Wyrodna córka czy źli rodzice? Mam 18 lat w tym roku piszę maturę i mam ciężką sytuację w domu. Mam
4
odpowiedzi
Wyrodna córka czy źli rodzice?
Mam 18 lat w tym roku piszę maturę i mam ciężką sytuację w domu. Mam chłopaka od ponad roku jest nam razem dobrze gdyby nie moi rodzice. Od ponad roku akceptowali mojego chłopaka aż nagle ze względu na zachowanie jego ojca postanowili mi zabronić z nim być. Ojciec mojego chłopaka od jakiegoś czase znęcał się nad jego matką i oni uważają że on też taki będzie. Nasze rozmowy zawsze kończą się awanturą . Mówią ze jestem wyrodnym dzieckiem i nie dali mi wyboru tylko kazali zerwac. Albo ja to zrobie albo oni. Wciąż próbują szantarzować mnie emocjonalnie że im się coś stanie. W końcu gdy pod naciskiem zerwałam z nim bardzo tego żałowałam było mi źle że go skrzywdziłam ale rodziców wciąż to nie zadowoliło. Postanąwiłam wrócić do tego chłopaka ale musimy się wciąż ukrywać . Jest to ciężkie ponieważ rodzice sprawdzają moje bilingi połączeń, czytali moje smsy(dopuki nie zmieniłam hasła) a gdy z kimś wychodzę specjalnie mnie kontrolują. Wciaż chodzi im o jego rodzinę ale czy on ma wływ na swoich rodziców sam teraz wynają mieszkanie i zaczął studia. Co mam zrobić żeby się uwolnić od tej kontroli i przestać się ukrywać? Czy wyprowadzka do chłopaka po maturze będzie słuszna?
Mam 18 lat w tym roku piszę maturę i mam ciężką sytuację w domu. Mam chłopaka od ponad roku jest nam razem dobrze gdyby nie moi rodzice. Od ponad roku akceptowali mojego chłopaka aż nagle ze względu na zachowanie jego ojca postanowili mi zabronić z nim być. Ojciec mojego chłopaka od jakiegoś czase znęcał się nad jego matką i oni uważają że on też taki będzie. Nasze rozmowy zawsze kończą się awanturą . Mówią ze jestem wyrodnym dzieckiem i nie dali mi wyboru tylko kazali zerwac. Albo ja to zrobie albo oni. Wciąż próbują szantarzować mnie emocjonalnie że im się coś stanie. W końcu gdy pod naciskiem zerwałam z nim bardzo tego żałowałam było mi źle że go skrzywdziłam ale rodziców wciąż to nie zadowoliło. Postanąwiłam wrócić do tego chłopaka ale musimy się wciąż ukrywać . Jest to ciężkie ponieważ rodzice sprawdzają moje bilingi połączeń, czytali moje smsy(dopuki nie zmieniłam hasła) a gdy z kimś wychodzę specjalnie mnie kontrolują. Wciaż chodzi im o jego rodzinę ale czy on ma wływ na swoich rodziców sam teraz wynają mieszkanie i zaczął studia. Co mam zrobić żeby się uwolnić od tej kontroli i przestać się ukrywać? Czy wyprowadzka do chłopaka po maturze będzie słuszna?
Dzień dobry.
Kiedy czytam Pani wiadomość zastanawiam się co takiego się wydarzyło, że sytuacja z dnia na dzień, jak rozumiem, zmieniła się w Pani domu pod wpływem wiadomości o zachowaniu ojca chłopaka.
To, że nasz rodzic postępuje źle, niekoniecznie znaczy, że my będziemy postępować podobnie. Choć nie ulega wątpliwości, że życie w domu, w którym jeden rodzic znęca się nad drugim (cokolwiek to znaczy w tym przypadku), nie pozostaje bez wpływu. Jaki ten wpływ będzie, tu już nie ma pewności.
Jak rozumiem, Pani rodzice dają wyraz temu, że bardzo się o Panią martwią. Nie wiem czy istnieją wystarczające powody, żeby twierdzić, że ten związek Pani nie służy, ale rozumiem, że ich zachowanie wynika w jakiejś części z chęci zadbania o pani dobro.
Co nie znaczy, że musi Pani na taki sposób okazywania troski się godzić. Jest pani osobą pełnoletnią i może Pani sama stanowić o sobie jeśli Pani tak zdecyduje.
Natomiast wydaje się, że trwanie w sytuacji w której rodzice kontrolują, a Pani się ukrywa nie jest korzystne dla nikogo na dłuższą metę.
Wyobrażam sobie, że sytuacja, którą Pani opisuje jest dość złożona i wykracza daleko poza ramy tej wiadomości. Może warto porozmawiać z psychologiem na ten temat, żeby lepiej zrozumieć naturę trudności, o których Pani pisze? Żeby przyjrzeć się relacji z Pani chłopakiem oraz relacji z rodzicami? Może miałaby Pani taką możliwość w ramach szkoły, do której Pani uczęszcza? Jeśli nie, to jako osoba pełnoletnia może też Pani sama umówić się do specjalisty.
