To było dawno, ale ostatnio do mnie wraca. Miałam 18 lat. Z moim przelozonym z ngo po spotkaniu w pl
To było dawno, ale ostatnio do mnie wraca. Miałam 18 lat. Z moim przelozonym z ngo po spotkaniu w placowce rejonowej poszliśmy przynocować w mieszkaniu znajomych, ich nie było, a na powrót do naszego miasta było za późno. Kupiliśmy wino i oglądaliśmy telewizję. W jednej chwili się przekomarzaliśmy, w następnej byłam przyparta do ściany i czułam jego rękę w spodniach. Kręciło mi się w głowie, ale chyba wtedy coś zrobiłam, bo następne wspomnienie, które pamiętam to to jak leżę ubrana na kanapie z bolesnymymi tak jakby skurczami w dolnej części brzucha. Jak wróciłam do domu przez kilkanascie dni nie mogłam wydobyć z siebie słowa, bolał mnie dotyk, bolało nawet światło. Potem się sama przekonałam, że muszę się wsiąść w garść, bo matura. I do niedawna to się trzymało z dała. Pytanie jest głupie. Co się ze mną stało? Nie umiem tego sobie poukładać, nawet nie wiem czy wolno mi być złą na to co się stało, bo raczej nie wszystko pamiętam.
7 odpowiedzi
Witam. Trudno powiedzieć co się z Panią stało. Odpowiedz leży w Pani, po tym co przeczytałam msm wrażenie, ze zastanawia się Pani czy to było nadużycie. Ma Pani prawo czuć złość i skoro to wraca po latach, wciąż jest żywe, zastanawia się Pani jak to poukładać to stanowi to dla mnie podstawę do rozważenia wizyty w gabinecie psychoterapeuty, który pomoże Łani uporać się ze wspomnieniami i niewyrazonuni uczuciami. Angelika Urban, pozdrawiam
Dziekuje Pani za podzielenie sie tymi trudnymi informacjami ze swojego zycia. Znalazla sie Pani w sytuacji przemocowej, silnie traumatyzujacej. Prosze sie nie zastanawiac i skorzystac ze wsparcia kogos, kto wesprze Pania w procesie przepracowania tej traumy. Powodzenia !!!
Witam, próbuje Pani znaleźć odpowiedź na to co się stało w związku z sytuacją z przełożonym. Jest to dla Pani trudne i straumatyzowane doświadczenie. Warto skorzystać z pomocy psychologa, seksuologa który wesprze Panią w tym doświadczeniu.
Dzień dobry, na pytanie co się dokładnie z Panią stało trudno będzie odpowiedzieć. Sytuacja z tego co Pani opisała ma znamiona traumatycznej i przemocowej, która jest źródłem Pani niepokoju i cierpienia. W takiej sytuacji warto udać psychologa lub psychoterapeuty specjalizującego się w interwencji kryzysowej lub traumie, aby omówić zaistniałe zdarzenie a w razie potrzeby przepracować. Pozwoli to Pani na uwolnienie się od niepokoju oraz przykrych dla Pani wspomnień i powrotu do normalnego funkcjonowania.
