Mam 16 lat i od dłuższego czasu żyję w ciągłym stresie u lęku o pieniądze. Odkąd zmieniłam szkołę na
4
odpowiedzi
Mam 16 lat i od dłuższego czasu żyję w ciągłym stresie u lęku o pieniądze. Odkąd zmieniłam szkołę na prywatną (wcześniej chodziłam do publicznego liceum ale przez to była tam specyficzna atmosfera, to zmieniłam szkołę i niestety miesiąc czesnego wynosi dość sporo) to zacząłyśmy żyć skromniej, i od wielu miesięcy czuję się ograniczona finansowo. Moja mama zaczęła więcej pracować by móc otrzymywać nas z siostrą i płacić za moją szkołę, wynajem mieszkania i czynsz. Pomimo tego że ona uspokaja mnie pod pryzmatem tego że "mamy pieniądze", to ja czuję że wiążemy końce z końcami i ledwo starcza pieniędzy na przeżycie. I nie wszystko czego potrzebuję (a nie jestem roszczeniowa) ona jest w stanie mi kupić i bardzo mocno żyjemy "od pensji do pensji", a kiedyś był większy luz jeśli chodzi o zapewnienie potrzeb, rozrywki, itp. Ojciec który mieszka w innym kraju i praktycznie nie pomaga nam finansowo, nagromadza sobie pieniądze, a całe utrzymywanie mnie i siostry spoczywa na mamie. Od miesięcy mam ogromne problemy ze stresem, pamięcią, koncentracją, snem ☹️. Trudno jest mi cokolwiek zapamiętać w szkole. Jestem w trybie hiperczujności przez większą część czasu i jest mi cholernie ciężko z tym ciągłym zamartwianiem się o to czy nie staniemy się biedni. Co ktoś z Państwa mógłby doradzić w mojej sytuacji?
Dzień dobry,
Życie w ciągłym napięciu i lęku o sytuację finansową rodziny to ogromne obciążenie, zwłaszcza dla tak młodej osoby. Stres, który Pani towarzyszy, nie jest wynikiem „przesadnej wrażliwości”, ale naturalną reakcją organizmu na długotrwałe poczucie zagrożenia i braku bezpieczeństwa. Z tego, co Pani pisze, widać, że bardzo mocno współodczuwa Pani z mamą i przejmuje na siebie część odpowiedzialności za sytuację materialną. To pokazuje dużą dojrzałość emocjonalną, ale jednocześnie może prowadzić do przeciążenia. Długotrwały stres, o którym Pani wspomina, może wpływać na ciało i umysł, stąd problemy z pamięcią, koncentracją czy snem.
Warto, by porozmawiała Pani o tym z kimś dorosłym, komu ufa - z mamą, pedagogiem szkolnym lub psychologiem. Czasem sama rozmowa i możliwość podzielenia się ciężarem emocji przynosi ogromną ulgę. Psycholog szkolny może pomóc w nauce technik relaksacyjnych, pracy z myślami lękowymi i przywróceniu poczucia bezpieczeństwa.
Dobrym krokiem byłoby również wsparcie psychoterapeutyczne - to bezpieczna przestrzeń, w której można nauczyć się, jak oddzielać swoje emocje od trudności dorosłych, jak zadbać o siebie mimo niepewności oraz jak odzyskiwać spokój w stresujących sytuacjach. Taka praca nie jest łatwa, ale bardzo pomaga w długofalowym radzeniu sobie z lękiem i napięciem.
Pozdrawiam serdecznie
Życie w ciągłym napięciu i lęku o sytuację finansową rodziny to ogromne obciążenie, zwłaszcza dla tak młodej osoby. Stres, który Pani towarzyszy, nie jest wynikiem „przesadnej wrażliwości”, ale naturalną reakcją organizmu na długotrwałe poczucie zagrożenia i braku bezpieczeństwa. Z tego, co Pani pisze, widać, że bardzo mocno współodczuwa Pani z mamą i przejmuje na siebie część odpowiedzialności za sytuację materialną. To pokazuje dużą dojrzałość emocjonalną, ale jednocześnie może prowadzić do przeciążenia. Długotrwały stres, o którym Pani wspomina, może wpływać na ciało i umysł, stąd problemy z pamięcią, koncentracją czy snem.
