Witam Państwa, jakie poswstaje OCD tzn. kiedy myśli powtarzalne stają się klinicznymi obsesjami

Witam Państwa, jakie poswstaje OCD tzn. kiedy myśli powtarzalne stają się klinicznymi obsesjami spełniającymi kryteria ICD lub DSM-5 - chodzi o moment "przejścia" I "skategoryzowania"

4 odpowiedzi


Dzień dobry, Moment ''przejścia'' w OCD wymaga obecności obsesji i/lub kompulsji, które są czasochłonne (ponad godzinę dziennie), powodują znaczny stres i upośledzają pracę lub funkcjonowanie społeczne. OCD występuje, gdy natrętne myśli stają się niekontrolowane. Te natrętne myśli (obsesje) mogą powodować powtarzanie zachowań (kompulsji) w nadziei, że myśli odejdą i zapobiegniemy im w przyszłości, co tak naprawdę może powodować chwilowe poczucie 'ulgi'. Jednak w większości przypadków ta ulga jest chwilowa, a osoba z OCD nadal będzie odczuwać lęk związany z danym tematem. Proszę zauważyć, że większość ludzi ma obsesyjne myśli lub jakieś kompulsje/ rytuały. Chociażby łapanie się za guzik jak widzimy kominiarza. Również, prawdopodobnie większa część ludzi dobrze się czuje (lub przynajmniej cieszą się, że to już koniec), kiedy posprzątają mieszkanie. Ale OCD to zaburzenie lękowe, a ludzie podejmują działania w oparciu o rzeczy, które postrzegają jako zagrożenie, niebezpieczeństwo. Mogą to być zarazki, martwienie się lub troska o bezpieczeństwo osobiste (chociaż kompulsje nie zawsze są logicznie powiązane z obsesją). Co więcej, większość ludzi doświadczy jakiś natrętnych myśli. Aczkolwiek ludzie bez OCD, zostawiają te myśli, one przechodzą, nie przywiązujemy do nich zbyt większej uwagi. Natomiast osoby z OCD często są przygnębione swoimi myślami i zachowaniami, nawet jeśli uznają, że rzeczywiście są nadmierne. OCD powoduje konflikt w danej osobie, jest również powtarzalne i istnieje przez długi czas. To bardzo różni się od okazjonalnej potrzeby zostania w domu i posprzątania mieszkania lub od czasu do powrotu do domu, aby upewnić się, że drzwi są zamknięte. U osoby bez OCD, obsesyjne myśli są ulotne. W OCD te myśli zaczynaja zajmować coraz więcej czasu, aż przytłaczają wszystko inne, tak że nie można ich powstrzymać. Jak napisałam wyżej, niektórzy ludzie rozwijają rozproszenie od tych myśli – kompulsje, powtarzające się zachowania – aby właśnie walczyć z tymi myślami. Ale kompulsje pogłębiają obsesje. Złapanie się w to błędne koło może oznaczać życie z zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym. Mam nadzieję, że to troszkę ułatwi zrozumienie tematu. Chciałabym tylko zaznaczyć, że do diagnozy potrzebny jest szeroki wywiad, ponieważ zaburzenie może być mylone z innymi. Pozdrawiam

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień Dobry, zachęcam do kontaktu ze specjalistą, aby szerzej omówić ten temat podczas wizyty. Pozdrawiam serdecznie


Dzień dobry: Obsesyjno-kompulsyjne zaburzenie (OCD) charakteryzuje się natrętnymi, powtarzającymi się myślami (obsesjami) oraz kompulsjami, czyli działaniami mającymi na celu złagodzenie lęku. Myśli stają się klinicznymi obsesjami, gdy spełniają następujące kryteria z ICD-11 lub DSM-5: Uporczywość i natrętność: Obsesje są niechciane, trudne do kontrolowania i wywołują lęk. Czas trwania i intensywność: Trwają co najmniej godzinę dziennie i wpływają na funkcjonowanie. Zakłócanie życia: Powodują dyskomfort i zakłócają codzienne czynności. Nieskuteczność racjonalnych działań: Osoba jest świadoma irracjonalności myśli, ale nie może ich zatrzymać. Kompulsje: Rytuały łagodzące lęk, które nie eliminują obsesji. Obsesje stają się klinicznymi, gdy są uporczywe, trudne do kontrolowania i poważnie zakłócają codzienne życie.

