Henryk Grudniewicz

Ortopeda

Klinika Chirurgii Kolana Artros w Poznaniu przy ul. Królewskiej 22 jest jedną z nielicznych w Polsce placówek medycznych bardzo wąsko wyspecjalizowanych. Zajmuje się diagnostyką i leczeniem… więcej

Umów wizytę

info-iconCreated with Sketch. Kliknij w dogodny termin i umów wizytę. Dostaniesz potwierdzenie na e-mail.

Doświadczenie i kwalifikacje

about-me-iconCreated with Sketch. O mnie

  • Klinika Chirurgii Kolana Artros w Poznaniu przy ul. Królewskiej 22 jest jedną z nielicznych w Polsce placówek medycznych bardzo wąsko wyspecjalizowanych. Zajmuje się diagnostyką i leczeniem stawu kolanowego ( chondromalacja rzepki,zmiany zwyrodnieniowe, urazy ).

    Klinika jest autorskim pomysłem Henryka Grudniewicza, specjalisty ortopedy. Po 10-letnim stażu pracy w Instytucie Ortopedii i Rehabilitacji w Poznaniu w 1999 roku utworzył specjalistyczną Klinikę Chirurgii Kolana na bazie Prywatnej Kliniki "Ars Medica" w Poznaniu.
    W roku 2003 przeniósł swoją działalność w obręb Kliniki Gieł-Med w Poznaniu a od maja 2005 roku Klinika uzyskała własną siedzibę w odrębnym budynku przy ulicy Królewskiej 22 w Poznaniu.

Specjalizacje

  • Ortopedia i traumatologia narządu ruchu

Choroby

  • choroby zwyrodnieniowe
  • urazy kręgosłupa
  • stany pourazowe
  • ból barku
  • choroby narządów ruchu
  • złamania
  • ból
  • zwyrodnienie stawów
  • uraz stawu kolanowego
  • skręcenie stawu
więcej

Zdjęcia

Ocena pacjentów

Dodaj własną opinię
4

Ogólna ocena
42 opinie

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
  • W
    Lokalizacja: W innym miejscu

    Mój kontakt z doktorem Grudniewiczem - dawne czasy: 2000 rok. Zaliczona artroskopia kolana wykonana przez w/w lekarza i do dnia dzisiejszego, pomimo upływu tylu lat, żadnych problemów z kolanem.

  • Wizyta ze ZnanyLekarz.pl

    Podczas konsultacji Pan Grudniewicz w sposób jasny i zrozumiały przedstawił interpretację badania. Czułem, że jestem u profesjonalisty. Zdecydowanie polecam

  • R
    Lokalizacja: KLINIKA "ARTROS"Usługa: Brak możliwosci robienia przysiadów

    Miałem problem taki sam z 2 kolanami i nie mogłem ich zginać do końca to jest nie mogłem kucać. Lekarz tylko po badaniu usg powiedział że to problem z łąkotką przyśrodkową i że konieczna jest artroskopia i że miał mnóstwo takich przypadków. zaufałem i zdecydowałem sie na zabieg na razie na 1 kolano.. Po zabiegu dopiero zaczęły sie problemy i ból już przy wchodzeniu po wysokich schodach ktory towarzyszy mi do dziś tj 2 lata po zabiegu i najgorsze to dodatkowe zacinanie sie kolana i straszne strzelanie. a zginać jak nie zginałem tak nie zginam. Jestem bardzo niezadowolony. Pan Grudniewicz nie kazał robić żadnego badania rezonansu, stwierdził że po co skoro wejdzie do kolana to bedzie wszystko widział. Zapis z przebiegu artroskopi moze być równie dobrze przydatny w celu okreslenia co zostało zrobione w tym kolanie. jesli nie ma technicznej mozliwosci zawsze mozna nagrac telefonem albo poprosić kogos bliskiego zeby nagrał telefonem z monitora to wszystko dla wspolnego dobra lekarza i pacjenta aby nie było wątpliowsci, zlekceważyłem kilka negatywów i zaufałem w 100%. teraz poszedłbym do kilku innych lekarzy zeby potwierdzić diagnoze i poprosił o nagranie z przebiegu artroskopi oraz zrobił badanie rezonansu nawet jesli lekarz nie widzial takiej potrzeby Poszedłem potem do kilku innych lekarzy i każdy potwierdził że artoskopia to ostatecznosc ze jest wiele innych metod które najpierw trzeba wypróbować a jesli to nie pomoze to dopiero artroskopia i byli bardzo zdziwieni co to za lekarz mi tak doradził.. cały czas czuje że to moje kolano jest inne po tym zabiegu teraz czeka mnie kolejna artroskopia u innego lekarza bo temu juz nie zaufam. teraz mam badania a artroskopia ma być rejestrowana na wideo.

