Witam, Mam 25 lat. Młody wiek, w teorii jeszcze wiele rzeczy przede mną. Ale niestety też wiele l
4
odpowiedzi
Witam,
Mam 25 lat. Młody wiek, w teorii jeszcze wiele rzeczy przede mną. Ale niestety też wiele lat za mną. Zmarnowanych. Ale do rzeczy. Przez wiele lat oglądałem treści pornograficzne oczywiście wraz z samodzielnym zaspokajaniem swoich potrzeb. Nigdy nie byłem w związku a jak się też można domyślić nie odbyłem nigdy stosunku seksualnego z żadną kobietą. Przez wiele lat nie byłem świadomy, że oglądanie pornografii przyczyni się do złego postrzegania seksu a zarazem też możliwych nierealnych oczekiwań. Fantazje erotyczne również bardzo często mi towarzyszyły. Efekt? Przez całe życie zaledwie kilka randek na których byłem osobą mało pewną siebie. Moje poczucie własnej wartości również nie jest na wysokim poziomie. W przeszłości miałem mnóstwo problemów z rówieśnikami, co mogło później przełożyć się na brak chęci spotkań z prawdziwymi dziewczynami w obawie przed odrzuceniem.
Nadzieją dla mnie jest to, że w końcu uświadomiłem sobie, że oglądanie treści pornograficznych wraz z masturbacją do niczego nie prowadzi. Po takich sytuacjach nie czułem się już lepiej. Na tą chwilę staram się całkowicie porzucić ten nawyk (w dniu pisania rozpoczynam dopiero 9 dzień detoksu od tego wszystkiego)
Moje największe obawy budzi jednak fakt, że mimo mojej świadomości zła jakie czyni pornografia to nawet po zdecydowanie dłuższym okresie bez jej udziału w moim życiu to jeśli już dojdzie co do czego w prawdziwym życiu zakończy się to kompromitacja i jeszcze bardziej się w sobie zamknę.
Chciałbym prawdziwej relacji. Chciałbym być pewny siebie, czuć się dobrze, zapomnieć o traumach z wcześniej opisanym brakiem akceptacji rówieśników. Nie będę też ukrywać, że jest mi wstyd mając 25 lat i nigdy nie mieć żadnej relacji. Wiem, że na miłość nie ma gotowych rozwiązań. Jestem też nie ukrywam mało wyluzowany, trochę przemawiam cech perfekcjonisty. Ale chcę to w końcu zmienić.
Już kiedyś byłem na psychoterapii, lecz po 8 spotkaniach zrezygnowałem, gdyż nie czułem progresu. Ale nie wykluczam jej ponownego udziału w moim życiu.
Moje pytanie brzmi: czy jest jeszcze dla mnie szansa, aby zmienić to wszystko co się zakorzeniło przez tyle lat? Czuje się trochę zepsuty i wiem, że trochę na własne życzenie. Ale chcę to w końcu zmienić. Chce żyć lepiej. Chce w końcu zmienić swoje życie na lepsze.
Mam 25 lat. Młody wiek, w teorii jeszcze wiele rzeczy przede mną. Ale niestety też wiele lat za mną. Zmarnowanych. Ale do rzeczy. Przez wiele lat oglądałem treści pornograficzne oczywiście wraz z samodzielnym zaspokajaniem swoich potrzeb. Nigdy nie byłem w związku a jak się też można domyślić nie odbyłem nigdy stosunku seksualnego z żadną kobietą. Przez wiele lat nie byłem świadomy, że oglądanie pornografii przyczyni się do złego postrzegania seksu a zarazem też możliwych nierealnych oczekiwań. Fantazje erotyczne również bardzo często mi towarzyszyły. Efekt? Przez całe życie zaledwie kilka randek na których byłem osobą mało pewną siebie. Moje poczucie własnej wartości również nie jest na wysokim poziomie. W przeszłości miałem mnóstwo problemów z rówieśnikami, co mogło później przełożyć się na brak chęci spotkań z prawdziwymi dziewczynami w obawie przed odrzuceniem.
