Muszę się poddać zabiegowi w szpitalu ale żadne argumenty do mnie nie przemawiają żeby się temu podd

Muszę się poddać zabiegowi w szpitalu ale żadne argumenty do mnie nie przemawiają żeby się temu poddać. Miałam inna opcje ale uciekłam sprzed gabinetu. Nie wiem co robić?

9 odpowiedzi


To, co Pani czuje, jest bardzo ludzką i naturalną reakcją. Jako psycholog często widzę ten mechanizm nazywamy go reakcją lękową typu „ucieczka”. To, że uciekła Pani sprzed gabinetu, nie świadczy o braku rozsądku, ale o tym, jak silny stres wywołuje w Pani ta sytuacja. Kiedy lęk przejmuje stery, nasza kora przedczołowa (odpowiedzialna za logiczne argumenty) zostaje „wyłączona” przez ciało migdałowate. Dlatego racjonalne tłumaczenie sobie, że „to dla zdrowia”, teraz po prostu nie działa. Zanim podejmie Pani jakąkolwiek decyzję, spróbujmy rozłożyć ten stan na części pierwsze: 1. Nazwanie lęku Często mówimy ogólnie: „boję się szpitala”. Spróbujmy to doprecyzować. Czego konkretnie dotyczy ten opór? Czy to lęk przed utratą kontroli (np. narkoza)? Czy przed bólem fizycznym? A może to lęk przed diagnozą lub wynikiem zabiegu? Czy wiąże się to z jakimś trudnym doświadczeniem z przeszłości? Nazwanie konkretnego „potwora” sprawia, że staje się on nieco mniejszy i łatwiejszy do opanowania. 2. Akceptacja emocji zamiast walki z nimi Proszę przestać się biczować za to, że „żadne argumenty nie trafiają”. Walka z własnym oporem tylko go potęguje. Proszę sobie powiedzieć: „Mam prawo się bać. To, że uciekłam, oznacza, że mój organizm próbował mnie chronić przed czymś, co postrzega jako ogromne zagrożenie”. Z tej pozycji – współczucia dla samej siebie – łatwiej jest zrobić mały krok naprzód. 3. Strategia małych kroków Zamiast myśleć o samym zabiegu (który jest końcowym, najtrudniejszym etapem), proszę skupić się na najbliższych 15 minutach: Plan minimum: Może warto najpierw porozmawiać z lekarzem, ale w warunkach „bezpiecznych” – np. podczas teleporady lub w miejscu, które nie kojarzy się ze szpitalem? Wsparcie: Kto mógłby być Pani „kotwicą”? Potrzebuje Pani kogoś, kto nie będzie Pani oceniał ani zmuszał, ale po prostu będzie obok, gdy pojedzie Pani choćby tylko porozmawiać o terminie. 4. Technika „Co by było, gdyby...” Zamiast pytać „Dlaczego muszę to zrobić?”, proszę spróbować zapytać: „Gdybym mogła poczuć się bezpiecznie w tym szpitalu, co musiałoby się stać? Czego bym potrzebowała od personelu lub bliskich, żeby ten lęk był choć o 10% mniejszy?” Moja sugestia na teraz: Proszę nie zmuszać się w tej chwili do podjęcia ostatecznej decyzji o zabiegu. Lęk potrzebuje czasu, żeby opaść. Zachęcam do kontaktu, aby spróbować znaleźć ten konkretny punkt, który budzi w Pani największy opór, aby mogła Pani nad nim popracować.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry. Słyszę, że jest w Pani dużo napięcia i oporu wobec tego zabiegu. Lęk przed zabiegiem, lekarzami, szpitalem to dosyć częste uczucia. Można zastanowić się co dokładnie jest w tym dla Pani najtrudniejsze, czy to np. strach przed bólem, przed utratą kontroli, wstyd, brak zaufania do diagnozy, czy lekarza, a być może wcześniejsze trudne doświadczenia. Kosnultacja z psychologiem może pomóc spokojnie przejść przez te emocje, odkryć przyczynę tak dużego lęku i znaleźć sposób, by poczuła się Pani bezpieczniej w tej sytuacji i mogła poddac się jak rozumiem, koniecznemu zabiegowi. Natomiast jeśli Pani nie ufa diagnozie i stąd opór, to moze warto skonsultować się z innym, budzącym zaufanie lekarzem.


