Mam ostatnio pod górkę... Około tydzień temu umarła moja najbliższa babcia, która mnie praktycznie w
3
odpowiedzi
Mam ostatnio pod górkę... Około tydzień temu umarła moja najbliższa babcia, która mnie praktycznie wychowała. Wspierała jak w domu działo się źle. Od 2 lat mieszkała z nami, ponieważ dopadła ją demencja, a od zeszłego lipca nie miała już nogi i praktycznie nie było z nią od dłuższego czasu kontaktu, Czuję, że nie wspierałam jej za dobrze w tym czasie, Żałuję tego ale nic już nie zmienie.
Kilka dni przed jej śmiercią poinformowała mnie mama, że babcia już kończy swój żywot. Miałam nie wracać do domu (umarła u nas w domu) by jej nie oglądać w takim stanie. Mama chciała mi tego oszczędzić. Wracałam po pracy do swojego mieszkania (mieszkam sama), gdzie musiałam siedzieć przy zaświeconym świetle i do późna b o do ok. 2-3 w nocy przed komputerem dodatkowo klikając na telefonie, Jak miałam wolne to i tak siedziałam w pracy, tylko by być wśród ludzi. Nie chodziłam się myć wieczorami, dopiero rano. Jak było jasno. Po jej śmierci nie spałam całą noc. Po powrocie do domu schemat był podobny, światło abym zasnęła i bardzo późne godziny. Chodzę się myć tylko rano, jak jest jasno. Wieczorem bywam bardzo wystraszona. Szukałam nawet pomocy u mojego przyjaciela, chciałam by mnie przenocował albo przyjechał na noc, ale niestety nie zrozumiał. Dziś znalazłam batonik, które brat kupił babci. Musimy je zjeść, ale się boję. Siedzę od godziny nad nim i zastanawiam się co zrobić. To były jej batonik. Ciągle wszystko analizuję. A noce to koszmar... Czy popadam w paranoję? Jak zaradzić temu?
Kilka dni przed jej śmiercią poinformowała mnie mama, że babcia już kończy swój żywot. Miałam nie wracać do domu (umarła u nas w domu) by jej nie oglądać w takim stanie. Mama chciała mi tego oszczędzić. Wracałam po pracy do swojego mieszkania (mieszkam sama), gdzie musiałam siedzieć przy zaświeconym świetle i do późna b o do ok. 2-3 w nocy przed komputerem dodatkowo klikając na telefonie, Jak miałam wolne to i tak siedziałam w pracy, tylko by być wśród ludzi. Nie chodziłam się myć wieczorami, dopiero rano. Jak było jasno. Po jej śmierci nie spałam całą noc. Po powrocie do domu schemat był podobny, światło abym zasnęła i bardzo późne godziny. Chodzę się myć tylko rano, jak jest jasno. Wieczorem bywam bardzo wystraszona. Szukałam nawet pomocy u mojego przyjaciela, chciałam by mnie przenocował albo przyjechał na noc, ale niestety nie zrozumiał. Dziś znalazłam batonik, które brat kupił babci. Musimy je zjeść, ale się boję. Siedzę od godziny nad nim i zastanawiam się co zrobić. To były jej batonik. Ciągle wszystko analizuję. A noce to koszmar... Czy popadam w paranoję? Jak zaradzić temu?
Dostrzegam, że jest Pani bardzo trudno w tej sytuacji. Straciła Pani bliską osobę, która jak Pani wspomina towarzyszyła Pani w najmłodszych latach i była wsparciem, dlatego jest to zrozumiałe, że będzie Pani odczuwać różne emocje i z różnym nasileniem. Bezsenność jest związana z Pani stanem emocjonalnym. Tak jak Pani powiedziała przeszłości nie można zmienić, ale proszę nie rozliczać się z niej i nie kajać, że nie wspierała Pani babci dobrze, najwyraźniej miała Pani swoje powody, może coś innego było istotne dla Pani w tym czasie, ważne jest by była Pani dla siebie wyrozumiała w tym ciężkim czasie. Niepokojący jest silny strach związany z ciemnością, którego Pani doświadcza. Nie pisze Pani nic o tym, ale zastanawiam się czy ma Pani teraz wsparcie w kimś bliskim z kim może Pani pobyć, porozmawiać. Jeśli nie ma takiej osoby to może warto byłoby zapisać się na wizytę i skorzystać ze wsparcia psychologa. Pozdrawiam Psycholog Magdalena Kominek
Dzień Dobry
Przeżywa Pani czas żałoby po stracie bliskiej osoby. W takim czasie często nasze myśli są nakierowane na tę osobę i to co mogliśmy dla niej zrobić. Często jest to związane z tym że brakuje nam zwyczajnie tej osoby, tym bardziej gdy byliśmy z nią bardzo związani. Normalną reakcją jest smutek po utracie. Ważne jest aby w tym trudnym czasie który Pani przeżywa mieć osobę z którą można o tym porozmawiać. Nie pokojący jest Pani lęk związany z ciemnością i byciem samemu. Zastnawiam się czego w tych sytuacjach Pani się tak bardzo boi? Może warto wybrać się i omówić to ze specjalistą, który może pomóc jakoś przejść przez tę trudną sytuacje oraz zobaczyć to wydarzenie z innej perspektywy, która mogła by być dobrym czasem podsumowania Pani relacji z Babcią. Życzę dużo cierpliwości oraz wyrozumiałości dla samej siebie w czasie żałoby.
