Dzień dobry, mam pytanie związane z wychowywaniem dzieci. Obecnie można trafić na coraz więcej artyk
5
odpowiedzi
Dzień dobry, mam pytanie związane z wychowywaniem dzieci. Obecnie można trafić na coraz więcej artykułów, postów, wpisów na temat rodzicielstwa. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej czasami mam wrażenie, że cokolwiek się zrobi to dziecko będzie miało traumę, a w przyszłości wyląduje u psychologa z problemami. Ostatnio dowiedziałam się nawet, że powiedzenie "super, bardzo ładnie" jak dziecko pokazuje swój rysunek może być złe. Zawsze zdawałam sobie sprawę, że każdy rodzic popełnia błędy i nie można być rodzicem idealnym, ale teraz mam wrażenie, że się kompletnie nie nadaję i może lepiej nie mieć dzieci. Z moją tendencją do analizowania wszystkiego będę się ciągle zastanawiać czy przypadkiem nie mówię/robię czegoś złego. A wiecznie znerwicowany rodzic raczej też nie jest dobry. Czy te wszystkie porady są słuszne? Jak to rozróżnić?
Nadmiar sprzecznych porad i wskazówek związanych z wychowywaniem dzieci może budzić w Pani obawy, czy jakikolwiek rodzic jest w stanie nie popełniać błędów i uniknąć wywołania traumy u dziecka. Rzeczywiście, współczesny świat oferuje bardzo dużo informacji dotyczących metod rodzicielskich, co bywa przytłaczające i może prowadzić do niepotrzebnego stresu.
Warto jednak spojrzeć na to z innej perspektywy: wszystkie te porady i artykuły z reguły mają na celu pomóc rodzicom w świadomym kształtowaniu relacji z dzieckiem, a nie wywołać poczucie winy. Najistotniejszy jest fakt, że każdy rodzic i każde dziecko są inne, a uniwersalne zalecenia nie zawsze idealnie pasują do każdej sytuacji. Rodzicielstwo to ciągła nauka, a popełnianie drobnych błędów jest nieuchronne.
W budowaniu dobrej relacji z dzieckiem kluczowe jest okazywanie mu miłości, szacunku i zainteresowania, a także dbałość o komunikację dostosowaną do jego potrzeb i etapu rozwojowego. Pochwały typu „super, bardzo ładnie” same w sobie nie muszą być szkodliwe, jeśli wynikają z autentycznej radości i motywacji, a nie z prób manipulowania czy zapewniania uwagi za wszelką cenę. Dzieci potrzebują również ról i granic, a najważniejszym czynnikiem pozostaje szczerość i gotowość do refleksji nad własnymi zachowaniami.
Jeśli martwi się Pani nadmiernie, czy robi coś „źle”, warto pamiętać, że samo zatroskanie o dobro dziecka pokazuje zaangażowanie i odpowiedzialność. Dobrym pomysłem może być rozmowa z innymi rodzicami czy ze specjalistą (psychologiem, pedagogiem), by wymienić się doświadczeniami, zweryfikować obawy i nauczyć się, w jaki sposób reagować w sytuacjach konfliktowych.
Proszę zatem nie zniechęcać się nadmiarem porad – kluczowe to wyłuskać z nich te elementy, które najlepiej pasują do Pani wartości i stylu życia. Pomyłki w wychowywaniu zdarzają się wszystkim rodzicom, ale nie oznaczają od razu katastrofy.
Warto jednak spojrzeć na to z innej perspektywy: wszystkie te porady i artykuły z reguły mają na celu pomóc rodzicom w świadomym kształtowaniu relacji z dzieckiem, a nie wywołać poczucie winy. Najistotniejszy jest fakt, że każdy rodzic i każde dziecko są inne, a uniwersalne zalecenia nie zawsze idealnie pasują do każdej sytuacji. Rodzicielstwo to ciągła nauka, a popełnianie drobnych błędów jest nieuchronne.
W budowaniu dobrej relacji z dzieckiem kluczowe jest okazywanie mu miłości, szacunku i zainteresowania, a także dbałość o komunikację dostosowaną do jego potrzeb i etapu rozwojowego. Pochwały typu „super, bardzo ładnie” same w sobie nie muszą być szkodliwe, jeśli wynikają z autentycznej radości i motywacji, a nie z prób manipulowania czy zapewniania uwagi za wszelką cenę. Dzieci potrzebują również ról i granic, a najważniejszym czynnikiem pozostaje szczerość i gotowość do refleksji nad własnymi zachowaniami.
