Witam jestem nastolatką ktorej poczucie sensu dają relacje z innymi oraz jakieś wydarzenia. Moim pro
4
odpowiedzi
Witam jestem nastolatką ktorej poczucie sensu dają relacje z innymi oraz jakieś wydarzenia. Moim problemem jest to że moi znajomi są w większości osobami spokojnymi i nie potrzebuja spotykać się często. Gdy mam jakieś wolne od szkoły siedzę w domu bo nie za bardzo mam z kimś wyjść ale w domu czuje jakbym miała się udusić. Wyjście samemu nie pomaga bo nie daje mi takiej samej satysfakcji jak wychodzenie z kimś. Jestem osobą która potrzebuje otaczać się ludźmi którzy mają energię chcą robić nowe szalone rzeczy cieszyć się życiem I być porpostu nastolatkiem. Nie wiem co mam zrobić ponieważ spędzanie czasu samemu jest ok ale gdy przychodzi do dłuższej rozłąki bez rówieśników (np tydzien) zaczynam czuć jakby taka pustkę. Ludzie dają mi sens i nie wiem jak mogłabym rozwiązać swój problem. Mam różne hobby które lubię ale nie opieram na nich swojego życia. Inni obracają całe swoje życie wokół sportu, nauki itd. Ale dla mnie to nie jest sens życia. Czuje ze spokojne życie nie jest dla mnie potrzebuje jakiś nowych znajomości zdarzeń zabawy i wgl. Czuje się dobrze ze swoim życiem ale nie za bardzo pasuje mi jak ono wygląda. Nie wiem co mogłabym zrobić żeby nie czuć takiej pustki tylko wśród ludzi czuje ze naprawdę żyje
Dzień dobry,
To, co opisujesz, jest bardzo zrozumiałe. Wiele osób czerpie poczucie energii i sensu właśnie z relacji, wspólnych przeżyć i bycia wśród ludzi, nie jest to nic „złego” ani dziwnego, tylko ważna część Twojej natury. Ludzie różnią się poziomem potrzeby kontaktu i intensywności życia. Czasem trudno to pogodzić, gdy Twoja potrzeba częstszych spotkań jest większa niż u obecnych znajomych.
Warto stopniowo poszerzać swoje środowisko, np. przez zajęcia grupowe, wolontariat, wydarzenia dla młodzieży, kursy czy społeczności związane z Twoimi zainteresowaniami. Tam łatwiej spotkać osoby o podobnej energii. Jednocześnie dobrze jest uczyć się być ze sobą, ale nie zamiast ludzi, tylko obok relacji, które są dla Ciebie ważne.
Pozdrawiam,
To, co opisujesz, jest bardzo zrozumiałe. Wiele osób czerpie poczucie energii i sensu właśnie z relacji, wspólnych przeżyć i bycia wśród ludzi, nie jest to nic „złego” ani dziwnego, tylko ważna część Twojej natury. Ludzie różnią się poziomem potrzeby kontaktu i intensywności życia. Czasem trudno to pogodzić, gdy Twoja potrzeba częstszych spotkań jest większa niż u obecnych znajomych.
Warto stopniowo poszerzać swoje środowisko, np. przez zajęcia grupowe, wolontariat, wydarzenia dla młodzieży, kursy czy społeczności związane z Twoimi zainteresowaniami. Tam łatwiej spotkać osoby o podobnej energii. Jednocześnie dobrze jest uczyć się być ze sobą, ale nie zamiast ludzi, tylko obok relacji, które są dla Ciebie ważne.
