Mam problem ze swoją 17 letnią córką. Nie potrafię nad nją zapanować. W szkole miała problemy ale na szczęście są wakacje więc przynajmniej z tym będzie spokój. Córka w szkole podstawowej była spokojną i grzeczną uczennicą nie należała do orłów ale głupia też nie była zawsze miała średnią dość powyżej cztery. W piątej klasie miała pasek. W gimnazjum na początku było średnio potem potem coraz gorzej na świadectwie córki były same dopuszczające w drugiej klasie gimnazjum i tak jest to chwili obecnej dobrze napisała test na zakończenie gimnazjum a więc pewnie przez to przyjeli ją to technikum w którym ledwo sobie radzi pojawiły się nawet zagrożenie. Jednak to nie nauka mnie martwi a jej zachowanie. Pyskuje przeklina i wogóle nie słucha. Dwa razy wróciła pijana do domu odpowiadziła ją koleżanka. Jeśli już nie pyskuje to nie chce ze mną rozmawiać. Na świadectwie ma zachowanie naganne chociaż pewnie za to że przyszła pijana do szkoły. Po tych trzech razach nigdy już nie zdarzyło się jej być pijaną. Prawie cały dzień przesiaduje w swojm pokoju z słuchawkami na uszach albo na komputerze. Wieczorem wychodzi i wraca bardzo późno. Zwykle odzywa się tylko w tedy gdy chce jeść lub pieniędzy albo mi napyskować. Jej typowe odzywki to : przymknij się, ja już mam prawie 18 lat, daj kasę, co na obiad, wkurwiarz mnie,wrócę o której mi się podoba i chu... ci to tego, w hu... mnie to raja itp. Ojca traktuje tak samo jak mnie. Od tego gdy to się zaczęło minęło 3 lata i jej nie przeszło.W życiu nie wydarzyło się nic takiego co by mogło na to wpłynąć a nasza rodzina jest zupełnie normalna nie ma w niej rzadnej patologii. Często krzyczy albo płaczę bez powodu ale to jest typu że krzyczy np. znowu to ochydne mięso i co ja teraz mam jeść lub płacze np. dlaczego mi nie chcesz dać pieniędzy itp. A jak już przestanie to się nie odzywa. Próbowałam z nją rozmawiać na wszelkie sposoby i bez skutku o tym żeby poszła do psychologa nie ma nawet mowy bo ona się nie da. Ostatnio gdy jej to zaproponowałam to prawie mnie chciała pobić. Dwa razy pobiła swoje koleżanki którym na szczęście nic się nie stało. Raz chciała ukraść ze chipsy żelki i colę bo nie chciałam jej dać pieniędzy ale jej się to nie udało. Córka zachowuje się tak w stosunku do wszystkich nauczycieli obcych ludzi znajomych itp. Przeklina wyzywa i pyskuje im. Prawie nie robi żadnych wyjątków Co ja mam robić?
 Olga Knapek
Olga Knapek
Psycholog
Ruda Śląska
Zapraszam Panią na wizytę. Spokojnie porozmawiamy o całej sytuacji.

 Bogna Sterna
Bogna Sterna
Psycholog, Psychoterapeuta, Seksuolog
Gorzów Wielkopolski
Z Pani listu wnioskuję, że dźwiga Pani duży ciężar emocji i pytań.Kiedy jesteśmy rodzicami i mamy kłopot z dzieckiem do psychologa najpierw udajemy się sami. W spokojnej atmosferze to my dorośli wspólnie szukamy odpowiedzi na wniesione pytania i planujemy następne kroki. Zapraszam. Bogna

