Nie widzę sensu życia, chociaż bardzo chciałabym go zobaczyć. Jak patrzę na moje koleżanki to prowad
4
odpowiedzi
Nie widzę sensu życia, chociaż bardzo chciałabym go zobaczyć. Jak patrzę na moje koleżanki to prowadzą takie proste życie, typu praca, dom, partner i spotkania raz w miesiącu ze znajomymi. Mam wrażenie, że jestem jakaś opóźniona, bo kompletnie nie interesują mnie związki, randki, ciąża, kredyt na dom i tak dalej. Niestety moje koleżanki wręcz przeciwnie, bo one nie widzą świata poza swoimi partnerami, ale jestem w stanie to zrozumieć, to ich sposób życia, ja znowu wolałabym mieć dużą grupkę znajomych, jeździć na jakieś wspólne wakacje, bawić się, jednak mam realnie wrażenie, że jestem już na to za stara (mam tylko 24 lata) Chociaż moim marzeniem jest posiadanie dużego grona znajomych, to mam wrażenie, że mam również problemy z nawiązywaniem trwałych relacji, po prostu dosłownie ciężko jest mi znaleźć kogoś komu bym zaufała, bo prędzej czy później ta osoba robi coś co nie jest fair wobec mnie a ja ograniczam z nią kontakt. Z drugiej strony ciężko mi prowadzić rozmowę (wcześniej miałam bliskich przyjaciół którzy mnie znali więc nie musiałam się wysilać) teraz mam wrażenie, że czego nie powiem to jestem kompletnie nie interesująca i nie umiem zaciekawić rozmową. Przez to nie zagaduje pierwsza, przez co zapewne ciężko mi złapać nowe kontakty, nie umiem się wyluzować w rozmowie z drugą osobą. Stałam się osobą dość zamkniętą przez moją mamę, niestety żyłam w wiecznej krytyce z jej strony, zawsze jakiego problemu nie miałam to był on moją winą, zawsze byłam najgorsza, leniwa itp. Czego nie powiedziałam jej w sekrecie, później słyszałam jak obgadywała mnie ze swoimi koleżankami śmiejąc się z ważnych dla mnie problemów, przez to nie rozmawiamy już 4 msc, chociaż mieszkamy w jednym domu (niestety wróciłam do domu przez inflacje, nie było mnie stać by utrzymywać się sama) wcześniej również się kłóciłyśmy, ale zawsze to ja przepraszałam nawet gdy ta do mnie klęła i groziła, że mnie pobije. Mam dość mojego dotychczasowego życia, wiem, że znalezenie partnera wiele by ułatwiło, bo jednak życie w 2 zawsze jest łatwiejsze, jednak nie chce być z kimś, żeby być. Nie wiem co robić, powoli nie wytrzymuje, gdy miałam znajomych jeszcze mogłam sie na nich skupić, a teraz..
Cześć! Twoje koleżanki wybrały życie w związkach bo prawdopodobnie im to pasuje. Myślę, że porównywanie się z innymi może pogłębiać Twój stan niezadowolenia. Jak sama wspominasz, chciałabyś prowadzić zupełnie inne życie niż one i to jest całkowicie ok! Każdy ma własną wizję na życie i to, że nie widzisz siebie na chwilę obecną w roli partnerki, w ciąży, z kredytem na dom jest w porządku. Masz inne oczekiwania od życia, które wcale nie są gorsze od tego jak żyją Twoje koleżanki. Są po prostu inne. Jeśli czujesz, że duże grono znajomych, wspólne wakacje i spędzanie razem czasu jest czymś, w czym będziesz czuła się dobrze - idź za tym. Jest mnóstwo grup tematycznych, w których możesz poznać ludzi o podobnych wartościach do Twoich. Wspominasz także o tym, że masz problem z nawiązywaniem trwałych relacji. Ten aspekt możesz wypracować na sesji coachingowej, bądź psychoterapii, a osoba z którą nawiążesz współpracę pomoże Ci odkryć co tak naprawdę jest podłożem tego stanu, popracuje z Tobą nad Twoimi przekonaniami, być może nad pewnością siebie i komunikacją - to nad czym warto by było pracować ustala się po konsultacji wstępnej. Wydaję mi się, że mieszkanie z mamą, która jak twierdzisz nie jest wspierająca, a wręcz przeciwnie może być przeszkodą rozwojową i może pogłębiać Twój stan, jak i przekonania dotyczące relacji. Warto więc pomyśleć o tym, czy to jedyna możliwość na ten moment. Życzę powodzenia!
