Dzień Dobry. Od pół roku spotykałem się z zaręczoną dziewczyną. W Październiku Ona powiedziała swoje

4 odpowiedzi
Dzień Dobry. Od pół roku spotykałem się z zaręczoną dziewczyną. W Październiku Ona powiedziała swojemu narzeczonemu, że to koniec bo się w kimś zakochała ale ostatecznie nie zostawiła go a My cały czas się spotykaliśmy. Byliśmy bardzo blisko. Ja od tego czasu, zacząłem naciskać Ją aby zamknęła tamten temat. Powiedziała, że potrzebuje czasu. W grudniu dowiedziałem się, że ten czas dała Sobie do końca roku. Przed Świętami powiedziała narzeczonemu, że go nie kocha i to koniec ale On nie odpuścił, przyjeżdżał. W Poniedziałek przed Nowym Rokiem odwiedziłem Jej, że jak nie podejmie decyzji co dalej to odchodzę. We Wtorek powiedziała Mi, że przedłuża czas bo Ja muszę się zmienić. Przeszkadzało Jej to, że Ją naciskałem na podjęcie decyzji. Cały czas mówiła, że nie chce Mnie stracić. W Środę rano napisałem, że to koniec bo Jej nie kocham, żeby o Mnie zapomniała, że to była zabawa i że odchodzę i wtedy się zaczęło. Zwyzywała Mnie, zaczęła obrażać, mówić, że Mnie nie kocha, że to zauroczenie, że kocha narzeczonego, że go nie zostawi, że mam odpuścić i pogodzić się z tym że nic z tego. Prosiłem żebyśmy do tego wrócili. Zablokowała Mnie wszędzie.
Co robić? Chciałbym to naprawić. Zależy Mi na Niej. Dziękuję
mgr Hubert Szymczak
Psycholog dziecięcy, Psycholog
Warszawa
Widzę w Panu przede wszystkim człowieka bardzo zaangażowanego emocjonalnie w relację, która od początku stała na bardzo chwiejnym fundamencie. Spotykał się Pan z osobą zaręczoną, czyli od pierwszego dnia był Pan w roli tego trzeciego. Ona raz mówiła narzeczonemu, że to koniec, potem jednak go nie zostawiała, powtarzała że potrzebuje czasu, dawała sobie terminy do końca roku, przedłużała je i jednocześnie mówiła Panu, że nie chce Pana stracić. To stawiało Pana w permanentnym napięciu i trudno się dziwić, że zaczął Pan naciskać na decyzję. Z Pana perspektywy chodziło o uporządkowanie sytuacji, z jej perspektywy mogło to być przeżywane jako presja, ale warto też jasno powiedzieć, że to ona przez wiele miesięcy utrzymywała obu mężczyzn w zawieszeniu.

Ten sms, w którym napisał Pan że jej nie kocha, że to była zabawa i żeby o Panu zapomniała, brzmi jak reakcja zranionego, wściekłego człowieka który próbuje odzyskać kontrolę tam, gdzie ją traci. Problem w tym, że takich wysłanych już słów wycofać się już nie da i one dołożyły cegiełkę do całego konfliktu. Rozumiem, że chciałby Pan to naprawić, bo uczucia nie wyłączają się z dnia na dzień. Natomiast w tej konkretnej sytuacji nie ma Pan realnych narzędzi, żeby cokolwiek „naprawić” w relacji, do której nie ma Pan już dostępu. Nie przekona Pan nikogo wiadomościami, jeśli druga strona Pana blokuje. To co może Pan zrobić tu i teraz, to zająć się tym, co dzieje się w Panu.

