Dzień dobry, mój chłopak od pół roku leczy się na depresje. Tydzień temu rozstał się ze mną, stwierd

Dzień dobry, mój chłopak od pół roku leczy się na depresje. Tydzień temu rozstał się ze mną, stwierdził, ze jak jest ze mną to nic się nie zmienia z jego zdrowiem i musi zamieszkać z rodzicami i zadbać o siebie, nie chce żeby ciążyła na nim myśl, ze kogoś rani i ktoś na niego czeka. Mówi ze potrzebuje czasu i za ok 1-2 miesiące możemy rozmawiać o tym jak będzie się czuł i czy chciałby spróbować jeszcze raz. Bardzo mi na nim zależy, nie chce go stracić, czy jest sens czekać i żyć nadzieją na powrót do niego za jakiś czas ?

4 odpowiedzi


Droga Autorko! W pierwszej kolejności chciałam serdecznie pogratulować Ci odwagi. Nie jest łatwo otworzyć się na innych będąc w tak trudnej sytuacji, szczególnie pod kątem emocjonalnym. Kolejna sprawa to pozostawanie w związku z osobą w depresji. Mało kiedy się o tym mówi, jednak partnerzy czy też najbliższe otoczenie osób zmagających się z tą chorobą również potrzebuje wsparcia i pomocy. To ogromne wyzwanie, a także wielka odpowiedzialność, co może powodować wiele stanów, myśli i emocji. Warto jest zatem pamiętać o sobie w tym wszystkim. Jeśli chodzi o odpowiedź na Twoje pytanie to tutaj nie można niczego stwierdzić "na pewno". Po pierwsze brakuje wielu informacji, które byłyby istotne aby móc określić pewne obszary i skierować odpowiedź na którekolwiek z torów. Druga sprawa to kwestia tego, że Twój partner jest obecnie w chorobie, a to może zaburzać kwestie podejmowania jakichkolwiek decyzji. Nie wiemy także w jaki sposób obecnie funkcjonuje i z czym się zmaga w sferze emocji. Po trzecie i wydaje mi się najbardziej istotne - w przypadku takich sytuacji zwykle nie ma jednoznacznych odpowiedzi. To wszystko zależy od wielu czynników, które wybiegają poza Twoją kontrolę i na niektóre rzeczy zwyczajnie nie masz wpływu. To co jednak chciałabym zaproponować to postaranie się oto, abyś zadbała o swój dobrostan psychiczny. W ostatnim czasie dużo się wydarzyło u Ciebie (choroba partnera, rozstanie) i dobrze byłoby to sobie poukładać, pozwolić na przeżycie tych emocji i dać szansę na ich zrozumienie. Jesteś ważna, pamiętaj o tym! Życzę Ci, droga Autorko, wszystkiego co najlepsze!

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień Dobry, widzę że sprawa jest trudna. Zachęcam do kontaktu ze specjalistą, aby szerzej omówić ten problem i doświadczyć wsparcia. Pozdrawiam serdecznie


