Jak wyjść z długoletniej izolacji? Poprzez problemy z domownikami izoluję się, zaleguję w łóżku, zam
Jak wyjść z długoletniej izolacji? Poprzez problemy z domownikami izoluję się, zaleguję w łóżku, zamykam w sobie, a to daje mi złudne poczucie bezpieczeństwa.
4 odpowiedzi
Dzień dobry, Polecam Panu/Pani wizytę konsultacyjną u psychologa psychoterapeuty oraz rozpoczęcie psychoterapii. Terapeuta pomógłby poprawić relacje z bliskimi oraz otworzyć się na kontakt i zawieranie nowych relacji. Zastanawiam się też, czy nie zauważył Pan/Pani u siebie objawów depresji lub innych niepokojących. Nie wiem również na czym polegają te problemy z domownikami i co stanowiłoby najlepsze wyjście z sytuacji. Podejrzewam, że być może pomocne byłoby szukanie relacji pozarodzinnych, wychodzenie z domu, realizacja hobby wymagającego wyjścia z domu (np. siłownia, basen, jago, lekcje tańca, języka), wyprowadzenie się domu (jeśli istnieje taka możliwość). Nie napisał/-ała Pan/Pani w jakim jest wieku i czym obecnie zajmuje się na co dzień, co także utrudnia udzielanie porad w związku z problemem. Szukanie pomocy w tym miejscu świadczy o tym, że ma Pan/Pani chociażby odrobinę siły na zmiany w swoim życiu a to już jest dobry początek. Pozdrawiam serdecznie
Szanowna(y) Pani(e), sam fakt napisania o problemie na tym portalu jest już jakimś krokiem do przodu. Słuszna obserwacja - zaleganie w domu daje niestety tylko złudne poczucie bezpieczeństwa. Proszę spróbować skorzystać z wizyty u psychoterapeuty. Są również możliwe wizyty domowe. Warto i taką opcję przemyśleć. Magdalena Świgost
Myślę że należało by ułożyć sobie plan wyjścia. Nie da się po prostu wstać, założyć buty i ruszyć w świat. Proszę przede wszystkim, jak pisze koleżanka powyżej, znaleźć sobie powód wyjścia. Niech to będzie potrzeba kupienia masła, wyjścia po gazetę. Następnym krokiem będzie wyjście do kina, na koncert. Siłownia, odwiedziny znajomych to kolejny krok. Wymagają wejścia w relacje z innym ludźmi, co podejrzewam było przyczyną Pani / Pana izolacji . Proszę zawsze mieć ze sobą coś, co da Panu / Pani poczucie bezpieczeństwa. Ulubiony element ubrania, ciemne okulary, torebka. To doda odwagi, da poczucie bezpieczeństwa. Proszę oswajać świat na nowo po kawałeczku. Robić małe kroki, ale nie bać się i nie wracać do punktu wyjścia, gdyby działo się coś złego. Można wycofać się kawałek, zwolnić kroku, ale koniecznie nie poddawać się. Powodzenia :)
Dla mnie już samo Pani/Pana pytanie jest swego rodzaju ruchem do zewnątrz, do świata. Jeśli pojawia się gotowość do zmiany i przyjrzenia się swojemu sposobowi funkcjonowania, zachęcałabym do umówienia się na sesję konsultacyjną u psychoterapeuty_tki, który_a z pewnością wesprze Panią/Pana we wprowadzeniu zmian w życiu i zbudowaniu karmiących i satysfakcjonujących relacji.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




