Żona mnie zdradza emocjonalnie Żona zdradza mnie emocjonalnie , ogólnie mogę zacząć od siebie bo ni
Żona mnie zdradza emocjonalnie Żona zdradza mnie emocjonalnie , ogólnie mogę zacząć od siebie bo nie będę ukrywał święty nie jestem zaniedbywałem żonę z czego bardzo żałuję tylko nie chodzi o to że odrazu ja odrzuciłem i miałem w ... Zacząłem się starać kwiaty itp chciałem rozmawiać zawsze jak prezenty dawałem to mówiła po co mi to , ale jak nie dałem to było jeszcze gorzej sam nie wiem czego chcę . Był moment że człowiek chciał żyć spacery ,wyjścia z dziećmi było dobrze między nami . Aż doszło do przeprowadzki i znowu nie dotykaj mnie itp. Znowu moja wina była rocznica ślubu całkiem mi wyleciało z głowy przepraszałem ja(wiem co myślicie jaki jestem ale uwierzcie chciałbym czas cofnąć) teraz mi to wypomina straszne odczucie . Nadeszły takie dni że unika mnie w domu ucieka z telefonem w ręku co podchodzę pytać się co się stało mówi idź nie przytul mnie po czym odchodzi . I tak dzień za dniem już miesiąc mija jak tak żyjemy ja już siły nie mam widziałem raz konwersacje to się przeraziłem o czym ona mówi to tylko pisanie nic między nami nie ma . ,,Odrazu mi mówi że nic nie z tym panem łączyło to tylko pisanie,, zaczęła wychodzić z domu 21 wraca 23 albo później ,po czym mówi że chciała się przewietrzyć bo ze mną nie wyrabia bo jak co dzień Chce wyjaśnień to zaraz agresja że nic już między nami nie ma i nie będzie . Mamy trójkę dzieci naprawdę kocham ją nad życie nw co mam dalej robić nie umiem od tak odejść i zostawić dzieci . Powiedziała mi że mogę zostać w domu ale nic poza tym wiecie jak to teraz wygląda ... Chodzę kręcę się w domu bo nw co mam ze sobą zrobić to już dogryza mi że ja szpieguje że za nią latam nie chciałbym widzieć co pisze .. wiem co możecie myśleć o mnie że dupek itp. kopii w d.. ale ja nie potrafię kocham ją teraz taka mam zazdrość pytam się co z kim pisze pokazuje mi konwersacje z kolegą , po czym u góry wyświetla mi się kolejna wiadomość od eks ...nie mam u nikogo wsparcia tylko od niej obelgi jaki to jestem walnięty chodzę za nią wszędzie , jak chciał iść na spacer to się zapytałem czy mogę to zaraz się na mnie krzywo patrzy .. nw co robić kocham nad życie a tu taki gwóźdź... Mówię Sobie że w duszy że dam jej spokój wolna rękę ale i tak ta zazdrość u mnie jest że zawsze muszę powiedzieć z kim pisze i się zaczyna .... Mój błąd ...chciałbym w końcu normalnie żyć a od 6 dni nie śpię nie wyrabiam psychicznie...ale i tak kocham...
4 odpowiedzi
Dzień dobry. W Pana wiadomości słychać bardzo mocne emocje, które wydają się Panem targać w sposób bardzo trudny do zniesienia. Emocje te są zrozumiałe, a płynące najpewniej z trudnej sytuacji w związku. Jednak trudność w ich przyjmowaniu i rozumieniu, czy wspieraniu siebie w mocno emocjonalnym momencie życia, może być ogromną trudnością. Dobrym pomysłem byłoby może zaopiekowanie się sobą, zrozumienie swoich emocji, potrzeb, trudności, ale i mechanizmów funkcjonowania (zarówno teraz jak i w przeszłości, która zakończyła się tym kryzysem) w relacji z sobą samym jak i w relacji z żoną i innymi ludźmi. Nie ma pan wpływu na żonę i jej wybory, ma pan za to wpływ na siebie, a na pewno - może pan go mieć, nawet jeśli obecnie nie wydaje się dostępny (np. poprzez bycie "zalanym" emocjami). Może to ważne aby rozróżnić zdradę od posiadania innych ważnych relacji wspierających poza związkiem, który jak Pan pisze wspierający czy "zdrowy" już od dawna nie jest. Jeśli szuka pan wsparcia dla siebie - indywidualnie, w postaci psychoterapii (co możliwe że byłoby wskazane) - zapraszam, a jeśli zdecydujecie się państwo (razem, z własnej woli dwóch osób) na terapię par, polecam psychoterapeutów par pracujących w nurcie psychoterapii EFT. Można oczywiście uczestniczyć zarówno w psychoterapii indywidualnej jak i w psychoterapii par, ale u innych psychoterapeutów.