Dzień dobry. Sytuacja, w której się znajdujesz, na pewno jest trudna i pełna emocji. To normalne, że masz teraz wiele pytań i obaw. Przede wszystkim, warto zrozumieć kilka ważnych kwestii dotyczących depresji i relacji międzyludzkich w kontekście tej choroby. Depresja to poważna choroba, która wpływa na myślenie, uczucia i zachowanie. Twój chłopak prawdopodobnie przechodzi przez bardzo trudny okres i potrzebuje czasu oraz wsparcia, aby dojść do siebie. Decyzja o zamieszkaniu z rodzicami i skupieniu się na swoim zdrowiu może być dla niego konieczna do poprawy stanu zdrowia. Ważne jest, aby pamiętać, że jego decyzja nie wynika z braku uczuć do Ciebie, ale z potrzeby dbania o siebie i swoje zdrowie. Czasem osoby z depresją czują się przytłoczone i mają wrażenie, że są ciężarem dla innych, nawet jeśli to nie jest prawda. Skoro Twój chłopak powiedział, że potrzebuje 1-2 miesięcy, aby ocenić swoje samopoczucie i wtedy porozmawiać o przyszłości, to warto dać mu ten czas. W tym okresie możesz skupić się na sobie, swoich zainteresowaniach i dobrze spędzać czas z bliskimi. Oczywiście, że masz nadzieję na jego powrót, ale ważne jest również, aby być przygotowaną na różne scenariusze. Czekanie na kogoś nie powinno oznaczać rezygnacji z własnego życia i szczęścia. Bądź otwarta na możliwość, że potrzebny będzie dłuższy czas na jego powrót do zdrowia. Upewnij się, że masz wsparcie wśród rodziny i przyjaciół. Rozmowa z kimś, kto zrozumie Twoje uczucia, może być bardzo pomocna. Możesz również rozważyć wsparcie terapeuty, który pomoże Ci przejść przez ten trudny czas. Gdy minie wspomniany okres 1-2 miesięcy, warto otwarcie i szczerze porozmawiać o waszej relacji, jego samopoczuciu i przyszłych planach. Transparentność w komunikacji pomoże Wam obojgu lepiej zrozumieć, na czym stoicie. Podsumowując, Twoja sytuacja jest pełna niepewności, ale warto dać czas zarówno sobie, jak i jemu. Skup się na swoim zdrowiu i dobrym samopoczuciu, wspieraj go na odległość i bądź gotowa na szczerą rozmowę, kiedy nadejdzie odpowiedni moment. Trzymam za Was kciuki i życzę dużo siły!


Dzień dobry. To, co Pani przeżywa, jest bardzo trudne – z jednej strony rozstanie, z drugiej niepewność i nadzieja, która „trzyma”, ale też męczy. W takich sytuacjach emocje potrafią być bardzo intensywne i sprzeczne. Z perspektywy psychologicznej to, co powiedział Pani chłopak, ma sens w kontekście depresji. Osoby w depresji często czują się obciążeniem dla innych, mają poczucie winy i przekonanie, że „krzywdzą” bliskich samym swoim stanem. Wycofanie się z relacji bywa próbą poradzenia sobie z tym napięciem, a niekoniecznie oznaką braku uczuć. Jednocześnie ważne jest coś, co może być trudne do przyjęcia: jego decyzja o odejściu to realna decyzja tu i teraz. To nie jest „pauza” w związku w pełnym sensie, tylko rozstanie z otwartą furtką. Czy jest sens czekać? Czekanie „w zawieszeniu”, odkładając swoje życie i uzależniając swoje samopoczucie od jego decyzji za 1–2 miesiące, zwykle bardzo rani i odbiera poczucie kontroli. Nadzieja sama w sobie nie jest zła, ale jeśli staje się jedynym punktem oparcia, zaczyna działać przeciwko Pani. Zdrowsze podejście to coś pomiędzy skrajnościami: można uznać, że ta relacja jest dla Pani ważna i że jest Pani otwarta na rozmowę w przyszłości, ale jednocześnie nie „zamrażać” swojego życia na ten czas. Innymi słowy: nie tyle „czekać”, co „żyć dalej, zostawiając przestrzeń na to, co się wydarzy”. Warto też zadać sobie kilka ważnych pytań (nie na siłę, raczej spokojnie, z czasem): – jak ja się czułam w tej relacji w ostatnich miesiącach? – czy ja też miałam w niej swoje potrzeby zaspokojone? – czy jestem gotowa wrócić do tej relacji w takiej formie, jaka była, czy potrzebowałabym zmian? Bo łatwo jest skupić się tylko na tym, żeby „go nie stracić”, a zgubić siebie w tym procesie. Na koniec coś bardzo istotnego: Pani nie jest odpowiedzialna za jego zdrowie. Może go Pani wspierać, ale nie jest Pani w stanie „naprawić” jego depresji swoją obecnością czy miłością. To często bolesna, ale uwalniająca prawda.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.