Dzień dobry, mój chłopak od pół roku leczy się na depresje. Tydzień temu rozstał się ze mną, stwierd

4 odpowiedzi
Dzień dobry, mój chłopak od pół roku leczy się na depresje. Tydzień temu rozstał się ze mną, stwierdził, ze jak jest ze mną to nic się nie zmienia z jego zdrowiem i musi zamieszkać z rodzicami i zadbać o siebie, nie chce żeby ciążyła na nim myśl, ze kogoś rani i ktoś na niego czeka. Mówi ze potrzebuje czasu i za ok 1-2 miesiące możemy rozmawiać o tym jak będzie się czuł i czy chciałby spróbować jeszcze raz. Bardzo mi na nim zależy, nie chce go stracić, czy jest sens czekać i żyć nadzieją na powrót do niego za jakiś czas ?
mgr Anna Kasprzak
Psycholog, Biegły sądowy
Lublin
Droga Autorko!
W pierwszej kolejności chciałam serdecznie pogratulować Ci odwagi. Nie jest łatwo otworzyć się na innych będąc w tak trudnej sytuacji, szczególnie pod kątem emocjonalnym. Kolejna sprawa to pozostawanie w związku z osobą w depresji. Mało kiedy się o tym mówi, jednak partnerzy czy też najbliższe otoczenie osób zmagających się z tą chorobą również potrzebuje wsparcia i pomocy. To ogromne wyzwanie, a także wielka odpowiedzialność, co może powodować wiele stanów, myśli i emocji. Warto jest zatem pamiętać o sobie w tym wszystkim.

Jeśli chodzi o odpowiedź na Twoje pytanie to tutaj nie można niczego stwierdzić "na pewno".
Po pierwsze brakuje wielu informacji, które byłyby istotne aby móc określić pewne obszary i skierować odpowiedź na którekolwiek z torów. Druga sprawa to kwestia tego, że Twój partner jest obecnie w chorobie, a to może zaburzać kwestie podejmowania jakichkolwiek decyzji. Nie wiemy także w jaki sposób obecnie funkcjonuje i z czym się zmaga w sferze emocji. Po trzecie i wydaje mi się najbardziej istotne - w przypadku takich sytuacji zwykle nie ma jednoznacznych odpowiedzi. To wszystko zależy od wielu czynników, które wybiegają poza Twoją kontrolę i na niektóre rzeczy zwyczajnie nie masz wpływu.

To co jednak chciałabym zaproponować to postaranie się oto, abyś zadbała o swój dobrostan psychiczny. W ostatnim czasie dużo się wydarzyło u Ciebie (choroba partnera, rozstanie) i dobrze byłoby to sobie poukładać, pozwolić na przeżycie tych emocji i dać szansę na ich zrozumienie. Jesteś ważna, pamiętaj o tym!

