Nie rezygnuj ze zdrowia

Wybierz konsultacje online, aby rozpocząć lub kontynuować leczenie bez wychodzenia z domu. Jeśli potrzebujesz, możesz również umówić wizytę w gabinecie.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Adresy (2)

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Ubezpieczenia akceptowane pod tym adresem

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)

Medicover


Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych chirurgów w pobliżu
Stefana Batorego 19, Chorzów
Ado-Med 2

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych chirurgów w pobliżu

Moje doświadczenie

Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

1.5

Ogólna ocena
11 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
K
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Przestrzegam przed człowiekiem! Miałam tego pecha i trafiłam na niego podczas dyżuru w Miejskim Szpitalu w Chorzowie. Na Izbę Przyjęć trafiłam z polecenia lekarza, który mój stan zdrowia ocenił na tyle źle, że nakazał bezwłocznie udać się do chirurga. Doktor w sposób lekceważący podszedł do mojego problemu, pozwalał sobie na docinki związane z opiniami innych lekarzy, a także w stosunku, co do mojej osoby. Zabieg został wykonany niechlujnie, a właściwie to po prostu żle - nazajutrz miałam go powtarzany u innego lekarza, który w przeciwieństwie do niego zadbał o mój komfort podczas zabiegu oraz udzielił szczegółowych informacji na temat mojej dolegliwości. Na tym zakończę.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu bóle brzucha

Gdy trafiłam do doktora Andrzeja Zurka, dokładnie 16 czerwca w niedzielę, cierpiałam na nieznośne i coraz gorsze bóle brzucha (dokładnie od 3 czerwca) Miałam już za sobą diagnozę lekarki z pogotowia o zapaleniu jelit, część badań w przychodni takich jak usg brzucha, badania krwi itp. Od początku diagnozy, dostawałam coraz to nowsze tabletki na zapalenie jelit, które kompletnie nie działały, a ból stawał się tylko silniejszy. Z wyników badań praktycznie nic konkretnego nie wychodziło. A ja czułam się coraz gorzej...
16 czerwca zjawiłam się po raz drugi na pogotowiu bo ból sprawiał, że nie byłam w stanie już kompletnie funkcjonować. Od pierwszej chwili wejścia do gabinetu czułam, że coś jest nie tak. Zaczęłam mówić od początku co się dzieje, a lekarz wydawał się kompletnie nieobecny, ani razu nie spojrzał mi w oczy tylko patrzał w biurko. Gdy skończyłam mówić ze łzami w oczach, że boli mnie już tak bardzo, że nie mogę wytrzymać i boję się, że to nie jest zapalenie jelit, zapytał czy mam przy sobie swoje wszystkie wyniki odkąd zaczęły się te bóle... Odpowiedziałam, że nie mam, po pierwsze dlatego, że jest niedziela, po drugie nie przewidziałam tego, że w niedzielę będzie tak bolało, że zdecyduję się jechać na pogotowie. Usłyszałam pretensjonalne pytanie czego więc oczekuję ? Przez chwilę pomyślałam, że to żart... Zaczęłam mówić o przyjęciu na oddział, o zrobieniu innych, większych badań by się wogóle dowiedzieć czy naprawdę to zwykle zapalenie jelit i o tym, że naprawdę nie wytrzymuję z bólu... Więc oczekuję pomocy w miejscu gdzie powinnam jako pacjent ją dostać... Lekarz przerwał mi, mówiąc, że nikt mnie na oddział nie weźmie bez wyników. Po odczytaniu listy tabletek, które zostały mi przepisane od początku czerwca, dosłownie parsknął śmiechem mówiąc, że to nie są leki na zapalenie jelit . Zapytałam z totalną bezsilnością co mam dalej robić. Usłyszałam, że mam jutro iść do swojej lekarki i powiedzieć, że leki nie działają.
Może gdyby nie bezsilność i wycieńczenie nie wyszła bym tak łatwo z gabinetu...
Wróciłam do swojego lekarza z prośbą o skierowanie do szpitala.
18 czerwca wieczorem trafiłam na stół operacyjny.
Następnego dnia rano dowiedziałam się, że miałam ostre zapalenie wyrostka i zapalenie otrzewnej. Operacja była dość poważna ze względu na już bardzo zły stan i na to, że zbyt późno trafiłam na oddział.
Kwestia problemu wyrostka zazwyczaj nie jest skomplikowana i nie jest trudna do odkrycia, szczególnie gdy pacjent mówi, że od paru dni czuję, że w prawej stronie coś go miażdży. Pod warunkiem, że pacjent zostanie wogóle wysłuchany czego ja nie doświadczyłam tak naprawdę.
Dodam, że kiedy trafiłam na izbę przyjęć 18 czerwca, to spotkałam dr Zurka, który miał wówczas dyżur. Ponownie nie podjął żadnej decyzji w kwestii mojej osoby i po kilku godzinach oczekiwania dopiero nocna zmiana podjęła decyzję o natychmiastowej operacji.