Warto, by porozmawiała Pani o tym z kimś dorosłym, komu ufa - z mamą, pedagogiem szkolnym lub psychologiem. Czasem sama rozmowa i możliwość podzielenia się ciężarem emocji przynosi ogromną ulgę. Psycholog szkolny może pomóc w nauce technik relaksacyjnych, pracy z myślami lękowymi i przywróceniu poczucia bezpieczeństwa.
Dobrym krokiem byłoby również wsparcie psychoterapeutyczne - to bezpieczna przestrzeń, w której można nauczyć się, jak oddzielać swoje emocje od trudności dorosłych, jak zadbać o siebie mimo niepewności oraz jak odzyskiwać spokój w stresujących sytuacjach. Taka praca nie jest łatwa, ale bardzo pomaga w długofalowym radzeniu sobie z lękiem i napięciem.
Pozdrawiam serdecznie
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
To, co opisujesz, wskazuje na silne przeciążenie emocjonalne wynikające z poczucia odpowiedzialności za sytuację finansową rodziny — choć nie powinnaś jej sama dźwigać. To naturalne, że chcesz wspierać mamę, ale długotrwały stres i poczucie zagrożenia mogą prowadzić do problemów z pamięcią, snem i koncentracją, tak jak u Ciebie. W terapii, np. w nurcie ACT lub poznawczo-behawioralnym, można nauczyć się rozpoznawać myśli katastroficzne („na pewno zabraknie pieniędzy”) i oddzielać je od faktów. Warto porozmawiać z mamą o tym, jak bardzo się martwisz — być może część informacji o sytuacji finansowej wygląda inaczej, niż myślisz. Pomocne może być też stworzenie razem z nią prostego planu finansowego, który pokaże, że sytuacja jest pod kontrolą. Skup się też na tym, na co masz realny wpływ — np. nauka, hobby, relacje — bo to pozwala odzyskać poczucie sprawczości. Jeśli lęk utrzymuje się mimo starań, rozważ rozmowę z psychologiem szkolnym lub terapeutą — nie musisz z tym być sama. Praca nad emocjonalnym poczuciem bezpieczeństwa jest tu kluczowa. Pamiętaj: Twoja wartość nie zależy od pieniędzy ani od tego, ile Twoja rodzina ma środków.
Cześć, ciesze się, że potrafisz dbać o siebie i widzisz czego potrzebujesz, zadając to pytanie myśle, że wykonałaś ogromny krok żeby znaleźć odpowiedź, co pomoże Ci zamienić superczujnośc i smutek na to czego szukasz.. poszukajmy więc tego
To, co czujesz, jest zupełnie naturalne. Życie w ciągłym stresie i lęku o pieniądze jest bardzo trudne, zwłaszcza gdy masz dopiero 16 lat i tak wiele na głowie.
To, że się martwisz, pokazuje, jak bardzo zależy Ci na swojej rodzinie i jak bardzo jesteś wrażliwa i odpowiedzialna. Cieszę się, że zauważasz i chcesz walczyć o swoje potrzeby pozbywając się odpowiedzialności, której nie chcesz mięć… to duża siła
Warto też przypomnieć sobie, że w przeszłości już potrafiłaś stawić czoła trudnym chwilom, że wiesz, jak sobie poradzić, kiedy naprawdę jest ciężko, i że Twoja mama i rodzina mają swoje sposoby, by Was wspierać. Możesz te doświadczenia wykorzystać, tworząc w głowie plan małych kroków, które pomagają Ci przetrwać stresujące chwile i czerpać z codzienności choć trochę radości i spokoju.(może już masz taki plan ale o ty nie wiesz ze z niego korzystasz, jeśli są rzeczy które CI pomagają rób ic więcej )
Spróbuj odpowiedzieć sobie na pytania
Czy były momenty kiedy naprawdę brakowało wam pieniędzy? jeśli tak w jaki sposób sobie radziłaś? Co takiego w sobie masz że potrafisz w ciężkich momentach sobie poradzić? Jakie są fakty tu i teraz? Jakie już znam sposoby swoje i mojej rodziny, na poradzenie sobie gdy naprawdę będzie ciężej w przyszłości? Jakie sytuacje mówią mi o tym, że dajemy rade finansowo? Co mówi mi o tym, że nie jesteśmy biedni, co dla mnie znaczy bycie biednym? Co mi pozwala myśleć o tym, że tak NIE będzie?