Rozumiem, że znajdujesz się w bardzo trudnej sytuacji. Czujesz się winny zaniedbań w przeszłości, starasz się naprawić relację, ale jednocześnie doświadczasz odrzucenia i podejrzewasz zdradę emocjonalną. To naturalne, że targają Tobą sprzeczne emocje – miłość, zazdrość, poczucie winy i bezsilność. Przede wszystkim, ważne jest, abyś zadbał o siebie. Brak snu i stres negatywnie wpływają na Twoje zdrowie psychiczne i fizyczne. Rozważ konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą. Specjalista pomoże Ci uporać się z emocjami, zrozumieć mechanizmy zachowań Twojej żony i znaleźć skuteczne sposoby radzenia sobie z trudną sytuacją. Spróbuj jeszcze raz porozmawiać z żoną, ale tym razem skup się na swoich uczuciach i potrzebach. Powiedz, jak bardzo ją kochasz, jak bardzo cierpisz z powodu jej odrzucenia i jak bardzo boisz się utraty rodziny. Unikaj oskarżeń i pretensji. Skup się na tym, jak chciałbyś, żeby Wasza relacja wyglądała. Możesz zaproponować żonie terapię małżeńską. Profesjonalna pomoc może być niezbędna, aby przepracować problemy w związku i nauczyć się zdrowej komunikacji. Jeśli żona nie zgodzi się na terapię, rozważ podjęcie własnej terapii indywidualnej. Pamiętaj, że masz prawo stanowić warunki, w jakich pozostajesz w związku. Jeśli Twoja żona nie jest gotowa na pracę nad relacją i kontynuuje zachowania, które Cię ranią, masz prawo podjąć trudną decyzję o rozstaniu. To nie będzie łatwe, szczególnie z trójką dzieci, ale czasem jest to jedyne wyjście, aby odzyskać spokój i godność. Zdrada emocjonalna jest równie bolesna jak fizyczna i nie powinieneś jej tolerować. Ustal granice, których nie możesz przekroczyć.
To, co Pan opisuje, wskazuje na głęboki kryzys w relacji małżeńskiej i silne emocjonalne uzależnienie od żony. Widać, że próbuje Pan naprawiać relację, jednak działania oparte na lęku i zazdrości pogłębiają dystans. W takiej sytuacji najważniejsze jest zatrzymanie spirali kontroli i emocjonalnych reakcji oraz skierowanie uwagi na siebie — swoje emocje, potrzeby i granice. Warto jak najszybciej umówić się na indywidualną konsultację z psychoterapeutą lub terapeutą par, by nauczyć się radzić sobie z poczuciem odrzucenia, zazdrością i bezsilnością. Dalsze próby „wyjaśniania” czy kontrolowania żony przyniosą tylko większy ból. Teraz potrzebuje Pan wsparcia, by odzyskać równowagę emocjonalną i zbudować zdrowe podejście do relacji — niezależnie od decyzji żony.
No dobrze, to ja Panu powiem coś, czego Pan chyba bardzo nie chce usłyszeć. Pan nie ma problemu z żoną. Pan ma problem z tym, że im bardziej ona Pana odpycha, tym bardziej Pan za nią chodzi. I robi to Pan z pełnym zaangażowaniem: – nie śpi Pan – analizuje wiadomości – pyta „z kim pisze” – chodzi za nią po domu – próbuje ją odzyskać Krótko mówiąc: robi Pan wszystko, żeby ją jeszcze szybciej stracić. Gratuluję konsekwencji. Proszę zobaczyć ten mechanizm, bo on jest podręcznikowy: ona się wycofuje → Pan naciska → ona wycofuje się jeszcze bardziej → Pan naciska jeszcze mocniej To nie jest miłość. To jest panika w przebraniu miłości. Pan mówi: „kocham ją nad życie”. Ja słyszę: „nie wyobrażam sobie życia bez niej i dlatego tracę kontrolę nad sobą”. To nie jest to samo. I teraz najlepsze: ona już Panu powiedziała, że „nic między Wami nie ma i nie będzie”. A Pan co robi? Negocjuje z rzeczywistością. „Może jednak”, „może się zmieni”, „może wróci”. Wie Pan, co to przypomina? Gościa, który stoi przed zamkniętymi drzwiami i zamiast odejść, wali w nie coraz mocniej, licząc, że się same otworzą. I teraz uwaga – będzie ostro: Pan stracił nie tylko żonę. Pan stracił szacunek do samego siebie. Bo człowiek, który słyszy: „nie dotykaj mnie, nie chcę Cię, możesz tu mieszkać jak lokator”… i dalej błaga, sprawdza telefon, chodzi krok w krok – nie jest partnerem. Jest kimś, kogo się unika. To boli, wiem. Ale to prawda. I teraz najważniejsze pytanie: czy Pan chce dalej być w tej roli? Bo jeśli tak – proszę bardzo, proszę dalej chodzić, sprawdzać, nie spać i błagać. To działa. Dokładnie tak, jak Pan widzi. A jeśli nie – to będzie trzeba zrobić coś, co jest dla Pana najtrudniejsze: zatrzymać się. – przestać ją śledzić – przestać pytać „z kim pisze” – przestać się tłumaczyć i błagać – przestać próbować ją kontrolować Nie dlatego, że to „ją odzyska”. Tylko dlatego, że Pan odzyska siebie. Bo na ten moment Pan nie ma wpływu na nią. Ale ma Pan wpływ na to, jak Pan się zachowuje. I jeszcze jedno: dzieci. Pan mówi, że nie może odejść „bo dzieci”. A ja Pana zapytam przewrotnie: czy dzieci naprawdę potrzebują ojca, który chodzi po domu jak cień, nie śpi, jest zrozpaczony i upokarzany? Czy może potrzebują ojca, który stoi na własnych nogach – nawet jeśli to oznacza trudne decyzje? Na koniec: Pan nie jest „dupkiem”. Pan jest przerażony i uzależniony emocjonalnie od tej relacji. Ale jeśli Pan nic nie zmieni, to to się nie skończy dobrze. I nie, miłość tego nie uratuje. Bo miłość bez granic zamienia się w coś, co właśnie Pan przeżywa. Więc decyzja jest prosta: albo dalej Pan będzie walczył o kobietę, która już wyszła z tej relacji, albo zacznie Pan walczyć o siebie. I to jest pierwszy krok do tego, żeby w ogóle mieć jakiekolwiek życie – z nią lub bez niej.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