Pozdrawiam
Mateusz Dąbrowski
Przeżywa Pani czas żałoby po stracie bliskiej osoby. W takim czasie często nasze myśli są nakierowane na tę osobę i to co mogliśmy dla niej zrobić. Często jest to związane z tym że brakuje nam zwyczajnie tej osoby, tym bardziej gdy byliśmy z nią bardzo związani. Normalną reakcją jest smutek po utracie. Ważne jest aby w tym trudnym czasie który Pani przeżywa mieć osobę z którą można o tym porozmawiać. Nie pokojący jest Pani lęk związany z ciemnością i byciem samemu. Zastnawiam się czego w tych sytuacjach Pani się tak bardzo boi? Może warto wybrać się i omówić to ze specjalistą, który może pomóc jakoś przejść przez tę trudną sytuacje oraz zobaczyć to wydarzenie z innej perspektywy, która mogła by być dobrym czasem podsumowania Pani relacji z Babcią. Życzę dużo cierpliwości oraz wyrozumiałości dla samej siebie w czasie żałoby.
Pozdrawiam
Mateusz Dąbrowski
Dzień dobry, myślę, że naturalnie weszła Pani w proces żałoby i czytając Pani wiadomość zachęcam Panią do podjęcia psychoterapii. Dzięki temu upora się Pani z tą sytuację i w dobry sposób zostanie Pani przeprowadzona przez żałobę oraz pożegnanie z Babcią. Takie pożegnanie jest możliwe również po śmierci bliskiej osoby i jest pięknym, ważnym (choć nie łatwym) doświadczeniem. Pozdrawiam, Krzysztof Pawłuszko
Podobne pytania
- Do tej pory jadłam ok. 1000 kcal (nawet mniej np. 800 coś, 900 coś a czasem odrobinę więcej np. 1100) ale bez ćwiczeń i aktywności fizycznej. Jednak ostatnio zaczęłam jeść więcej i o ile czasem jest to powiedzmy 1700, 1800 kcal, to zdarza się i 2000 kcal... Mimo to dodałam do tego aktywność fizyczną…
- Właśnie zdałam sobie sprawę, że mój partner jest toksyczny. Od zawsze miał bardzo niską samoocenę, uważa że jest gorszy niż inni mężczyźni (mimo że wielokrotnie próbowałam znaleźć przyczynę czemu tak uważa, udowodniać, że jest wspaniały, wspierać go, szczerze chwalić itd.) oraz traktuje każdego innego…
- Na początku roku wykryto u mnie potworniaka. Od początku roku jako antykoncepcje stosuje plastry Evra, wcześniej używałam krążków dopochwowych. W poniedziałek zastosowałam pierwszy z trzech plastrów, następnego dnia okres ustał, natomiast dziś wieczorem znów zaczęłam krwawić. Dodam, że przy krążkach…
- Mam 33 lata, jestem mama dwulatka. Od około 2 miesięcy przeżywam ciągły stres; utrzymujący się praktycznie codziennie. Ciągły ścisk w żołądku, kołatanie serca, cały organizm w gotowości do ataku. Pierwszą reakcją mojego organizmu jest zazwyczaj agresja pod postacią niemiłego zachowania. Pierwszą osobą…
- Co to może być co mam na codzien od 2lat wcześniej było spoko normalnie a teraz gdy jadę autobusem mam leki jak bym niemugl złapać powietrza pocę dziwne ruchy robię jestem cały czas zmęczony czasami ma tak że jestem przez chwilę jakby odrealniony problem z zasypianiem śpię po 4godz stałem się wybuchowy…
- Jest piątek wieczór i nie mam możliwości aby skontaktować się z lekarzem i obawiam się, że przy obecnej pandemii będzie to trudne. Niestety mam dużego ropniaka na dziąśle co powoduje ogromny ból nie tylko zębów co i gardła. Ropniak jest po mojej lewej stronie dziąsła i boli mnie gardło po tej stronie…
- Mam 25 lat i ropne pryszcze na plecach i blizny po nich również , stosowałem wiele kremów, jak i zarówno antybiotyk lecz zawsze pomagało to, w małym stopniu. Szczerze, jestem już zmęczony walką z tymi krostami. Nie mogę iść na basen, nie wspominając o pokazywania się na plaży. Czy istnieje jakiś skuteczny…
- Od kilku dni jestem strasznie zmęczony, trzesą mi sie czesto ręce, mam duszności i ból glowy, czy moze to byc koronawirus?
- Jak mam opanować napady płaczu i krzyku u 4 letniego syna z zespołem Aspergera, bo niebawem jak tak dalej będzie to sama będę potrzebowała pomocy. Zazwyczaj ma to miejsce jak chce postawić na swoim i wymusić na mnie zmianę decyzji.
- Morfologia PDW 18fl,P-LCR 46% MPV13 fl.co znaczy?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.