Piszę ponieważ nie mogę sobie sama poradzić. Jesteśmy z narzeczonym razem od roku. Niedługo planujem
Piszę ponieważ nie mogę sobie sama poradzić. Jesteśmy z narzeczonym razem od roku. Niedługo planujemy ślub. Dobrze się ze soba rozumielismy, wszystko bylo w porzadku. Kłótnie zdarzały sie jak u każdego. Niewiadomo kiedy cos zaczelo się psuć. Mój narzeczony mial wcześniej pare związków i zblizen seksualnych. Ja mialam tych partnerow mniej. Nie potrafie sobie poradzić z ta swiadonoscia ze mial ich sporo. Czuję sie gorsza, czuję się dla niego zastepstwem po nieudanych relacjach. 10 lat temu mial juz jedna narzeczona. Ona go zostawila dla innego i wyszla za tamtegoza mąż. Mój narzeczony spotkal ja przypadkowo jak twierdzi 1,5 roku temu przrz tyle lat nie mieli ze sobą kontaktu. W momencie kiedy ja spotkal byl w zwiazku z jakad kobietą, mówił ze zle sie dzialo w jego zwiazku ze nie mial o tym z kim porozmawiać. Wiec jak spotkal byla narzeczona sprzed lat umówił sie na spotkanie. Spotkali sie u niej przy winie. Ona pocalowala go na tym spotkaniu w policzek jak twierdzi. Mowil ze nic do niej nie czuł ze bylo to dla niego spotkanie neutralne. Ja tak nie uwazam. Malo kto po latach idzie zwierzac się bylej narzeczonej. Moze po prostu podwiadomie cos do niej nadal czuje albo ona do niego. Boje sie ze jak poszedl do niej porozmawiać bedac w innym zwiazku ze będąc ze mna moze się zdazyc tak samo. Ze znow ja spotka i będzie chcial porozmawiać. Boje sie ze nigdy nie bede dla niego tak wazna jak byla ona. I boli mnie to ze mial sporo partnerek seksualnych. Czy ze mna jest cos nie tak? Nie daje sobie juz rady z tymi myślami. Strasznie mnie meczy to i niszczy. Nie potrafie sie cieszyć i między nami tez dzieje się coraz gorzej. Proszę o radę, pomoc. Pozdrawiam
5 odpowiedzi
Z pani opisu wynika, że aktualnie znajduje sie Pani w momencie zbiżającego się ślubu. Jst to moment ważnej decyzji, która praktycznie ustawia Pani dalsze życie. Narzeczony ma duże doświadczenie seksualne, co jet dla Pani trudne. Myślę, że ma Pani obawy co do słuszności swojej decyzji o wiązaniu własnego życia z zyciem mężczyny, o którym Pani pisze. Myślę, że powinna Pani podjąć właściwą decyzję w oparciu o kogoś, kto bedzie Pani towarzyszył w procesie dojrzewania do niej. Pani opis jest dość obszerny, ale nie wyczerpujący. Na Pani obecny stan ducha i sytuację, w której Pani się znajduje ma wpływ szerszy kontkst. Zachęcam do skorzystania z konsultacji psychologicznej. To pozwoli zobaczyć sprawę z pewnej perspektywy, a wtedy lepiej widać co jet ważne. Pozdrawiam serdecznie
Witam serdecznie, Malo kto po latach idzie zwierzac się bylej narzeczonej. Dlaczego Pani tak sądzi ? To nie jest niczym uzasadnione. Jeżeli rozstali się w przyjaźni to dlaczego nie mają się sobie zwierzyć i porozmawiać ze sobą jak przyjaciele ? Wydaje mi się po pierwsze, że nie jest pewna Pani siebie jeżeli chodzi o ten związek, a dopiero potem jego. Po drugie wydaje mi się na podstawie opisu, że chce Pani mieć partnera na własność, a to nigdy nie funkcjonuje. Koleżanka z Katowic ma rację w tym, że dobrze byłoby się poradzić psychologa czy psychoterapeuty. Pozdrawiam miło.
