Witam gdzie najlepiej udać się do lekarza jeśli kobieta czuję się wyczerpana rodzicielstwem gdyż ma
Witam gdzie najlepiej udać się do lekarza jeśli kobieta czuję się wyczerpana rodzicielstwem gdyż ma dwoje malych dzieci roczne i trzy miesieczne z partnerem który albo często nocuje u matki bo dzieci płaczą a w domu nie pomaga nawet jak maluch płacze to mówi że on jest zmęczony i że on musi do pracy wstać i matka ma uspokoić oba maluchy.Ponadto że wczesniejszego związku ma troje dzieci w wieku 11,7,4 lata i często 11 latka oraz 7 latka pomagają matce zamiast ojca a ojciec ponadto uważa że dzieci że wczesniejszego związku mają być wdzięczne że on zakupy robi a nie matka mimo że matka daje pieniądze na te zakupy aby zrobił i zada aby starsze dzieci były cicho w pokoju bo on nie może odpocząć umysłowo a tez wie że matka po kontroli poporodowej ma odpoczywać bo kręgosłup partia ledzwiowa jest przeciążona czego są skutki mocnych boli dołu pleców oraz podbrzusza to partner oznajmił że musi ona poszukać pas na plecy bo tak się nie da aby on pomagał w domu przy dzieciach czy pracach domowych bo on pracuje i wtedy twierdzi że partnerka chce aby on poszedł do pracy gdzie się liście zamiata a jej chodziło tylko aby pomagał w domu i przy dzieciach to zawsze obrażony i nerwowy się robi przez co partnerka nie chce już się nic na ten temat odzywać bo znów będzie krzyczał i zniknie z domu na jakiś czas
7 odpowiedzi
Opisana sytuacja jest bardzo obciążająca, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Objawy wyczerpania po porodzie przy tak małych dzieciach i braku wsparcia partnera wymagają realnej pomocy, nie tylko „przeczekania”. W pierwszej kolejności warto: 1. zgłosić się do lekarza rodzinnego lub ginekologa/położnika, aby ocenić stan zdrowia po porodzie 2. rozważyć konsultację z psychologiem lub psychiatrą, szczególnie pod kątem depresji poporodowej i przeciążenia Równolegle bardzo ważne jest: 1. poszukanie wsparcia w otoczeniu (rodzina, bliscy, pomoc społeczna) 2. odciążenie w opiece nad dziećmi, na ile to możliwe Z opisu wynika również, że partner nie tylko nie wspiera, ale reaguje złością i wycofaniem. To może pogłębiać poczucie bezradności i wyczerpania. W takiej sytuacji warto rozważyć także konsultację psychologiczną indywidualną, aby w bezpiecznych warunkach omówić swoją sytuację i możliwe dalsze kroki. Najważniejsze: to nie jest „za dużo wymagać” potrzeba wsparcia przy dzieciach i po porodzie jest czymś naturalnym i uzasadnionym.
