Od jakiegoś czasu mam problemy z emocjami. Wszystko mnie drażni i męczy. Czuję się wyczerpana i mam

Od jakiegoś czasu mam problemy z emocjami. Wszystko mnie drażni i męczy. Czuję się wyczerpana i mam wszystkiego dość. Irytują mnie moje obowiązki, bo nie mam na nic ochoty i czuję, że czegokolwiek bym nie zrobiła i tak będzie to rozczarowaniem dla innych. Często płaczę, źle sypiam i bardzo łatwo wyprowadzić mnie z równowagi. Odczuwam lęk przed jutrem, a raczej przed tym, że jutro może wydarzyć się coś, z czym sama sobie nie poradzę. Mogłabym jeszcze długo opisywać swój stan. Miałam trudne dzieciństwo. Mój ojciec stosował przemoc fizyczną i psychiczną wobec mojej mamy, a także wobec mnie i mojego rodzeństwa. Ponadto oboje nadużywali alkoholu. Wiem, że te doświadczenia miały i mają na mnie ogromny wpływ. Jest jeszcze kilka innych wydarzeń, które tylko potęgują to jak źle się ze sobą czuję, ale ,myślę, że nie ma sensu ich tutaj wypisywać. Rzecz w tym, że do tej pory jakoś sobie z tym radziłam, nigdy z nikim nie rozmawiam o swoich uczuciach, bo przez użalanie się nad sobą, czuję się słaba i znów mam wrażenie, że mój ojciec miał racje, a ja jestem zwyczajnie do niczego, skoro nie umiem sama uporać się ze swoimi problemami. Jednak ostatnio jest coraz gorzej, a ja czuję się całkowicie pozbawiona sił, wiem, że nie poradzę sobie dłużej sama, więc chciałabym się dowiedzieć, jaką terapię powinnam podjęć, gdzie się najlepiej zgłosić i czy ewentualna terapia byłaby długa? Czy trwa długo u ludzi z podobnymi problemami? Dziękuję.

5 odpowiedzi


Witam serdecznie, złożoność spraw u Pani powoduje, że owszem proces terapeutyczny może trwać od kilkunastu do kilkudziesięciu spotkań. Zależy którymi sprawami będzie chciała się Pani zająć podczas terapii. To jaką terapię wybrać odpowiem, że indywidualną w połączeniu z technikami relaksacji, ale formy pracy i narzędzia pracy to sprawa indywidualna kążdego specjalisty.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Wygląda na to, że doszła Pani do etapu, kiedy możliwości radzenia sobie ze stresem zostały już wyczerpane. Niestety nie można w nieskończoność gromadzić, powstrzymywać, wypierać, kumulować... Paradoksalnie trzeba spojrzeć w oczy swojej słabości, żeby odnaleźć siłę. Ciągłe uciekanie nie pomoże, bo nie możemy uciec przed samym sobą. W procesie terapeutycznym przechodzimy przez różne fazy, często trzeba się rozłożyć na czynniki pierwsze, żeby później złożyć na nowo w silniejszą i zwartą konstrukcję. Odpowiadając na Pani pytanie skuteczna będzie każda terapia, której bazą jest dobry kontakt (szerzej mówiąc silne przymierze terapeutyczne) pomiędzy pacjentem a terapeutą. Mniejszą rolę przywiązywałabym do konkretnych technik. Ze względu na rodzaj problemu mający charakter rozlany, niesprecyzowany oraz zniekształcone wzorce funkcjonowania wynikające z obciążeń z dzieciństwa terapia będzie raczej długoterminowa, ale to już doprecyzuje wybrany przez Panią terapeuta po odpowiednich konsultacjach. Pozdrawiam i życzę powodzenia.


Dzień dobry, stany, które Pani opisuje, trudna przeszłość wskazują na to, że raczej psychoterapia potrwa dłuższy czas, jednakże proszę tym się nie zniechęcać, gdyż przecież najważniejsze jest to, by czuła się Pani lepiej, a to będzie następowało już podczas psychoterapii. Oczywiście, przypuszczam, że nie będzie to łatwe, jednakże uważam, że okaże się pomocne. Nurt psychodynamiczny wydaje mi się wskazany, ale uważam też, że najważniejsze będzie jak Pani będzie się czuła w relacji z psychologiem/psychoterapeutą, który niekoniecznie będzie pracował w w/w sposób. Proponuję znaleźć psychoterapeutą z doświadczeniem, takiego, który da Pani poczucie zrozumienia i wsparcia oraz przy którym będzie się Pani czuła bezpiecznie. Pozdrawiam Agnieszka Bąk


Szanowna Pani, dobrze jest skorzystać z pomocy specjalisty, który pracował z osobami doświadczającymi przemocy, ma zatem wiedzę w tym zakresie i poszerzoną perspektywę. To jest pomocne dla zbudowania odpowiadającej Pani relacji terapeutycznej (wszak warto czuć się zrozumianym) i w dalszej kolejności proponowania adekwatnych do danej sytuacji rozwiązań. Nadto skuteczna w Pani przypadku może okazać się terapia EMDR-em (terapia odwrażliwiania przy pomocy ruchu gałek ocznych). W jej trakcie wspólnie z terapeutą zbuduje Pani tzw. bezpieczne miejsce (które w momentach kryzysu, stresu pomaga przywrócić równowagę emocjonalną) i stworzy bardziej adaptacyjne strategie rozwiązywania kryzysów (które także może Pani później zastosować w odmiennych od byłej/obecnej sytuacji). Stosując EMDR pracuje się m.in. na pamięci emocjonalnej, w której przechowywane są traumatyczne wspomnienia. Przeżywane są one nadal tak samo intensywnie, ponieważ emocje zw. z wydarzeniami traumatycznymi zostały zamrożone. Mogą i objawiają się one także w sytuacjach nowych, pozornie niezwiązanych z poprzednimi smutnymi wydarzeniami. Przy określaniu długości terapii warto uwzględnić m.in. wewnętrzny czynnik motywacji klienta. Współpraca terapeutyczna opiera się na zaangażowaniu obydwu stron i zaufaniu. Profesjonalista wespół z Panią, wsłuchując się w Pani potrzeby, oczekiwania, jest w stanie zaproponować określone rozwiązania. Proszę pamiętać, że wdrażanie kolejnych rozwiązań zależy w dużym stopniu od Pani gotowości do zmierzenia się z trudną przeszłością, zaangażowania i motywacji do zmiany. Oczywiście terapeuta może oddziaływać na motywację klienta i ją podbudowywać, lecz Pani decyduje, czy podejmie to wyzwanie. Na razie uczyniła Pani pierwszy i ważny krok, czego pragnę Pani pogratulować. Z uwagi na kilka problemów, o których Pani wspomina pomoc może wymagać więcej czasu, lecz jednocześnie proces terapeutyczny może przyśpieszyć właśnie praca EMDR. Trzymam za Panią mocno kciuki, wierząc, że wraz z terapeutą rozwiąże Pani nagromadzone problemy! dr Monika Gmurek


Każdy klient pracuje w swoim tempie. Długość terapii zależy również od głębokości problemu oraz ustalonej z terapeutą strategii. Myślę, że warto rozważyć terapię, która pomoże Pani skoncentrować wysiłki na osiągnięciu celu i zrozumieniu, dlaczego zachowuje się Pani w taki, a nie inny sposób. Zachęcam do kontaktu z psychologiem, psychoterapeutą. Pozdrawiam.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.