Ostatnio, podczas terapii, na którą uczęszczam od niedawna, zaskoczyła i zaniepokoiła mnie jedna rze

Ostatnio, podczas terapii, na którą uczęszczam od niedawna, zaskoczyła i zaniepokoiła mnie jedna rzecz - gdy poruszałyśmy temat mojego związku, pani psycholog stwierdziła, że według niej prawda w związku jest przereklamowana i że czasem (np. w przypadku jednorazowej zdrady, której się żałuje) lepiej jest "wziąć to na siebie" i nie obarczać tym partnera. Ta wstawka była czysto hipotetyczna, gdyż nic takiego nie miało miejsca. Pomijam moralny aspekt takiego podejścia, ale czy terapeuta powinien w tak bezpośredni sposób przekazywać własne opinie na takie tematy? Zawsze wydawało mi się, że fachowiec w tej dziedzinie powinien w jak największym stopniu odcinać własne poglądy i przekonania, a jedynie przepuszczać przypadek pacjenta przez filtr nabytej wiedzy. Czy takie postępowanie jest akceptowalne, czy należy je potraktować jako sygnał ostrzegawczy?

4 odpowiedzi


Dzień dobry, trudno jest oceniać zachowanie innego profesjonalisty którego zamiarów się nie zna. Zachowanie pani psycholog wydaje się nie być profesjonalne, nie powinna mówić Pani takich rzeczy, wygłaszać swoich osobistych opinii. Chyba że miała to być interwencja terapeutyczna, sprawdzenie, jak Pani na to zareaguje, jakie będzie miała emocje czy przemyślenia, ale i tak jest to dość wątpliwe. Najlepiej będzie, jeśli Pani na następnej sesji wyjaśni swoje wątpliwości z panią psycholog, ma Pani prawo wnosić swoje wątpliwości i pytać o rzeczy, które Pani się wydaja niejasne lub które się Pani nie podobają. Pozdrawiam Justyna Wojciechowska

mgr Justyna Wojciechowska

mgr Justyna Wojciechowska

psychoterapeuta

Ustrzyki Dolne

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

W relacji terapeutycznej istnieje zasada bezstronności i bezwarunkowego akceptowania pacjenta, co oznacza, że terapeuta powinien unikać narzucania swoich własnych przekonań, wartości czy opinii. Jednakże, zdarza się, że terapeuci także są ludźmi, posiadają własne przekonania i doświadczenia życiowe, co może wpływać na ich sposób myślenia. Mimo to, jest to delikatna kwestia, a terapeuci powinni być bardzo ostrożni w wyrażaniu swoich osobistych opinii, zwłaszcza jeśli mogą one wpłynąć na proces terapeutyczny. W opisanej sytuacji, gdy terapeuta wyraziła swoją hipotetyczną opinię na temat związku, można to potraktować jako naruszenie zasady bezstronności. Takie działanie może zakłócić równowagę w relacji terapeutycznej i wpłynąć na zaufanie pacjenta do terapeuty. Warto podkreślić, że różni terapeuci mają różne podejścia i style pracy, ale większość z nich stara się utrzymać neutralność i skoncentrować się na pomocy pacjentowi w zrozumieniu własnych uczuć i doświadczeń. Jeśli czujesz, że taka interwencja terapeuty wpłynęła negatywnie na Twoje poczucie bezpieczeństwa lub zaufania, warto otwarcie porozmawiać o tym z terapeutą. Możesz wyrazić swoje odczucia i zapytać, dlaczego terapeuta podzieliła się swoją opinią w taki sposób. Możliwe, że terapeuta miał/a na myśli coś innego, lub że potrzebuje dowiedzieć się, jakie są Twoje reakcje i uczucia w związku z takimi tematami. W ostateczności, jeśli nie czujesz się komfortowo z danym terapeutą lub masz wątpliwości co do jego/jej profesjonalizmu, rozważenie zmiany terapeuty może być uzasadnione. Ważne jest, abyś czuł/a się bezpiecznie i zrozumiano w trakcie terapii.


Co do kwestii neutralności psychologa, Pani intuicja jest słuszna, co ma odzwierciedlenie w kodeksie etycznym psychologa: "Psycholog stara się zachować wobec odbiorcy neutralność w kwestiach światopoglądowych. Psycholog jest świadomy swojego systemu wartości. Psycholog odstępuje od wykonywania działań psychologicznych, jeśli nie jest w stanie zachować bezstronności." Pozdrawiam


Dzień dobry, to, co najbardziej zwróciło moją uwagę w Pani wiadomości, to nie sama opinia psycholożki, lecz fakt, że poczuła się Pani nią zaniepokojona. W psychoterapii takie momenty są często bardzo wartościowe, ponieważ pokazują, że między pacjentem a terapeutą pojawiło się coś, co domaga się wspólnego zrozumienia. Psychoterapeuta nie jest całkowicie pozbawiony własnych poglądów. Jest człowiekiem i czasami może ujawnić własny sposób myślenia, zwłaszcza jeśli uważa, że służy to procesowi terapeutycznemu. Jednocześnie ważne jest, aby jego przekonania nie zastępowały ciekawości wobec świata wewnętrznego pacjenta. W opisywanej sytuacji bardziej interesowałoby mnie nie to, czy zdanie psycholożki było „słuszne”, lecz to, co wydarzyło się między Państwem po jego usłyszeniu. Czy poczuła się Pani niezrozumiana? Czy miała Pani wrażenie, że pojawiła się presja, aby przyjąć określony sposób myślenia? A może uruchomiło to pytanie o to, czy w gabinecie jest miejsce również na Pani własne wartości i przekonania? Psychoterapia nie polega na przekazywaniu gotowych odpowiedzi dotyczących tego, jak należy żyć. Jej celem jest raczej stworzenie przestrzeni, w której pacjent może lepiej rozumieć własne motywy, konflikty i sposób przeżywania. Dlatego zachęcałbym, aby nie traktować tej sytuacji od razu jako sygnału, że terapia jest niewłaściwa. Potraktowałbym ją jako temat do rozmowy podczas kolejnej sesji. Może Pani powiedzieć wprost, że ta wypowiedź wzbudziła w Pani niepokój i że zastanawia się Pani, czy była to osobista opinia terapeutki, czy element jej sposobu pracy. Sposób, w jaki psycholożka zareaguje na takie pytanie, może powiedzieć o relacji terapeutycznej znacznie więcej niż sama pierwotna wypowiedź. Jeżeli będzie otwarta na rozmowę, zainteresowana Pani odczuciami i gotowa wspólnie je zrozumieć, może to nawet pogłębić zaufanie. Jeśli natomiast nie będzie miejsca na Pani wątpliwości, warto zastanowić się, czy ta relacja terapeutyczna rzeczywiście odpowiada Pani potrzebom.

mgr Tomasz Sawiński

mgr Tomasz Sawiński

psychoterapeuta

Bielsko-Biała

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.