Witam mam niechęć do męża, pod względem łóżkowym i wspólnym spędzaniu czasu ,mamy 3 dzieci ,mąż prac
4
odpowiedzi
Witam mam niechęć do męża, pod względem łóżkowym i wspólnym spędzaniu czasu ,mamy 3 dzieci ,mąż pracuje jako kierowca zawodowy i wyjeżdżą w delegacje ,jak wyjeżdżą to się cieszę, że wkoncu wyjechał już nie tęsknię i rzadko mówię kocham cie ,bo mnie poprostu już nie kręci, jak przyjeżdża to dzieci są rozfikane nieposłuszne a mąż na wszystko im pozwala cały mój system który z dziećmi mam wypracowany to jak przyjezdza wszystko rujnuje, jak jest na zjazdowym to spożywa przez cały czas alkohol nawet może od rana i w tym problemu nie widzi , były kłótnie o to ,mówi.ze rozumie i się zmieni ale nic nie.robi zawsze przyjedzie i ciągle to samo ,i zamiast mnie wspierać to.tylko demotywuje we wszystkim , z dziećmi.tez zamiast pomagać to.sie napije i idzie spać a ja.wszystko.sama muszę.robic tak jak jego nie ma też muszę.radzic SB ale jak.juz wraca to myślami jestem że trochę odpocznę przez tydzień a mąż się zajmie ale prawie nic nie robi , a jak ma.wolne chwilę w ciągu dnia.to siedzi i gra na.kompie wieczorem też zamiast pomóc mi.to SB drinkuje i zamyka się do pokoju i gra prawie do rana , a ja biegam ogarniam karmie i usypiam dzieci , a on jak.juz się napije wkoncu i się nagra to idzie spać i z rana problem bo on jest zmęczony więc ja.i tak muszę dzieci ogarniać bo tak.by były głodne i zaniedbane ,jeżeli chodzi o.seks to już nie chce mi się wgl jego obrzydzajace zachowania i ciągle kłamie i jak chce to na siłę wszystko ,jednym.slowem masz dać i tyle . Albo wyjdzie na chwilę z domu wynieść śmieci i już stoi z sąsiadem pije albo wraca po 3-4h i ja zostaję z dziećmi i funkcjonuje dzień jak co dzień. I nie wiem co już robic ,tłumaczyłam z milion razy i zawsze jest to samo zmieni się bd mi pomagać a nic nie pomaga a jeszcze czasem buntuje dzieci przeciwko mnie . Ja nigdzie nie wychodzę chociaż mi nie zabrania ale potem on też musi wyjść bo ja wyszłam więc to dla mnie jest bez sensu. Nie wiem czy warto ratować takie małżeństwo , a na terapię żadna mąż nie pójdzie bo nie widzi problemu mówi zawsze że to ja we wszystkim widzę problem , tylko że sąsiedzi mowia do mnie ze jestem zaradna kobieta i dzieci zadbane zawsze mądre itp a on nic nie robi, a zasługi przypisuje sobie .
Dzień dobry,
jeżeli mąż nie chce na terapię, to zachęcam żeby Pani sama poszła na terapię indywidualną, żeby przepracować wszystko to, o czym Pani pisze.
Pozdrawiam serdecznie,
Anna
jeżeli mąż nie chce na terapię, to zachęcam żeby Pani sama poszła na terapię indywidualną, żeby przepracować wszystko to, o czym Pani pisze.
Pozdrawiam serdecznie,
Anna
Sytuacja, którą opisujesz, wymaga dużo siły i wytrwałości. To, co przeżywasz, to nie tylko kwestia związku, ale również ogromnego obciążenia emocjonalnego i fizycznego, które na Ciebie spada. Twoje dobro i dobro Twoich dzieci jest najważniejsze, i warto o tym pamiętać, podejmując jakiekolwiek decyzje.
