 lata, 4 m-ce) części pierwotnych alergii już nie ma. Drugi alergik dalej walczy. Nie dajcie sobie wmówić, że niemowlakom nie robi się testów. Robi się, pokazują alergie, ale potrzebny jest dobry lekarz, który wie, jakie testy zlecić. Prof. Buczyłko niewątpliwie takim mądrym lekarzem jest. Polecam! Mama Krzysia i Olgi.


M
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: NZOZ Centrum Alergologii prof. Krzysztof Buczyłko

Leczenie w Centrum Alergologii początkowo nie było dla nas proste. Podjęliśmy je bez większej nadziei, gdyż po ponad 1,5 roku nieefektownych prób leczenia syna zwyczajnie nie wierzyliśmy, że można zrobić coś więcej. Taka terapia nie jest łatwa dla rodziców, bo wymaga niesamowitej konsekwencji i determinacji. Trzeba porzucić wszystkie dotychczasowe założenia pt. ”To nie uczula mojego dziecka” i cierpliwie szukać przyczyny. Profesor otwarcie mówi, że nie wyleczy dziecka żadnym lekiem, bo jego zadaniem jest znalezienie przyczyny, a nie leczenie objawów. I jest to zdanie, które cały czas trzeba sobie przypominać. Tylko drugi rodzic alergika zrozumie jak frustrujące jest dla matki czy ojca ciągłe drapanie się/wysypka dziecka. Każdy oczekuje natychmiastowego rozwiązania, najlepiej w postaci leku, który szybko sprawi, że życie małego człowieka będzie w końcu normalne. Bo ciągły płacz, świąd, ból rozdrapanej do krwi skóry nie jest normalny, choć jest codziennością takich rodzin jak nasza. Nie mając nic do stracenia sumiennie korzystaliśmy z narzędzi, które zapewniał nam Pan Profesor: testy płatkowe, FABER, testy prick by prick, ciągłe rozpoczynanie rozszerzania diety na nowo, bo gdzieś musi być błąd skoro obecne postępowanie nie skutkuje. Leczenie zostało całkowicie oparte o analizę diety i potencjalnych alergenów w otoczeniu. Nie obejmowało farmakoterapii. Krokiem milowym był dla nas test FABER. Dzięki niemu dowiedzieliśmy się, że są pokarmy, które w innych testach wyszły ujemnie, a jednak uczulają syna. Bardzo ważne jest wykonywanie różnych rodzajów testów, gdyż jak było w naszym przypadku, wyniki mogą się różnić. To za co jesteśmy najbardziej wdzięczni Panu Profesorowi to elastyczność w leczeniu i dostosowywanie go do potrzeb naszego dziecka, a nie opieranie terapii o utarty od lat schemat, bo przecież u większości osób zdaje egzamin. Po wielu próbach dotarliśmy do momentu, w którym nie ma świądu i skóra jest w wyśmienitej kondycji. Możemy obecnie spokojnie podejmować próby rozszerzania diety, bo mamy nasz tzw. punkt wyjścia (reakcja u syna pojawia się po kilku dniach lub dopiero po spożyciu większej ilości produktu, dlatego taki punkt odniesienia był dla nas bardzo istotny). Nie oznacza to oczywiście, że Pan Profesor wyleczył nas z alergii i teraz możemy jeść wszystko. Dzięki Panu Profesorowi nie stosujemy żadnych leków, emolientów, dziecko nie drapie się i ma piękną skórę. Obecnie udało nam się poszerzyć dietę o 5 produktów, ale wierzymy, że to dopiero początek;)


Ż
Użytkownik zweryfikowany

leczę swoja córkę u prof. od 2 lat z funduszu, za każdym razem jestem kierowana w ramach nfz na testy skórne, płatkowe. Wystąpiło uczulenie po maści, zapisałam córkę na wizytę, od razu skierował nas profesor na testy, i dopytywał czy chciałabym jeszcze dodatkowe testy. wizyty konkretne, w miłej atmosferze, serdecznie polecam


S
Użytkownik zweryfikowany

Kilka lat temu trafiłam z mamą do dr Buczyłki, Byłyśmy na kilku spotkaniach, wydałyśmy naprawdę sporo pieniędzy, bo wizyty do najtańszych nie należą, a rozpoznanie mojej alergii nie posunęło się nawet o 1%.... Na wizytach był opryskliwy i niemiły. Po każdej wizycie kazał unikać jednego składnika spożywczego i zapisywać czy występowała alergia. Po tygodniu wizyta się powtarzała i to samo, za drugim razem kazał wyeliminować pomidory i znowu przyjść po tygodniu. Powiedziałam, że pomidorów akurat w ogóle nie jadam bo nie lubię, tak samo pomidorowej i że może coś innego. Wtedy na nas nakrzyczał, że to on jest lekarzem i każe unikać pomidorów. No pewnie, produktów spożywczych jest tyle, że przez kilka lat mogłybyśmy chodzić i płacić mu co tydzień...Po kilku niemiłych wizytach, zrezygnowałyśmy. Efekt spotkań z dr Buczyłko taki, że po kilku latach, od nowa sama szukam pomocy i od nowa robie testy alergologiczne.