Życzę powodzenia, Beata BP
Kiedy czytam Pani wiadomość zastanawiam się co takiego się wydarzyło, że sytuacja z dnia na dzień, jak rozumiem, zmieniła się w Pani domu pod wpływem wiadomości o zachowaniu ojca chłopaka.
To, że nasz rodzic postępuje źle, niekoniecznie znaczy, że my będziemy postępować podobnie. Choć nie ulega wątpliwości, że życie w domu, w którym jeden rodzic znęca się nad drugim (cokolwiek to znaczy w tym przypadku), nie pozostaje bez wpływu. Jaki ten wpływ będzie, tu już nie ma pewności.
Jak rozumiem, Pani rodzice dają wyraz temu, że bardzo się o Panią martwią. Nie wiem czy istnieją wystarczające powody, żeby twierdzić, że ten związek Pani nie służy, ale rozumiem, że ich zachowanie wynika w jakiejś części z chęci zadbania o pani dobro.
Co nie znaczy, że musi Pani na taki sposób okazywania troski się godzić. Jest pani osobą pełnoletnią i może Pani sama stanowić o sobie jeśli Pani tak zdecyduje.
Natomiast wydaje się, że trwanie w sytuacji w której rodzice kontrolują, a Pani się ukrywa nie jest korzystne dla nikogo na dłuższą metę.
Wyobrażam sobie, że sytuacja, którą Pani opisuje jest dość złożona i wykracza daleko poza ramy tej wiadomości. Może warto porozmawiać z psychologiem na ten temat, żeby lepiej zrozumieć naturę trudności, o których Pani pisze? Żeby przyjrzeć się relacji z Pani chłopakiem oraz relacji z rodzicami? Może miałaby Pani taką możliwość w ramach szkoły, do której Pani uczęszcza? Jeśli nie, to jako osoba pełnoletnia może też Pani sama umówić się do specjalisty.
Życzę powodzenia, Beata BP
To co Pani opisuje jest wielostronne, niejednoznaczne. Wiele wątków przeplata sie: relacja z rodzicami, relacja z chłopakiem, pytanie o kontrolę i priorytety. Rozwiązanie znajdzie Pani, gdy zrozumie znaczenie tych zachowań oraz gdy odpowie Pani sobie na pytanie odnośnie własnych uczuć i pragnień. Myślę, że takie rozterki są do przepracowania z psychologiem.
To, że ma Pani trudności z zaakceptowaniem swojego chłopaka przez rodziców, może być bardzo bolesne i frustrujące. Myślę, że postawienie Pani w sytuacji wyboru pomiędzy rodzicami a chłopakiem, jest sytuacją trudną emocjonalnie, która może mieć szkodliwy wpływ na Pani samopoczucie i relacje. Uważam że przede wszystkim powinna się Pani skupić na budowaniu swoją niezależność. Zastanowieniu się co dla Pani jest ważne, czego Pani pragnie. To może być pierwszy krok do odpowiedzenia sobie na pytanie co powinna Pani zrobić.
To, co opisujesz, brzmi naprawdę bardzo trudno i obciążająco, szczególnie że jesteś teraz przed maturą i zamiast spokoju masz w domu dużo napięcia i kontroli.
Przede wszystkim: to, że chcesz sama decydować o swoim związku, nie czyni Cię wyrodną córką. W Twoim wieku to zupełnie naturalne, że potrzebujesz więcej prywatności, autonomii i własnych decyzji.
Rozumiem, że Twoi rodzice mogą się bać, zwłaszcza jeśli wiedzą, co dzieje się w rodzinie Twojego chłopaka. Ale to, że jego ojciec zachowuje się przemocowo, nie oznacza automatycznie, że Twój chłopak będzie taki sam. To może budzić niepokój, ale nie jest dowodem.
Z tego, co piszesz, największym problemem nie jest już sam związek, tylko to, że rodzice próbują przejąć pełną kontrolę nad Twoim życiem. Czytanie wiadomości, sprawdzanie billingów, szantaż emocjonalny i straszenie, że „coś im się stanie”, to nie jest zdrowa troska, tylko przekraczanie granic.
Jeśli chodzi o wyprowadzkę po maturze, to może to być dobra decyzja, ale ważne, żeby nie była tylko ucieczką od rodziców. Dobrze byłoby pomyśleć też o tym, czy masz plan, poczucie bezpieczeństwa i jakąś alternatywę, żeby nie wchodzić od razu z jednej zależności w drugą.
Na ten moment najbardziej zadbałabym o to, żeby przetrwać ten czas do matury z jak najmniejszą ilością awantur, chronić swoją prywatność i spokojnie zacząć myśleć o uniezależnieniu się po maturze.