Rozumiem, że obecnie czujesz się bardzo samotna i nie wiesz, jak znaleźć sens w swoim życiu. Pierwszym krokiem, który możesz podjąć, jest znalezienie terapeuty, który pomoże Ci przepracować Twoje problemy emocjonalne i zrozumieć, jak radzić sobie z trudnościami, z którymi się zmagasz. Terapeuta może pomóc Ci zrozumieć Twoje potrzeby, cele i wartości, a także pomóc Ci rozwijać umiejętności społeczne i poprawiać relacje z innymi ludźmi.
Ponadto, warto zastanowić się, co jest dla Ciebie ważne w życiu i co sprawia Ci przyjemność. Możesz spróbować odkryć swoje pasje i zainteresowania, które pozwolą Ci spędzać czas w sposób, który sprawia Ci przyjemność i daje poczucie spełnienia. Możesz spróbować również zacząć angażować się w działania społeczne lub wolontariat, które pozwolą Ci poznać nowych ludzi i poczuć się bardziej zintegrowana z otoczeniem.
Wszyscy mamy różne drogi życiowe i potrzeby, i nie ma jednego właściwego sposobu na to, jak prowadzić swoje życie. Ważne jest, abyś robiła to, co dla Ciebie najlepsze i co sprawia Ci przyjemność.
Jeśli czujesz, że potrzebujesz pomocy, możesz skontaktować się z terapeutą lub psychologiem i umówić się na konsultację.
Ponadto, warto zastanowić się, co jest dla Ciebie ważne w życiu i co sprawia Ci przyjemność. Możesz spróbować odkryć swoje pasje i zainteresowania, które pozwolą Ci spędzać czas w sposób, który sprawia Ci przyjemność i daje poczucie spełnienia. Możesz spróbować również zacząć angażować się w działania społeczne lub wolontariat, które pozwolą Ci poznać nowych ludzi i poczuć się bardziej zintegrowana z otoczeniem.
Wszyscy mamy różne drogi życiowe i potrzeby, i nie ma jednego właściwego sposobu na to, jak prowadzić swoje życie. Ważne jest, abyś robiła to, co dla Ciebie najlepsze i co sprawia Ci przyjemność.
Jeśli czujesz, że potrzebujesz pomocy, możesz skontaktować się z terapeutą lub psychologiem i umówić się na konsultację.
Poczucie braku sensu życia jest częstym tematem w gabinetach terapeutów. Z doświadczenia wiem, że jest to temat bardzo złożony i wieloaspektowy, na który nie da się odpowiedzieć tutaj. Polecam udanie się do specjalisty i zaopiekowanie tematu w trosce o swoje zdrowie.
Wszystkiego dobrego
Wszystkiego dobrego
Dziękuję, że tak szczerze opisała Pani swoją sytuację. Już sam fakt, że potrafi Pani o tym mówić i szukać odpowiedzi, pokazuje, że bardzo zależy Pani na tym, aby swoje życie zrozumieć i poukładać.
Chciałabym powiedzieć jedną ważną rzecz – to, że Pani sposób patrzenia na życie jest inny niż u koleżanek, nie oznacza, że jest z Panią coś nie tak. Nie wszyscy ludzie mają takie same potrzeby czy tempo życia. Jedni wcześniej wchodzą w związki i skupiają się na stabilizacji, inni bardziej potrzebują relacji przyjacielskich, doświadczeń, podróży czy wspólnoty. Obie drogi są równie w porządku.