E
Użytkownik zweryfikowany

Polecam, bardzo dobry specjalista. Kiedyś spotkałam go przypadkiem na sympozjum naukowym i zaskoczył mnie nowoczesnymi opiniami na temat alergii, które miał pewnie dzięki doniesieniom z zagranicy. Pewnie w domu cały czas szuka nowych wiadomości ze świata. Wiem, że dla ludzi, którzy mało się znają na tym zagadnieniu stwierdzenie, że testy nie wykazują alegrgii, ale alergia jednak jest, wydaje się głupie. Tym czasem alergia ma też postać nietolerancji, której niestety żadne testy nie pokazują, ale objawy męczą nas te same. Z tąd też pan profesor w takich wypadkach zaleca spisywanie co się zjadło. Stara się wnikliwie i dokładnie wystawić diagnozę.


K
Użytkownik zweryfikowany

Zdecydowanie odradzam! moje dziecko jest alergikiem, leczyliśmy się w poradni przyszpitalnej ale długie kolejki, zmiany lekarzy i postanowiliśmy znaleźć innego lekarza, tym bardziej, że dziecko choruje także na inną rzadko spotykaną chorobę szukaliśmy dobrego specjalisty. Trafiliśmy do profesora. Jednak rozczarowaliśmy się gdyż Pan doktor zbywał nas na każdej wizycie oczywiście w kulturalny sposób.
Na ostatniej wizycie tuż przed sezonem dał jedno opakowanie leku przeciwalergicznego. Na pytanie moje czy ma mi to wystarczyć na cały sezon pylenia trawy usłyszałam, że powinnam z dzieckiem pójść jednak tam gdzie się leczył pierwotnie.


T
Użytkownik zweryfikowany

Mieliśmy okazję trafić do Pana Profesora z naszym sześciomiesięcznym synkiem, który od dłuższego czasu miał bardzo czerwone wypieki na policzkach, oraz zmiany na skórze rąk i nóg.
Podczas pierwszej wizyty zaskoczyło mnie miło podejście Profesora do problemu z jakim się pojawiliśmy. Mianowicie informacja, że tego typu schorzenie (potocznie zwane alergią) leczy się bez stosowania żadnych leków odczulających i maści, tylko metodą eliminacji produktów które tą przypadłość wywołują . Po wykonaniu testów na podstawowe pokarmy które spożywa moja żona (dziecko jest karmione tylko piersią, na co również zwrócił uwagę Profesor ) otrzymaliśmy tabelkę z wykazem produktów które należy bezwzględnie wyeliminować z diety.
Podczas kolejnej wizyty po około miesiącu czasu wspólnie cieszyliśmy się ogromnym sukcesem , ponieważ nasz synek nie ma żadnych śladów alergii ani na policzkach, ani na skórze.
Bez cukrowania nikomu bardzo polecam tego specjalistę wszystkim którzy wiedzą co to znaczy choroba przewlekła i leczenie , a nie tylko przepisywanie kolejnych leków które nie pomagają w leczeniu schorzenia, tylko doraźnie zapobiegają jego objawom, rozwalając przy tym trzustkę, wątrobę i żołądek.


M
Użytkownik zweryfikowany

Skutki leczenia alergii mogę opisać jako rewelacyjne. Od lat jestem uczulony na "trawy i drzewa" i co roku od kwietnia do października przeżywałem katusze. W zeszłym roku podjąłem odczulanie i... jakość i komfort mojego życia zmieniły się spektakularnie. Czuję, że żyję, swobodnie oddycham, katar jest rzadkością, odczuwam w pełni smaki wiosennych warzyw, owoców oraz w ogóle jakiekolwiek zapachy - w dodatku zapachy mnie nie drażnią.
ZACHĘCAM WSZYSTKICH DO PODJĘCIA ODCZULANIA. NAJPIERW WYWIAD, BADANIE LEKARSKIE, TESTY, POTEM DOBIERANA JEST SZCZEPIONKA I ZACZYNA SIĘ ODCZULANIE.
Odczulanie trwa długo (3-5 lat), ale choroba jest poważna, więc leczenie również jest poważne.
Delikatne ukłucie i pół godziny poświęcone raz w miesiącu ma się absolutnie nijak do komfortu i jakości funkcjonowania. Ja naprawdę drugi rok w swoim 32-letnim życiu czuję się doskonale. Żałuję, że nie podjąłem leczenia wcześniej! Powód był prosty - nie chciało mi się - niestety.

Leczenie za pomocą jednorazowej szczepionki jest mrzonką. Dawka leku jest wstrzykiwana co miesiąc i dzięki temu jest ogromna szansa na uodpornienie organizmu na CAŁE ŻYCIE!!!!! I to mam sens.
Będę o tym przekonywał każdego.