Dzień dobry, To o czym Pani pisze to silna nerwica lękowa,związana z procedurami medycznymi( jatrofobia). Proszę pamiętać,że nie jest Pani z tą trudnością osamotniona,ponieważ ona często się zdarza. Tym, co może pomóc to farmakoterapia,przed wykonaniem zabiegu medycznego ( leki przeciwlękowe) oraz psychoterapia indywidualna, która pozwoli Pani przyjrzeć się bardziej swoim obawom oraz pozwoli zminimalizować odczuwany aktualnie lęk. W przypadku zainteresowania, pozostaje do dyspozycji i zachęcam do skorzystania z wizyty. Katarzyna Oberda,Psycholog,Psychoterapeuta w trakcie szkolenia w nurcie Poznawczo-Behawioralnym.


Zapraszam, pomogę. :)

mgr Marzena Janiszewska

mgr Marzena Janiszewska

psycholog

Tarnowskie Góry

Umów wizytę

Rozumiem, że jest w Pani bardzo dużo napięcia i oporu przed zabiegiem, na tyle silnego, że doprowadził do ucieczki sprzed gabinetu. To dość częsta reakcja i zwykle nie wynika z „braku rozsądnych argumentów”, tylko z silnego lęku, który je po prostu zagłusza. W takiej sytuacji warto spróbować oddzielić samą decyzję medyczną od tego, co dzieje się na poziomie emocji. Proszę na chwilę się zatrzymać i nazwać możliwie konkretnie, czego Pani się obawia, tj. czy chodzi o ból, znieczulenie, utratę kontroli, możliwe powikłania, a może o sam pobyt w szpitalu. Często okazuje się, że działamy bardziej na wyobrażeniach niż na rzetelnych informacjach, dlatego bardzo pomocna bywa spokojna, ponowna rozmowa z lekarzem, zadanie wszystkich pytań i poproszenie o dokładne wyjaśnienie, jak zabieg przebiega krok po kroku. Dobrze jest też zabrać na taką wizytę kogoś bliskiego, kto pomoże poczuć się pewniej. Jeżeli lęk jest tak silny, jak Pani opisuje, warto rozważyć krótkie wsparcie psychologiczne. Nawet kilka spotkań ukierunkowanych na pracę z lękiem medycznym potrafi realnie pomóc przejść przez taką sytuację. Unikanie przynosi chwilową ulgę, ale zwykle nasila problem w dłuższej perspektywie, dlatego dobrze byłoby spróbować podejść do tego małymi krokami, w swoim tempie, jednocześnie dbając o poczucie bezpieczeństwa.


Dzień dobry, dziękuję, że o tym Pani napisała. To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo silny lęk i duże napięcie — na tyle duże, że w pewnym momencie po prostu uruchamia się potrzeba ucieczki. W takiej sytuacji same racjonalne argumenty często nie wystarczają, bo organizm reaguje przede wszystkim strachem, a nie spokojną oceną sytuacji. To nie oznacza, że jest Pani „niezdecydowana” albo że „przesadza” — raczej że poziom lęku jest już bardzo wysoki i warto potraktować to poważnie. Warto powiedzieć otwarcie lekarzowi prowadzącemu lub personelowi, że lęk jest tak silny, że nie była Pani w stanie wejść do gabinetu czy poddać się zabiegowi. To bardzo ważna informacja i personel medyczny powinien o tym wiedzieć. Na ten moment nie zachęcałabym Pani do „zaciskania zębów” i zmuszania się samotnie do kolejnej próby bez żadnego wsparcia. Lepiej najpierw spokojnie przyjrzeć się temu lękowi i zastanowić się, co dokładnie Panią zatrzymuje — czy jest to lęk przed bólem, utratą kontroli, reakcją organizmu, samym szpitalem czy czymś jeszcze innym. A może obecność kogoś z bliskiej rodziny lub przyjaciół byłaby kojąca. Jeśli będzie chciała Pani to omówić, zapraszam na konsultację. Takie spotkanie może pomóc uporządkować sytuację i znaleźć bezpieczny sposób przejścia przez ten etap. Jeśli zabieg jest pilny z medycznego punktu widzenia, proszę nie zostawać z tym sama i jak najszybciej skontaktować się z lekarzem prowadzącym lub placówką, która miała go wykonywać, aby powiedzieć o swoich trudnościach i wspólnie z nimi ustalić dalsze postępowanie.