To, co opisujesz, jest bardzo trudnym i traumatycznym doświadczeniem, i jest zupełnie zrozumiałe, że teraz czujesz się zdezorientowana i zagubiona. Nie ma niczego "głupiego" w zadawaniu pytań na temat tego, co się stało, i w próbach zrozumienia swoich uczuć w związku z tym wydarzeniem. Wygląda na to, że mogłaś doświadczyć agresji seksualnej lub przemocy seksualnej. Jest to bardzo poważne i trudne doświadczenie, które może mieć długotrwały wpływ na Twoje zdrowie psychiczne i emocjonalne. Niezbędne jest znalezienie wsparcia i pomocy. Oto kilka sugestii: Skontaktuj się z terapeutą: Znalezienie terapeuty, który specjalizuje się w terapii trauma lub terapii dla osób doświadczających przemocy seksualnej, może być bardzo pomocne. Terapeuta pomoże Ci zrozumieć swoje uczucia, przepracować traumę i nauczyć się radzić sobie z jej skutkami. Skontaktuj się z organizacją oferującą wsparcie dla ofiar przemocy seksualnej: Istnieją organizacje, które specjalizują się w udzielaniu wsparcia i pomocy osobom, które doświadczyły przemocy seksualnej. Mogą one zapewnić Ci wsparcie emocjonalne, poradnictwo i informacje na temat dostępnych zasobów. Powiedz komuś bliskiemu: Może być pomocne podzielenie się swoimi uczuciami i doświadczeniem z zaufaną osobą, taką jak przyjaciel, członek rodziny lub partner życiowy. Rozważ wsparcie prawnika: Jeśli uważasz, że chcesz podjąć działania prawne w związku z tym, co się stało, możesz skontaktować się z prawnikiem specjalizującym się w sprawach przemocy seksualnej, który pomoże Ci zrozumieć swoje prawa i możliwości. Najważniejsze jest, abyś znalazła wsparcie i pomoc, którą potrzebujesz, oraz abyś nie czuła się sama w tej sytuacji. To, co się stało, nie jest Twoją winą, i zasługujesz na wsparcie i zrozumienie.
Szanowna Pani, to pytanie nie jest głupie. To, co Pani opisuje, bardzo przypomina doświadczenie przemocy seksualnej i reakcję traumatyczną organizmu. W sytuacji nagłego zagrożenia, zwłaszcza gdy sprawcą jest ktoś starszy, przełożony lub osoba wzbudzająca zaufanie, układ nerwowy często nie reaguje walką ani ucieczką, lecz tzw. zamrożeniem lub odłączeniem (dysocjacją). Wtedy świadomość może się „wyłączyć”, a pamięć zapisać się fragmentarycznie. To tłumaczy urwane wspomnienia, zawroty głowy, a później silną nadwrażliwość na dotyk, światło, trudność w mówieniu i dolegliwości bólowe w ciele. To nie są oznaki słabości, lecz naturalne, biologiczne reakcje na traumatyczne doświadczenie. Brak pełnej pamięci nie unieważnia tego, co się stało. Pamięć traumy często pozostaje w ciele i reakcjach emocjonalnych, a nie w postaci spójnej historii. To, że po powrocie do domu Pani „wzięła się w garść”, aby przetrwać maturę, było strategią przetrwania, a nie dowodem, że nic się nie wydarzyło. U wielu osób dopiero po latach, gdy jest bezpieczniej, emocje i obrazy zaczynają wracać. Ma Pani pełne prawo do złości, smutku, zagubienia i wątpliwości, nawet jeśli nie pamięta Pani wszystkiego. Złość nie wymaga kompletnej pamięci – wystarczy fakt naruszenia granic i nierównej relacji władzy. Z Panią nie jest „coś nie tak”; to, co wraca, jest próbą domknięcia doświadczenia, które długo musiało zostać odsunięte. Układanie tego w bezpiecznej relacji, najlepiej z terapeutą pracującym z traumą, może pomóc odzyskać poczucie spójności i bezpieczeństwa. Jeśli w tej chwili pojawia się silne napięcie, warto wracać do tu i teraz przez oddech, kontakt z ciałem i otoczeniem. Nie musi Pani radzić sobie z tym sama.
Być może nastąpiło coś takiego jak dysocjacja, przez co możesz mieć chwilę "urwany" film i nie do końca pamiętać co się wydarzyło. Istnieje też prawdopodobieństwo tego, że mogłaś mieć coś dosypanego do picia, stąd zanik pamięci. Mogła też wystąpić ostra reakcja na stres, która z czasem osłabła, natomiast warto zgłosić się do psychologa na kilka sesji, w celu omówienia wydarzenia, które takie reakcje z ciała wywołało.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