W pierwszej kolejności, ważne jest, abyś zadbała o siebie. Często w takich sytuacjach zapominamy o własnych potrzebach i emocjach, co może prowadzić do wypalenia emocjonalnego. Wsparcie psychologiczne dla Ciebie mogłoby być cennym krokiem, pozwalającym na uporządkowanie myśli i uczuć oraz na znalezienie najlepszej drogi do działania. Terapia indywidualna może pomóc Ci zrozumieć własne granice i potrzeby.
Choć mąż na obecną chwilę nie widzi potrzeby zmiany ani uczestnictwa w terapii, to może warto rozważyć wsparcie specjalisty w zakresie mediacji małżeńskiej lub terapii rodzinnego systemu. Czasami zewnętrzna, neutralna perspektywa potrafi ułatwić komunikację i pomóc w znalezieniu wspólnego języka.
Zastanów się także, czy w Twoim otoczeniu są osoby - przyjaciele, rodzina, którzy mogliby fizycznie wesprzeć Cię w codziennych obowiązkach lub choćby oferować wsparcie emocjonalne. Budowanie sieci wsparcia to nie tylko kwestia pomocy praktycznej, ale również możliwość dzielenia się swoimi przeżyciami z kimś, kto zrozumie i wesprze.
Rozważając przyszłość Waszego małżeństwa, kluczowe może być postawienie jasnych granic i konsekwentne komunikowanie swoich potrzeb i oczekiwań wobec męża. Mimo że może to wydawać się trudne, szczególnie w obliczu jego obecnego zachowania, wyraźne określenie, czego od niego oczekujesz, jest ważnym krokiem w dążeniu do zmiany.
Pamiętaj, że zawsze masz wybór i prawo do szukania szczęścia i spokoju. Decyzja o ratowaniu małżeństwa lub podjęciu innych kroków należy do Ciebie, ale niezależnie od wyboru, ważne jest, abyś czuła się wspierana i bezpieczna.
Jeśli czujesz, że sytuacja w domu zagraża Tobie lub dzieciom, nie wahaj się szukać pomocy w lokalnych ośrodkach wsparcia dla kobiet i rodzin.
Twoja siła i zaradność, o których wspominają sąsiedzi, to Twoje największe atuty. Wierzę, że znajdziesz najlepszą drogę dla siebie i swoich dzieci, kierując się miłością i troską, jaką do nich żywisz.
W pierwszej kolejności, ważne jest, abyś zadbała o siebie. Często w takich sytuacjach zapominamy o własnych potrzebach i emocjach, co może prowadzić do wypalenia emocjonalnego. Wsparcie psychologiczne dla Ciebie mogłoby być cennym krokiem, pozwalającym na uporządkowanie myśli i uczuć oraz na znalezienie najlepszej drogi do działania. Terapia indywidualna może pomóc Ci zrozumieć własne granice i potrzeby.
Choć mąż na obecną chwilę nie widzi potrzeby zmiany ani uczestnictwa w terapii, to może warto rozważyć wsparcie specjalisty w zakresie mediacji małżeńskiej lub terapii rodzinnego systemu. Czasami zewnętrzna, neutralna perspektywa potrafi ułatwić komunikację i pomóc w znalezieniu wspólnego języka.
Zastanów się także, czy w Twoim otoczeniu są osoby - przyjaciele, rodzina, którzy mogliby fizycznie wesprzeć Cię w codziennych obowiązkach lub choćby oferować wsparcie emocjonalne. Budowanie sieci wsparcia to nie tylko kwestia pomocy praktycznej, ale również możliwość dzielenia się swoimi przeżyciami z kimś, kto zrozumie i wesprze.
Rozważając przyszłość Waszego małżeństwa, kluczowe może być postawienie jasnych granic i konsekwentne komunikowanie swoich potrzeb i oczekiwań wobec męża. Mimo że może to wydawać się trudne, szczególnie w obliczu jego obecnego zachowania, wyraźne określenie, czego od niego oczekujesz, jest ważnym krokiem w dążeniu do zmiany.
