Witam mam 24 lata. Mój problem polega na tym że nie potrafię rozmawiać z ludźmi, po prostu zawsze cz

4 odpowiedzi
Witam mam 24 lata. Mój problem polega na tym że nie potrafię rozmawiać z ludźmi, po prostu zawsze czuję pustkę w głowie i nwm co powiedzieć co bardzo mnie męczy psychicznie i fizycznie bo chciałbym z ludźmi normalnie rozmawiać jak inni.Czesto ludzie mówią mi żebym się nie wstydził i coś mówił ale to nie nieśmiałość jest moim problemem bo gdy rozmawiam z kolegą którego znam od dziecka to się nie styczeń a teżi brakuje tematów do rozmów,nie mam problemu żeby załatwić jakieś sprawy w urzędzie gdy mam jakoś konkretną sprawę problem jest gdy kogoś spotykam i mam gadać o niczym.Mam wrażenie że coś porostu jest zemną nie tak jakbym miał jakos blokadę w głowie?
mgr Jolanta Suchłabowicz
Psycholog, Psychotraumatolog
Milanówek
Witam, warto popracować nad tym obszarem funkcjonowania społecznego. Przyjrzeć się temu lękowi w konkretnych sytuacjach i zastanowić się nad rozwiązaniami które Panu pomogą lepiej sobie radzić.
Znajdź eksperta
mgr Wojciech Ilski
Psycholog
Wrocław
Dzień dobry! Trudno powiedzieć dokładnie, na czym polega Pana trudność i jak ją rozwiązać. Zachęcam Pana do zwrócenia uwagi, jakie dokładnie myśli i emocje pojawiają się w sytuacjach, o których Pan mówi. Być może stawia Pan sobie bardzo wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o rozmowę i to blokuje Pana przed mówieniem. Warto zastanowić się, czy problem ten pojawiał się wcześniej czy też występuje od niedawna. Sugeruje Pan, że problemem nie jest nieśmiałość. Jeśli mimo tego żadne tematy nie przychodzą Panu do głowy w trakcie rozmowy, być może jest to sygnał, żeby zainwestować więcej czasu w rozwój zainteresowań, o których można porozmawiać z innymi. Jeśli czuje Pan, że kwestia ta przeszkadza Panu w codzinnym funkcjonowaniu i nawiązywaniu relacji, zachęcam do spotkania się ze specjalistą, np. psychologiem albo psychoterapeutą, którzy mogą zadać Panu dodatkowe pytania, żeby ustalić dokładnie na czym polega problem i ustalić plan skutecznego działania. Serdecznie pozdrawiam, Wojciech Ilski.
mgr Julia Sztreja
Psycholog, Psychoterapeuta
Warszawa
Rozumiem, że to może być frustrujące i stresujące. Wydaje się, że ma Pan problem z nawiązywaniem i podtrzymywaniem nieformalnych rozmów, jest to dość powszechne. Warto jednak zastanowić się nad przyczyną, skoro wskazuje Pan, że nie jest to nieśmiałość (może być to obszar pracy terapeutycznej). Rozmowa jest jedną z wielu umiejętności społecznych, które można ćwiczyć.
Dzień dobry,
z tego, co Pan opisuje, wynika, że problem nie polega tyle na samej nieśmiałości, ile raczej na poczuciu „pustki w głowie” w sytuacjach rozmowy towarzyskiej, szczególnie wtedy, gdy rozmowa nie ma konkretnego celu. Warto powiedzieć na początku jedną rzecz: wiele osób doświadcza czegoś bardzo podobnego, choć rzadko się o tym mówi wprost.
Rozmowy „o niczym”, czyli tzw. small talk, są w dużej mierze umiejętnością społeczną, której część osób uczy się naturalnie w trakcie dorastania, a inni mają z nią większą trudność. Nie oznacza to, że „coś jest z Panem nie tak”. Często chodzi raczej o to, że mózg w sytuacji społecznej zaczyna nadmiernie analizować: co powiedzieć, czy to będzie dobre, czy ktoś mnie oceni, przez co pojawia się właśnie wrażenie blokady.
W Pana opisie ważne jest też to, że:
nie ma Pan problemu z rozmową, gdy jest konkretny temat lub zadanie (np. w urzędzie),
łatwiej rozmawia się z osobą dobrze znaną,
trudność pojawia się głównie w rozmowach spontanicznych.
To sugeruje, że problem może dotyczyć raczej swobody w podtrzymywaniu rozmowy, a nie ogólnej zdolności komunikowania się.
Pomocne bywa zrozumienie, że rozmowa nie polega na ciągłym wymyślaniu ciekawych tematów. W praktyce większość codziennych rozmów opiera się na bardzo prostych mechanizmach, np.:
zadawaniu pytań o drugą osobę (np. „jak minął dzień?”, „czym się ostatnio zajmujesz?”),
odnoszeniu się do tego, co dzieje się wokół („sporo ludzi dziś tutaj”, „ale zimno się zrobiło”),
rozwijaniu wątku, który pojawił się w rozmowie.
Często pomaga też zmiana sposobu myślenia o rozmowie – z „muszę coś mądrego powiedzieć” na „mogę być po prostu ciekawy drugiej osoby”.
Jeżeli jednak to poczucie blokady pojawia się bardzo często i powoduje duże napięcie lub zmęczenie psychiczne, warto rozważyć konsultację z psychologiem. Czasami takie trudności mają związek z napięciem społecznym, niską pewnością siebie w kontaktach z ludźmi albo zbyt dużą presją, jaką ktoś nakłada na siebie w trakcie rozmowy. W pracy z psychologiem można stopniowo ćwiczyć swobodę w komunikacji i zrozumieć, skąd bierze się ta blokada.
Najważniejsze jest to, że sam Pan zauważa problem i chce coś z nim zrobić. Wiele umiejętności społecznych można wypracować i wzmocnić z czasem, szczególnie gdy podejdzie się do tego spokojnie, bez nadmiernego oceniania siebie.

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.