Witam mam problem z mężem , czuje się zmuszona do sexu , np jak proszę go o to żeby coś zrobił to od
4
odpowiedzi
Witam mam problem z mężem , czuje się zmuszona do sexu , np jak proszę go o to żeby coś zrobił to odpowiada że nie wie czy bedzie miał chęć tak jak ja nie zawsze mam . Drugi problem jak coś źle zrobię np coś wyleje to krzyczy " patrz co kur... Robisz " itd.
Nie wiem co robić bo są dni że jest dobrze.
Nie wiem co robić bo są dni że jest dobrze.
Dzień dobry. Uważam, że podstawową wartością, którą powinny kierować się osoby będące z sobą w związku jest wzajemny szacunek. Jednocześnie wiem, że nie jest łatwe wyznaczanie granic tego na co drugiej osobie pozwalamy. Na to co nie jest już dla nas akceptowalne, co nas rani, z czym nie czujemy się dobrze. Natomiast wiem też, że można się tego nauczyć i spowodować, żeby nasze życie było lepsze. Psycholog może w tym pomóc. Pozdrawiam i zapraszam do kontaktu Jarek Gorczyca, psycholog.
Dzień dobry,
Warto przeanalizować całą sytuację i poszukać odpowiedzi na pytania.
- Od kiedy zauważyła Pani takie zachowanie męża?
- Czy może być tak, że doświadcza jakichś stresowych sytuacji i przelewa na Panią swoją złość?
- Czy mówiła Pani mu o swoich odczuciach, o tym, że czuję się Pani zmuszana do sexu?
- Czy stawia mu Pani granice w takich sytuacjach?
Warto przeanalizować całą sytuację i poszukać odpowiedzi na pytania.
- Od kiedy zauważyła Pani takie zachowanie męża?
- Czy może być tak, że doświadcza jakichś stresowych sytuacji i przelewa na Panią swoją złość?
- Czy mówiła Pani mu o swoich odczuciach, o tym, że czuję się Pani zmuszana do sexu?
- Czy stawia mu Pani granice w takich sytuacjach?
Dzień dobry. Satysfakcjonujący związek opiera się na szacunku, akceptacji i wyrozumiałości. Daje poczucie bezpieczeństwa. Z tego co Pani pisze, zachowanie męża powoduje u Pani uczucie zagubienia. Ma Pani prawo do swoich uczuć i do komunikowania tego mężowi. Jeżeli potrzebuje Pani wsparcia w tym zakresie zachęcam do konsultacji psychologicznej. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. Sylwia Zielonka psycholog
Sugeruję wizytę: Konsultacja online - 150 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dzień dobry,
opisuje Pani dwie kwestie, które są bardzo istotne w relacji małżeńskiej: poczucie przymusu w sferze seksualnej oraz sposób, w jaki mąż reaguje w sytuacjach błędu czy napięcia.
W zdrowej relacji współżycie opiera się na dobrowolności i wzajemnej zgodzie. Jeśli pojawia się poczucie, że zgoda na seks jest warunkowana czymś innym (np. wykonaniem obowiązków, uniknięciem napięcia czy złości), może to prowadzić do narastającego dyskomfortu i poczucia bycia pod presją. Nawet jeśli nie dochodzi do fizycznego przymusu, sam mechanizm „warunkowania” bliskości może być obciążający psychicznie.
Druga kwestia – krzyk, używanie wulgarnych słów, reagowanie złością na drobne sytuacje – również nie powinna być bagatelizowana. Jednorazowe podniesienie głosu w stresie może zdarzyć się wielu osobom, ale jeśli jest to powtarzalny sposób reagowania, może prowadzić do obniżenia poczucia bezpieczeństwa i własnej wartości u drugiej strony.
To, że „są dni, kiedy jest dobrze”, nie wyklucza tego, że inne momenty mogą być trudne i raniące. Wiele osób w podobnej sytuacji doświadcza wewnętrznego rozdźwięku – z jednej strony dobre chwile, z drugiej napięcie i poczucie przekraczania granic.
Warto zadać sobie kilka pytań:
– Czy czuję się bezpieczna w tej relacji?
– Czy mogę swobodnie odmówić współżycia bez obawy o konsekwencje emocjonalne?
– Czy sposób, w jaki mąż reaguje na błędy, jest dla mnie do zaakceptowania w dłuższej perspektywie?
Rozmowa na temat granic – najlepiej w spokojnym momencie – może być pierwszym krokiem. Jeśli jednak próby rozmowy kończą się bagatelizowaniem problemu lub nasileniem napięcia, warto rozważyć konsultację indywidualną lub terapię par.
Jeżeli czuje się Pani zastraszana lub przymuszana, to sygnał, którego nie należy ignorować. Poczucie przymusu w sferze intymnej nie jest czymś, co powinno być normą w małżeństwie.
W takiej sytuacji wsparcie psychologa może pomóc uporządkować emocje i zastanowić się nad dalszymi krokami w sposób bezpieczny i przemyślany.
opisuje Pani dwie kwestie, które są bardzo istotne w relacji małżeńskiej: poczucie przymusu w sferze seksualnej oraz sposób, w jaki mąż reaguje w sytuacjach błędu czy napięcia.