Warto sobie to uświadamiać, że wiele już mam i potrafię - utwierdzać się w swojej sile i sile rodziny.
Spróbuj wykorzystać tę wrażliwość, którą masz - ale dla siebie :), i spojrzeć na momenty, kiedy czujesz się choć trochę spokojniej, kiedy śpisz lepiej lub potrafisz się skoncentrować. Zastanów się, co wtedy się dzieje, co pozwala Ci poczuć spokój, i kto lub co Ci w tym pomaga.
W codziennym stresie łatwo zapomnieć o tym, co daje chwilę wytchnienia. Spróbuj zadać sobie pytania:
Kiedy ostatnio czułam się spokojniejsza, skoncentrowana lub pełna energii?
Co wtedy robiłam? Z kim byłam? Co mi wtedy pozwoliło poczuć się lepiej?
Jak mogę wprowadzić choć odrobinę tego uczucia dziś lub jutro?
Czy są momenty w ciągu dnia, w których mogę czerpać radość lub spokój? I co mi to daje?
Nie musisz rozwiązywać wszystkich problemów naraz: może warto:
-> zauważać momenty, kiedy jest choć trochę spokojniej,
-> przypominać sobie, co już umiesz i jakie masz zasoby - np sposoby na koncentracje, uśmiech, lepszy sen, uczeniem się
-> budować małe działania tu i teraz, które dają poczucie kontroli i spokoju - co sprawia ze czuje się choć trochę mniej w stanie hiperczujności
Przypomije sobie małe momenty, w których było lepiej - i zastanów się co wtedy robiłam, gdzie byłam co miałam w sobie, że potrafiłam być skoncentrowana, miałam lepszą pamięć lu b lepiej spałam
Zrób listę małych rzeczy, które możesz zrobić w trudnych chwilach, żeby poczuć się spokojniej lub odzyskać koncentrację.
Zapisz siły, które już masz – umiejętności, wsparcie rodziny, momenty, kiedy radziłaś sobie w przeszłości.
Pomyśl o jednej rzeczy, którą mogę zrobić dziś, żeby poczuć się lepiej - taką najmniejszą, możliwą teraz? co to by mogło być..
Potrafisz korzystać ze wsparcia, także pamiętaj
Nie musisz przechodzić przez to sama. Warto poszukać kogoś, kto cię wysłucha : psycholog szkolny / pedagog ; Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży: 116 111, czat: 116111.pl. (czynny 24h) - Pamiętaj nie chodzi o ocenę ani „naprawianie ciebie”, tylko o zrozumienie, co stoi za lękiem i jak odzyskać spokój.
Wszystkiego dobrego dla CIebie
To, co czujesz, jest zupełnie naturalne. Życie w ciągłym stresie i lęku o pieniądze jest bardzo trudne, zwłaszcza gdy masz dopiero 16 lat i tak wiele na głowie.
To, że się martwisz, pokazuje, jak bardzo zależy Ci na swojej rodzinie i jak bardzo jesteś wrażliwa i odpowiedzialna. Cieszę się, że zauważasz i chcesz walczyć o swoje potrzeby pozbywając się odpowiedzialności, której nie chcesz mięć… to duża siła
Warto też przypomnieć sobie, że w przeszłości już potrafiłaś stawić czoła trudnym chwilom, że wiesz, jak sobie poradzić, kiedy naprawdę jest ciężko, i że Twoja mama i rodzina mają swoje sposoby, by Was wspierać. Możesz te doświadczenia wykorzystać, tworząc w głowie plan małych kroków, które pomagają Ci przetrwać stresujące chwile i czerpać z codzienności choć trochę radości i spokoju.(może już masz taki plan ale o ty nie wiesz ze z niego korzystasz, jeśli są rzeczy które CI pomagają rób ic więcej )
Spróbuj odpowiedzieć sobie na pytania
Czy były momenty kiedy naprawdę brakowało wam pieniędzy? jeśli tak w jaki sposób sobie radziłaś? Co takiego w sobie masz że potrafisz w ciężkich momentach sobie poradzić? Jakie są fakty tu i teraz? Jakie już znam sposoby swoje i mojej rodziny, na poradzenie sobie gdy naprawdę będzie ciężej w przyszłości? Jakie sytuacje mówią mi o tym, że dajemy rade finansowo? Co mówi mi o tym, że nie jesteśmy biedni, co dla mnie znaczy bycie biednym? Co mi pozwala myśleć o tym, że tak NIE będzie?
