Odkąd pamiętam mam problem z rzeczami które mam zrobić dla siebie ostatnio chce kupić fajną kamizelk
Odkąd pamiętam mam problem z rzeczami które mam zrobić dla siebie ostatnio chce kupić fajną kamizelkę trochę drogą ale nie mogę się za to zabrać ciągle czuję niepewność czy ją kupić czy nie zadaje sobie to pytanie od 2 tygodni z drugiej strony wolę kupić coś mojej mamie bo jej to sprawi radość (co jakieś 3 może 5 miesiący moja mama dostaje ode mnie storczyka lub jakąś inną rzecz )(ja kupuje go z własnej woli) i tak naprawdę nie kupuje sobie ubrań tylko jakieś bułki lub tanie rzeczy ale tylko wtedy gdy tego potrzebuję bo szkoda mi wydać na siebie ale jeżeli moja koleżanka nie miałaby przy sobie pieniędzy a coś by chciała (oczywiście nie zapłaciłabym jakieś gigantycznej kwoty) to z chęcią bym coś jej kupiła już sama nie wiem co mam zrobić czy kupić sobie kamizelkę czy wydać na kogoś innego Proszę o pomoc
4 odpowiedzi
o, co opisujesz, wskazuje na głęboko zakorzeniony wzorzec dawania innym kosztem siebie. Z perspektywy psychoterapii – szczególnie systemowej – można spojrzeć na to jako na możliwy sposób podtrzymywania swojej wartości w relacjach: poprzez bycie „tą dobrą”, troskliwą, rezygnującą z siebie. To może mieć korzenie w przeszłości, np. w roli przypisanej w rodzinie, gdzie dbanie o innych było sposobem na uzyskanie akceptacji lub bezpieczeństwa emocjonalnego. Twoja trudność z podjęciem decyzji o zakupie dla siebie może być związana z przekonaniami, że nie zasługujesz, że to egoistyczne, lub że radość innych jest ważniejsza niż twoja. Ale dbanie o siebie – również poprzez coś tak pozornie „błahego” jak kamizelka – to ważny akt uznania własnych potrzeb i granic. To nie znaczy, że masz przestać obdarowywać bliskich, ale warto, byś zaczęła uwzględniać siebie na równi. Możesz zadać sobie pytanie: „Co powiedziałabym komuś bliskiemu, kto bałby się kupić coś sobie, mimo że go to cieszy?” I spróbuj potraktować siebie z tą samą czułością. Kamizelka może być symbolem – nie tylko ubraniem, ale też aktem troski o siebie. Pozwól sobie na nią. Choćby po to, by sprawdzić, jak się poczujesz, gdy postawisz siebie na pierwszym miejscu – choć na chwilę.
To, co opisujesz, jest bardzo częstym doświadczeniem osób, które mają trudność w stawianiu siebie na pierwszym miejscu. Masz w sobie dużą wrażliwość, empatię i naturalną chęć dawania – to widać po tym, jak mówisz o swojej mamie, koleżance, o tym, że łatwiej jest Ci zrobić coś dla innych niż dla siebie. I to samo w sobie nie jest niczym złym – tylko że w dłuższej perspektywie, jeśli za tym nie idzie równowaga, może prowadzić do poczucia, że siebie zostawiasz gdzieś na końcu. Trudność z kupieniem sobie kamizelki to nie jest naprawdę kwestia kamizelki. To raczej coś głębszego – być może przekonanie, że nie zasługujesz na coś fajnego, że przyjemność czy radość powinna być zarezerwowana dla innych, a nie dla Ciebie. Możliwe, że gdzieś w tle są myśli typu „to zbytek”, „to egoistyczne”, „to niepotrzebne wydatki”, „inni mają gorzej”. Problem polega na tym, że jeśli wciąż i wciąż powtarzasz sobie, że „to niepotrzebne”, to w końcu sama zaczynasz siebie odbierać jako niewartą troski czy uwagi. W terapii poznawczo-behawioralnej ważnym krokiem jest rozpoznanie tych wewnętrznych dialogów, które się pojawiają – czyli co tak naprawdę sobie mówisz, kiedy masz wydać coś na siebie. Co się wtedy pojawia w głowie? Jakie są konkretne myśli? I skąd one mogą