Pozdrawiam,
Witaj
Czas, w którym jesteś wydaje się nie być najłatwiejszym. Pragniesz się cieszyć życiem, ale nie potrafisz jeszcze dobrze ocenić, co sprawi Ci największą przyjemność. Grupa rówieśnicza jest bardzo ważna. Są osoby, które lubią obserwować przyrodę, spotykają się na " kółkach": przyrodniczych, fotograficznych, łowieckich
Są tacy, który pragną zrobić dużo dla ciała i duszy, trenują oddech i ciało na spotkaniach jogi
Inni trenują boks, karate, piłkę nożną - i tam spotykają się z ludźmi z którymi z przyjemnością spędzają czas
Pomyśl co najbardziej lubisz w tych zespołowych spotkaniach i podążaj za swoją pasją
Powodzenia
Czas, w którym jesteś wydaje się nie być najłatwiejszym. Pragniesz się cieszyć życiem, ale nie potrafisz jeszcze dobrze ocenić, co sprawi Ci największą przyjemność. Grupa rówieśnicza jest bardzo ważna. Są osoby, które lubią obserwować przyrodę, spotykają się na " kółkach": przyrodniczych, fotograficznych, łowieckich
Są tacy, który pragną zrobić dużo dla ciała i duszy, trenują oddech i ciało na spotkaniach jogi
Inni trenują boks, karate, piłkę nożną - i tam spotykają się z ludźmi z którymi z przyjemnością spędzają czas
Pomyśl co najbardziej lubisz w tych zespołowych spotkaniach i podążaj za swoją pasją
Powodzenia
To, co opisujesz, jest bardzo charakterystyczne dla wielu osób w wieku nastoletnim i naprawdę nie ma w tym nic dziwnego. W tym okresie życia relacje rówieśnicze często są głównym źródłem emocji, sensu, energii i poczucia tożsamości. To, że ludzie dają Ci poczucie życia, nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak. To oznacza, że jesteś osobą bardzo relacyjną i prawdopodobnie mocno czerpiesz energię z kontaktu społecznego. Widzę jednak jedną ważną rzecz: Twoje poczucie sensu jest prawie w całości uzależnione od obecności innych, a to właśnie może powodować tę pustkę. Kiedy masz ludzi wokół siebie, czujesz energię, ekscytację i życie, a kiedy ich nie ma, pojawia się duszność, cisza i brak sensu. To oznacza, że regulacja Twoich emocji dzieje się głównie na zewnątrz, a nie w środku. Kontakt z ludźmi daje dopaminę, poczucie przynależności i odbicie Twojej tożsamości, czyli odpowiedź na pytanie kim jestem. Gdy tego brakuje, zostajesz sama ze sobą, a cisza bywa trudna.
Problemem nie jest to, że lubisz energię, przygody i nie chcesz spokojnego życia. Problemem jest raczej to, że sama ze sobą czujesz się jak w próżni. Nie dlatego, że jesteś nudna, tylko dlatego, że jeszcze nie zbudowałaś wewnętrznego poczucia „jestem okej nawet wtedy, gdy nic się nie dzieje”. Niektórzy ludzie potrzebują ciszy, stabilności i rutyny, inni potrzebują ruchu, nowości, emocji i intensywności. Brzmisz jak osoba z tej drugiej grupy. To nie jest wada. Możliwe jednak, że otaczasz się głównie spokojnymi osobami i dlatego czujesz niedosyt. Być może rozwiązaniem nie jest zmienianie siebie, ale poszerzenie środowiska. Możesz spróbować kół zainteresowań, wolontariatu, warsztatów, obozów tematycznych, grup sportowych, teatru czy wydarzeń młodzieżowych. Czasem potrzebujemy znaleźć swoich ludzi energetycznych, zamiast dopasowywać się do spokojniejszych.
Jest też druga, ważniejsza warstwa. Warto zadać sobie pytanie, co dokładnie czujesz, gdy jesteś sama przez kilka dni. Czy to nuda, lęk, poczucie bycia nieważną, brak bodźców, obawa, że coś Cię omija, a może myśli, że Twoje życie jest bez sensu. Czasem pustka to tak naprawdę lęk przed byciem samą ze swoimi myślami albo trudność w budowaniu relacji z samą sobą. Zdrowa równowaga wygląda tak, że potrafisz cieszyć się ludźmi i jednocześnie umiesz być sama bez poczucia, że znikasz jako osoba. Jeśli czujesz, że bez innych jakbyś nie istniała, warto nad tym delikatnie popracować.
Nie rezygnuj z potrzeby ludzi, ale równolegle buduj relację ze sobą. Możesz pisać dziennik i notować, co czujesz danego dnia, uczyć się rozpoznawać swoje emocje, robić rzeczy dla siebie z intencją, a nie tylko z nudy. Spróbuj też zastanowić się, co daje Ci energię i jacy ludzie Cię ożywiają oraz gdzie możesz takich spotkać. Twoje obecne środowisko nie musi być jedynym możliwym. Jeśli jednak poczucie pustki robi się bardzo silne, pojawiają się myśli o braku sensu życia albo wyraźny spadek nastroju, warto porozmawiać z psychologiem szkolnym lub terapeutą. Nie dlatego, że coś jest z Tobą nie tak, tylko dlatego, że uczysz się regulować siebie i to jest normalny proces rozwojowy.
To, że potrzebujesz życia, emocji i intensywności, oznacza, że jesteś osobą pełną energii. Teraz uczysz się tylko, jak nie uzależniać swojego istnienia wyłącznie od innych ludzi. To proces i naprawdę da się znaleźć równowagę między byciem z ludźmi a byciem ze sobą.
