Jetem po 40 od zawsze mam problem z podejmowaniem decyzji w ważnych sprawach jak i drobnych sprawach
4
odpowiedzi
Jetem po 40 od zawsze mam problem z podejmowaniem decyzji w ważnych sprawach jak i drobnych sprawach. Gdy już podejmę decyzję to się strasznie denerwuje i myślę że złą decyzję podjęłam. Myślę o tym długo i niepotrzebnie. Nie mam refleksu i czasami z opóźnieniem dociera do mnie co ktoś ma na myśli itp. Jak to mój mąż mówi w domu pyskata a w pracy wchodzą mi na głowę i wykorzystują. Nie jestem asertywna. Jest więcej rzeczy a raczej bagażu życiowego. Długo zastanawiałam się czy napisać o tym na tej stronie, żeby w ogóle szukać specjalisty i się otworzyć.
Dzień dobry. W Pani sytuacji pomoc psychologiczna bądź psychoterapia jest rozsądnym rozwiązaniem. Jak to ujęła psychoterapeutka systemowa, Virginia Satir: „Problemy będziemy mieli zawsze. Nie problem jest problemem, lecz to, jak ludzie sobie z nim radzą. To właśnie niszczy ludzi, a nie problem. Kiedy więc uczymy się inaczej sobie radzić, inaczej traktujemy problem - i ich oblicze się zmienia”. Psychoterapia ma na celu nauczenie się innych sposobów radzenia sobie, lepszego rozumienia siebie oraz otaczających nas ludzi, zwiększenia uważności, decyzyjności. Pozdrawiam serdecznie, Aleksandra Tarczyńska, psycholog i psychoterapeuta.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry,
Myśle, że pomocne dla Pani może być spotkanie z psychoterapeutą przyjmującym w Pani okolicy. Celem wspólnemu zorientowaniu się w trudności z jaką Pani się zmaga i co leży u jej podłoża. Dzięki temu będzie można w atmosferze wzajemnego zaufania rozpocząć proces mogący poprawić jakość Pani funkcjonowania.
Wszystkiego dobrego,
Anna Schulz
Myśle, że pomocne dla Pani może być spotkanie z psychoterapeutą przyjmującym w Pani okolicy. Celem wspólnemu zorientowaniu się w trudności z jaką Pani się zmaga i co leży u jej podłoża. Dzięki temu będzie można w atmosferze wzajemnego zaufania rozpocząć proces mogący poprawić jakość Pani funkcjonowania.
Wszystkiego dobrego,
Anna Schulz
Dzień dobry,
najtrudniejszy pierwszy krok. Myślę, że psychoterapia pomoże pani uświadomić sobie pochodzenie lęku związanego z podejmowaniem decyzji i brakiem asertywności. Prowadzę psychoterapię w nurcie psychodynamicznym. Zapraszam na sesję :)
najtrudniejszy pierwszy krok. Myślę, że psychoterapia pomoże pani uświadomić sobie pochodzenie lęku związanego z podejmowaniem decyzji i brakiem asertywności. Prowadzę psychoterapię w nurcie psychodynamicznym. Zapraszam na sesję :)
Dziękuję, że zdecydowała się Pani napisać to już bardzo ważny i odważny krok. Z tego, co Pani opisuje, widać, że od dłuższego czasu mierzy się Pani z dużym napięciem, niepewnością i poczuciem przeciążenia. Trudności w podejmowaniu decyzji, ciągłe wracanie myślami do tego „czy zrobiłam dobrze”, silny lęk po wyborze, problemy z asertywnością czy poczucie bycia wykorzystywaną w pracy to wszystko potrafi bardzo obniżać komfort życia i poczucie własnej wartości.
Warto podkreślić, że takie objawy nie świadczą o słabości ani „braku refleksu”, tylko często są efektem wieloletniego stresu, doświadczeń z przeszłości i sposobów radzenia sobie, które kiedyś pomagały przetrwać, a dziś już nie służą. To, że w domu potrafi się Pani postawić, a w pracy jest to znacznie trudniejsze, również jest czymś, nad czym można pracować w bezpiecznych warunkach terapii.
Pisze Pani o „bagażu życiowym” i to bardzo trafne określenie. Psycholog nie oczekuje, że będzie Pani wszystko od razu umiała nazwać czy uporządkować. Właśnie od tego jest konsultacja: żeby wspólnie, w swoim tempie, przyjrzeć się temu, co Panią obciąża, i znaleźć sposoby na większy spokój, pewność siebie i lepsze stawianie granic.
Samo to, że długo się Pani zastanawiała, czy napisać i czy szukać specjalisty, pokazuje, jak wiele Pani to kosztuje ale też jak bardzo zależy Pani na zmianie. Konsultacja psychologiczna nie zobowiązuje „na zawsze” jednak może być pierwszym krokiem, rozmową, sprawdzeniem, czy to jest dla Pani odpowiednia forma wsparcia.
Zdecydowanie zachęcam, aby dała Pani sobie tę szansę. Nie musi Pani radzić sobie z tym wszystkim sama.
Warto podkreślić, że takie objawy nie świadczą o słabości ani „braku refleksu”, tylko często są efektem wieloletniego stresu, doświadczeń z przeszłości i sposobów radzenia sobie, które kiedyś pomagały przetrwać, a dziś już nie służą. To, że w domu potrafi się Pani postawić, a w pracy jest to znacznie trudniejsze, również jest czymś, nad czym można pracować w bezpiecznych warunkach terapii.
Pisze Pani o „bagażu życiowym” i to bardzo trafne określenie. Psycholog nie oczekuje, że będzie Pani wszystko od razu umiała nazwać czy uporządkować. Właśnie od tego jest konsultacja: żeby wspólnie, w swoim tempie, przyjrzeć się temu, co Panią obciąża, i znaleźć sposoby na większy spokój, pewność siebie i lepsze stawianie granic.
Samo to, że długo się Pani zastanawiała, czy napisać i czy szukać specjalisty, pokazuje, jak wiele Pani to kosztuje ale też jak bardzo zależy Pani na zmianie. Konsultacja psychologiczna nie zobowiązuje „na zawsze” jednak może być pierwszym krokiem, rozmową, sprawdzeniem, czy to jest dla Pani odpowiednia forma wsparcia.
Zdecydowanie zachęcam, aby dała Pani sobie tę szansę. Nie musi Pani radzić sobie z tym wszystkim sama.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.