W zdrowej relacji współżycie opiera się na dobrowolności i wzajemnej zgodzie. Jeśli pojawia się poczucie, że zgoda na seks jest warunkowana czymś innym (np. wykonaniem obowiązków, uniknięciem napięcia czy złości), może to prowadzić do narastającego dyskomfortu i poczucia bycia pod presją. Nawet jeśli nie dochodzi do fizycznego przymusu, sam mechanizm „warunkowania” bliskości może być obciążający psychicznie.
Druga kwestia – krzyk, używanie wulgarnych słów, reagowanie złością na drobne sytuacje – również nie powinna być bagatelizowana. Jednorazowe podniesienie głosu w stresie może zdarzyć się wielu osobom, ale jeśli jest to powtarzalny sposób reagowania, może prowadzić do obniżenia poczucia bezpieczeństwa i własnej wartości u drugiej strony.
To, że „są dni, kiedy jest dobrze”, nie wyklucza tego, że inne momenty mogą być trudne i raniące. Wiele osób w podobnej sytuacji doświadcza wewnętrznego rozdźwięku – z jednej strony dobre chwile, z drugiej napięcie i poczucie przekraczania granic.
Warto zadać sobie kilka pytań:
– Czy czuję się bezpieczna w tej relacji?
– Czy mogę swobodnie odmówić współżycia bez obawy o konsekwencje emocjonalne?
– Czy sposób, w jaki mąż reaguje na błędy, jest dla mnie do zaakceptowania w dłuższej perspektywie?
Rozmowa na temat granic – najlepiej w spokojnym momencie – może być pierwszym krokiem. Jeśli jednak próby rozmowy kończą się bagatelizowaniem problemu lub nasileniem napięcia, warto rozważyć konsultację indywidualną lub terapię par.
Jeżeli czuje się Pani zastraszana lub przymuszana, to sygnał, którego nie należy ignorować. Poczucie przymusu w sferze intymnej nie jest czymś, co powinno być normą w małżeństwie.
W takiej sytuacji wsparcie psychologa może pomóc uporządkować emocje i zastanowić się nad dalszymi krokami w sposób bezpieczny i przemyślany.
Podobne pytania
- Witam. Muszę wybrać się do stomatologa, problem w tym ze jak mam coś robione w buzi to mam taki odruch ze nie potrafię trzymać szeroko otwartej buzi tylko przymykam ja . Czy dentysta sobie jakoś z tym poradzi ?
- Mam niedoczynność tarczycy, hashimoto. Od kilku (2-3) miesiączek obserwuje dziwne zjawisko - przychodzą na czas, natomiast 1 dzień podpaska jest praktycznie nie pobrudzona, a jeśli tak to na brązowo - różowy kolor, dopiero przy podcieraniu widać czerwoną krew. Tak jakby nie chciało wydostać się na zewnątrz.…
- Czy podczas stymulacji łechtaczki gdzie mocno się ja dociska i symuluje kilka minut bez podniecenia można uszkodzić nerw sromowy? Najpierw stymulowałam ja delikatnie ale nie byłam podniecona więc nic nie czułam więc docisnęłam ja i robiłam małe kułeczka. Czy jest możliwe uszkodzenie nerwu w ten sposób.?…
- Witam zaczynam brać tabletki antykoncepcyjne vibin mini po ciąży Niestety wzielam go za szybko 2 tabletki bo przed miesiączką której jeszcze nie dostałam czy mam odstawić i zacząć druga paczkę jak dostane miesiaczke?
- Czy wszywka alkoholowa wszyta miesiąc po operacji powiększenia piersi implantem wpływa na jego gojenie??
- Dzień dobry, chciałabym zapytać czy istnieje ryzyko ciąży, mam od długiego czasu bardzo regularne cykle (28dni), jednak ostatnio okres spóźnia się, do stosunku doszło 16 dnia cyklu (z prezerwatywa, nie bylo również żadnych wskazań na to, że coś poszlo nie tak), w dniu miesiączki nie bylo jej, zas następnego…
- Witam. Mężczyzna lat 23 Mam pytanie odnośnie co jakiś czas pojawiającego się rumienia guzowatego. Mam ciągle podwyższone ASO a internista stwierdził że po prostu jestem nosicielem a wynik zawsze będzie podwyższony. Czy rumień i ASO mają coś ze sobą wspólnego czy jednak jest to od Sibo (stwierdzone…
- Czy ginekolog ma wiedzę aby rozpoznać uszkodzenie nerwu sromowego? Czy udać się do neurologa? Albo innego lekarza
- Witam, zaczełam stosować antykoncepcję (plastry evra). Przyjełam plaster pierwszego dnia miesiączki, zawsze trwa 7 dni jednak okres mam do tej pory 10 dni a plaster numer 2 został przyklejony. Jestem zaniepokojona i nie wiem co robić proszę o pomoc. Dodam że to nie jest już typowy okres wygląda jak końcowa…
- Jak to możliwe że według niektórych ginekologów moja macica jest tylozgieta, a według innych - przodozgieta? Byłam na usg u kilku lekarzy i każdy niemal naprzemiennie zmienia co do niej zdanie. Jak to możliwe?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.