Jak sobie radzić w sytuacjach, kiedy nasz rozmówca nas przekrzykuje/nie daje dojść do słowa, albo ki

Jak sobie radzić w sytuacjach, kiedy nasz rozmówca nas przekrzykuje/nie daje dojść do słowa, albo kiedy o coś mnie pyta i nieważne, że stoje metr od niego to dopytowuje zawsze "co?" Tak jakby nie słyszal, ale na pytanie czy niedoslyszy zaprzecza i mówi, ze bardzo dobrze słyszy i cały czas Cie będzie przekrzywiwać i nie dawać dojść do slowa wnerwia to niesamowicie. Jak sobie z taką osobą radzić?

5 odpowiedzi


Dzień dobry, zaczęłabym od sprawdzenia Pana/Pani dykcji. Czasem, gdy nadawca komunikatu mówi niewystarczająco niewyraźnie, odbiorca słyszy dźwięk, ale trudno mu zrozumieć wypowiedź. Oczywiście, może też być tak, że to odbiorca ma dysfunkcję w aparacie słuchowym i dźwięki, które do niego faktycznie docierają, są dla niego niezrozumiałe. Potrzebna jest empatyczna rozmowa. Nie lubimy słyszeć, że coś z nami nie tak, a już w szczególności, że musimy iść do specjalisty. Jeśli chodzi o przekrzykiwania i nie dawanie szansy się wypowiedzenia - możliwe, że chodzi o kulturę wypowiedzi, którą ta osoba stosuje. Nie wszyscy wyszliśmy ze szkół nauczeni słuchać siebie nawzajem. Tutaj też potrzeba więcej empatii oraz warsztatu, jak komunikować się z osobą, która nie słucha. Trenerzy komunikacji znają metody pokonywania tych trudności i chętnie się nimi podzielą :D W razie potrzeby zapraszam: jestem m.in. trenerem komunikacji w oparciu o empatię. Pomagam ludziom się zrozumieć i porozumieć.

Monika Kurdej

Monika Kurdej

dietetyk

Józefów (powiat otwocki)

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry! Aby nie tracić równowagi w rozmowie proszę jasno i zdecydowanie wyartykułować rozmówcy: "Będę z tobą dalej rozmawiała jeżeli się uspokoisz. Nie życzę sobie, abyś na mnie krzyczał albo mi przerywał". Jeżeli rozmówca tego komunikatu nie respektuje to kończymy i odchodzimy. W każdej kolejnej rozmowie, jak się "zaczyna rozkręcać" stosujemy konsekwentnie tą samą taktykę. Dotyczy to również złośliwego "co?". Warto umiejętność dosłownie przećwiczyć z zaufaną osobą lub psychologiem w analogicznej inscenizacji. Nade wszystko nie dawać się wciągać w tą grę i dawać się wyprowadzać z równowagi - bo taki jest prawdopodobnie główny cel interlokutora. Pozdrawiam!


Dzień Dobry, polecam skontaktować się ze specjalistą, aby szerzej omówić ten temat podczas sesji. Pozdrawiam serdecznie


Można w tym momencie przerwać rozmowę i nie wchodzić w gierki słowne czy wzajemne przekrzykiwanie i zacząć robić coś innego. Z szacunku do siebie. I techniką zdartej płyty powtarzać ten schemat. Jeśli ta osoba się uspokoi to wtedy powiedzieć "Czuję się źle, gdy ty mnie nie słuchasz i przekrzykujesz (podać przykłady zachowań nie oceniając drugiej osoby). Jak możemy poprawić naszą komunikację by było lepiej?" Szukajcie rozwiązań jak opadną emocje.


Dzień dobry, w takiej sytuacji najważniejsze to zachować spokój i nie dać się wyprowadzić z równowagi. Najskuteczniejsze zwykle są spokojne, krótkie reakcje zamiast tłumaczenia się lub przekrzykiwania. Kiedy on ci przerywa możesz powiedzieć: daj mi skończyć, powiem do końca i wtedy odpowiem. Spróbuj też zmienić nieco dynamikę rozmowy. Nie odpowiadaj na każde pytanie "Co", możesz też mówić wolniej i krócej. Czasem skuteczne jest wręcz zatrzymanie rozmowy i powiedzenie: nie będę rozmawiać, jeśli ciągle mi przerywasz. To sygnał dla tej drugiej osoby, że nie można w ten sposób prowadzić rozmowy. Życzę powodzenia i trzymam kciuki! Pozdrawiam serdecznie, Joanna Szlasa-Więczaszek

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.