mgr Wioletta Robaszewska
mgr Wioletta Robaszewska
Psychoterapeuta, Psycholog
Jaworzno
Dzień dobry. Z Pani wiadomości jasno wynika, że bardzo emocjonalnie przeżywa Pani sytuację z córką. Z jednej strony to rozwojowo naturalne, że nastolatkowie w tym wieku przechodzą okres separacji od rodziców, zmienia się obiekt znaczący, który przechodzi z rodziców na grupy rówieśnicze. Jednak z tego co Pani pisze, córka przeżywa dużo złości i ma trudność z jej kontrolowaniem. Nie wiem w jaki sposób Pani przekazała córce informację o wizycie u psychologa, natomiast może warto znaleźć moment, w którym córka jest w wyrównanym nastroju, spokojniejsza i szczerze z nią porozmawiać? Na temat tego jak Pani przeżywa relacje z nią, że się martwi i niepokoi jej wybuchającymi emocjami, czuje się bezradna i że konsultacja z psychologiem nie ma być dla niej karą, a możliwością do porozmawiania, bo napewno przeżywa jakieś rozterki i trudności, o których może nie chcieć mówić rodzicom. Może takie spokojne rozmowy wzbudzą u córki chęć do przemyślenia jak inni ważni dla niej ludzie odbierają jej zachowanie i uzna, że warto spróbować skonsultować się ze specjalistą.

 Roksana Owczarek
Roksana Owczarek
Psycholog, Psychoterapeuta, Terapeuta
Żnin
Dzień dobry,
Okres buntu nastoletniego, czy inaczej budowania własnej tożsamości to bardzo trudny czas dla rodziców i innych dorosłych. Jednak naprawdę to najtrudniej nie mamy my - dorośli, ale nasze nastoletnie dziecko. Bo to ono musi wykonać olbrzymią pracę, żeby zbudować własne „ja” i ogarnąć burzliwe przemiany zachodzące w jego ciele i umyśle.
Myślę, że warto byłoby, aby przemyślała Pani konsultację u psychologa i omówienie relacji z córką.

Pozdrawiam
Roksana Owczarek

mgr Monika Wróbel-Harmas
mgr Monika Wróbel-Harmas
Psychoterapeuta, Psycholog, Terapeuta
Warszawa
Szanowna Pani, Pani córka jest w trakcie przemiany z dziecka w dorosłą kobietę, próbuje znaleźć swoje miejsce, określić swoje granice, co lubi a czego nie. Zmienia się jej stosunek do otoczenia, do rodziców, chce być dorosła, podobać się, imponować, być zauważana. Do tego dochodzą zmiany w wyglądzie i hormony. Pomimo tego co Pani słyszy od córki, nadal jest Pani dla niej najważniejsza, bo jest Pani jej mamą, stąd tyle emocji. Choć nie przyzna się do tego, potrzebuje Waszej akceptacji, miłości, cierpliwości i wsparcia w stawianiu się kobietą. Myślę, że cennym doświadczeniem byłaby terapia rodziny, abyście mogli wszyscy nauczyć się na nowo komunikować i rozumieć się, gdy córka już nie jest dzieckiem.
Pozdrawiam ciepło

 Katarzyna Zalewska
Katarzyna Zalewska
Psycholog, Terapeuta, Diagnostyk
Wrocław
Dzień dobry, proszę umówić się na konsultację do psychoterapeuty, zajmującego się psychoterapią rodzin. W takim spotkaniu biorą udział zazwyczaj oboje rodzice i dziecko. Gdyby córka nie wyraziła chęci udziału w takiej konsultacji, warto wybrać się nawet bez niej, wspólnie z jej tatą. Pozdrawiam Panią serdecznie. Katarzyna Zalewska

mgr Liliana Kaczmarek
mgr Liliana Kaczmarek
Psycholog, Psychoterapeuta, Terapeuta
Gdańsk
Dzień dobry. Opisuje Pani bardzo trudną sytuację emocjonalnie dla rodzica i dziecka. Trudno bez wnikliwej konsultacji coś podpowiedzieć ale może kilka myśli będzie Pani/Państwu pomocnych. Młodzież w wieku nastoletnim tak jak i wcześniej potrzebuje silnych granic i wspólnej lojalnej postawy rodzica wobec dziecka. Bunt jest czymś naturalnym ale niepokojące jest gdy łączy się z postawą raniącą innych. Zdarza się, że zmaganie z nastolatkiem to walka o wszystko. Jeśli trudno skorzystać z pomocy osób z zewnątrz to niezwykle ważna będzie spójna postawa rodziców wobec zachowań dziecka, stworzenie ważnych zasad i ich wymaganie np. jeśli rodzice ustalą, że wychodzenie poza dom może ograniczać się do konkretnych godzin to powinni stanowczo przy tym obstawać, konsekwentnie dziecku to komunikować. Jeśli czuje się Pani bezsilna co podejrzewam to radziłabym udać się wspólnie z mężem do profesjonalisty i zastanowić się nad konkretną strategią wobec córki, którą po opracowaniu niezbędne byłoby wdrażać krok po kroku. Życzę powodzenia i determinacji w postępowaniu wobec córki.