Nie jesteś złą córką. Jesteś młodą osobą, która próbuje zawalczyć o swoje życie w bardzo trudnej atmosferze. I naprawdę warto teraz myśleć nie tylko o tym, jak „wygrać z rodzicami”, ale jak mądrze zbudować sobie niezależność.
Przede wszystkim: to, że chcesz sama decydować o swoim związku, nie czyni Cię wyrodną córką. W Twoim wieku to zupełnie naturalne, że potrzebujesz więcej prywatności, autonomii i własnych decyzji.
Rozumiem, że Twoi rodzice mogą się bać, zwłaszcza jeśli wiedzą, co dzieje się w rodzinie Twojego chłopaka. Ale to, że jego ojciec zachowuje się przemocowo, nie oznacza automatycznie, że Twój chłopak będzie taki sam. To może budzić niepokój, ale nie jest dowodem.
Z tego, co piszesz, największym problemem nie jest już sam związek, tylko to, że rodzice próbują przejąć pełną kontrolę nad Twoim życiem. Czytanie wiadomości, sprawdzanie billingów, szantaż emocjonalny i straszenie, że „coś im się stanie”, to nie jest zdrowa troska, tylko przekraczanie granic.
Jeśli chodzi o wyprowadzkę po maturze, to może to być dobra decyzja, ale ważne, żeby nie była tylko ucieczką od rodziców. Dobrze byłoby pomyśleć też o tym, czy masz plan, poczucie bezpieczeństwa i jakąś alternatywę, żeby nie wchodzić od razu z jednej zależności w drugą.
Na ten moment najbardziej zadbałabym o to, żeby przetrwać ten czas do matury z jak najmniejszą ilością awantur, chronić swoją prywatność i spokojnie zacząć myśleć o uniezależnieniu się po maturze.
Nie jesteś złą córką. Jesteś młodą osobą, która próbuje zawalczyć o swoje życie w bardzo trudnej atmosferze. I naprawdę warto teraz myśleć nie tylko o tym, jak „wygrać z rodzicami”, ale jak mądrze zbudować sobie niezależność.
Podobne pytania
- Od jakiegoś czasu moja partnerka zauważyła, że zacząłem w nocy zgrzytać zębami. Nigdy wcześniej tego nie robiłem, pojawiło się to nagle. Czytałem w Internecie o głównych przyczynach tego zjawiska. Większość stron od razu stwierdza, że jest to bruksizm, jednakże czy takie nagłe pojawienie się tego zjawiska…
- Jestem na drugim opakowaniu tabletek Slinda, wczoraj wzięłam dwunastą tabletkę i obudziłam się dziś z krwawieniem. Zawsze biorę je regularnie, a przy 1 opakowaniu przy braniu tabletek placebo normalnie wystąpiło krwawienie. Wizytę mam dopiero 8 listopada i trochę się martwię. Czy to normalne, że takie…
- Czy pod mostem protetycznym stan zapalny dziasel , przekrwienie ulegna samowyleczeniu? Czy lekarz ma obowiazek go zdjąć ?
- Witam serdecznie, od tygodnia a dokładnie trzy nocki po dwunastej w nocy budzi mnie ból w nogach od wewnętrznej strony pachwin a kończy się poniżej kolana jest tępy kujący i pulsacyjny i na leżąco nie mogę podnieść nóg pozdrawiam.
- Witam. Czy esperal został wycofany? Ponieważ wyczytałem że został wycofany w 2008r lecz nadal zabiegi są robione tyle ze z placebo
- Witam. Czy esperal został wycofany, i zamiast tego wszywa sie witaminy?
- Dzień dobry. Pomiędzy dwoma zębami napuchło mi dziąsło. Wyglada właściwie jak narośl z dziąsła- wielkościowo jest prawie na długość zębów - przejęło tez kawałek obszaru zębów. Jest lekko zaróżowiona, w środku jest lekko żółtawe kółeczko, a same brzegi tego są białawe. Jeżeli to ma znaczenie pojawiło…
- Mam 25 lat, Od kilku miesięcy w prawej dolnej części brzucha co jakiś czas czuje twarde podłużne zgrubienie, czasami w tym miejscu odczuwam intensywny ból i mrowienie. Proszę o informację dotyczącą prawdopodobnej przyczyny i do jakiego lekarza powinnam się udać.
- Dzień dobry proszę o interpretacji badania wizyta u neurologa dopiero za dwa miesiące. Opis badania: Wyrównana lordoza szyjna w pozycji leżącej pacjentki. Trzony kręgów prawidłowej wysokości. Przestrzenie mk niezwężone. Krążki mk prawidłowo uwodnione. Stawy mk bez widocznej patologii. Przepuklin…
- Witam. Cztery dni temu mąż miał punkcję wodniaka jądra. /200ml płynu/. Jądro jest nadal spuchnięte i twarde. Czy to normalne po punkcji? Jak długo będzie utrzymywać się opuchlizna?Czy to normalne, że nie podano antybiotyku? Jakie są wskazania na czas rekonwalescencja? Z góry dziękuję za, odpowiedź.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.