Od dziecka mam problem z nadwrażliwością na różne, na pozór zupełnie normalne dźwięki, na które wiel

Od dziecka mam problem z nadwrażliwością na różne, na pozór zupełnie normalne dźwięki, na które wiele osób nawet nie zwróciłoby uwagi. Są to przede wszystkim odgłosy wydawane podczas jedzenia (chrupanie, siorbanie, mlaskanie), ale również stukanie, pociąganie nosem, gwizdanie, dmuchanie, a czasem dochodzi również do sytuacji, kiedy czyiś oddech jest dla mnie zbyt głośny i nie potrafię go znieść. Tych odgłosów jest jeszcze o wiele więcej. Kiedyś moją reakcją było jedynie lekkie poirytowanie, ale z biegiem czasu zaczynam zauważać, że tych dźwięków, które są nie do zniesienia pojawia się coraz więcej i reaguję na nie coraz gorzej. Teraz po zetknięciu się z takim odgłosem potrafię wybiec z pomieszczenia, w którym się znajdowałam i dostać ataku lęku, który trwa od kilku do kilkunastu minut. Odczuwam wtedy pewien rodzaj bólu psychicznego, który wywołuje u mnie wybuch płaczu. W najgorszym przebiegu ataku dochodzi czasem do tego, że szczypię bądź gryzę swoje ręce, bo nie jestem w stanie poradzić sobie z tym chwilowym bólem w mojej głowie. Ciężko funkcjonować mi wśród ludzi, zdecydowanie wolę przebywać sama. Nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, ale od lat gram na skrzypcach oraz na pianinie, więc mój słuch jest dość czuły, uwielbiam dźwięk instrumentów. Kiedyś byłam u psychologa i psychiatry na konsultacji, oczywiście zdiagnozowano u mnie mizofonię, ale nie dowiedziałam się nic więcej. Na ten moment nie za bardzo wiem co mogę zrobić, aby mój problem z biegiem czasu się nie nasilał a malał, o ile jest taka możliwość. Z góry dziękuję za przeczytanie i chęć pomocy. Jeśli to ważne - aktualnie mam 19 lat :)

4 odpowiedzi


Desensydacja, osłabienie wrażliwości na bodziec na drodze ekspozycji. Proszę poszukać w necie, powinno się sporo o tym znaleźć.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Z tego co czytam to objawy się nasilają; myślę, że konieczna jest stała współpraca z psychiatrą i psychoterapeutą. Dobrze, gdyby Pani zrobiła badania u laryngologa i neurologa w celu wykluczenia innych chorób. Pozdrawiam serdecznie


Warto podjąć psychoterapię ;) i nosić słuchawki, gdy się da ... Może jakaś przerwa w grze na instrumentach, by dać swojemu słychowi odpocząć, zamiast tego przebywać w parku itp.

mgr Łucja Fitchman

mgr Łucja Fitchman

psychoterapeuta

Wrocław

Umów wizytę

Witaj Anonimowa Pacjentko, z Twojego opisu wynika, że doświadczasz cierpienia, które chciałabyś zaopiekować. To pierwszy krok do sięgnięcia po wsparcie. Czytam także, że byłaś już u specjalistów i że Twoje doświadczenia nazwano mizofonią, jednocześnie nie pociągnęło to za sobą rozpoczęcia procesu terapeutycznego, który pomógłby Ci oswoić lęki i utulić w emocjach, w którym mogłabyś się przyjrzeć sobie, swojemu trudowi i otrzymać wsparcie. Przykro mi, że objawy się nasilają, że doświadczasz tego bólu w głowie, że pojawiają się ataki paniki. Piękne jest to, co piszesz o instrumentach, dają Ci radość. Myślę, że wybranie osoby, która wzbudza Twoje zaufanie, czy sposobu pracy w gabinecie mogłoby być pomocne w podjęciu decyzji o psychoterapii. To byłby kolejny krok do zmiany. Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie. Małgorzata Mijas

mgr Małgorzata Mijas

mgr Małgorzata Mijas

psychoterapeuta

Piotrków Trybunalski

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.