mgr Katarzyna Juścińska
mgr Katarzyna Juścińska
Psycholog, Terapeuta, Psycholog dziecięcy
Kraków
Opisywane przez Panią zachowania mogą mieć różne podłoże - może być nim trudny okres dorastania, ale też np. jakiś problem w szkole, w rodzinie, w relacjach z rówieśnikami/chłopakiem. Wydaje mi się, że zanim Państwo zaczną wprowadzać w domu nowe zasady albo przyjmować wobec córki inną postawę - np. bardziej surową bądź akceptującą, warto byłoby najpierw poznać przyczynę jej zachowań. Tutaj przydatna będzie wizyta u specjalisty. Polecam konsultacje z psychoterapeutą poznawczo-behawioralnym mającym doświadczenie w pracy z młodzieżą/rodzinami. Biorąc pod uwagę, że po ukończeniu przez córkę 18-lat sytuacja może się pogorszyć, a Państwo będą mieć na nią mniejszy wpływ, zachęcałabym do niezwlekania ze spotkaniem. Proszę spróbować na spokojnie poinformować córkę o wizycie i dać jej kilka dni na zastanowienie się, kto będzie w niej uczestniczyć.

mgr Joanna Nowakowska
mgr Joanna Nowakowska
Psycholog
Chełm
Witam Panią,
najprościej byłoby skonsultować się z wychowawcą i zorganizować córce opiekę psychologiczną na terenie szkoły. W szkole powinien być zatrudniony psycholog i/lub pedagog, który mógłby w rozmowie z Pani córką poruszyć istotne dla Pani kwestie i podjąć próbę mediacji. Wizyta u psychologa/pedagoga szkolnego będzie oceniana przez córkę, jako korzystna, ponieważ spotkania te mogą odbywać się w czasie zajęć lekcyjnych, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że zgodzi się na udział w nich. Z czasem (jeśli nawiąże pozytywne relacje z psych./ped.) córka może zgodzić się na spotkania nawet po zajęciach.

Może to jedynie problemy wychowawcze, bunt itd., może wystarczy jedynie codziennie mówić "kocham Ciebie" (i córka w końcu zacznie odwzajemniać tą miłość), ale jeśli nie?

Problem może mieć również inne podłoże. Czy w Państwa rodzinie zdarzały się podobne zachowania? Czy córka kogoś naśladuje? Czy Państwo jako dzieci zachowywali się podobnie? Czy w rodzinie zostały u kogoś stwierdzone zaburzenia emocjonalne? A może córka zmaga się np. z depresją?
Pytań i hipotez w mojej głowie pojawia się wiele, ale tylko Państwo mogą spróbować znaleźć na nie odpowiedź, zweryfikować hipotezy.

Wydaje mi się, że Pani córka może wymagać konsultacji z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej, który jeśli zauważy taką potrzebę skieruje do specjalisty (neurologa, psychiatry). Istnieje możliwość, że lekarz POZ lub specjalista zaleci stosowanie farmakoterapii. Nie należy się tego obawiać a jedynie zażywać leki zgodnie ze wskazówkami lekarza i pod jego kontrolą. Tak samo nie należy się obawiać wizyty u specjalisty psychiatry lub neurologa, ponieważ oni korzystając z opisu zachowania córki i wyników badań córki podejmą próbę diagnozy jednostki chorobowej. To będzie kolejny duży krok do przodu, ponieważ najefektywniejsze jest równoczesne korzystanie z farmakoterapii i terapii psychologicznej w sytuacji stwierdzenia zaburzeń.

Życzę cierpliwości, wytrwałości i niekończącej się miłości do wszystkich członków rodziny.

Joanna Nowakowska - psycholog

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.

Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.