Witam, przez ostatnie 5 lat żyłam w dużym stresie ciągły niepokoj ucisk w klatce piersiowej, zmeczen

Witam, przez ostatnie 5 lat żyłam w dużym stresie ciągły niepokoj ucisk w klatce piersiowej, zmeczenie. 3 miesiące temu byly bardzo intensywne w pewnym momencie poczułam jakby coś mnie przyćmiło, nie mogłam się na niczym skupić, zwieszalam się cały czas, tak jakbym zamknęła się w sobie tez pojawila się pustka we mnie beznadzieja, i intensywne myśli samobójcze, Budzę się w nocy czasem z niepokojem i myślami s. Od 3 tygodni pojawiły się u mnie bóle mięśni pleców jakby napięcie też , czasem drżenie i miesiączka się mi spóźnia wyniki krwi są bardzo dobre. Od tygodnia przestałam mieć myśli S ale jestem bardziej zmęczona czy nie mam siły myśleć już o nich czy może już kryzys minął? I organizm wyczerpany się regeneruje. Choć jakby nie rodzina którą mam to pewnie nie chciało by mi się w ogóle wstać z łóżka.

4 odpowiedzi


Dzień dobry, definicja dobrostanu psychicznego mówi o tym, że doświadczamy wtedy satysfakcji z różnych dziedzin życia, relacji, mamy poczucie sensu i celu w życiu i odczuwamy cały wachlarz emocji w sposób taki, że nie wpływa to na nasze funkcjonowanie negatywnie. Pani wieloletni kryzys nie skończył się tylko dlatego, że nie ma Pani myśli samobójczych. Pisze Pani o trudnościach w regulowaniu swoich stanów emocjonalnych, co powoduje objawy w ciele, problemy ze snem, problemy poznawcze. Bardzo ważne jest, aby Pani jak najszybciej zgłosiła się zarówno do psychiatry, jak i psychoterapeuty. Napięcie, przerywany sen, odcinanie się od swoich potrzeb i oczekiwań, schematy z dzieciństwa mogą sprawić, że Pani objawy będą się pogłębiać, a w relacjach z bliskimi będzie Pani niedostępna emocjonalnie, przez co mogą się one pogarszać. Nie warto rezygnować z pomocy tylko dla tego, że jeszcze ma Pani siłę wstawać rano. Życie nie musi być dla Pani cierpieniem.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Na podstawie tego co Pani pisze, musi Pani doświadczać dużego napięcia, które przekłada się na objawy fizyczne typu: bóle mięśni, pleców, drżenie, spóźnione miesiączki. Do tego dochodzi jeszcze obniżony nastrój, na co wskazuje tzw. przyćmienie, trudności ze skupieniem się, zamknięcie się w sobie, pustka, poczucie beznadziei i myśli dotyczące odebrania sobie życia. Proponuję aby udała się Pani do psychiatry po pomoc farmakologiczną oraz do psychoterapeuty na terapię. Korzystając z oferty lekarza i psychologa, powinna Pani wrócić do pełni sił.


To, co Pani opisuje, wskazuje na bardzo intensywny okres stresu, który mógł prowadzić do wyczerpania zarówno psychicznego, jak i fizycznego. Objawy, takie jak ciągły niepokój, ucisk w klatce piersiowej, pustka emocjonalna, czy myśli samobójcze, są poważnymi sygnałami, które mogą wskazywać na głęboki kryzys psychiczny. Cieszę się, że myśli samobójcze minęły, ale zmęczenie i napięcia w ciele mogą świadczyć o tym, że organizm potrzebuje więcej czasu na regenerację. To, że potrafi Pani znaleźć oparcie w rodzinie, to duża siła, ale warto rozważyć wsparcie psychologiczne lub terapeutyczne, które pomoże Pani przejść przez ten trudny okres, zrozumieć swoje emocje i nauczyć się radzić sobie z nimi w przyszłości. Pani stan może się poprawiać, ale warto nie bagatelizować tego, co się wydarzyło, i zadbać o zdrowie psychiczne.


Dzień dobry, Pani organizm i psychika brzmią tak, jakby od bardzo długiego czasu funkcjonowały w przeciążeniu i napięciu, a teraz po prostu zaczęły tracić siły. To, że myśli samobójcze trochę osłabły, jest ważne i dobrze, że Pani to zauważa, ale jednocześnie nadal opisuje Pani duże zmęczenie, pustkę, trudność w przeżywaniu energii i napięcie w ciele, więc warto potraktować ten stan bardzo poważnie. Długotrwały stres często „wchodzi” także w ciało — mogą pojawiać się bóle mięśni, drżenia, problemy ze snem czy cyklem miesiączkowym, nawet jeśli wyniki badań są prawidłowe. Myślę, że ważne byłoby teraz nie zostawać samej z tym wszystkim i skonsultować się zarówno z psychiatrą, jak i rozpocząć psychoterapię, żeby nie próbować dalej dźwigać tego samotnie. To, że rodzina pomaga Pani wstawać i utrzymywać kontakt z życiem, jest bardzo cenne i warto się tego trzymać. Pani stan nie wygląda na „lenistwo” czy słabość, tylko na poważne wyczerpanie, które wymaga troski i leczenia. Zapraszam serdecznie :)

dr Adam Pytliński

dr Adam Pytliński

psychoterapeuta

Poznań

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.