Jeśli martwi się Pani nadmiernie, czy robi coś „źle”, warto pamiętać, że samo zatroskanie o dobro dziecka pokazuje zaangażowanie i odpowiedzialność. Dobrym pomysłem może być rozmowa z innymi rodzicami czy ze specjalistą (psychologiem, pedagogiem), by wymienić się doświadczeniami, zweryfikować obawy i nauczyć się, w jaki sposób reagować w sytuacjach konfliktowych.
Proszę zatem nie zniechęcać się nadmiarem porad – kluczowe to wyłuskać z nich te elementy, które najlepiej pasują do Pani wartości i stylu życia. Pomyłki w wychowywaniu zdarzają się wszystkim rodzicom, ale nie oznaczają od razu katastrofy.
Dzień dobry,
Poruszyła Pani niezwykle ważny temat, z którym mierzy się wielu rodziców w dzisiejszych czasach. Przede wszystkim chciałabym podkreślić, że już samo to, że zastanawia się Pani nad wychowaniem i szuka informacji, świadczy o Pani zaangażowaniu i trosce o dziecko. To naprawdę dużo znaczy.
Rozumiem, że ilość dostępnych porad i sugestii w internecie może być przytłaczająca. Warto jednak pamiętać, że żadne dziecko nie wymaga, aby jego rodzic był idealny – wystarczająco dobry rodzic to taki, który kocha, wspiera i popełnia błędy, ale stara się zrozumieć swoje dziecko i uczy się na tych błędach.
Jeśli chodzi o komunikaty takie jak "super, bardzo ładnie", rzeczywiście w psychologii mówi się, że lepiej unikać ogólnikowych pochwał, a zamiast tego skupiać się na konkretach, np. "Widzę, że bardzo się starałaś narysować te detale – świetnie Ci to wyszło!". Celem jest wspieranie wewnętrznej motywacji dziecka, a nie opieranie jej na zewnętrznych ocenach. Ale to nie znaczy, że powiedzenie "super" z miłością zaszkodzi. Dzieci są niesamowicie elastyczne i bardziej niż pojedyncze słowa liczy się ogólna atmosfera w domu.
Jeśli czuje Pani, że analizowanie wszystkiego Panią przytłacza, być może pomocne byłoby ograniczenie ilości przyswajanych informacji i skupienie się na kilku źródłach, którym Pani ufa. Spokojny rodzic rzeczywiście jest ważny, ale nikt nie jest spokojny cały czas – ważniejsze jest to, jak sobie radzimy z trudniejszymi momentami.
Najważniejsze, co chciałabym Pani przekazać, to że w rodzicielstwie nie chodzi o perfekcję. Chodzi o relację, o bycie razem, o budowanie poczucia bezpieczeństwa. Jeśli ma Pani wątpliwości lub chciałaby Pani omówić konkretne sytuacje, zachęcam do spotkania z psychologiem lub udziału w warsztatach rodzicielskich – to może być świetna okazja, aby znaleźć odpowiedzi na swoje pytania i poczuć się pewniej w roli rodzica.
Serdecznie pozdrawiam :)
Martyna Długosz
Poruszyła Pani niezwykle ważny temat, z którym mierzy się wielu rodziców w dzisiejszych czasach. Przede wszystkim chciałabym podkreślić, że już samo to, że zastanawia się Pani nad wychowaniem i szuka informacji, świadczy o Pani zaangażowaniu i trosce o dziecko. To naprawdę dużo znaczy.
Rozumiem, że ilość dostępnych porad i sugestii w internecie może być przytłaczająca. Warto jednak pamiętać, że żadne dziecko nie wymaga, aby jego rodzic był idealny – wystarczająco dobry rodzic to taki, który kocha, wspiera i popełnia błędy, ale stara się zrozumieć swoje dziecko i uczy się na tych błędach.
Jeśli chodzi o komunikaty takie jak "super, bardzo ładnie", rzeczywiście w psychologii mówi się, że lepiej unikać ogólnikowych pochwał, a zamiast tego skupiać się na konkretach, np. "Widzę, że bardzo się starałaś narysować te detale – świetnie Ci to wyszło!". Celem jest wspieranie wewnętrznej motywacji dziecka, a nie opieranie jej na zewnętrznych ocenach. Ale to nie znaczy, że powiedzenie "super" z miłością zaszkodzi. Dzieci są niesamowicie elastyczne i bardziej niż pojedyncze słowa liczy się ogólna atmosfera w domu.
Jeśli czuje Pani, że analizowanie wszystkiego Panią przytłacza, być może pomocne byłoby ograniczenie ilości przyswajanych informacji i skupienie się na kilku źródłach, którym Pani ufa. Spokojny rodzic rzeczywiście jest ważny, ale nikt nie jest spokojny cały czas – ważniejsze jest to, jak sobie radzimy z trudniejszymi momentami.