Ma Pani dopiero 24 lata – to naprawdę bardzo młody moment życia. Wiele osób dopiero w tym czasie zaczyna odkrywać, kim są, czego potrzebują i w jakim kierunku chcą iść.
Z Pani opisu widać też coś bardzo ważnego – doświadczenie życia w ciągłej krytyce ze strony mamy. Dorastanie w środowisku, w którym jest dużo oceniania, zawstydzania czy podważania wartości dziecka, bardzo często wpływa na późniejsze poczucie własnej wartości, zaufanie do ludzi i swobodę w relacjach. To może powodować właśnie takie odczucia jak:
– trudność w zaufaniu innym,
– poczucie bycia „mało interesującą”,
– napięcie w rozmowach z nowymi osobami,
– wycofywanie się z relacji z obawy przed zranieniem.
To nie jest Pani „wada charakteru”. To są mechanizmy, które często powstają jako sposób radzenia sobie w trudnym środowisku.
Z drugiej strony bardzo ważne jest to, że ma Pani dużą potrzebę relacji, przyjaźni i wspólnoty z ludźmi. To bardzo zdrowa i naturalna potrzeba. Czasami jednak, kiedy ktoś został wcześniej mocno zraniony lub krytykowany, potrzeba bliskości miesza się z lękiem przed nią.
Warto też pamiętać, że partner nie powinien być rozwiązaniem samotności czy trudnych emocji. Związek może być pięknym elementem życia, ale nie zastąpi poczucia własnej wartości ani poczucia sensu.
To, o czym Pani pisze, pokazuje że w Pani życiu jest teraz bardzo dużo napięcia: trudna relacja z mamą, poczucie samotności, brak zaufanych osób wokół. W takiej sytuacji naprawdę warto nie zostawać z tym wszystkim samemu.
Rozmowa ze specjalistą może pomóc spokojnie poukładać te doświadczenia, zrozumieć wpływ relacji z mamą na Pani obecne funkcjonowanie oraz stopniowo odbudować poczucie pewności siebie i swobody w relacjach z innymi ludźmi.
Jeśli czuje Pani, że chciałaby się temu wszystkiemu przyjrzeć głębiej, zapraszam Panią na konsultację. W bezpiecznej rozmowie możemy wspólnie zastanowić się, co jest dla Pani teraz najważniejsze i jak krok po kroku zacząć budować życie, w którym będzie więcej spokoju, relacji i sensu.
Pozdrawiam ciepło, Edyta Zawodna
Chciałabym powiedzieć jedną ważną rzecz – to, że Pani sposób patrzenia na życie jest inny niż u koleżanek, nie oznacza, że jest z Panią coś nie tak. Nie wszyscy ludzie mają takie same potrzeby czy tempo życia. Jedni wcześniej wchodzą w związki i skupiają się na stabilizacji, inni bardziej potrzebują relacji przyjacielskich, doświadczeń, podróży czy wspólnoty. Obie drogi są równie w porządku.
Ma Pani dopiero 24 lata – to naprawdę bardzo młody moment życia. Wiele osób dopiero w tym czasie zaczyna odkrywać, kim są, czego potrzebują i w jakim kierunku chcą iść.
Z Pani opisu widać też coś bardzo ważnego – doświadczenie życia w ciągłej krytyce ze strony mamy. Dorastanie w środowisku, w którym jest dużo oceniania, zawstydzania czy podważania wartości dziecka, bardzo często wpływa na późniejsze poczucie własnej wartości, zaufanie do ludzi i swobodę w relacjach. To może powodować właśnie takie odczucia jak:
– trudność w zaufaniu innym,
– poczucie bycia „mało interesującą”,
– napięcie w rozmowach z nowymi osobami,
– wycofywanie się z relacji z obawy przed zranieniem.
To nie jest Pani „wada charakteru”. To są mechanizmy, które często powstają jako sposób radzenia sobie w trudnym środowisku.
Z drugiej strony bardzo ważne jest to, że ma Pani dużą potrzebę relacji, przyjaźni i wspólnoty z ludźmi. To bardzo zdrowa i naturalna potrzeba. Czasami jednak, kiedy ktoś został wcześniej mocno zraniony lub krytykowany, potrzeba bliskości miesza się z lękiem przed nią.
