Witam mój problem to oczywiscie tesciowa .Mieszkamy z teściami pod jednym dachem męża niema cały tyd
4
odpowiedzi
Witam mój problem to oczywiscie tesciowa .Mieszkamy z teściami pod jednym dachem męża niema cały tydzień bo wyjeżdża w delegacje jest tylko weekendami. Tesciowa od samego początku mnie nie akceptowała asz do tej pory boję się jej sprzeciwić ze względu na jej harakter który ma naprawdę paskudny i dlatego wiem że jak się postawie wszystko bd moja wina , a najgorsze ze nie potrafię stanąć w obronie dzieci bo się jej panicznie boję bo wiem ze zrobi awanturę nie wiem co mam już robić chciała bym obronić swoje dzieci ale świadomość w głowie ze bd zle mnie blokuje .
Dzień dobry,
mieszka Pani pod jednym dachem z osobą, z którą relacja jest bardzo trudna. Wyobrażam sobie, że to niemałe wyzwanie. W wiadomości pisze Pani o tym, że mąż wiele czasu spędza w podróżach, ale zastanawiam się, czy wie, co dzieje się w domu pod jego nieobecność? Proszę pamiętać, że nie tylko Pani jest odpowiedzialna za atmosferę, która panuje w domu, i za komfort psychiczny dzieci. Być może warto rozważyć poinformowanie męża o sytuacji (jeśli o niej nie wie) i porozmawianie z teściową w trójkę o tym, na jakie jej zachowania się Pani nie zgadza? Często perspektywa odbycia trudnej rozmowy staje się mniej straszna, gdy wspiera nas w niej druga osoba. Temat zachowania teściowej dotyczy zresztą Pani męża bezpośrednio - jako trzeciego dorosłego domownika i Pani życiowego partnera.
Jeżeli perspektywa konfrontacji z teściową i rozmowy z mężem jest dla Pani zbyt trudna - lub jeśli sytuacja nie zmieni się mimo Pani prób - serdecznie zachęcam Panią do rozważenia konsultacji psychologicznej. Bezpośrednia rozmowa z psychologiem pozwoli Pani odreagować emocje i obniżyć poziom napięcia. W trakcie takich spotkań można również uczyć się asertywności i stawiania granic teściowej, gdy jej zachowanie krzywdzi Panią i dzieci.
Zasługuje Pani na wsparcie w tej trudnej sytuacji. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!
mieszka Pani pod jednym dachem z osobą, z którą relacja jest bardzo trudna. Wyobrażam sobie, że to niemałe wyzwanie. W wiadomości pisze Pani o tym, że mąż wiele czasu spędza w podróżach, ale zastanawiam się, czy wie, co dzieje się w domu pod jego nieobecność? Proszę pamiętać, że nie tylko Pani jest odpowiedzialna za atmosferę, która panuje w domu, i za komfort psychiczny dzieci. Być może warto rozważyć poinformowanie męża o sytuacji (jeśli o niej nie wie) i porozmawianie z teściową w trójkę o tym, na jakie jej zachowania się Pani nie zgadza? Często perspektywa odbycia trudnej rozmowy staje się mniej straszna, gdy wspiera nas w niej druga osoba. Temat zachowania teściowej dotyczy zresztą Pani męża bezpośrednio - jako trzeciego dorosłego domownika i Pani życiowego partnera.
Jeżeli perspektywa konfrontacji z teściową i rozmowy z mężem jest dla Pani zbyt trudna - lub jeśli sytuacja nie zmieni się mimo Pani prób - serdecznie zachęcam Panią do rozważenia konsultacji psychologicznej. Bezpośrednia rozmowa z psychologiem pozwoli Pani odreagować emocje i obniżyć poziom napięcia. W trakcie takich spotkań można również uczyć się asertywności i stawiania granic teściowej, gdy jej zachowanie krzywdzi Panią i dzieci.
Zasługuje Pani na wsparcie w tej trudnej sytuacji. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry,
rozumiem Pani lęk. Myślę, że znalazła się Pani w bardzo trudnej sytuacji. Nie jest Łatwo być w relacji zależności wobec teściowej. Myślę, że potrzebuje Pani wzmocnienia swojego poczucia wpływu na sytuację i odwagi w stawianiu granic teściowej. Proszę zadbać o siebie, Teściowa nie powinna mieć tak dużego wpływu na życie i samopoczucie Pani i Piani dzieci. Proszę udać się do najbliższego Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Adres znajdzie Pani w internecie. Tam pomoc psychologiczna jest bezpłatna. Może Pani Pani także podjąć terapię prywatnie, jeśli sytuacja finansowa na to pozwala. Dobrze byłoby aby terapeuta miał wykształcenie w terapii systemowej. Aby Pani rodzinie żyło się lepiej musi Pani nabrać siły ! Warto też porozmawiać z mężem i opowiedzieć mu jakie problemy wiążą się z zachowaniem jego matki. Mam nadzieję, że zrozumie i wesprze Panią. Jeśli jednak okaże się, że trudno mu popatrzeć na zachowanie matki obiektywnie, Pani własna terapia doda siły aby zadbać o siebie i rodzinę. Nawet jeśli mieszkacie u teściowej to nie ona a Pani i mąż powinniście mieć decydujący wpływ na Wasze życie. Jest Pani osobą dorosłą, matką i żoną, ma Pani prawo do swojego zdania!
Życzę powodzenia!