Nadzieją dla mnie jest to, że w końcu uświadomiłem sobie, że oglądanie treści pornograficznych wraz z masturbacją do niczego nie prowadzi. Po takich sytuacjach nie czułem się już lepiej. Na tą chwilę staram się całkowicie porzucić ten nawyk (w dniu pisania rozpoczynam dopiero 9 dzień detoksu od tego wszystkiego)
Moje największe obawy budzi jednak fakt, że mimo mojej świadomości zła jakie czyni pornografia to nawet po zdecydowanie dłuższym okresie bez jej udziału w moim życiu to jeśli już dojdzie co do czego w prawdziwym życiu zakończy się to kompromitacja i jeszcze bardziej się w sobie zamknę.
Chciałbym prawdziwej relacji. Chciałbym być pewny siebie, czuć się dobrze, zapomnieć o traumach z wcześniej opisanym brakiem akceptacji rówieśników. Nie będę też ukrywać, że jest mi wstyd mając 25 lat i nigdy nie mieć żadnej relacji. Wiem, że na miłość nie ma gotowych rozwiązań. Jestem też nie ukrywam mało wyluzowany, trochę przemawiam cech perfekcjonisty. Ale chcę to w końcu zmienić.
Już kiedyś byłem na psychoterapii, lecz po 8 spotkaniach zrezygnowałem, gdyż nie czułem progresu. Ale nie wykluczam jej ponownego udziału w moim życiu.
Moje pytanie brzmi: czy jest jeszcze dla mnie szansa, aby zmienić to wszystko co się zakorzeniło przez tyle lat? Czuje się trochę zepsuty i wiem, że trochę na własne życzenie. Ale chcę to w końcu zmienić. Chce żyć lepiej. Chce w końcu zmienić swoje życie na lepsze.
Zapisz się na swoją terapie , to początek pięknej drogi, dzięki której dowiesz się jakim wspaniałym jesteś człowiekiem i jak wiele masz siły by zmieniać nawyki , które przynoszą Ci koszty. pozdrawiam
Dziękuję, że się Pan tym podzielił.
To, co Pan opisał, pokazuje dużą samoświadomość i determinację — nawet jeśli teraz czuje się Pan zagubiony. Nie brzmi Pan ani na „zepsutego”, ani na „przegranego”. Brzmi Pan na człowieka, który przeszedł przez trudne rzeczy, ale nie przestał chcieć czegoś więcej od życia. To bardzo dużo.
Poczucie wstydu, żalu za „straconym czasem”, lęk przed bliskością i obawa przed kompromitacją — to wszystko są bardzo częste doświadczenia osób, które długo unikały relacji z powodu niskiej samooceny, perfekcjonizmu czy ucieczki w pornografię. Ale przeszłość nie przesądza o przyszłości. To, że dziś ma Pan 25 lat i nie ma jeszcze za sobą intymnych doświadczeń, nie przekreśla absolutnie niczego. Serio — ani miłości, ani relacji, ani bliskości.
To, że zrezygnował Pan kiedyś z terapii, też nie znaczy, że „to nie działa” albo „jestem odporny na pomoc”. Bardzo możliwe, że po prostu to nie była odpowiednia osoba albo nie ten moment. Warto dać sobie szansę raz jeszcze — może tym razem z terapeutą, który specjalizuje się w tematach uzależnień behawioralnych, seksualności i relacji.
I tak, zmiana jest możliwa — nawet jeśli na początku jest powolna. To nie musi być spektakularny „zwrot akcji”. Czasem wszystko zaczyna się od małych kroków: detoksu od pornografii (co już Pan robi), kontaktu z drugim człowiekiem, akceptacji własnego tempa. Z czasem to przekłada się na większe poczucie wpływu i wartości.
Jeśli ma Pan w sobie wolę pracy i gotowość, by wrócić na ścieżkę rozwoju, to szansa nie tylko istnieje — ona już się dzieje.
Trzymam kciuki za dalsze kroki. To nie będzie łatwa droga, ale to dobra droga.