Warto też pamiętać, że partner nie powinien być rozwiązaniem samotności czy trudnych emocji. Związek może być pięknym elementem życia, ale nie zastąpi poczucia własnej wartości ani poczucia sensu.
To, o czym Pani pisze, pokazuje że w Pani życiu jest teraz bardzo dużo napięcia: trudna relacja z mamą, poczucie samotności, brak zaufanych osób wokół. W takiej sytuacji naprawdę warto nie zostawać z tym wszystkim samemu.
Rozmowa ze specjalistą może pomóc spokojnie poukładać te doświadczenia, zrozumieć wpływ relacji z mamą na Pani obecne funkcjonowanie oraz stopniowo odbudować poczucie pewności siebie i swobody w relacjach z innymi ludźmi.
Jeśli czuje Pani, że chciałaby się temu wszystkiemu przyjrzeć głębiej, zapraszam Panią na konsultację. W bezpiecznej rozmowie możemy wspólnie zastanowić się, co jest dla Pani teraz najważniejsze i jak krok po kroku zacząć budować życie, w którym będzie więcej spokoju, relacji i sensu.
Pozdrawiam ciepło, Edyta Zawodna
Podobne pytania
- Dzień dobry, od dwóch lat borykam się z problemami dziąseł. Mam wszystkie objawy związane z zapaleniem dziąseł i do tego w jednym miejscu mi one odchodzą. Jestem w dosyć młodym wieku i boje się, że mam paradontozę.
- Bardzo proszę o szybką odpowiedź Wczoraj dostałam "okresu" ale nie jestem pewna czy to napewno okres. Krwi jest dużo, nie jest to plamienie tylko ta krew się leje tak jak powinna, zauważyłam w niej skrzepy dużo czyli też tak jak powinno być. Jedyne co mnie dziwi to jasny kolor, nadal czerwony ale…
- Witam, jestem w 6+5 tyg. Ciąży. Martwi mnie niski przyrost btghc: pierwszy wynik z tego tygodnia to (14.11)32.328,00 a następny po 48h (16.11)to tylko 36.090,00. W tym samym dniu byłam u ginekologa gdzie na badaniu widać zarodek CRL 0,52cm i prawdopodobnie akcję serca jednak nie zostało to w 100% potwierdzone…
- Witam mam 9 letniego wnuka który od urodzenia ma problemy z alergią. Uczulony jest prawie na wszystko szczególnie białko jajka roztocza trawy. Codziennie podajemy mu spray Avamys i Xyzal Trzy tygodnie temu był zaproszony do kolegi na imieniny i obawiamy się że został poczęstowany czymś co mogło mu…
- Po upalnym dniu i jeżdzie na rowerze raz miałem nie długie migotanie, czy muszę brać stale pradakse 2 razy dziennie??
- Czy objawy chlamydii ustapilyby chwilowo po tabletce Gynoxin, czy tabletka wcale by nie dzialala? Stosowalam preparat dwa razy w przeciagu miesiaca i pomogl, jednak infekcja wrocila - zastanawiam sie czy w takim razie istnieje mozliwosc zakazenia chlamydia.
- Czy tabletki qlaira ze względu na małą zawartość hormonów mają taka samą skuteczność antykoncepcyjną jak inne tabletki
- Pytanie do ginekologa. Mam 40 lat i drugą Mirenę, której mija już 5 lat. Nie miesiączkuje od momentu założenia pierwszej i czuję się rewelacyjnie. Nie mam problemów ginekologicznych. Kiedy powinnam ją wymienić? Po 5 czy po 6 latach? Katarzyna.
- Czy tabletki qlaira mają mniejszą skuteczność antykoncepcyjną niż inne tabletki ze względu na niską zawartość hormonów?
- Witam Pojawiła się czerwona plamka na napletku Raz jest ciemniejsza raz jaśniejsza. Stosować jakas maść?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.