Dzień dobry. Z Pani opisu wynika, że największym problemem może nie być sam zabieg, ale bardzo silny lęk, który w tym momencie przejmuje kontrolę. W takich sytuacjach częstą reakcją jest unikanie – np. ucieczka sprzed gabinetu – które chwilowo przynosi ulgę, ale długofalowo może wzmacniać strach. Warto spróbować najpierw nazwać, czego dokładnie Pani się boi: bólu, znieczulenia, powikłań, utraty kontroli, pobytu w szpitalu czy czegoś innego. Konkretne obawy łatwiej omówić z lekarzem niż ogólne poczucie „nie dam rady”. Proszę też powiedzieć lekarzowi wprost o nasilonym lęku – to ważna informacja, a nie powód do wstydu. Personel może wyjaśnić procedurę, odpowiedzieć na pytania i pomóc przygotować się do zabiegu. Jeśli lęk jest bardzo silny i uniemożliwia podjęcie decyzji, pomocna może być również rozmowa z psychologiem (np. pracującym z lękiem medycznym). Warto jednak nie podejmować decyzji wyłącznie w momencie największego napięcia. Wszystkiego dobrego.


Witam, Lęk przed zabiegiem jest całkowicie normalny. Natomiast nadmierny lęk, który hamuje Panią przed podjęciem się go warto jest zaopiekować. W mojej opinii warto rozważyć konsultacje u psychologa, być może wystarczy zaledwie kilka spotkań, aby wzmonić Panią w tej decyzji i porozmawiać o obawach związanych z zabiegiem Pozdrawiam serdecznie i trzymam za Panią kciuki! Psycholog, psychoterapeuta CBT Nikoletta Dziedzic


Dzień dobry. Rozumiem, że perspektywa zabiegu może wywoływać bardzo silny lęk i że w takiej sytuacji samo „przekonywanie się argumentami” może nie wystarczać. Ucieczka sprzed gabinetu może być reakcją na nasilony lęk, a nie oznaką braku rozsądku czy silnej woli. Najważniejsze jest jednak, aby nie podejmować decyzji wyłącznie pod wpływem paniki. Warto skontaktować się z lekarzem prowadzącym i otwarcie powiedzieć, czego dokładnie się Pani obawia — bólu, znieczulenia, powikłań, utraty kontroli, samego pobytu w szpitalu czy może czegoś innego. Można również poprosić o spokojne przedstawienie wszystkich dostępnych możliwości, korzyści i ryzyka zarówno zabiegu, jak i jego odroczenia lub rezygnacji. Jeżeli lęk jest tak silny, że uniemożliwia Pani przeprowadzenie potrzebnego leczenia, pomocna może być konsultacja psychologiczna lub psychiatryczna ukierunkowana właśnie na lęk związany z procedurą medyczną. Warto także zapytać szpital, czy przed zabiegiem możliwe jest omówienie sposobu postępowania z nasilonym lękiem lub zastosowanie odpowiedniego wsparcia farmakologicznego — o tym powinien zdecydować lekarz. Proszę też pamiętać, że nie musi Pani rozstrzygać wszystkiego w tej chwili. Pierwszym krokiem może być po prostu ponowny kontakt z lekarzem i powiedzenie: „Bardzo się boję i poprzednio uciekłam. Potrzebuję pomocy, żeby spokojnie podjąć decyzję”. Jeśli chce Pani, może Pani również napisać, **jaki to zabieg, dlaczego jest konieczny i czego najbardziej się Pani obawia**. Wtedy można dokładniej zastanowić się, jak przygotować się do rozmowy z lekarzem.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.