mgr Ewa Adamska

mgr Ewa Adamska

psycholog

Ruda Śląska

Umów wizytę

Dzień dobry, to bardzo ciekawe pytanie, ponieważ w praktyce nie istnieje jeden, wyraźny moment, w którym zwykła natrętna myśl nagle staje się kliniczną obsesją. Jest to raczej proces niż punkt graniczny. Warto zacząć od tego, że natrętne myśli są zjawiskiem powszechnym. Większość ludzi doświadcza czasem niechcianych myśli typu: „a co jeśli zrobię coś głupiego?”, „czy na pewno zamknąłem drzwi?”, „a jeśli zachoruję?”. Same w sobie nie świadczą one o OCD. Z perspektywy diagnostycznej (DSM-5 i ICD) kluczowe nie jest tyle występowanie myśli, co ich wpływ na funkcjonowanie osoby. Można powiedzieć, że myśl zaczyna nabierać charakteru obsesji, gdy spełnia kilka cech jednocześnie: jest nawracająca i uporczywa, pojawia się wbrew woli osoby, wywołuje wyraźny lęk, napięcie lub dyskomfort, osoba próbuje ją ignorować, neutralizować lub „unieszkodliwiać”, zajmuje znaczną ilość czasu albo istotnie utrudnia codzienne funkcjonowanie. Przykładowo: „Czy zamknąłem drzwi?” → wracam raz sprawdzić i idę dalej. To jeszcze nie obsesja kliniczna. „Czy zamknąłem drzwi?” → przez godzinę nie mogę przestać o tym myśleć, wracam wielokrotnie, a napięcie nie ustępuje. Wówczas zaczynamy zbliżać się do obrazu OCD. Psychologicznie bardzo ważna jest też zmiana w sposobie interpretacji myśli. U większości osób natrętna myśl jest traktowana jako „dziwna myśl”. U osoby rozwijającej OCD zaczyna być traktowana jako coś znaczącego, niebezpiecznego lub wymagającego kontroli. Przykład: osoba bez OCD: „Pomyślałem o wypadku. Dziwne, ale trudno.” osoba z OCD: „Skoro o tym pomyślałem, może to się wydarzy. Muszę coś zrobić, żeby temu zapobiec.” To właśnie nadawanie myślom nadmiernego znaczenia często stanowi jeden z mechanizmów przejścia od zwykłych intruzji poznawczych do obsesji. Jeżeli chodzi o sam moment „skategoryzowania”, to w DSM-5 i ICD nie ma jednego progu jakościowego typu „od dziś jest to obsesja”. Diagnosta ocenia przede wszystkim: czas trwania objawów, stopień cierpienia, poziom utraty kontroli, obecność kompulsji lub zachowań neutralizujących, wpływ na życie społeczne, zawodowe czy edukacyjne. Dlatego dwie osoby mogą mieć identyczną treść myśli, ale tylko jedna spełni kryteria OCD. Decydujące znaczenie ma nie tyle co człowiek myśli, ile jak często, jak reaguje na te myśli i jak bardzo wpływają one na jego funkcjonowanie. Z psychopatologicznego punktu widzenia można więc powiedzieć, że „przejście” następuje wtedy, gdy natrętna myśl przestaje być pojedynczym zjawiskiem poznawczym, a staje się centralnym źródłem lęku, wokół którego organizują się zachowania, rytuały lub próby kontroli. To właśnie ten wzorzec, a nie sama obecność powtarzalnych myśli, stanowi istotę klinicznego OCD.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.