Pamiętaj, że zawsze masz wybór i prawo do szukania szczęścia i spokoju. Decyzja o ratowaniu małżeństwa lub podjęciu innych kroków należy do Ciebie, ale niezależnie od wyboru, ważne jest, abyś czuła się wspierana i bezpieczna.
Jeśli czujesz, że sytuacja w domu zagraża Tobie lub dzieciom, nie wahaj się szukać pomocy w lokalnych ośrodkach wsparcia dla kobiet i rodzin.
Twoja siła i zaradność, o których wspominają sąsiedzi, to Twoje największe atuty. Wierzę, że znajdziesz najlepszą drogę dla siebie i swoich dzieci, kierując się miłością i troską, jaką do nich żywisz.
Dzień dobry, w Pani zapytaniu poczułam samotność i ogromne zmęczenie aktualną sytuacją. Jest Pani przeciążona obowiązkami, w których nie otrzymuje Pani od męża wsparcia - właściwie zrozumiałam, że jego obecność w domu przeżywa Pani jako frustrującą, burzącą ład.
Czy warto poszukać wsparcia terapeutycznego? Jak najbardziej. Wola męża i jego zgoda jest warunkiem powodzenia terapii małżeńskiej (nie można kogoś terapeutyzować wbrew jego woli), lecz Pani może podjąć decyzję o rozpoczęciu swojej własnej terapii.
To taka przestrzeń, w której może Pani spotkać się z samą sobą, ze swoimi nadziejami - także tymi zawiedzionymi, lękiem, bólem, potrzebami... Takie spotkanie samego siebie pozwala rozeznać z otwartymi oczami, czego chcemy dalej i na co się decydujemy.
Pozdrawiam serdecznie, życząc bycia przy sobie w swoich wyborach.
Czy warto poszukać wsparcia terapeutycznego? Jak najbardziej. Wola męża i jego zgoda jest warunkiem powodzenia terapii małżeńskiej (nie można kogoś terapeutyzować wbrew jego woli), lecz Pani może podjąć decyzję o rozpoczęciu swojej własnej terapii.
To taka przestrzeń, w której może Pani spotkać się z samą sobą, ze swoimi nadziejami - także tymi zawiedzionymi, lękiem, bólem, potrzebami... Takie spotkanie samego siebie pozwala rozeznać z otwartymi oczami, czego chcemy dalej i na co się decydujemy.
Pozdrawiam serdecznie, życząc bycia przy sobie w swoich wyborach.
Dzień dobry. To, co Pani opisuje: samotność w obowiązkach, chaos po powrotach, alkohol i bagatelizowanie Pani granic, potrafi zabić chęć bycia blisko - to nie jest Pani wina. Żeby odzyskać wpływ, proszę spokojnie nazwać swoje potrzeby i spisać domowe zasady: udział w opiece, stałe dyżury, czas bez alkoholu oraz respekt dla rytmu dzieci.
Warto jasno powiedzieć też, że presja na seks czy próby „na siłę” są nie do przyjęcia i że bliskość będzie możliwa dopiero, gdy wróci szacunek i trzeźwość.
Po swojej stronie proszę włączyć sojuszników: zaufaną osobę do wsparcia, poradnię rodzinną/psychologiczną dla siebie i grupę Al-Anon dla bliskich osób pijących.
Dobrze jest też mieć plan B: finanse, opiekę nad dziećmi, miejsce na odpoczynek i konsultację prawną - nawet jeśli dziś nie chce Pani decydować o rozstaniu.
Pozdrawiam serdecznie, Monika Bała
Warto jasno powiedzieć też, że presja na seks czy próby „na siłę” są nie do przyjęcia i że bliskość będzie możliwa dopiero, gdy wróci szacunek i trzeźwość.
Po swojej stronie proszę włączyć sojuszników: zaufaną osobę do wsparcia, poradnię rodzinną/psychologiczną dla siebie i grupę Al-Anon dla bliskich osób pijących.
