Jestem w pierwszym i stałym dłuższym związku. Od około dwóch lat mieliśmy kryzys i w tym czasie zdar
Jestem w pierwszym i stałym dłuższym związku. Od około dwóch lat mieliśmy kryzys i w tym czasie zdarzyło mi się zauroczyć w innych mężczyznach i pozwalałam się adorować. Z czego jedno zauroczenie zakończyło się krótkim romansem (jest on zakończony). Nie było w nim se*su, ale były pocałunki i kilka zbliżeń. Teraz bardzo tego żałuję, mam poczucie winny, rozumiem co mnie do tego doprowadziło i nigdy tego nie powtórzę. Mój związek został naprawiony, gdyż wiele zrozumiałam co działało źle i jest między nami naprawdę dobrze. Czy powinnam się przyznawać wiedząc, że moja przeszłość mocno zrani partnera i doprowadzi do zakończenia związku? Będę zaczynać terapie ale muszę na nią chwile poczekać. Ale nie wiem co robić.
4 odpowiedzi
Nie sądzę, aby ktokolwiek ze specjalistów był uprawniony do tego; aby mówić/podpowiadać Pani co miałaby robić: "przyznać się/czy nie przyznać do romansu?" Może Pani samodzielnie podjąć decyzję - tym bardziej, że wybiera się Pani na psychoterapię. Życzę podjęcia dobrych decyzji i pozdrawiam serdecznie; J. Czech
Dzień dobry, Jeśli chodzi o to, czy powinna Pani ujawniać partnerowi fakt nawiązania romansu - obawiam się, że żaden ze specjalistów nie jest uprawniony do decydowania, jakie z zachowań byłoby właściwe. Myślę jednak, że cenne mogłoby być dla Pani zastanowienie się nad tym, jaki miałoby to cel. Wie Pani, że prawdopodobnie zrani to partnera, że może to doprowadzić do zakończenia relacji. Niewykluczone, że zrozumienie celu, który przyświecałby mówieniu partnerowi o tych sytuacjach bądź nie, pomoże Pani w podjęciu takiej decyzji, która będzie najbardziej zgodna z Panią. Pozdrawiam, Małgorzata Iwańczyk
Dzień Dobry , na Pani miejscu te sekrety zostawiła bym dla siebie i tylko dla siebie . Nie wiemy czy doprowadziły by do rozstania ale po co niszczyć to co udało się naprawić , pisze Pani , że jest Pani między Państwem naprawdę dobrze więc dlaczego to niszczyć . Faktycznie warto pójść do specjalisty , który pomoże Pani poznać dlaczego tak się stało czasami warto znać te odpowiedzi aby poznać się lepiej . Pozdrawiam
To, co Pani opisuje, dotyczy nie tylko zdrady, ale również ludzkiej potrzeby bliskości, uznania i emocjonalnego kontaktu. W swojej pracy często spotykam osoby, które nie zdradziły dlatego, że przestały kochać partnera, lecz dlatego, że przez dłuższy czas nie potrafiły zaspokoić ważnych potrzeb w związku. To nie jest usprawiedliwienie, ale próba zrozumienia mechanizmu. Pisze Pani, że romans się zakończył, że rozumie Pani, co do niego doprowadziło, odczuwa Pani żal i że relacja z partnerem została odbudowana. To pokazuje, że nie ucieka Pani od odpowiedzialności, lecz próbuje wyciągnąć wnioski. Pytanie „czy powiedzieć?” nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Warto zastanowić się, jaka jest motywacja ujawnienia tej informacji. Czy chodzi przede wszystkim o uwolnienie się od poczucia winy? Czy o budowanie relacji opartej na pełnej otwartości? A może o przekonanie, że partner ma prawo sam zdecydować, znając całą historię? Każda z tych motywacji prowadzi do innych konsekwencji. Jednocześnie warto pamiętać, że szczerość nie zawsze oznacza natychmiastowe wyznanie wszystkiego. Czasami bardziej odpowiedzialnym krokiem jest najpierw zrozumienie własnych motywów, przepracowanie poczucia winy i dopiero wtedy podjęcie decyzji, która będzie służyła nie tylko własnej uldze, ale również dobru relacji. To bardzo dobry pomysł, że planuje Pani rozpocząć psychoterapię. Terapia może pomóc oddzielić potrzebę „pozbycia się ciężaru” od rzeczywistej troski o związek oraz przygotować się na każdą możliwą konsekwencję podjętej decyzji. Życzę Pani, aby niezależnie od wybranego rozwiązania była to decyzja świadoma, oparta na dojrzałości, a nie wyłącznie na lęku czy poczuciu winy. Taką pracę nad relacjami, poczuciem winy i odbudową zaufania prowadzę również w moim gabinecie w Bielsku-Białej.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.