To, co Pan opisał, pokazuje dużą samoświadomość i determinację — nawet jeśli teraz czuje się Pan zagubiony. Nie brzmi Pan ani na „zepsutego”, ani na „przegranego”. Brzmi Pan na człowieka, który przeszedł przez trudne rzeczy, ale nie przestał chcieć czegoś więcej od życia. To bardzo dużo.
Poczucie wstydu, żalu za „straconym czasem”, lęk przed bliskością i obawa przed kompromitacją — to wszystko są bardzo częste doświadczenia osób, które długo unikały relacji z powodu niskiej samooceny, perfekcjonizmu czy ucieczki w pornografię. Ale przeszłość nie przesądza o przyszłości. To, że dziś ma Pan 25 lat i nie ma jeszcze za sobą intymnych doświadczeń, nie przekreśla absolutnie niczego. Serio — ani miłości, ani relacji, ani bliskości.
To, że zrezygnował Pan kiedyś z terapii, też nie znaczy, że „to nie działa” albo „jestem odporny na pomoc”. Bardzo możliwe, że po prostu to nie była odpowiednia osoba albo nie ten moment. Warto dać sobie szansę raz jeszcze — może tym razem z terapeutą, który specjalizuje się w tematach uzależnień behawioralnych, seksualności i relacji.
I tak, zmiana jest możliwa — nawet jeśli na początku jest powolna. To nie musi być spektakularny „zwrot akcji”. Czasem wszystko zaczyna się od małych kroków: detoksu od pornografii (co już Pan robi), kontaktu z drugim człowiekiem, akceptacji własnego tempa. Z czasem to przekłada się na większe poczucie wpływu i wartości.
Jeśli ma Pan w sobie wolę pracy i gotowość, by wrócić na ścieżkę rozwoju, to szansa nie tylko istnieje — ona już się dzieje.
Trzymam kciuki za dalsze kroki. To nie będzie łatwa droga, ale to dobra droga.
Dzień dobry,
to bardzo dobrze, że zaczął Pan detoks. Dobrze też, że planuje Pan powrót na psychoterapię. Pana problem zdaje się być natury relacyjnej, a długoterminowa psychoterapia może w tym pomóc. Warto nie zrażać się po kilku spotkaniach, bo efekty zwykle nie przychodzą od razu.
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia,
Olga DeFatta
to bardzo dobrze, że zaczął Pan detoks. Dobrze też, że planuje Pan powrót na psychoterapię. Pana problem zdaje się być natury relacyjnej, a długoterminowa psychoterapia może w tym pomóc. Warto nie zrażać się po kilku spotkaniach, bo efekty zwykle nie przychodzą od razu.
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia,
Olga DeFatta
Drogi Człowieku,
rozumiem Twój wstyd i lęk – zwłaszcza obawę, że lata pornografii i brak doświadczeń zamykają Ci drogę do prawdziwej bliskości. To, co opisujesz, nie jest jednak „zepsuciem”, lecz Twoją historią bycia w tym świecie: przez lata próbowałeś zaspokoić potrzebę intymności w jedyny dostępny Ci sposób.
To, że dziś chcesz to zmienić, pokazuje Twoją otwartość i gotowość na nową możliwość. Seksualność nie jest egzaminem, który trzeba zdać, ale przestrzenią spotkania – gdzie nie chodzi o perfekcję, lecz o obecność, wzajemność i uczenie się siebie nawzajem.
Ważne pytanie brzmi: czy możesz pozwolić sobie na to, by pierwsze doświadczenia były nieidealne, a mimo to prawdziwe? Czy możesz zobaczyć w nich nie kompromitację, lecz początek drogi ku relacji, której pragniesz?
Masz szansę – nie dlatego, że „naprawisz błędy”, ale dlatego, że jesteś w stanie inaczej kształtować swoją przyszłość, odkrywając seksualność jako żywą część bycia z drugim człowiekiem.
Pozdrawiam serdecznie, SR
rozumiem Twój wstyd i lęk – zwłaszcza obawę, że lata pornografii i brak doświadczeń zamykają Ci drogę do prawdziwej bliskości. To, co opisujesz, nie jest jednak „zepsuciem”, lecz Twoją historią bycia w tym świecie: przez lata próbowałeś zaspokoić potrzebę intymności w jedyny dostępny Ci sposób.