Zbliżający się ślub to na pewno ważne wydarzenie w Pani życiu, rodzące zarówno pozytywne jak i negatywne emocje. Jednym z objawów Pani zdenerwowania może być poddawanie w wątpliwość wartości Pani związku co za tym idzie celowości zawierania małżeństwa. Analizowanie dotychczasowych doświadczeń seksualnych Pani oraz Pani partnera jest jedynie tego sygnałem. Sygnałem emocji, które nieodmiennie wiążą się z tak ważną dla Pani uroczystością. Na marginesie - wielu seksuologów mówi wprost, iż analizowanie dotychczasowych doświadczeń seksualnych partnera / partnerki jest bardzo wyniszczające dla związku. Nigdy nie będzie tak, że wiążą się ze sobą dwie osoby, które mają dokładnie symetryczne doświadczenia w tym zakresie. Zawsze jedna ze stron będzie bardziej doświadczona, mogąca "pochwalić się" większą liczbą partnerów czy doświadczeń seksualnych. Wszak nie jest to wyznacznik charakteru człowieka. Mówić może o jego atrakcyjności czy umiejętności nawiązywania relacji, ale o niczym więcej. Wiąże się Pani z mężczyzną, który poza sprawnością seksualną wykazuje jeszcze inne cechy charakteru, które skłoniły Panią do planowania z nim wspólnego życia. Mogę Panią zapewnić, iż obawy, które pani żywi przewijają się stale nie tylko na tym portalu. Obawa o zdradę, doszukiwanie się dowodów na nią, szukanie winy w sobie czy partnerze, to jak by element naszej osobowości. Jest ona jakby wpisana w nasze DNA. Jest ona jeszcze bardziej podsycana tym, co napisałem. Porównywaniu swoich doświadczeń z alkowy, dopytaniem o szczegóły poprzednich relacji, porównywaniem swoich doświadczeń seksualnych, myśleniem, że jest się gorszym bo mniej doświadczonym / doświadczoną. Na pewno to nie jest tak, że z Panią jest coś nie tak. :) Mam nadzieję, że udało mi się w jakiś sposób rozwiać Pani wątpliwości :).
Przede wszystkim, chciałbym podkreślić, że Twoje uczucia i obawy są całkowicie zrozumiałe i ważne. Twoje doświadczenia i przemyślenia dotyczące Twojego związku oraz przeszłości Twojego narzeczonego są istotne i warto je rozpatrzyć z uwagą. Pierwszym krokiem może być uświadomienie sobie, że przeszłość Twojego partnera jest częścią tego, kim on jest, ale nie definiuje całej Waszej relacji. Ważne jest, aby pamiętać, że każda osoba wchodzi w związek z własną historią i doświadczeniami, które kształtują jej obecną tożsamość. Twoje uczucia niepewności i porównywania się do poprzednich partnerów Twojego narzeczonego mogą być oznaką głębszych potrzeb emocjonalnych i pragnienia pewności w związku. Może to być również wyrazem lęku przed porzuceniem lub odrzuceniem, co jest całkowicie naturalne. Kwestia spotkania Twojego narzeczonego z byłą narzeczoną i Twoje obawy z tym związane są również ważne. Komunikacja w związku jest kluczowa, szczególnie w sytuacjach, które budzą wątpliwości czy niepokój. Być może warto porozmawiać z Twoim partnerem o Twoich uczuciach i obawach związanych z tym spotkaniem, starając się wyrazić swoje uczucia bez osądzania czy zarzucania mu złych intencji. Jeśli odczuwasz, że te myśli i obawy negatywnie wpływają na Twoje życie i relację, rozważenie wsparcia profesjonalnego, takiego jak terapia indywidualna lub terapia par, może być pomocne. Terapia może pomóc Ci zrozumieć i przetworzyć Twoje uczucia, a także nauczyć się efektywnie komunikować swoje potrzeby i oczekiwania w związku. Pamiętaj, że w związku ważne są zaufanie, wzajemne zrozumienie i otwartość na rozmowę o trudnych tematach. Twoje uczucia i obawy zasługują na uwagę, a dbanie o własne dobrostan emocjonalne jest kluczowe. Jeśli czujesz, że te trudności zaczynają przesłaniać radość z bycia razem i planowania wspólnej przyszłości, to może to być sygnał, że warto poszukać pomocy w zrozumieniu i rozwiązaniu tych kwestii. Pamiętaj, że każdy związek ma swoje wyzwania, a praca nad relacją to proces, który wymaga czasu i zaangażowania obu stron. Życzę Ci siły i mądrości w podejmowaniu decyzji dotyczących Twojego związku i własnego dobrostanu. Pozdrawiam ciepło.
To, co Pani czuje, jest naprawdę zrozumiałe. Wiele osób ma trudność z przeszłością partnera – zwłaszcza, gdy pojawia się porównywanie albo lęk, że „tamta” była ważniejsza. To boli, bo dotyka poczucia własnej wartości i bezpieczeństwa w relacji. Nie ma w Pani nic złego. Po prostu jest w tym dużo lęku przed zranieniem. Warto o tym porozmawiać nie tylko z partnerem, ale też w terapii – nie po to, żeby analizować jego przeszłość, tylko żeby zrozumieć, skąd ten lęk się bierze i jak go uspokoić. Ważne też, by przyjrzeć się przyczynom dla których czuje się pani niezbyt bezpiecznie w relacji, czy są inne zachowania partnera, które budzą pani wątpliwości? Czy bywało, że czuła się pani podobnie w poprzednich związkach? A może tylko w tym związku pojawiają się tak trudne pytania?
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




