U mojego syna 22 lata ,wchodzac do pokoju poczulam odrazajacy zapach ,przeszukujac pokoj odrazu znal
U mojego syna 22 lata ,wchodzac do pokoju poczulam odrazajacy zapach ,przeszukujac pokoj odrazu znalaylam w szufladzie susz najprawdopodobniej marihuany .Ma problemy ,widac golym okiem , zamyka sie w pokoju , potrafii przespac caly dzien .Wieczorami wloczy sie , potrafi wrocic pozna noca .Wyjada slodycze w ogromnych ilosciach , zaniedbuje swoje obowiazki w szkole i w pracy .Jest zamkniety ,niczego nie mowi , gdzie byl , co robil ,wszystko tajemnica ...dla mnie w tej chwili jest jasne ze jest uzaleyniony .Co powinnam zrobic ? Do kogo sie zwrocic ?
7 odpowiedzi
Dobry wieczór, Proponuje porozmawiać z synem, (rozmowa jest najlepszym lekarstwem),być może ma inne problemy z którymi nie może sobie poradzić. Proszę spróbować zasugerować wsparcie ze strony specjalisty, terapeuty uzależnień. Z wyrazami szacunku Agnieszka Petruczenko
Zgadzam się z przedmówczynią, zachowania Pani syna są niepokojące, nie można ich ignorować, warto jak najszybciej zachęcić go do rozmowy ze specjalistą. Samotna konsumpcja używek w większości przypadków jest początkiem większych kłopotów.
Szanowna Pani, funkcjonowanie Pani syna nie musi być uzaleznieniem. Może być to szkodliwe używanie związane z trudna sytuacja życiowa, kryzysem w związku, problemami emocjonalnymi.. Z tego, co Pani pisze, syn jest osobą dorosłą, więc niezaborcza troska i zaoferowanie ew.wsparcia wydaje się najwłaściwsze.. przede wszystkim jednak proponuję zaopiekowanie się własnymi emocjami i funkcjonowaniem w tej trudnej dla Pani sytuacji. Gdyby chciała Pani skonsultować się ze specjalistą terapii uzaleznien- zapraszam na wizytę. Wszystkiego dobrego. Katarzyna Mączyńska
Dzień Dobry, widzę, że sprawa jest trudna. Zalecam kontakt ze specjalistą,aby szerzej omówić ten problem. Pozdrawiam serdecznie
Z Pani pytania przebija troska o syna. Znaleźliście się oboje w trudnej sytuacji - on w swojej niemocy- a Pani w swojej. Warto zdobyć się na szczerą rozmowę, bo dopóki nie porozmawiacie, będzie się Pani poruszała w sferze domysłów. Jeśli przypuszczenia potwierdzą się i okaże się, że syn ma problem z uzależnieniem, warto rozważyć psychoterapię uzależnień, natomiast to wymaga decyzji syna i jego przejęcia odpowiedzialności. Warto również pomyśleć o wsparciu terapeutycznym dla siebie, by zatroszczyć się o swoje potrzeby, ale też po to, by zatrzymać proces współuzależnienia i być dla syna wsparciem, którego potrzebuje. To dorosła osoba i początkiem procesu zdrowienia, jest zwrócenie odpowiedzialności w ręce osoby zainteresowanej. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego, co potrzebne.
Szanowna Pani, zachowania, które Pani opisuje, mogą świadczyć o poważnym kryzysie emocjonalnym u syna; używanie marihuany może być jednym z objawów, ale nie musi jeszcze oznaczać uzależnienia. Ponieważ syn ma 22 lata, jest osobą dorosłą i nie można go zmusić do leczenia, o ile nie występuje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia. Najważniejsze jest teraz zachowanie spokoju i unikanie działań konfrontacyjnych – przeszukiwania, oskarżania, straszenia czy stawiania diagnoz, ponieważ zwykle prowadzi to do dalszego zamknięcia się młodej osoby. Warto spróbować spokojnej, krótkiej rozmowy opartej na własnych uczuciach, np. wyrażając troskę i zauważone zmiany, bez ocen i nacisku. Niezależnie od jego reakcji bardzo dobrym krokiem jest skorzystanie przez Panią z konsultacji u psychologa lub terapeuty uzależnień – wsparcie dla rodzica jest standardem i często pomaga wybrać dalsze działania. Jednocześnie warto jasno, ale spokojnie określić granice funkcjonowania w domu, pamiętając, że granice służą bezpieczeństwu, a nie karaniu. Proszę także uważnie obserwować sygnały alarmowe, takie jak myśli samobójcze, skrajne wycofanie, agresja, objawy psychotyczne lub znaczne zaburzenia snu – w takich sytuacjach konieczna jest pilna pomoc medyczna. Sam fakt, że Pani zauważyła problem i szuka wsparcia, jest bardzo ważnym krokiem i realną formą pomocy dla syna.
Opisane przez Panią zachowania rzeczywiście mogą budzić uzasadniony niepokój i warto potraktować sytuację poważnie ale jednocześnie spokojnie. U syna mogą występować zarówno problemy związane z używaniem substancji psychoaktywnych jak i trudności natury psychicznej, np. obniżony nastrój, kryzys emocjonalny czy problemy adaptacyjne. Często te obszary się ze sobą łączą. Najważniejsze na ten moment to unikanie agresywnej konfrontacji, oskarżeń czy przeszukiwania rzeczy w atmosferze kontroli, ponieważ może to jeszcze bardziej zwiększyć jego wycofanie. Warto spróbować porozmawiać z synem spokojnie z poziomu troski, a nie oceny. Powiedzieć, co Pani obserwuje i że martwi się Pani o jego funkcjonowanie. Pomoc można uzyskać m.in. u psychologa, psychoterapeuty lub w poradni leczenia uzależnień. Nawet jeśli syn na razie nie będzie chciał skorzystać ze wsparcia, Pani może zgłosić się po konsultację dla siebie, aby dowiedzieć się, jak reagować i jak wspierać dorosłe dziecko w takiej sytuacji
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.






