lek. Irena Markuszewska

Ginekolog · Więcej

Poznań 3 adresy

Nr PWZ: 7366025

7 opinii

Moje doświadczenie

Usługi i ceny

  • Konsultacja ginekologiczna


  • Antykoncepcja


  • Badania bakteriologiczne


  • Badania drożności jajowodów


Adresy (3)

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Specjalistyczny Gabinet Lekarski Położniczo-Ginekologiczny

ul. Umultowska 100 A, Stare Miasto, Poznań

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Med-Polonia

Obornicka 262, Stare Miasto, 60-693 Poznań

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Specjalistyczny Gabinet Lekarski

Umultowska 100A, Stare Miasto, 61-614 Poznań

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

7 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • K

    Pani doktor przyjmowała w szpitalu Średzkim na izbie przyjęć. Przyszłam w ciąży z plamieniem. Wyzwała mnie że mało krwi a ja jej głowę zawracam. Jej zdaniem powinna być szklanka krwi żeby przyjść na izbę. Cały czas mnie wyzywała. Stwierdziła że jestem skrajnie nieodpowiedzialna żeby z mięśniakami i moją wagą zajść w ciążę. Mam jeden malutki mięśniak o średnicy trochę ponad centymetr i był odkryty dopiero w ciąży. A z moją wagą nie ja jedna byłam w ciąży i dla mojego ginekologa prowadzącego nie było to niczym nadzwyczajnym. Ewidentnie ta pani minęła się z powołaniem. Powinna wybrać zawód z dala od ludzi. Przez nią do końca ciąży wiedziałam że gdyby mi przyszło jechać znów na izbę przyjęć to już na pewno nie Środa tylko gdzieś dalej.

     • W innym miejscu Inny  • 

  • A

    Pani ma ewidentny problem z empatią w stosunku do otyłych pacjentek w ciąży, na każdym kroku wytyka nadmiar wagi, zachowuje się lekceważąco i jest złośliwa. Była w trakcie mojego porodu i czułam się bardzo niekomfortowo, przez cały czas słyszałam docinki odnośnie mojej wagi, jakby to miało sprawić, że nagle schudnę 20 kg... Lekarka pozbawiona empatii przynajmniej w stosunku do otyłych pacjentek. Nie polecam.

     • W innym miejscu Inny  • 

  • W

    Przekochana, empatyczna no i przede wszystkim wykwalifikowana Pani Doktor ze świetnym podejściem do pacjenta. Zdecydowanie polecam!!!!!!!!

     • W innym miejscu Inny  • 

  • I

    Operacja miesniaka ,endometrium Pani Irena jest najcudowniejszym człowiekiem operacja przebiegła bez komplikacji , fachowe podejscie ,wszystko pięknie się zagoiło mogę szczerze polecić wszystkim Kobietą. Jeszcze raz bardzo dziekuje Pani Irenko :))

     • Med-Polonia Inny  • 

  • A

    cudowna i haryzmatyczna kobieta z bardzo duzym doswiadczeniem, z sercem podchodzi do pacjentek, kazdej dokladnie wyslucha. Patrzy na kobiete calosciowo, a nie tylko pod katem macicy

     •  • 

  • P

    Niestety, ale pani Markuszewska jest niemiłą, wręcz chamską osobą. Miałam z nią styczność kilkukrotnie, za każdym razem było to dla mnie traumatyczne. Pierwszy raz trafiłam do niej na oddział na hsg z powodu niepłodności, pani doktor gdy dowiedziała się, że problemy z płodnością mam nie tylko ja, ale też mąż stwierdziła, że powinnam się rozstać z mężem, skoro mi dziecka nie potrafi zrobić. Opowiedziała też historię o tym, że zna parę, która 4 razy podchodziła do in vitro i za ostatnim razem udało się zajść w ciążę, ale dziecko urodziło się z zespołem downa, więc jej zdaniem to świadczy o tym, że pary z niepłodnością nie powinny walczyć, bo to przeciw naturze... Kolejny raz spotkałam panią doktor, kiedy wylądowałam w szpitalu pod koniec ciąży (nota bene z tym samym mężem ;-) ). Oprócz bezsensownych uwag do ciężarnych typu "ręce precz od macicy, nie głaskaj brzucha, bo dziecku zabraknie powietrza i je zadusisz" nie usłyszałam od pani doktor nic mądrego, na oddziale sprawiała wrażenie, że przyszła po prostu odbębnić swoje. Niestety, okazało się, że zaczęłam rodzić na jej dyżurze. Pani Markuszewska bez pytania mnie o zgodę podała mi znieczulenie dożylne! A chciałam spróbować urodzić bez znieczulenia. Potem okazało się, że zanika tętno dziecka więc zdecydowała o szybkim cesarskich cięciu - to akurat jedyna rzecz, za którą jestem jej wdzięczna. Leżąc na stole operacyjnym słyszałam, jak w niewybredny sposób kłóci się z drugim lekarzem kto dobrze a kto źle mnie zszywa. Podsumowując - nikomu nie polecam kontaktów z tą panią!

     •  • 

  • A

    Zdecydowanie nie polecam!!! Przez brak kompetencji tej Pani omal nie straciłam synka, który urodził się w ciężkiej zamartwicy. Pani doktor w II fazie porodu stwierdziła, że nie potrafię przeć - gdzie w rezultacie okazało się, że Synek nie mógł się przedostać, a gdy było prawie za późno zdecydowała się na podjęcie ciecia cesarskiego..

     •  • 

Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Najczęściej zadawane pytania