Życzę Ci, droga Autorko, wszystkiego co najlepsze!
Znajdź eksperta
Dzień Dobry, widzę że sprawa jest trudna. Zachęcam do kontaktu ze specjalistą, aby szerzej omówić ten problem i doświadczyć wsparcia. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry. Sytuacja, w której się znajdujesz, na pewno jest trudna i pełna emocji. To normalne, że masz teraz wiele pytań i obaw. Przede wszystkim, warto zrozumieć kilka ważnych kwestii dotyczących depresji i relacji międzyludzkich w kontekście tej choroby.
Depresja to poważna choroba, która wpływa na myślenie, uczucia i zachowanie. Twój chłopak prawdopodobnie przechodzi przez bardzo trudny okres i potrzebuje czasu oraz wsparcia, aby dojść do siebie. Decyzja o zamieszkaniu z rodzicami i skupieniu się na swoim zdrowiu może być dla niego konieczna do poprawy stanu zdrowia.
Ważne jest, aby pamiętać, że jego decyzja nie wynika z braku uczuć do Ciebie, ale z potrzeby dbania o siebie i swoje zdrowie. Czasem osoby z depresją czują się przytłoczone i mają wrażenie, że są ciężarem dla innych, nawet jeśli to nie jest prawda.
Skoro Twój chłopak powiedział, że potrzebuje 1-2 miesięcy, aby ocenić swoje samopoczucie i wtedy porozmawiać o przyszłości, to warto dać mu ten czas. W tym okresie możesz skupić się na sobie, swoich zainteresowaniach i dobrze spędzać czas z bliskimi.
Oczywiście, że masz nadzieję na jego powrót, ale ważne jest również, aby być przygotowaną na różne scenariusze. Czekanie na kogoś nie powinno oznaczać rezygnacji z własnego życia i szczęścia. Bądź otwarta na możliwość, że potrzebny będzie dłuższy czas na jego powrót do zdrowia.
Upewnij się, że masz wsparcie wśród rodziny i przyjaciół. Rozmowa z kimś, kto zrozumie Twoje uczucia, może być bardzo pomocna. Możesz również rozważyć wsparcie terapeuty, który pomoże Ci przejść przez ten trudny czas.
Gdy minie wspomniany okres 1-2 miesięcy, warto otwarcie i szczerze porozmawiać o waszej relacji, jego samopoczuciu i przyszłych planach. Transparentność w komunikacji pomoże Wam obojgu lepiej zrozumieć, na czym stoicie.
Podsumowując, Twoja sytuacja jest pełna niepewności, ale warto dać czas zarówno sobie, jak i jemu. Skup się na swoim zdrowiu i dobrym samopoczuciu, wspieraj go na odległość i bądź gotowa na szczerą rozmowę, kiedy nadejdzie odpowiedni moment. Trzymam za Was kciuki i życzę dużo siły!
Dzień dobry. To, co Pani przeżywa, jest bardzo trudne – z jednej strony rozstanie, z drugiej niepewność i nadzieja, która „trzyma”, ale też męczy. W takich sytuacjach emocje potrafią być bardzo intensywne i sprzeczne.

Z perspektywy psychologicznej to, co powiedział Pani chłopak, ma sens w kontekście depresji. Osoby w depresji często czują się obciążeniem dla innych, mają poczucie winy i przekonanie, że „krzywdzą” bliskich samym swoim stanem. Wycofanie się z relacji bywa próbą poradzenia sobie z tym napięciem, a niekoniecznie oznaką braku uczuć.

Jednocześnie ważne jest coś, co może być trudne do przyjęcia: jego decyzja o odejściu to realna decyzja tu i teraz. To nie jest „pauza” w związku w pełnym sensie, tylko rozstanie z otwartą furtką.

Czy jest sens czekać?
Czekanie „w zawieszeniu”, odkładając swoje życie i uzależniając swoje samopoczucie od jego decyzji za 1–2 miesiące, zwykle bardzo rani i odbiera poczucie kontroli. Nadzieja sama w sobie nie jest zła, ale jeśli staje się jedynym punktem oparcia, zaczyna działać przeciwko Pani.

Zdrowsze podejście to coś pomiędzy skrajnościami:
można uznać, że ta relacja jest dla Pani ważna i że jest Pani otwarta na rozmowę w przyszłości, ale jednocześnie nie „zamrażać” swojego życia na ten czas.

Innymi słowy:
nie tyle „czekać”, co „żyć dalej, zostawiając przestrzeń na to, co się wydarzy”.

Warto też zadać sobie kilka ważnych pytań (nie na siłę, raczej spokojnie, z czasem):
– jak ja się czułam w tej relacji w ostatnich miesiącach?
– czy ja też miałam w niej swoje potrzeby zaspokojone?
– czy jestem gotowa wrócić do tej relacji w takiej formie, jaka była, czy potrzebowałabym zmian?

Bo łatwo jest skupić się tylko na tym, żeby „go nie stracić”, a zgubić siebie w tym procesie.

Na koniec coś bardzo istotnego: Pani nie jest odpowiedzialna za jego zdrowie. Może go Pani wspierać, ale nie jest Pani w stanie „naprawić” jego depresji swoją obecnością czy miłością. To często bolesna, ale uwalniająca prawda.

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.