    Henryk Grudniewicz2017-09-27

    Odpowiedź na wpis z dnia 21.09.2017 i 23.08.2017
    Przyczyną "przeskakiwania" w kolanie najczęściej jest podwichnięcie (protruzja) łąkotki - głównie przyśrodkowej, rzadziej tzw. zespół fałdu maziowego. Nie ma żadnych możliwości leczenia farmakologicznego lub fizjoterapeutycznego. Musi być wykonana plastyka łąkotki, która częściowo zmienia warunki anatomiczne w stawie. Powinna być wykonana jak najoszczędniej - z możliwie najmniejszym fragmentem usuniętym. Czasem zdarza się, że pozostała część nie potrafi zaadoptować się do nowych warunków - wówczas właśnie zahacza, przeskakuje i częściowo blokuje staw. Wtedy należy wykonać rewizję kolana i dociąć odpowiedni fragment. Zdarza się to bardzo rzadko. Ta reoperacja jest wykonywana u nas całkowicie nieodpłatnie. Zaznaczam również, iż każdy pacjent z podobnym problemem jest o tym wszystkim dokładnie informowany. Odnośnie uwag, iż wypis jest po łacinie – karta informacyjna często trafia do rąk osób trzecich, a podanie im „na talerzu” rozpoznania choroby nie zawsze ma przyjemne konsekwencje. Są przecież różne schorzenia – nie tylko ortopedyczne, ale również ginekologiczne, weneryczne, psychiatryczne i inne, zresztą stare porzekadło mówi „Non est medicina sine lingua latina” (nie ma medycyny bez łaciny).
    Odnośnie uwag innych lekarzy – istnieje, jak w każdym zawodzie, grupa, która dowartościowuje się oczerniając innych – zwłaszcza, gdy w grę wchodzi drogie leczenie operacyjne. Tak było zawsze i nie będę zniżał się do ich poziomu. Możemy rozmawiać merytorycznie, zwłaszcza gdy któryś z nich chociaż zbliży się do ilości wykonywanych przeze mnie z dobrym wynikiem artroskopii kolana.
    W razie wątpliwości zapraszam na bezpłatną konsultację w ustalonym telefonicznie terminie.

    Z poważaniem
    Henryk Grudniewicz

  • Opinia z dnia 23-08-17 została usunięta ze względu na zgłoszone nadużycie.

    Dowiedz się więcej

  • E
    Lokalizacja: KLINIKA "ARTROS"Usługa: w kolanie zbierał się płyn

    Polecam .Pan Doktor bardzo pomógł mojemu synowi.Jestem dozgonnie wdzięczna Panu Doktorowi za pomoc.Jest to wspaniały człowiek i bardzo dobry lekarz.Ktoś napisał,, Kochany Doktor'' i ja się pod tym podpisuję.Żeby wszyscy lekarze tacy byli świat byłby piękniejszy.Błyskawicznie postawił diagnozę i następnego dnia po moim telefonie zoperował kolano mojego syna.Syn obecne czuje się rewewlacyjnie.Mógł ukończyć studia w terminie i obecnie cieszy się życiem.W styczniu zaczęły się problemy z kolanem , które niewiedzieć czemu pochło.Zbierała się woda ,którą lekarze w naszym mieście ściągali i syna odsyłali do domu (miał aż piec punkcji kolana)Pisywali leki przeciwzapalne i przeciwbólowe.Wykonałam na własny koszt USG i rezonans.Okazała się że kolano jest do operacji ,,pilnie" Syn miał też podwyższone OB 40 i CRP 36.W naszym mieście odmówiono operacji synowi , ze względu na wysokie OB.byłam bezsilna ,załamana i zrozpaczona.Syn strasznie cierpiał , tylko leżał w łóżku .Wstawał jedynie do toalety .To był koszmar.W internecie znalazłam informację o Panu Doktorze Henryku Grudniewiczu i klinikę ,,Artos", w której operuje kolana.Bardzo dziękuję Panie Doktorze za pomoc.Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia .Wdzięczna Ewa