Warto też, kiedy emocje trochę opadną, przyjrzeć się sobie. Co sprawiło, że zgodził się Pan przez tyle miesięcy być w roli kochanka kobiety zaręczonej, czego Pan bardzo szukał w tej relacji, jak to się stało, że postawił Pan wszystko na osobę, która wysyłała tak sprzeczne sygnały. Do tego bardzo może się przydać kilka spotkań z psychologiem, gdzie będzie Pan mógł bez oceny przejść przez ten cały proces, poukładać emocje i zacząć powoli kierować energię z powrotem w swoje życie, a nie w kogoś, kto już jasno powiedział nie.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry, dziękuję, że Pan to napisał i tak szczerze opisał całą sytuację. Widać w tym bardzo dużo emocji, zaangażowania i bólu. To, co Pan przeżył, było intensywne, pełne nadziei, napięcia i niepewności, a zakończyło się nagłym odrzuceniem i zerwaniem kontaktu. Nic dziwnego, że jest w tym teraz chaos, żal i potrzeba „naprawienia” wszystkiego. Z Pana opisu wyłania się relacja, w której przez długi czas był Pan w zawieszeniu, między obietnicą bliskości a brakiem jasnej decyzji z drugiej strony. Taka sytuacja potrafi bardzo mocno obciążać emocjonalnie, budzić lęk, frustrację i poczucie bezsilności. Nacisk, który się pojawił, i słowa, które padły w emocjach, można rozumieć jako próbę poradzenia sobie z tym napięciem, a nie jako brak uczuć czy złe intencje. Reakcja, z którą spotkał się Pan po tym ostatnim komunikacie, była bardzo gwałtowna i raniąca. Dla wielu osób w podobnej sytuacji jest to szczególnie trudne, bo z dnia na dzień tracą nie tylko relację, ale też możliwość rozmowy, wyjaśnienia, domknięcia. To naturalne, że pojawia się potrzeba cofnięcia czasu, odzyskania kontaktu i zrozumienia, co właściwie się stało. Na pewno warto w tym momencie dać miejsce swoim emocjom i uznać je ale bez oceniania siebie. To, że Panu zależy, że czuje Pan stratę i chce Pan zrozumieć tę sytuację, mówi o Pana wrażliwości i zdolności do tworzenia więzi. Jest Pan w trudnym momencie i to, co Pan przeżywa, ma swoje uzasadnienie. Być może na ten moment najważniejsze jest pozwolenie, aby emocje po obu stronach trochę opadły i żeby pojawiła się przestrzeń po tym, co się wydarzyło. Czasami dopiero w ciszy i bez nacisku można zobaczyć, co dla drugiej osoby jest naprawdę ważne. Jeśli ta relacja i Pan będą dla niej istotni, kontakt pojawi się na pewno z jej strony. Na ten moment warto zadbać o siebie i dać sobie czas na uporządkowanie tego, co Pan przeżywa. Życzę powodzenia, pozdrawiam serdecznie.
Dzień dobry,

Sytuacja, którą Pan opisał, jest niezwykle złożona i nasycona silnymi emocjami. Rozumiem Pana ból i poczucie straty, a także chęć natychmiastowego naprawienia tego, co zostało zburzone. W procesie terapeutycznym, zanim przejdziemy do pytań „co robić”, kluczowe jest zrozumienie „co się właściwie stało” i jakie nieświadome mechanizmy sterowały zachowaniami obu stron w ostatnich dniach.

Jako profesjonalista mogę Panu zaoferować analizę dynamiki tej relacji, co pozwoli Panu spojrzeć na wydarzenia z szerszej perspektywy.

1. Dynamika trójkąta i ambiwalencja
Relacja, w którą Pan wszedł, od początku była obciążona tzw. konfliktem lojalności. Pana partnerka funkcjonowała w silnej ambiwalencji – rozdarciu między stabilizacją/zobowiązaniem (narzeczony) a nowym uczuciem (Pan).
Fakt, że mimo deklaracji o końcu związku z narzeczonym, nie doszło do fizycznego i formalnego rozstania, świadczy o jej trudności w podjęciu ostatecznej decyzji. Pana presja i ultimatum („jak nie podejmie decyzji, to odchodzę”) były naturalną próbą ochrony siebie i dążenia do jasności, ale w niej wywołały lęk i poczucie utraty autonomii. To typowy mechanizm w takich układach: im bardziej jedna strona naciska na bliskość/decyzję, tym bardziej druga wycofuje się, by chronić swoją przestrzeń.