Warto sobie to uświadamiać, że wiele już mam i potrafię - utwierdzać się w swojej sile i sile rodziny.
Spróbuj wykorzystać tę wrażliwość, którą masz - ale dla siebie :), i spojrzeć na momenty, kiedy czujesz się choć trochę spokojniej, kiedy śpisz lepiej lub potrafisz się skoncentrować. Zastanów się, co wtedy się dzieje, co pozwala Ci poczuć spokój, i kto lub co Ci w tym pomaga.
W codziennym stresie łatwo zapomnieć o tym, co daje chwilę wytchnienia. Spróbuj zadać sobie pytania:
Kiedy ostatnio czułam się spokojniejsza, skoncentrowana lub pełna energii?
Co wtedy robiłam? Z kim byłam? Co mi wtedy pozwoliło poczuć się lepiej?
Jak mogę wprowadzić choć odrobinę tego uczucia dziś lub jutro?
Czy są momenty w ciągu dnia, w których mogę czerpać radość lub spokój? I co mi to daje?
Nie musisz rozwiązywać wszystkich problemów naraz: może warto:
-> zauważać momenty, kiedy jest choć trochę spokojniej,
-> przypominać sobie, co już umiesz i jakie masz zasoby - np sposoby na koncentracje, uśmiech, lepszy sen, uczeniem się
-> budować małe działania tu i teraz, które dają poczucie kontroli i spokoju - co sprawia ze czuje się choć trochę mniej w stanie hiperczujności
Przypomije sobie małe momenty, w których było lepiej - i zastanów się co wtedy robiłam, gdzie byłam co miałam w sobie, że potrafiłam być skoncentrowana, miałam lepszą pamięć lu b lepiej spałam
Zrób listę małych rzeczy, które możesz zrobić w trudnych chwilach, żeby poczuć się spokojniej lub odzyskać koncentrację.
Zapisz siły, które już masz – umiejętności, wsparcie rodziny, momenty, kiedy radziłaś sobie w przeszłości.
Pomyśl o jednej rzeczy, którą mogę zrobić dziś, żeby poczuć się lepiej - taką najmniejszą, możliwą teraz? co to by mogło być..
Potrafisz korzystać ze wsparcia, także pamiętaj
Nie musisz przechodzić przez to sama. Warto poszukać kogoś, kto cię wysłucha : psycholog szkolny / pedagog ; Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży: 116 111, czat: 116111.pl. (czynny 24h) - Pamiętaj nie chodzi o ocenę ani „naprawianie ciebie”, tylko o zrozumienie, co stoi za lękiem i jak odzyskać spokój.
Wszystkiego dobrego dla CIebie
Dzień dobry. To, co teraz przeżywasz, jest bardzo trudne i nic dziwnego, że twoje ciało reaguje stresem, zmęczeniem i napięciem. Pamiętaj, że martwienie się o finanse rodziny nie powinno być twoim obowiązkiem — to odpowiedzialność dorosłych. Masz prawo skupić się na nauce, odpoczynku i swoim życiu, nie na ciągłym czuwaniu. A to, że o tym mówisz i szukasz pomocy, oznacza, że naprawdę dbasz o siebie — i to już jest krok w dobrą stronę. Proponuję porozmawiać szczerze z mamą nie tyle o finansach co o emocjach oraz problemach z koncentracją, pamięcią i snem, jednocześnie poprosić o wsparcie psychologa choćby szkolnego. Uważam, że wskazana byłaby również konsultacja u lekarza psychiatry, który oceni potrzebę psychoterapii lub/i farmakoterapii. Życzę wszystkiego dobrego.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.