Emilia Szymanowicz
rozumiem Pani lęk. Myślę, że znalazła się Pani w bardzo trudnej sytuacji. Nie jest Łatwo być w relacji zależności wobec teściowej. Myślę, że potrzebuje Pani wzmocnienia swojego poczucia wpływu na sytuację i odwagi w stawianiu granic teściowej. Proszę zadbać o siebie, Teściowa nie powinna mieć tak dużego wpływu na życie i samopoczucie Pani i Piani dzieci. Proszę udać się do najbliższego Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Adres znajdzie Pani w internecie. Tam pomoc psychologiczna jest bezpłatna. Może Pani Pani także podjąć terapię prywatnie, jeśli sytuacja finansowa na to pozwala. Dobrze byłoby aby terapeuta miał wykształcenie w terapii systemowej. Aby Pani rodzinie żyło się lepiej musi Pani nabrać siły ! Warto też porozmawiać z mężem i opowiedzieć mu jakie problemy wiążą się z zachowaniem jego matki. Mam nadzieję, że zrozumie i wesprze Panią. Jeśli jednak okaże się, że trudno mu popatrzeć na zachowanie matki obiektywnie, Pani własna terapia doda siły aby zadbać o siebie i rodzinę. Nawet jeśli mieszkacie u teściowej to nie ona a Pani i mąż powinniście mieć decydujący wpływ na Wasze życie. Jest Pani osobą dorosłą, matką i żoną, ma Pani prawo do swojego zdania!
Życzę powodzenia!
Emilia Szymanowicz
Dzień dobry, myślę, że dobrym początkiem może być rozmowa z mężem. Sytuacja, w której codziennie przeżywamy lęk o własne bezpieczeństwo i dom przestaje być miejscem wypoczynku - działa dewastująco na nasz system nerwowy i zdrowie psychiczne.
Bardzo wspierające może być też spotkanie z terapeutą, podczas którego nie tylko otrzyma Pani przestrzeń do podzielenia się tym bólem, ale też w obecności psychologa/ psychoterapeuty być może przyjrzy dostępnym rozwiązaniom.
Najważniejszy krok za Panią - nazwała Pani swoje obawy i sytuację bieżącą - teraz przed Panią możliwość wykonania kolejnego... Warto pamiętać, że przemoc (w tym psychiczną) można zatrzymać i że jest wiele możliwości zadbania o siebie i swoją rodzinę.
Pozdrawiam Panią serdecznie, życząc wszystkiego, co teraz najbardziej potrzebne.
Bardzo wspierające może być też spotkanie z terapeutą, podczas którego nie tylko otrzyma Pani przestrzeń do podzielenia się tym bólem, ale też w obecności psychologa/ psychoterapeuty być może przyjrzy dostępnym rozwiązaniom.
Najważniejszy krok za Panią - nazwała Pani swoje obawy i sytuację bieżącą - teraz przed Panią możliwość wykonania kolejnego... Warto pamiętać, że przemoc (w tym psychiczną) można zatrzymać i że jest wiele możliwości zadbania o siebie i swoją rodzinę.
Pozdrawiam Panią serdecznie, życząc wszystkiego, co teraz najbardziej potrzebne.
Dzień dobry,
po pierwsze stawianie granicy drugiej osobie nie jest czymś złym. Każdy z nas ma prawo do obrony siebie, swojej prywatności, swojego życia. Być może twoja teściowa tego nie akceptuje, ale to nie znaczy, że masz się jej podporządkowywać. Czy chcesz żyć cały czas według zasad swojej teściowej? Piszesz, że nie potrafisz stanąć w obronie dzieci. Pomyśl nad tym, kto jest dla ciebie ważniejszy w życiu, czy dobro dzieci czy dobro teściowej? Twoje dzieci nie są w stanie same się obronić, bo nie mają jeszcze świadomości, dlatego twoim zadaniem jako osoby za nie odpowiedzialnej jest zadbać o ich bezpieczeństwo i dobro. Stawienia granicy nie oznacza wcale awantury. Nie musisz wdawać się w słowne potyczki i dyskusje z teściową. Możesz wysyłać proste i krótkie komunikaty do teściowej np. Nie zgadzam się na to, proszę przestać, nie mów tak do dzieci. Zacznij od małych kroków. Jeśli potrzebujesz o tym głębiej porozmawiać to zapraszam do spotkania z psychologiem.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia.
Pozdrawiam serdecznie,
Psycholog Joanna Szlasa-Więczaszek
po pierwsze stawianie granicy drugiej osobie nie jest czymś złym. Każdy z nas ma prawo do obrony siebie, swojej prywatności, swojego życia. Być może twoja teściowa tego nie akceptuje, ale to nie znaczy, że masz się jej podporządkowywać. Czy chcesz żyć cały czas według zasad swojej teściowej? Piszesz, że nie potrafisz stanąć w obronie dzieci. Pomyśl nad tym, kto jest dla ciebie ważniejszy w życiu, czy dobro dzieci czy dobro teściowej? Twoje dzieci nie są w stanie same się obronić, bo nie mają jeszcze świadomości, dlatego twoim zadaniem jako osoby za nie odpowiedzialnej jest zadbać o ich bezpieczeństwo i dobro. Stawienia granicy nie oznacza wcale awantury. Nie musisz wdawać się w słowne potyczki i dyskusje z teściową. Możesz wysyłać proste i krótkie komunikaty do teściowej np. Nie zgadzam się na to, proszę przestać, nie mów tak do dzieci. Zacznij od małych kroków. Jeśli potrzebujesz o tym głębiej porozmawiać to zapraszam do spotkania z psychologiem.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia.
Pozdrawiam serdecznie,
Psycholog Joanna Szlasa-Więczaszek
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.