Problemem nie jest to, że lubisz energię, przygody i nie chcesz spokojnego życia. Problemem jest raczej to, że sama ze sobą czujesz się jak w próżni. Nie dlatego, że jesteś nudna, tylko dlatego, że jeszcze nie zbudowałaś wewnętrznego poczucia „jestem okej nawet wtedy, gdy nic się nie dzieje”. Niektórzy ludzie potrzebują ciszy, stabilności i rutyny, inni potrzebują ruchu, nowości, emocji i intensywności. Brzmisz jak osoba z tej drugiej grupy. To nie jest wada. Możliwe jednak, że otaczasz się głównie spokojnymi osobami i dlatego czujesz niedosyt. Być może rozwiązaniem nie jest zmienianie siebie, ale poszerzenie środowiska. Możesz spróbować kół zainteresowań, wolontariatu, warsztatów, obozów tematycznych, grup sportowych, teatru czy wydarzeń młodzieżowych. Czasem potrzebujemy znaleźć swoich ludzi energetycznych, zamiast dopasowywać się do spokojniejszych.
Jest też druga, ważniejsza warstwa. Warto zadać sobie pytanie, co dokładnie czujesz, gdy jesteś sama przez kilka dni. Czy to nuda, lęk, poczucie bycia nieważną, brak bodźców, obawa, że coś Cię omija, a może myśli, że Twoje życie jest bez sensu. Czasem pustka to tak naprawdę lęk przed byciem samą ze swoimi myślami albo trudność w budowaniu relacji z samą sobą. Zdrowa równowaga wygląda tak, że potrafisz cieszyć się ludźmi i jednocześnie umiesz być sama bez poczucia, że znikasz jako osoba. Jeśli czujesz, że bez innych jakbyś nie istniała, warto nad tym delikatnie popracować.
Nie rezygnuj z potrzeby ludzi, ale równolegle buduj relację ze sobą. Możesz pisać dziennik i notować, co czujesz danego dnia, uczyć się rozpoznawać swoje emocje, robić rzeczy dla siebie z intencją, a nie tylko z nudy. Spróbuj też zastanowić się, co daje Ci energię i jacy ludzie Cię ożywiają oraz gdzie możesz takich spotkać. Twoje obecne środowisko nie musi być jedynym możliwym. Jeśli jednak poczucie pustki robi się bardzo silne, pojawiają się myśli o braku sensu życia albo wyraźny spadek nastroju, warto porozmawiać z psychologiem szkolnym lub terapeutą. Nie dlatego, że coś jest z Tobą nie tak, tylko dlatego, że uczysz się regulować siebie i to jest normalny proces rozwojowy.
To, że potrzebujesz życia, emocji i intensywności, oznacza, że jesteś osobą pełną energii. Teraz uczysz się tylko, jak nie uzależniać swojego istnienia wyłącznie od innych ludzi. To proces i naprawdę da się znaleźć równowagę między byciem z ludźmi a byciem ze sobą.
Dzień dobry,
potrzeba bliskości i intensywnych relacji z innymi osobami jest naturalnym elementem rozwoju w okresie dorastania. Opisywane przez Panią poczucie pustki w sytuacji braku kontaktu z rówieśnikami może wynikać m.in. z wysokiej potrzeby stymulacji społecznej, trudności w regulacji emocji lub sposobu budowania poczucia sensu i tożsamości.
W takiej sytuacji pomocna jest rozmowa ze specjalistą, która pozwala lepiej zrozumieć własne potrzeby, sposób funkcjonowania w relacjach oraz znaleźć strategie radzenia sobie z poczuciem pustki i napięcia.
W ramach konsultacji możliwa jest ocena sytuacji oraz dobranie odpowiedniej formy wsparcia dostosowanej do wieku i potrzeb.
potrzeba bliskości i intensywnych relacji z innymi osobami jest naturalnym elementem rozwoju w okresie dorastania. Opisywane przez Panią poczucie pustki w sytuacji braku kontaktu z rówieśnikami może wynikać m.in. z wysokiej potrzeby stymulacji społecznej, trudności w regulacji emocji lub sposobu budowania poczucia sensu i tożsamości.
W takiej sytuacji pomocna jest rozmowa ze specjalistą, która pozwala lepiej zrozumieć własne potrzeby, sposób funkcjonowania w relacjach oraz znaleźć strategie radzenia sobie z poczuciem pustki i napięcia.
W ramach konsultacji możliwa jest ocena sytuacji oraz dobranie odpowiedniej formy wsparcia dostosowanej do wieku i potrzeb.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.