Dobrze jest też mieć plan B: finanse, opiekę nad dziećmi, miejsce na odpoczynek i konsultację prawną - nawet jeśli dziś nie chce Pani decydować o rozstaniu.
Pozdrawiam serdecznie, Monika Bała
Podobne pytania
- Witam. Jestem kobietą mam 22 lata. Od 5 lat jestem w związku z chłopakiem. Mamy wspólny samochód, mieszkanie, kredyt. Generalnie to jest poważny związek, ale od jakiegoś czasu kompletnie nam się nie układa (głupio mi o tym pisać) w łóżku. W przeciągu tych 5 lat miałam może ze 4 orgazmy z nim w łóżku.…
- Dzień dobry, w ostatnim czasie nagromadziło się we mnie sporo negatywnych emocji dlatego zdecydowałam się tu napisać. Długo z tym zwlekałam bo wiem że ludzie mają poważniejsze problemy ale to co wydarzyło się dzisiaj myślę że przekroczyło moje granice. Od 5 lat jestem w związku z facetem ja mam 23 lata…
- Uprawiałam seks w trakcie, którego mojemu partnerowi pękła prezerwatywa jednak nie w miejscu zbiorniczka, a gdzieś w połowie członka. Nie doszło do wytrysku i stosunek został przerwany. Według kalendarzyka wtedy wypadały moje dni płodne. Cykle mam nieregularne (28-36 dni), okres spóźnia mi się 3 dni,…
- uzalezniłem sie od Tramadolu. Staram się odstawiać lek lecz nie daje rady samemu ze względu, że ciągle musiałbym brać recepty. Jestem dość świadomy powagi sytuacji lecz bez specjalisty nie poradzę sobie odstawić leku. Czuje do tego leku wstręt, ale po prostu mam zjazd i nie mam siły. Dawki brałem ponad…
- Dzień dobry. Od dziecka rodzina i znajomi mylą moje imię z imieniem mojej mamy. Doszło do tego, że niektóre osoby, które nowo poznaję też zwracają się do mnie jej imieniem, pomimo, że przedstawiam się swoim imieniem i nawet nie znają mojej mamy. Jeśli to ma znaczenie, to mam na imię Karolina, a…
- Dzisiaj zaczął delikatnie pulsować mi ząb. Miałem na tym zębie lekarstwo(i dalej mam bo zapomniałem pójść do dentysty). Ząb nie boli a pulsowanie pojawia się i znika. Byłem w czwartek u dentysty robić innego zęba i się zastanawiam czy znowu nie pójść bo może dało by się go jakoś uratować by nie było…
- Witam. Mam 20 lat i coś stało sie z moją erekcją. 3 lata temu wzwód wynosił ponad 20cm dziś jest on poniżej średniej. Do jakiego udac sie specjalisty i czy to jest odwracalny efekt? Cały czas mam ten sam tryb życia. Pozdrawiam
- Witam. Otrzymałem wczoraj morfologię. Monocyty% 9.6 na 4.10-12.3 % Monocyty# 0.77^ na 0.29-0,72 tys./uL Reszta parametrów w normie. Czy te monocyty# to coś niepokojącego? Pozdrawiam
- Witam Byłam u ginekologa 2 tyg temu. Usg dopochwowe oki lekka infekcja i pani dr zrobila mi cytologie o którą ja poprosilam oczywiscie. Jednak martwie się wynikiem podobno z infekcja nie robi się cytologi.
- Dzień dobry, od jakiegoś czasu biorę tabletki antykoncepcyjne Vines, ale zaczęło mijać to się z celem, gdyż libido jest praktycznie zerowe. Słyszałam, że istnieją jakieś tabletki antykoncepcyjne z testosteronem poprawiające libido, czy to prawda? Mogłabym uzyskać jakieś informacje czy zmiana tabletek…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.