Dzień dobry, to, co Pani opisuje, pokazuje bardzo duże przeciążenie i brak wystarczającego wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Przy tak małych dzieciach, w połogu i z dolegliwościami bólowymi, Pani organizm i psychika mają prawo być na granicy wytrzymałości. Trudno w takiej sytuacji mówić o „zwykłym zmęczeniu” – to raczej stan, który wymaga zatrzymania się i zaopiekowania również Panią, nie tylko obowiązkami wokół innych. Jeśli pyta Pani, gdzie szukać pomocy – odpowiednim kierunkiem jest kontakt z psychologiem lub psychoterapeutą, a w razie nasilonego wyczerpania także konsultacja psychiatryczna. Myślę jednak, że w Pani sytuacji szczególnie ważne byłoby spokojne przyjrzenie się temu szerzej – zarówno Pani obciążeniu, jak i temu, co dzieje się w relacji i jak może Pani zacząć odzyskiwać dla siebie choć trochę przestrzeni i wsparcia. Zapraszam Panią do umówienia się na konsultację – to może być pierwszy krok, żeby się tym zająć w sposób bardziej uporządkowany i bezpieczny dla Pani. Prowadzę zarówno sesje online jak również na żywo. Z poważaniem, Kornelia Cichoń psycholożka
Witam. Polecam kontakt z Ośrodkami Interwencji Kryzysowej. Są w każdym mieście. Pracują tam specjaliści wspierający rodziny, osoby indywidualne. Jest Pani wyczerpana, nie otrzymuje pani adekwatnego wsparcia. Namawiam do rozmowy z psychologiem
Dzień dobry, Opisuje Pani bardzo trudną sytuację, w której jest dużo przeciążenia, braku wsparcia i napięcia w relacji z partnerem. W takiej sytuacji pomocna może być terapia par, ponieważ zmiana dotyczy całej relacji, a na terapii indywidualnej nie zmieni Pani drugiej osoby. Można natomiast pracować nad tym wspólnie. Równolegle dla Pani ważna może być też praca indywidualna nad stawianiem granic, komunikacją swoich potrzeb i zadbaniem o siebie w tej relacji. Pozdrawiam,
Dzień dobry, opieka nad małymi dziećmi przy braku wsparcia ze strony partnera może prowadzić do silnego wyczerpania fizycznego i psychicznego. Warto w pierwszej kolejności poszukać wsparcia dla siebie – pomocny może być kontakt z psychologiem, np. w Centrum Interwencji Kryzysowej lub poradni zdrowia psychicznego. Jeśli w relacji pojawia się krzyk, unikanie kontaktu i brak wsparcia, warto również rozważyć dodatkową pomoc (np. konsultację indywidualną partnera, a jeśli to możliwe – terapię par). Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna Kubiak
Dzień dobry. Z opisanej sytuacji wynika, że ta kobieta znajduje się pod **bardzo dużym obciążeniem fizycznym i psychicznym**. Opieka nad pięciorgiem dzieci, w tym nad rocznym i trzymiesięcznym maluchem, niedawny poród, ból oraz niewielkie wsparcie partnera mogą prowadzić do poważnego wyczerpania. Nie traktowałabym tego wyłącznie jako problemu „radzenia sobie z rodzicielstwem”. W pierwszej kolejności warto skontaktować się z **lekarzem rodzinnym (POZ)** oraz – ze względu na ból podbrzusza i okolicy lędźwiowej po porodzie – z **ginekologiem**. Lekarz powinien ocenić stan fizyczny i zdecydować, czy potrzebna jest dalsza diagnostyka. Jeżeli występują nasilone objawy psychiczne, takie jak ciągły lęk, przygnębienie, częsty płacz, poczucie bezradności, drażliwość, brak możliwości odpoczynku nawet wtedy, gdy jest taka okazja, poczucie odcięcia od dzieci czy trudności z wykonywaniem codziennych czynności, wskazana jest również konsultacja z psychiatrą lub psychologiem/psychoterapeutą. Po porodzie należy brać pod uwagę m.in. depresję i zaburzenia lękowe okresu okołoporodowego – są to problemy, które można skutecznie leczyć. Jednocześnie bardzo ważny jest drugi aspekt tej historii. Partner nie powinien traktować opieki nad własnymi dziećmi jako „pomagania partnerce”. Rodzicielstwo jest odpowiedzialnością obojga rodziców. Fakt, że jedna osoba pracuje zawodowo, nie oznacza, że