Dr. Zurek zignorował mój stan zdrowia, który już w tym dniu był groźny. Potraktował mnie jako pacjentkę karygodnie i totalnie nie profesjonalnie. Jest pretensjonalny, nie chce rozmawiać z pacjentem, nie chce wziąć jakiekolwiek odpowiedzialności za swoją pracę. Ma pretensje do pacjenta i wcale tego nie kryje, ma je również do innych lekarzy z których sobie drwi, zamiast zająć się pacjentem, który cierpi i oczekuję pomocy.

Nie spotkałam się jeszcze z takim brakiem profesjonalizmu. Nie polecam!

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Świąteczna Opieka Zdrowotna

W 39 tyg. ciąży zgłosiłam się z przeziębieniem i mocnym kaszlem na dyżur w ramach Świątecznej Opieki Zdrowotnej w Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie (w pierwszy dzień Świąt) i niestety trafiłam na tego niesympatycznego lekarza. Od początku do końca był opryskliwy. Bez zbadania mnie stwierdził, że powinnam się leczyć domowymi sposobami albo zgłosić do swojego ginekologa, który zdecyduje o mocniejszych lekach. Nie wysłuchał mnie ani nie udzielił żadnej informacji odnośnie dalszego leczenia.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


B
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu USG jamy brzusznej

Pan Andrzej Żurek po wykonaniu badania USG wręczył mi kartkę, informując „tu jest wszystko napisane”. Nie dał mi szansy na zadanie jakiegokolwiek pytania. Chyba każdy pacjent ma prawo wyjść z gabinetu z informacjami od specjalisty, a nie czytać o swoim problemie na własną rękę. Pan doktor odmówił mi tego prawa i zmusił do dokształcania się w Internecie. Nie znalazł zmiany, którą powinien znaleźć, a znalazł coś czego raczej nie ma. Gdyby nie to, że jestem kontaktową osobą i nie mam problemów z normalną rozmową, to nie usłyszałabym w ogóle głosu lekarza. Pan doktor zachowywał się tak, jakby kontakt z pacjentem i rozmowa z nim nie należały do jego obowiązków. Pan Żurek jest nieuprzejmy - nie polecam lekarza.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


N
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Opuchlizna stopy

Przykro mi, ale nie polecam tego człowieka jako lekarza.
Przyjechałam dziś na dyżur z opuchniętą stopą po oparzeniu. Powiedzieć, że lekarz był niemiły to za mało. Był nieprzyjemny, złośliwy i bardzo pretensjonalny. Nie zadowolony z tego, że człowiek potrzebuje pomocy.
Podejście do pacjentów jest nieprzyjemne, wręcz wulgarne. Ale opiszę kilka sytuacji: ~Po odebraniu papierów z recepcji kazano mi usiąść i poczekać aż doktor zawoła. Po odczekaniu około 3 minut, z gabinetu wychodzi Pan Doktor. Z niezbyt miłym pytaniem czy czekam na niego. Po potwierdzeniu, usłyszałam pretensje dlaczego nie wchodzę. Tłumaczę, że dostałam instrukcję by czekać.Wyśmiał mnie.
~Wyśmianie mojej rodzinnej lekarki która przepisała mi leki oraz pretensje do mnie, ze nie dostałam skierowania do poradni chirurgicznej. Tłumaczę, że byłam u lekarza, wszystko było dobrze, a gdy tylko noga zaczęła mi puchnąć, to pierwsze co w sobotę o godzinie 17 zrobiłam, to przyjechałam na izbę przyjęć. Ale i tak usłyszałam że moja lekarka jest nieudolna, i to ona teraz powinna wziąć odpowiedzialność za wszsytko.
~ Ofensywne straszenie pacjenta tężcem, dawanie do zrozumienia że to wszystko wina pacjenta, bo pacjent powinien wszystko wiedzieć co i jak ma robić w razie W. Wyśmiewanie pacjenta oraz ignorowanie zadawanych pytań.
~ Na nogę tylko zerknął, podczas gdy w gabinecie było zgaszone światło i było ciemno jak w jaskini. Na moje pytanie czy zaświecić światło prychnął "Nie trzeba,jeszcze dobrze widzę!". No ja nie widziałam nic, prócz zaciągniętych żaluzji.
Plus inne sytuacje.
Nie rozumiem,jak można być tak nieprzyjemnym i złosliwym w stosunku do pacjenta. Z gabinetu wyszłam roztrzęsiona. Skarga rusza w poniedziałek. Nie polecam.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