  • Juz jestem prawie rok po artroskopi prawego kolana i jestem zadowolony, czasami czuje lekki bol ale moge normalnie chodzic, a przed operacja bardzo bolalo i kustykalem. Zaluje, ze nie trafilem do doktora wczesniej bo pol roku chodzilem z rozwalonym kolanem i pogorszylo mi sie wtedy lewe kolano, ktore mialem robione za granica. Takze tego zaluje, ze to drugie kolano nie mialem robione przez doktora a w Anglii gdzie wycieto mi duza czesc lakotki. W klinice u doktora Grudniewicza jest kompleksowa opieka i fachowa rehabilitacja po operacji z sympatyczna i fachowa fizjoterapeutka w sumie za male pieniadze.

  • Opinia z dnia 11-03-16 została usunięta ze względu na zgłoszone nadużycie.

    Dowiedz się więcej

  • N

    Jestem tydzień po zabiegu. Miałam wycinaną część łąkotki przyśrodkowej. Opuchlizna mała i tylko przy szwach. Już dwa dni po chodziłam bez kul bo nie widziałam takiej potrzeby. Przy zgięciu nic nie przeskakuje jak wcześniej. Leki przeciwbólowe brałam tylko na drugi dzień. Jestem bardzo zadowolona z zabiegu. drugie kolano też mam zamiar powierzyć temu lekarzowi. Pozdrawiam i polecam.

  • Mąż przeszedł operację kolana u dr. Grudniewicza. Fachowa opieka, zabieg przeprowadzony poprawnie. Diagnoza wcześniej była konsultowana także z innym specjalistą.
    Noga się zagoiła. Klinika pomogła z dokumentami do ubezpieczyciela.
    Minus taki, że po operacji doktor nie poleca rehabilitacji w Poznaniu, tylko odsyła na swój tygodniowy obóz.

  • Operację kolana (naderwanie ścięgna krzyżowego, problem z łąkotką) miałem 1,5 roku temu. Z opinią wstrzymywałem się, by najpierw przekonać się o efektach.
    Uraz, który miałem kilka lat temu, odnawiał się kilkukrotnie i przed operacją lekko utykałem.
    Artros wybrałem ze względu na lokalizację, cenę i opinię o panu Henryku.
    Sama wizyta nie była super komfortowa, ale na odpowiednim poziomie. Pan Henryk najpierw zrobił USG, ale żeby ustalić szczegóły diagnozy, ewentualne powikłania, trzeba było ciągnąć go za język. Pani w recepcji też specjalnie nie wychodziła na przeciw pacjentowi. Na operację czekałem jakieś 3 godziny dłużej, niż byłem umówiony. W tym czasie zoperowano innego pacjenta poza kolejką, mimo że jego stan był, zdaje się, podobny do mojego. Z samej operacji najbardziej bolesny był zastrzyk z podaniem środka przeciwbólowego :) Więcej strachu niż nieprzyjemności. Pielęgniarka uprzejmie sprawdzała, czy wszystko jest OK po operacji, dostałem dobrą kartę informacyjną, co robić dalej, sam pan lekarz też przyszedł ze 2 razy - tutaj wszystko w porządku. Samą wizytę oceniam na 7/10, ale rozumiem też, że jest sporo pacjentów i ludzie po prostu nie mają czasu na uprzejmości.

    Najważniejsze: efekt. Z niego jestem bardzo zadowolony. Zapominam, że z kolanem coś w ogóle się działo. Tańczę, pływam, chodzę na siłownię i nie ma żadnych problemów. Trochę boję się wrócić do siatkówki, ale kto wie. Przy długim wysiłku, np. wyprawa z plecakiem, kolano trochę się odzywa, ale nie jest to specjalnie uciążliwe. Im dalej od operacji, tym jest lepiej.
    Operacja udana, kolano działa, pacjent zadowolony. Dziękuję, panie Henryku.