Najważniejsze, co chciałabym Pani przekazać, to że w rodzicielstwie nie chodzi o perfekcję. Chodzi o relację, o bycie razem, o budowanie poczucia bezpieczeństwa. Jeśli ma Pani wątpliwości lub chciałaby Pani omówić konkretne sytuacje, zachęcam do spotkania z psychologiem lub udziału w warsztatach rodzicielskich – to może być świetna okazja, aby znaleźć odpowiedzi na swoje pytania i poczuć się pewniej w roli rodzica.
Serdecznie pozdrawiam :)
Martyna Długosz
Dzień dobry, myślę, że to bardzo ważny wątek, który Pani porusza! Bardzo często spotykam się z nim w gabinecie. Obecnie rodzice są przytłoczeni nadmiarem informacji, porad, opinii dotyczących wychowywania dzieci co nierzadko powoduje wzrost napięcia i wątpliwości "czy robię dobrze? Jak jest dobrze?". Z jednej strony większa wiedza z zakresu psychologii rozwojowej i dynamiki relacji rodzinnych jest przydatna i wiele wnosząca, z drugiej wykorzystywana także przez pseudo-poradnictwo i przez to miesza w głowie. Wystarczy spojrzeć na ilość książek o "wychowaniu" - a ich treść diametralnie się różni, nie wszystkie oparte są także na najnowszej wiedzy, a często na tym co się po prostu sprzeda bądź przyniesie "natychmiastową zmianę/ulgę", nie biorąc pod uwagę przyszłych skutków. Można się w tym pogubić i tym przytłoczyć. Na szczęście jest dobra literatura oraz specjaliści w zakresie zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży, z których wsparcia warto korzystać. Jeżeli chodzi o literaturę mogę polecić Jaspera Juula, Mazlish/Faber, "Świadome Rodzicielstwo" Siegela, czy większość pozycji wydawnictwa Natuli. Dodatkowo jeżeli potrzebowałaby Pani jednorazowej konsultacji lub cyklu - żeby indywidualnie zaopiekować się wątpliwościami, dobrać odpowiednie narzędzia działania do konkretnych sytuacji - zapraszam do kontaktu :) Pozdrawiam serdecznie, Joanna Rezler-Pluta
Dzień dobry
„Zawsze zdawałam sobie sprawę, że każdy rodzic popełnia błędy i nie można być rodzicem idealnym,”
Pozwoliłem sobie przekopiować fragment, z Pani wpisu ponieważ uważam, że jest bardzo dobrze napisany i trafia w sedno.
Sam, także czasami popełniam błędy wychowawcze i uważam to za normalne.
To co bym zaproponował, to:
- zapisanie kilku takich porad, potem przemyślenie ich sobie, a następnie realizowanie tych, które Pani uważa za najbardziej odpowiednie.
Może też Pani się cofnąć do własnego dzieciństwa i wziąć to, co uważała Pani za dobre w Pani wychowaniu.
Jak coś nie będzie działało to najwyżej Pani to zmieni.
Na koniec napiszę, że jako rodzice, nie na wszystko mamy wpływ w wychowaniu naszych dzieci i obarczanie się winą, bo coś poszło nie tak mimo naszych usilnych starań, nie jest dobre.
„Zawsze zdawałam sobie sprawę, że każdy rodzic popełnia błędy i nie można być rodzicem idealnym,”
Pozwoliłem sobie przekopiować fragment, z Pani wpisu ponieważ uważam, że jest bardzo dobrze napisany i trafia w sedno.
Sam, także czasami popełniam błędy wychowawcze i uważam to za normalne.
To co bym zaproponował, to:
- zapisanie kilku takich porad, potem przemyślenie ich sobie, a następnie realizowanie tych, które Pani uważa za najbardziej odpowiednie.
Może też Pani się cofnąć do własnego dzieciństwa i wziąć to, co uważała Pani za dobre w Pani wychowaniu.
Jak coś nie będzie działało to najwyżej Pani to zmieni.
Na koniec napiszę, że jako rodzice, nie na wszystko mamy wpływ w wychowaniu naszych dzieci i obarczanie się winą, bo coś poszło nie tak mimo naszych usilnych starań, nie jest dobre.