pochodzić? Czy kiedykolwiek wcześniej ktoś dawał Ci sygnał, że dawanie sobie czegoś to przesada albo luksus? A może to Ty sama nauczyłaś się, że bycie „dobrą osobą” to znaczy dawać, a nie brać? To, że analizujesz zakup kamizelki od dwóch tygodni, pokazuje, że ten temat Cię porusza i że chcesz zadbać o siebie, tylko nie wiesz, czy możesz. A prawda jest taka, że zasługujesz na to, żeby coś sobie dać – bez poczucia winy. Kamizelka nie jest nagrodą za coś, nie musisz na nią „zasłużyć”. To może być symbol tego, że jesteś dla siebie ważna. Że Twoje potrzeby też się liczą. A to nie odbiera nikomu innemu – dalej możesz kupować storczyki, dawać innym małe radości, ale to nie powinno odbywać się kosztem Ciebie. Warto też zauważyć, że łatwiej Ci coś dać, kiedy to komuś sprawia radość – być może dlatego, że wtedy widzisz efekt, reakcję, potwierdzenie, że to było „warte”. A gdy kupujesz coś dla siebie, nie masz tej reakcji z zewnątrz. Tu liczy się tylko to, jak Ty się z tym czujesz – i właśnie na tym warto się skupić. Na tym, żeby stopniowo budować w sobie przekonanie, że Twoja przyjemność, Twój komfort, Twoja radość – też są ważne. Spróbuj zrobić z tego mały eksperyment. Kup tę kamizelkę nie jako nagrodę, ale jako ćwiczenie – jako sposób na przełamanie schematu. Zobacz, co poczujesz po zakupie. Zapisz sobie myśli, które się pojawią. A potem zadaj sobie pytanie – co bym powiedziała bliskiej osobie, która ma taką samą rozterkę jak ja? To nie jest egoizm. To jest praktyka dbania o siebie. I ona nie odbiera nic nikomu. Ty też jesteś ważna.
Dzień dobry, warto przyjrzeć się nie tylko samej decyzji o zakupie kamizelki, ale także głębszym mechanizmom, które mogą kryć się za Twoim trudnym podejściem do wydawania pieniędzy na siebie. Możliwe, że masz nieświadome przekonanie, że Twoje potrzeby są mniej ważne niż potrzeby innych, a zaspokajanie własnych pragnień wydaje się czymś "niezasłużonym" lub egoistycznym. Kupowanie prezentów dla innych, jak storczyki dla mamy, może być Twoim sposobem na okazanie miłości, ale może też wynikać z poczucia, że poświęcanie się dla innych sprawia, iż jesteś wartościowa. Możliwe, że nieświadomie tłumisz własne potrzeby, by nie czuć się egoistką. Może to wynikać z potrzeby "zasługiwania na miłość" w zamian za poświęcenie dla innych. Zastanów się, co pieniądze symbolizują dla Ciebie. Może kojarzą się z obowiązkiem, odpowiedzialnością, a nie przyjemnością. Może traktujesz je jako coś, co należy wydawać na innych, by zasłużyć na miłość, uznanie lub poczucie własnej wartości, a nie dla siebie. Warto zapytać siebie: Co czuję, gdy myślę o wydawaniu pieniędzy na siebie? Czy pojawia się poczucie winy lub lęk przed egoizmem? Jakie emocje to wywołuje? W kontekście kamizelki, która stała się źródłem niepewności, warto zadać sobie pytanie: Co ta kamizelka dla mnie symbolizuje? Co by się stało, gdybym ją kupiła? Może to być sposób na poprawienie samopoczucia, wyrażenie siebie, a może też poczucie, że mam prawo zadbać o siebie. Kupno kamizelki może być małym, ale ważnym krokiem w kierunku zwiększenia samoakceptacji i zadbania o swoje potrzeby. Pieniądze to nie tylko narzędzie do zaspokajania potrzeb materialnych, ale także wyraz troski o siebie i swoje emocje. Inwestowanie w siebie, w swoje potrzeby i pragnienia, jest fundamentem zdrowia psychicznego i równowagi, co pozwala również lepiej dbać o innych. Pozdrawiam serdecznie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