Co się tyczy osoby Profesora Buczyłko, moja opinia jest następująca. Dotychczas odczulałem się w dwóch innych klinikach, aż poprzez niepodpisanie z placówkami kontraktu przez NFZ trafiłem przez przypadek do Profesora. Jako jedyny nie "odwalał" procedury. Był pierwszą osobą, która wypytała mnie o historię leczenia, przebieg choroby i efekt leczenia. Nawet usiłował obejrzeć krtań, ale moje bezwarunkowe odruchy na to nie pozwoliły.
Pytanie o efekt leczenia - niby błachostka, ale nie do końca. Był jedyną osobą, która zainteresowała się efektem dobrania szczepionki. To znaczy, że gdyby efekt był mizerny byłaby podjęta próba zmiany leczenia.

Chyba właśnie tego oczekuje się od osoby, której powierza się los własnego zdrowia.

Nie jestem godny, by oceniać kogokolwiek, ale z moich wypowiedzi można wyciągnąć wnioski.


Z
Użytkownik zweryfikowany

Witam.Nie zgadzam się z negatywnymi opiniami dotyczącymi Profesora.Jestem pacjentką Profesora od półtora roku i jestem bardzo zadowolona z leczenia.Do Profesora trafilam z wysypką .Wczesniej wiedzialam że mam alergie ale nie zwracałam na nia uwagi dopóki nie zaostrzyły się objawy.Zlecono mi testy,badanie feno i obserwację swoich objawow.Po dokładnej diagnostyce dowiedziałam się ze mam alergię na trawy,zboża,brzozę i krzyżową pokarmowa oraz astme sezonową.Dostalam leki p.histaminowe i wziewy.Profesor zaproponowal odczulanie.Do odczulania przygotowywałam się psychicznie 2 miesiące.Bałam się tych zastrzyków i nie pomagalo mi też w podjęciu decyzji nastawienie wielu laików wyglaszających negatywne opinie na temat odczulania.Dzis decyzji nie żałuje.Odczulam się juz rok,objawy uczulenia zmałały,czuję się świetnie i co bardzo ważne moja astma nie pogłębia się.Jeśli zaś chodzi o samego Profesora jest wybitnym specjalistą w swojej dziedzinie i przesympatycznym człowiekiem.Wizyta w jego gabinecie trwa długo,przeprowadzany jest dokładny wywiad z pacjentem a na nawet najgłupsze moje pytania wynikajace z niewiedzy uzyskiwałam jasną i rzeczową odpowiedz.Zdarzało mi sie równiez telefonować do Centrum Alergologii z pytaniem dotyczącym przyjmowanych lekow i Profesor udzielił mi niezbednych informacji.Ponadto na wizytę u Profesora przyprowadziłam rownież swoja 4 letnia Córeczkę.Profesor ma wyjątkowe podejście do dzieci i moja Coreczka byla bardzo zadowolona po wyjściu z gabinetu.A jeśli chodzi o pieniadze to opinie na temat wyciągania pieniędzy uważam za wyssane z palca.Przed wizyta wiadomo jaki bedzie jej koszt i każdy decyduje czy leczy się "państwowo z nfz"czy u Profesora.To nie jest Profesora wina że nasze państwo nie dba o nas i nie zapewnia bezpłatnej wizyty lekarskiej w 'normalnych" terminach.Jeśli sie decydujemy na leczenie prywatne trzeba się liczyć z kosztami a testy i inne badania są niezbędne do diagnozy więc są integralną częścią każdego leczenia.
Chcialam jeszcze nadmienić iz cała kadra zatrudniona u Profesora w klinice jest przemiła i fachowa.
Z pozdrowieniami..


S
Użytkownik zweryfikowany

Byłem u Pana profesora rok temu. Wcześniej leczyło mnie dwóch innych alergologów. Jeden prywatnie za bardzo dużą kasę, drugi państwowo za trochę mniejsza( leki też kosztują). Żaden z nich mi nie pomógł. Dopiero od Profesora dowiedziałem się że …
nie mam żadnej alergii.
Dziś jestem zdrowy, nie kaszle i pisząc ta opinie już na 100% wiem, że profesor miał racje.
Oczywiście można mówić, że testy w jego klinice są drogie. Potwierdzam, do tanich nie należą. Jednak dobre testy musza kosztować, na tym nie warto oszczędzać. Chyba lepiej jest wydać 2000, 3000 czy nawet pięć tysięcy na diagnostykę niż leczyć się bez sensu przez kilka lat?
Mnie leczyli na alergie której nie miałem przez ponad 5 lat. Gdyby dodać koszty prywatnych wizyt + dość drogie leki wyjdzie równowartość dobrego samochodu.
W klinice o ile dobrze pamiętam zostawiłem chyba coś trochę ponad 1000zł. Profesor zrobił kilka testów, uświadomił mnie, że nie mam żadnej alergii i zaprowadził do naprawdę dobrego pulmonologa.
Był miły, konkretny i jestem przekonany, że zlecał tylko te testy które były mu potrzebne do postawienia właściwej diagnozy.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

O mnie

Stosuję udoskonalone metody leczenia, wprowadzając jako podstawową zasadę zalecenia światowych i europejskich organizacji alergologicznych (kontrolowa...

Zobacz pełen opis


Specjalizacje

  • Alergologia