druga powinna przez całą dobę samodzielnie zajmować się niemowlęciem, pozostałymi dziećmi i domem, szczególnie gdy sama dochodzi do zdrowia po porodzie. Niepokoi mnie również to, że kobieta zaczyna bać się poruszania z partnerem tematu swoich potrzeb, ponieważ spodziewa się krzyku, obrażania się lub zniknięcia z domu. Warto powiedzieć o tym psychologowi lub lekarzowi wprost. Dobrze też poszukać wsparcia poza partnerem – wśród bliskich, rodziny czy innych zaufanych osób – aby nie pozostawała sama z opieką nad dziećmi i własnym pogarszającym się samopoczuciem. Starsze dzieci mogą czasem pomagać w drobnych, odpowiednich do wieku obowiązkach, ale **nie powinny przejmować roli dorosłego partnera ani współrodzica**. Szczególnie 7- i 11-letnie dziecko nie powinno czuć, że odpowiada za odciążanie mamy w opiece nad młodszym rodzeństwem dlatego, że dorosły opiekun wycofuje się ze swoich obowiązków. Jeżeli kobieta czuje, że jest już na granicy swoich możliwości, nie czekałabym, aż będzie jeszcze gorzej. Warto umówić konsultację w POZ oraz kontakt ze specjalistą zdrowia psychicznego. Jeżeli natomiast pojawiłyby się myśli o zrobieniu krzywdy sobie lub dzieciom, poczucie utraty kontroli albo stan, w którym nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa sobie lub dzieciom, potrzebna jest pilna pomoc medyczna, a nie oczekiwanie na zwykły termin wizyty.
Witam serdecznie. Przy tak dużym obciążeniu zdecydowanie warto poszukać pomocy i nie czekać, aż sytuacja całkowicie Panią wyczerpie. Na początek proponowałabym kontakt z lekarzem rodzinnym oraz ginekologiem, szczególnie ze względu na silne bóle pleców i podbrzusza po porodzie. Takie dolegliwości warto ocenić również od strony fizycznej, a w razie potrzeby lekarz może skierować Panią dalej, np. do fizjoterapeuty uroginekologicznego. Równolegle bardzo wskazana byłaby konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą. To, co Pani opisuje, to ogromne obciążenie: dwoje bardzo małych dzieci, dodatkowo troje starszych, praktycznie brak odpoczynku i niewystarczające wsparcie ze strony partnera. W takiej sytuacji wyczerpanie, rozdrażnienie, płaczliwość, poczucie bezradności czy trudności w radzeniu sobie z codziennością mogą być sygnałem, że potrzebuje Pani profesjonalnego wsparcia. Warto również ocenić, czy nie pojawiają się objawy depresji lub nasilonego lęku po porodzie. Niepokoi mnie także to, że boi się Pani poruszać z partnerem temat podziału obowiązków, ponieważ przewiduje Pani krzyk, złość albo jego znikanie z domu. To sprawia, że problem nie dotyczy już wyłącznie tego, kto zajmuje się dziećmi, ale również Pani poczucia bezpieczeństwa i możliwości swobodnego komunikowania swoich potrzeb. To, że partner pracuje, nie oznacza, że cała odpowiedzialność za dzieci i dom powinna spoczywać na Pani. Opieka nad niemowlętami i pozostałymi dziećmi również jest bardzo wymagającą pracą, a Pani dodatkowo zmaga się z bólem i jest w okresie po porodzie. Ma Pani prawo potrzebować odpoczynku i pomocy. Jeśli partner nie jest obecnie gotowy na rozmowę czy zmianę swojego zachowania, tym bardziej warto, żeby Pani sama otrzymała wsparcie. Nie musi Pani najpierw przekonać jego, że ma Pani prawo być zmęczona, żeby zgłosić się po pomoc. Jeżeli natomiast zdarza się, że partner krzyczy, zastrasza Panią, grozi, uniemożliwia Pani wyjście z domu lub w jakikolwiek sposób Panią krzywdzi, proszę potraktować to jako kwestię bezpieczeństwa i poszukać również odpowiedniego wsparcia dla osób doświadczających przemocy. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia należy skorzystać z pomocy służb ratunkowych. Najważniejsze na ten moment jest to, żeby Pani nie została z tym wszystkim sama. To naprawdę bardzo dużo jak na jedną osobę.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




