Jak się ożenić żeby się nie zmienić? Mam na mysli jakby zachowac wladze swoje ego i nie byc pod wply

Jak się ożenić żeby się nie zmienić? Mam na mysli jakby zachowac wladze swoje ego i nie byc pod wplywem ego kobiety.

4 odpowiedzi


Szanowny Panie Proszę pamietać, że po ślubie Pan się nie zmieni chyba, że Pan na to pozwoli. Kochając się idziecie na pewne ustępstwa, zrozumienie i poszanowanie, stanowicie jednostkę, a dalej - związek. Niekiedy w związku jest tak, że partner lub partnerka wykorzystują pewne sytuacje do osiągnięcia tzw. celu, więc aby nie doszło do nadmiernego nadużycia, musicie ustalić pewne zasady, a czasem pozycje poprzez rozmowę. Proszę pamiętać nie możemy się komunikować na zasadzie patrzenia sobie w oczy lub " telepatii ", tylko na zasadzie rozmowy. Rozmowa jest kluczem do uniknięcia niejasności jakie często pojawiają się w małżeństwie.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień Dobry, gorąco zachęcam do kontaktu ze spacjalistą, aby omówić temat szerzej podczas wizyty. Pozdrawiam serdecznie


Dzień dobry, rozumiem, że chce Pan zachować swoją tożsamość i autonomię w małżeństwie. Kluczowe jest otwarta komunikacja, wzajemny szacunek i wyznaczanie granic. Ważne jest, aby obie strony miały przestrzeń do rozwoju i realizacji swoich pasji. W razie potrzeby zawsze warto skorzystać z konsultacji ze specjalistą, aby omówić, jak budować zdrową i równoważną relację. Pozdrawiam.


Mam wrażenie, że pod tym pytaniem jest coś więcej niż sama „władza” w relacji. Być może chodzi bardziej o obawę przed utratą siebie, swojej niezależności, wpływu na własne życie czy poczucia bezpieczeństwa. Wiele osób boi się, że w bliskiej relacji zacznie żyć bardziej oczekiwaniami drugiej osoby niż własnymi potrzebami. Zdrowy związek zwykle nie polega na tym, kto ma silniejsze ego albo większą kontrolę. Bardziej na tym, czy obie osoby mogą pozostać sobą bez ciągłej walki o dominację. Paradoksalnie im bardziej człowiek próbuje „utrzymać władzę”, tym częściej relacja zamienia się w napięcie zamiast bliskości. Czasem pomocne jest zadanie sobie pytań: – po czym poznałbyś, że nadal jesteś sobą w związku? – jakie granice są dla Ciebie ważne? – czego najbardziej boisz się utracić? – czy miałeś wcześniej relacje, w których czułeś się zdominowany lub niewysłuchany? Dobra relacja zwykle nie odbiera tożsamości — raczej pozwala ją spokojniej rozwijać. Nie trzeba rezygnować z siebie, żeby być blisko drugiego człowieka. Jeśli chcesz, możemy podczas konsultacji przyjrzeć się temu głębiej: skąd bierze się potrzeba kontroli, jak budować relacje bez utraty siebie i jak znaleźć równowagę między autonomią a bliskością. Czasem już samo uporządkowanie tych obaw daje więcej spokoju niż kolejne próby „walki o przewagę”. Pozdrawiam Sylwia Jankowska

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.