Witam serdecznie! Czy mam czuć się winna za to że podczas kłótni kiedy bardzo krzyczę i sprzeczam si
Witam serdecznie! Czy mam czuć się winna za to że podczas kłótni kiedy bardzo krzyczę i sprzeczam się z mężem. A wiedząc że czasem poniekąt mam swoją rację.. Mój mąż zaczyna Mnie poniżać, wypominać mój życiorys że nic nie potrafię, skomentować mój wygląd i mnie uderzyć.Podkreślam że zdarza mi się też obrazić męża ale nie upokrzyć.. Zdarzało mi się też bo bardzo mnie upokarzał go szturchnąć
4 odpowiedzi
Kłótnie są naturalną częścią związku, nie zawsze są złe, jednak ważne, żeby nie pojawiały się one zbyt często. Szczególnie kiedy nie przynoszą one porozumienia dla obu stron, a pociągają za sobą koleje. Kiedy dla któreś ze stron odczuwalny jest dyskomfort i brak szacunku - to znak, żeby przyjrzeć się tym sytuacją z innej perspektywy. Przemoc fizyczna (np. bicie, szarpanie) i psychiczna (np. obrażanie, wyzywanie) jest z pewnością alarmującym aspektem w takich sytuacjach. Zapraszam do kontaktu jeśli miałaby Pani pytania.
Dzień Dobry, zachecam do wizyty u specjalisty, aby szerzej omówić ten problem. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry. Kłótnie zdarzają się w każdym związku, z opisanej sytuacji mam jednak wrażenie iż w tym przypadku to coś więcej niż zwykłe kłótnie, opisane przez Panią zachowania ze strony męża mają znamiona przemocy. W takich sytuacjach często występują wyrzuty sumienia i obwinianie się, nie znaczy to jednak, że wina leży po Pani stronie. W zależności od relacji, jaka jest miedzy Państwem poza tymi sytuacjami, sugeruję rozważenie terapii małżeńskiej. Gdyby mąż nie był nastawiony pozytywnie do takiego rozwiązania, terapia indywidualna również może okazać się pomocna. Gdyby agresja eskalowała można zgłosić się do GOPSu, Centrum Interwencji kryzysowej, lub zadzwonić pod numer telefonu zaufania dla ofiar przemocy.
Dzień dobry, z opisu sytuacji wynika, że między Państwem dochodzi do bardzo nasilonych konfliktów, podczas których pojawia się wzajemne ranienie się słowami. Warto jednak wyraźnie rozdzielić dwie kwestie. Kłótnia, podniesiony głos czy nawet obrażanie partnera są zachowaniami niepożądanymi i warto nad nimi pracować, natomiast nie usprawiedliwiają one przemocy fizycznej. To, że zdarza się Pani krzyczeć lub mówić przykre rzeczy, nie oznacza, że ponosi Pani odpowiedzialność za to, że mąż Panią uderza. Każda osoba odpowiada za własne zachowanie i sposób reagowania na złość. Uderzenie partnera jest przekroczeniem granicy i formą przemocy, niezależnie od przebiegu wcześniejszej kłótni. Rozumiem, że może Pani odczuwać poczucie winy, zwłaszcza jeśli sama przyznaje, że zdarza się Pani obrażać męża lub w emocjach go szturchnąć. Warto jednak zastanowić się, czy to poczucie winy dotyczy konkretnych zachowań, nad którymi chciałaby Pani pracować, czy też zaczyna prowadzić do przekonania, że „zasłużyła” Pani na upokarzanie lub przemoc. Nikt nie zasługuje na poniżanie, wyśmiewanie wyglądu, umniejszanie swojej wartości czy uderzenie. Szczególnie niepokojące jest to, że podczas kłótni mąż nie ogranicza się do wyrażania złości, ale sięga po poniżające komentarze dotyczące Pani osoby, kompetencji czy przeszłości. Tego rodzaju zachowania mogą mieć bardzo negatywny wpływ na poczucie własnej wartości i są formą przemocy psychicznej. Zachęcałabym Panią do przyjrzenia się temu, jak często dochodzi do takich sytuacji, czy przemoc fizyczna pojawia się regularnie oraz czy czuje się Pani bezpiecznie w tej relacji. Jeżeli doświadcza Pani przemocy fizycznej lub psychicznej, warto poszukać wsparcia u psychologa, a w razie potrzeby również w instytucjach pomagających osobom doświadczającym przemocy domowej. Najważniejsze jest, aby pamiętała Pani, że można jednocześnie uznać własne błędy w komunikacji i nie brać odpowiedzialności za przemoc drugiej osoby. Są to dwie odrębne kwestie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




