Witam. Jestem 30 letnią kobietą, z natury bardzo nieśmiałą. Od czasu kiedy mam małe dziecko pojawia

Witam. Jestem 30 letnią kobietą, z natury bardzo nieśmiałą. Od czasu kiedy mam małe dziecko pojawia się u mnie problem aby wyjść do pobliskiego sklepu na zakupy. Wolę uniknąć konfrontacji z ludźmi. Boję się, że dziecko się obudzi,zacznie płakać i ktoś mi zaraz zwróci uwagę. Dlatego zakupy z reguły zamawiam przez internet. Problem dla moich najbliższych jest bardzo błahy a ja czuję się jak w klatce co jeszcze bardziej potęguję moją fobię. Z komunikacji miejskiej też nie korzystam, czuję się nieswojo będąc tam z maleńkim dzieckiem. Męczę się bardzo i mam często natrętne myśli. Momentami chce mi się płakać z bezsilności i obwiniam siebie o to, że jestem taką beznadziejną,strachliwą matką.

4 odpowiedzi


Dzień dobry. Rozumiem, że nieśmiałość o której Pani pisze, może oznaczać m.in. że nie lubi Pani być w centrum zainteresowania. Kiedy jest Pani z małym dzieckiem w przestrzeni publicznej, np.w sklepie czy komunikacji miejskiej, to bycie w centrum zainteresowania może być nieuniknione, zwłaszcza jeśli dziecko się obudzi i zacznie płakać. Obawia się Pani także negatywnych reakcji innych ludzi, co jest absolutnie zrozumiałe. Zrozumiałe jest również, że odkąd ma Pani małe dziecko, objawy lęku, zwłaszcza lęku społecznego, nasiliły się. Wiele mam przeżywa podobne trudności, co nie oznacza, że są "beznadziejnymi, strachliwymi matkami". Istnieją techniki, które pomagają opanować lęk, np. "Step by step" plan czyli plan "krok po kroku", czy eksperymenty behawioralne. Proponuję porozmawiać z psychologiem/psychoterapeutą poznawczo-bahawioralnym, aby przepracować Pani trudności i spróbować nowych sposobów radzenia sobie. Mam nadzieję, że to pomocne. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna Snarska

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Witam, rekomenduję zwrócić się do psychiatry dla diagnozy OCD (obsessive-compulsive disorder) i możliwie - okołoporodową depresją. Co do fobii i myśli natrętnych - może pani zwrócić się do psychoterapeuty behawioralnego.


Dzień dobry, Z Pani opisu wygląda to sytuacje związaną z lękiem przed oceną i konfrontacją z ludźmi. Silne uczucie dyskomfortu i unikanie miejsc publicznych, objawy somatyczne (kłucie w klatce piersiowej), natrętne myśli, bezsilność są charakterystyczne przy zaburzeniach lękowych. Myślę że warto rozważyć prace nad problemem z którym się Pani mierzy ze specjalistą w tym zakresie, aby wzmocnić i poprawić Pani komfort życia. Praca m.in. nad źródłem, przekonaniami i większą akceptacją i życzliwością do siebie, radzeniem sobie w sytuacjach stresujących może być dla Pani pomocne. Pozdrawiam serdecznie, JK


Dzień dobry, Mogę sobie tylko wyobrazić jak bardzo obciążające są sytuacje, z którymi się Pani mierzy. Nie tylko powodują lęk, a dodatkowo, zdarzają się codziennie i ograniczają Pani swobodę. Warto powiedzieć wprost, że dziś faktycznie bywa tak, że płacz dziecka w przestrzeni publicznej spotyka się z mniejszą wyrozumiałością niż kiedyś, co może nasilać stres. Jednocześnie płacz małego dziecka jest czymś całkowicie naturalnym i nie oznacza, że robi Pani coś źle jako mama, to sposób komunikacji dziecka, na który nie zawsze mamy wpływ. To, co Pani opisuje, wygląda na nasilający się lęk i unikanie, które z czasem może się utrwalać i „zamykać Panią” coraz bardziej. W takich sytuacjach pomocna bywa praca nad stopniowym oswajaniem tych sytuacji i zmianą sposobu reagowania na pojawiające się myśli. Warto rozważyć kontakt z psychologiem, żeby nie zostawać z tym samej i krok po kroku odzyskać większą swobodę. Pozdrawiam,

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.