Dzień dobry, praktycznie od urodzenia pełnię w rodzinie rolę tkzw. "kozła ofiarnego" (ang. scapegoa

Dzień dobry, praktycznie od urodzenia pełnię w rodzinie rolę tkzw. "kozła ofiarnego" (ang. scapegoat). Szukam psychologa, który specjalizuje się w tej dziedzinie - zna tę terminologię i wie w jaki sposób mógłby mnie poprowadzić. Jestem już na etapie, że zauważam, że cała moja rodzina jest ciężko chora psychicznie, ale jestem jedyną osobą, która obrywa za wszystkie ich błędy. Czasem mając wrażenie, że w rzeczywistości jestem w tej dynamice jedyną normalną osobą. Zerwałem już całkowicie kontakt z "rodziną" i rozpocząłem proces samouzdrawiania, ale zależałoby mi też na specjaliście, którzy potrafił by pomóc zrozumieć pozostałym członkom rodziny, że problem nie tkwi we mnie, ale w nich, a moje problemy wynikają tylko i wyłącznie z tego, że jako jedyny dostrzegam, że coś tam nie pasuje. Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam

4 odpowiedzi


Dzień dobry, bardzo dziękuję za pytanie. Przede wszystkim, chciałabym zachęcić Pana, aby uwolnił Pan się mentalnie od swojej rodziny. Nie trzeba wyprowadzać się na drugi koniec świata - wystarczy zająć się swoim życiem. Z listu odczytuję, że Pan czujnie uczestniczy w życiu swojej toksycznej rodziny. Czy może Pan sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby żył Pan absolutnie na swoich warunkach? I to na tak bardzo swoich warunkach, że nie potrzebowałby Pan zajmować się swoją toksyczną rodziną? Co by Pan robił? Z kim Pan by się spotykał? Jak spędzałby Pan swój wolny czas? Ludzie utrzymują swoje role w swoich rodzinach, bo im one odpowiadają. Jeśli ma pan ochotę skończyć tę swoją nielubianą rolę, potrzeba zrobić coś inaczej, niż zawsze. Tkwienie w miejscu i ubolewanie nic nie zmienia: karmi tylko aktualny stan. Dobrze więc, że szuka Pan terapeuty. Zdecydowanie łatwiej jest zrobić właściwe kroki w kierunku zmiany z kimś, niż w pojedynkę. Trudne dzieciństwo i młodość też często wymagają przepracowania - terapeuta będzie w tym obszarze wspierający. Tkwienie w utrwalonych rolach często ma swoją przyczynę właśnie w dzieciństwie i sposobie wychowania. W razie potrzeby zapraszam na 20-min konsultację :D Sprawdzimy, czy możemy i chcemy razem pracować :D

Monika Kurdej

Monika Kurdej

dietetyk

Józefów (powiat otwocki)

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Szanowny Panie, warto na Pana sytuację - bardzo trudną - spojrzeć także z punktu widzenia Pana wpływu na nią. Czasem bowiem jest tak, że to my i nasze cechy i zachowania powodują, że inni traktują nas w określony sposób. I co ważne nasze zachowania w tym względzie mogą być całkiem nieświadome. W teorii AT nazywa sie to grami psychologicznymi, a w tym przypadku mogłyby to być gry ofiary. Proszę zapoznać się z tą koncepcją i ewentualnie skorzystać z wypływających z niej wniosków. Pozdrawiam!


Dzień dobry, Rozumiem że Panu zależy na tym, żeby rodzina zmieniła swój stosunek do Pana, to zrozumiałe. Ale nie może Pan oczekiwać od terapeuty, że wpłynie jakoś na inne osoby - jeśli one same będą widziały problem w Waszej relacji i same będą gotowe na spotkanie z terapeutą, mogą same udać się po taką pomoc. Terapeuta może Panu popracować nad sobą w relacji - może to oznaczać zrozumienie i może zmianę pewnych swoich mechanizmów bycia w relacji, może zaś pogodzenie się z tym, że stosunek członków rodziny do Pana się nie zmieni i możemy nie mieć na to wpływu. Zawsze najlepiej zacząć od pracy nad sobą, bo na to na pewno mamy wpływ, a na inne osoby niekoniecznie. Pozdrawiam, Justyna Wojciechowska

mgr Justyna Wojciechowska

mgr Justyna Wojciechowska

psychoterapeuta

Ustrzyki Dolne

Umów wizytę

Rozumiem, że pełni Pan w rodzinie rolę osoby, na którą zrzucane są wszystkie problemy – „kozła ofiarnego”. To bardzo bolesne i może sprawiać, że czuje się Pan niesprawiedliwie obwiniany za coś, za co nie ma Pan odpowiedzialności. Tego typu role w rodzinach, szczególnie w trudnych i dysfunkcyjnych relacjach, często są wynikiem nieświadomych mechanizmów obronnych, które próbują ukryć prawdziwe problemy. Często osoba pełniąca tę rolę staje się centralnym punktem, wokół którego kręcą się wszystkie konflikty, co pozwala innym członkom rodziny unikać konfrontacji z własnymi lękami i problemami. To bardzo trudne, bo z jednej strony można poczuć się „normalnym” w tej roli, a z drugiej – jest to niezasłużone obciążenie. Psychoterapia daje szansę na zrozumienie tych mechanizmów i uwolnienie się od tej roli. Ważne jest, by dostrzec, że nie jest Pan odpowiedzialny za to, co dzieje się w rodzinie. Zrozumienie tego, zbudowanie granic i nauczenie się, jak inaczej wchodzić w relacje, może pomóc w przełamaniu tej dynamicznej pułapki.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.