To, że dziś chcesz to zmienić, pokazuje Twoją otwartość i gotowość na nową możliwość. Seksualność nie jest egzaminem, który trzeba zdać, ale przestrzenią spotkania – gdzie nie chodzi o perfekcję, lecz o obecność, wzajemność i uczenie się siebie nawzajem.
Ważne pytanie brzmi: czy możesz pozwolić sobie na to, by pierwsze doświadczenia były nieidealne, a mimo to prawdziwe? Czy możesz zobaczyć w nich nie kompromitację, lecz początek drogi ku relacji, której pragniesz?
Masz szansę – nie dlatego, że „naprawisz błędy”, ale dlatego, że jesteś w stanie inaczej kształtować swoją przyszłość, odkrywając seksualność jako żywą część bycia z drugim człowiekiem.
Pozdrawiam serdecznie, SR
Podobne pytania
- Po 5 latach brania tabletek antykoncepcyjnych chciałabym odstawić tabletki, w jaki sposób mogłabym przygotować się do odstawienia tabletek aby uniknąć skutków ubocznych, jakaś suplementacja bądź inne działania? I w jaki sposób najbezpieczniej odstawić tabletki po użyciu całego opakowania?
- Witam! Od dłuższego czasu (Maj 2025 być może wcześniej) z pewnymi przerwami mam problem polegający na wybudzeniach nocnych w różnych o różnych porach zazwyczaj godzinę lub dwie po zamknięciu które prowadzą do bardzo intensywnego kołatania serca, problemu z oddychaniem, uczucia duszności i w efekcie…
- Czy warto wstawiać implant zęba 3.7? Po jakim czasie od usunięcia zęba można bezpiecznie wszczepić implant, aby uniknąć dodatkowych kosztów związanych z odbudową kości?
- Witam! Jestem ponad 2 lata po usunięciu całkowitym tarczycy zażywam rano euthyrox 100 w grudniu TSH -tyreotropina wyniosła 1,045 a pół roku później czyli aktualnie spadła do 0,106 pani doktor zasugerowała dawkę z 1 dziennie do 0,5 tabletki 2razy w tygodniu czyli do 1 tabletki na tydzień czy to wystarczy…
- Witam, 3 tygodnie temu przeprowadziłem się z narzeczona do nowego mieszkania. Od pierwszej nocy mam ogromne problemy z zaśnięciem. Po pierwszym tygodniu problemów kupiłem w aptece żelki z melatonina ale pomagały tylko przez pare dni. Aktualnie w moim życiu nie dzieje się nic co mogłoby wywołać stres…
- Dzień dobry, jak długo będzie trwał okres odstawienia wenaflaksyny ? Biorę obecnie 37.5 i lekarz zalecił całkowite odstawienie. Wiem, że każdy organizm reaguje inaczej, ale czy jest jakiś pułap ? Tydzień, dwa, miesiąc ?
- Dzień dobry, jak długo będzie trwał okres odstawienia wenaflaksyny ? Biorę obecnie 37.5 i lekarz zalecił całkowite odstawienie. Wiem, że każdy organizm reaguje inaczej, ale czy jest jakiś pułap ? Tydzień, dwa, miesiąc ?
- Witam. Mąż jest 2.5 miesiąca po operacji zestarzalego zerwania sciegna achillesa. Od 1.5 miesiąca ma rehabilitację. 3 tygodnie temu okazało się że jest niewielka zakrzepica bierze leki i chodzi w podkolanowce uciskowej zgodnie z zaleceniami. Dwa dni temu bardzo mocno nadwyręzyl nogę i od wczoraj duża…
- Opis zdjęcia rtg stawów kolanowych 15 letniego chlopca trenującego piłkę nożną- odgraniczone ognisko osteolizy o dl. około 50mm przy warswie korowej na pograniczu trzonu i przysady kosci piszczelowej prawej- wkłóknisty ubytek korowy.
- Nie wiem co robić, podobaja mi sie tylko bruneci z ciemną karnacją, mam 30 lat. A mało takich. Boję sie ze zostanę sama do końca zycia
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.