Bardzo dobrze rozumiem Twoje rozterki. Jako rodzic sama miewam podobne, mimo mojej wiedzy :) chcę przez to powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak jedyna słuszna droga w rodzicielstwie. Każdy człowiek jest inny, każda rodzina jest inna i relacje rodzica z dzieckiem też są bardzo różne. Każdy z nas ma indywidualne potrzeby, doświadcza różnych trudności, prowadzi inny tryb życia, kieruje się innymi wartościami... to wszystko sprawia, że jedyna słuszna odpowiedź na pytanie "czy te wszystkie porady są słuszne" brzmi: to zależy. Super, że zdajesz sobie sprawę z tego, że idealny rodzic nie istnieje. To normalne, że nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć jak nasze wybory, postawy czy zachowania wpłyną na innych ludzi, w tym na dzieci. Tutaj liczy się bardziej zasada ograniczania tego, co ewidentnie szkodliwe, krzywdzące i złe. Reszta, jak powiedzenie o rysunku "super, bardzo ładnie", jest kwestią bardzo indywidualną. Jeśli chcesz skonsultować swoją sytuację rodzinną i relacje z dzieckiem, rozwiać wątpliwości, poszukać rozwiązań ewentualnych trudności pojawiających się w Twoim rodzicielstwie, to zapraszam serdecznie do kontaktu :)
Podobne pytania
- Dzień dobry Mężczyzna 33 lata Od 8 miesięcy suplementuję 25 mg DHEA celem wyjścia z niedoboru. Z jakiego powodu DHEA nie wzrasta? Spadek z 114 do 93 ug/dL. Oprócz tego suplementu biorę statyny z uwagi na hipercholesterolemię rodzinną.
- Dzień dobry. Czy mam się martwić przy takich wynikach. Proszę o pomoc. Wizytę mam dopiero za miesiąc. Moje badania: TSH 0,27 (0,35-4,94) Ft3 2,13 (1,58-3,91) Ft4 0,84 (0,7-1,48) Anty-TPO <3,00 (0,00-5,61) Anty-TG 55,03 (0,00-4,11) Mam 33lata.
- Jakiś czas temu zrobiła mi „kulka” w płatku ucha. Jakiś czas później zrobiła mi się obok druga. Żadna z nich nie boli, niestety lub stety jedną z nich udało mi się nakłóć - wyszło odrobinkę treści, ale innej niż z typowego wyprysku, woda i trochę krwi. Do jakiego lekarza się kierować?
- Dwa tyg temu poddałem się zabiegowi wszycia esperalu. Od 3 dni w miejscu cięcia pojawił twardy duży guz,to miejsce jest obolałe i powoduje nieprzyjemne ciągnące uczucie. Czy jest się czym martwić po takim zabiegu?
- Czy warto suplementować rutynę? Czy suplementy z rutyną to to samo co rutinoskorbin? Myślałam o suplementacji żeby wzmocnić naczynka i żeby żelazo lepiej się wchłaniało, czytałam że rutyna wspomaga jego wchłanianie, a ja mam często niskie żelazo(nie mam celiakii, miałam badania). Niestety przeczytałam…
- Witam po chorobie wrześniowej kaszel i osłabienie mniej więcej na początku paździenrika wyczułem węzeł chłonny na szyji i za uchem. Wynik USG niby nie jest patologiczny natomiast wydaje mi się że węzły nigdy takie wyczuwalne nie były USG węzłów chłonnych szyjnych Wzdłuż MOS prawego w miejscu wskazywanym…
- Czy na tabletkach Femonston jest możliwe zajście w ciążę? Jeśli tak to czy czy zajście w ciążę w czasie przyjmowania leku jest bezpieczne? Jestem w wieku rozrodczym, nie miesiączkuje od dwóch lat (efekt zaburzeń odżywiania), przy badaniach wyszło, że organizm nie produkuje między innymi progesteronu…
- Mam pytanie do fizjoterapeutki uroginekologicznej. Czy z takiej fizjoterapii mogą korzystać osoby, które jeszcze nie współżyły? Wiem, że ginekolodzy mają specjalne narzędzia do badania kobiet, które dalej mają hymen, ale co z fizjoterapią?
- Mam może nietypowe pytanie. Coraz bardziej drażni mnie wszechobecne psychologizowanie wszystkiego. Moja koleżanka poszła ostatnio na randkę, po której zaczęła mi opowiadać jaki syndrom/przypadłość ma jej zdaniem ten chłopak, a widziała go pierwszy raz w życiu. W serialu, który oglądałam bohater po spotkaniu…
- Witam. Jestem po dwóch operacjach osteotomii udowej z powodu postępujących zmian zwyrodnieniowych (gonartroza) i koślawości 8*kolana lewego. Operacja odbyła się w 02-2023 a druga 3 miesiące później. Reoperacja spowodowana była oderwaniem implantu (śruby pozostały w kości). Głowa kości udowej w kolanie…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.