K
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu zapalenie płuc

Lekarz bardzo niezadowolony jak w sobotę wieczorem przyjechałam z mężem na wieczorny dyżur. Mąż leczący się na zapalenie płuc został wyśmiany przez doktora a jego lekarkę nazwał jasnowidzem bo według jego wiedzy był zdrowy. Kazał brać rutinoscorbin i większe dawki leków na gorączkę która utrzymywała się 12 dni. Efekt taki,że mój duszący się mąż na wizycie u jasnowidza dostał skierowanie do szpitala chorób płuc a na izbie przyjęć stwierdzili że to jest już bardzo poważny stan.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


J
Użytkownik zweryfikowany

Po dzisiejszej wizycie u Pana doktora odniosłam wrażenie, że to dobry lekarz. Czytając wcześniej opinie tutaj zamieszczone nastawiłam się na spotkanie z niezbyt miłym lekarzem. Okazało się, że Pan doktor jest bardzo kulturalny i sympatyczny. Podczas wykonywania usg cały czas informował mnie co widzi, z czym to się wiąże. Na moje pytania odpowiadał konkretnie i wyczerpująco. Może nie jest wylewny - ale ja akurat nie oczekuję tego do lekarza - mnie interesuje fachowa ocena i kompetencje. Na kolejną wizytę umówię się do Pana doktora ponownie.


M
Użytkownik zweryfikowany

Byłam na usg piersi, wykrył mi zmianę i nie udzielił żadnych informacji. Kiedy zadawałam pytania, odpowiedział wymijająco i zostawil mnie sama z podjęciem decyzji co dalej. Nie wyjasnił czy to zmiana groźna czy nie. Na moje pytanie o to zaczął się śmiać, tak jakbym była lekarzem i na rzucone przez niego haslo od razu miałabym wszystko wiedzieć. Może i chirurg z niego dobry (na dłuzszą mete nie mogę tego ocenic), ale na pewno pacjenta zostawia samemu sobie. Ide do konsultacji do innego lekarza, bo po tej wizycie nie wiem w sasadzie nic, poza tym, że cos jest.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


E

Byłam u Pana doktora i mogę stwierdzić że jest bardzo dobry na każde zadane przeze mnie pytanie odpowiadał szczegółowo.Jest sympatyczny i naprawdę miłym lekarzem.Z pewnością jeśli zajdzie taka konieczność to na pewno na wizytę umówię się właśnie do niego.Polecam.


G
Użytkownik zweryfikowany

Lekarz bardzo niemiły i niesympatyczny. Byłam z mamą (75lat) usunąć szwy po wycięciu guza na policzku ,poszłyśmy po 8 dniach, ta jak nas poinformowano po zabiegu . Lekarz miał zobaczyć czy rana dobrze się goi i czy szwy mogą być usunięte. Niestety p. doktor w bardzo nieprzyjemny sposób poinformował nas że mama nie jest jego pacjentką, nie będzie rany oglądał i nie interesuje go czy szwy mogą być usunięte czy nie i co mamy zrobić dalej. ZGROZA!

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

Jesteś tym lekarzem?

Edytuj lub przejmij profil
Zgodnie z RODO informujemy, że administratorem danych osobowych ujawnionych na profilu Profesjonalisty jest ZnanyLekarz sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Kolejowa 5/7 kod pocztowy 01-217. ZnanyLekarz przetwarza dane osobowe Profesjonalisty w celu informowania użytkowników internetu o prowadzonej przez Profesjonalistę działalności leczniczej lub innej podobnej, w tym specjalizacjach, miejscach przyjmowania pacjentów i opiniach na temat jego działalności (art. 6 ust. 1 lit. f RODO) Dane osobowe pochodzą z powszechnie dostępnych źródeł, w tym CEIDG. Więcej o danych osobowych na stronie: https://www.znanylekarz.pl/gdpr/landing#tab=professional

Powiązane wyszukiwania