2. Mechanizm „acting out” (rozegrania w działaniu)
Wydarzenia ze środy rano (Pana wiadomość kończąca) można interpretować jako mechanizm obronny zwany „uprzedzającym odrzuceniem”. W obliczu lęku, że to ona Pana odrzuci (przedłużając czas decyzji), nieświadomie dążył Pan do odzyskania kontroli nad sytuacją, zadając cios jako pierwszy.
Treść wiadomości – dewaluacja uczucia („to była zabawa”, „nie kocham cię”) – miała na celu ochronę Pana, ale w efekcie uderzyła w fundament jej poczucia własnej wartości. Nie zakończył Pan relacji w sposób neutralny, lecz podważył sens i prawdziwość tego, co Was łączyło.

3. Reakcja partnerki: Rozszczepienie i obrona
Jej gwałtowna reakcja, wyzwiska i nagła deklaracja miłości do narzeczonego są odpowiedzią na ból wywołany Pana wiadomością. W psychologii nazywamy to rozszczepieniem (splittingiem). W momencie silnego zranienia, osoba może przestać widzieć odcienie szarości. Skoro Pan napisał, że „to była zabawa”, w jej oczach stał się Pan w tamtym momencie „złym obiektem”, a narzeczony (który mimo odrzucenia walczył) stał się „dobrym obiektem”.
Jej słowa o tym, że to było tylko „zauroczenie”, służą jej teraz do zracjonalizowania powrotu do narzeczonego i odzyskania poczucia bezpieczeństwa po tym, jak poczuła się przez Pana oszukana emocjonalnie.

4. Obszar do osobistej refleksji
Zamiast szukać gotowych scenariuszy działań zewnętrznych, zachęcam Pana do przyjrzenia się własnym emocjom w tej sytuacji. To pozwoli Panu podjąć decyzję bardziej spójną z Pana dobrem:

Wzorce więzi: Warto zastanowić się, co sprawiło, że zaangażował się Pan w relację z osobą niedostępną emocjonalnie i formalnie?

Reakcja na bezsilność: Pana wiadomość była krzykiem bezsilności. Czy w przeszłości zdarzało się Panu w momentach lęku reagować "paleniem mostów"?

Granice: Czy próba naprawy relacji w momencie, gdy druga strona stawia twardą granicę (blokada), jest wyrazem miłości, czy lęku przed porzuceniem?

Obecna blokada komunikacyjna jest faktem. Niezależnie od intencji, Pana słowa wybrzmiały i wywołały skutki. W tym momencie emocje po obu stronach są zbyt silne, by możliwa była racjonalna rozmowa. To czas na opadnięcie afektu i głębszą refleksję nad tym, czy ta relacja w obecnym kształcie jest w stanie zaspokoić Pana potrzeby emocjonalne.

Pozdrawiam,
Aleksandra Szczęśniak
mgr Cezary Szadkowski
Psycholog
Warszawa
Dzień dobry
Trudno coś Panu poradzić w kwestii naprawy tej relacji.
Natomiast zastanowiłbym się nad tym związkiem.
To, że chciał Pan wiedzieć co dalej z Waszą relacją jest naturalne.
Jak czytam Pana wpis to nie mam poczucia, że Pan naciskał.
Pana partnerka dwukrotnie( październik i grudzień) powiedziała narzeczonemu, że go nie kocha i odchodzi, a mimo to tego nie zrobiła.
Z tego co Pan napisał to partnerka sama dała sobie czas do końca roku a potem, przerzuciła odpowiedzialność za brak decyzji na Pana bo uznała, że Pan musi się zmienić.

Nie wiem czy Pana partnerka się odezwie czy nie, ale wchodzenie ponownie w taką relację może być skomplikowane i trudne emocjonalnie.

Pozdrawiam
Cezary Szadkowski

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.