Dzień dobry, mam problem z przyjaciółką, a raczej z byłą przyjaciółką, jest to dla mnie bardzo ważna
Dzień dobry, mam problem z przyjaciółką, a raczej z byłą przyjaciółką, jest to dla mnie bardzo ważna osobą, jest jak siostra. Przez 2 lata naszej znajomości ją okłamywałam w sprawach dotyczących mojego życia, jak się okazało powodem tego były zaburzenia urojeniowe. Powiedziałam jej, że ją okłamywałam, jednak nie podałam jej powodu, wstydziłam się do tego przyznać, liczyłam, że uda mi się odbudować naszą przyjaźń na samym przyznaniu się do "kłamstwa". Przyjaciółka najpierw postanowiła mi dać drugą szansę, jednak po jakimś czasie mnie zostawiła twierdząc, że już nigdy mi nie zaufa, "rozstalysmy" się w dość burzliwej atmosferze, padło kilka słów za dużo, teraz ze mną nie rozmawia. Zastanawiam się teraz czy jest sens jej mówić co było przyczyną moich kłamstw ? Jak z nią o tym porozmawiać ? Czy już tak naprawdę nie ma czego ratować ? Z góry dziękuję za odpowiedź Pozdrawiam
4 odpowiedzi
Dzień dobry. To zrozumiałe, że sytuacja, w której się Pani znalazła może być dla Pani trudna. Jednocześnie naturalnym jest, że każdy z Nas w różnych sytuacjach zachowuje się w różny sposób. Być może wiedza i rozmowa z przyjaciółką wniosłaby nową jakość w Państwa relację. Warto zastanowić się jednak czy i z kim chciałaby Pani dzielić się swoimi trudnościami i podejmować decyzję w zgodzie z sobą. Pozdrawiam
Dzień dobry. Myślę, że podanie przyczyny mogłoby wiele wyjaśnić i zmienić perspektywę przyjaciółki. Pozdrawiam.
Dzień dobry, mam problem z przyjaciółką, a raczej z byłą przyjaciółką, jest to dla mnie bardzo ważna osobą, jest jak siostra. Przez 2 lata naszej znajomości ją okłamywałam w sprawach dotyczących mojego życia, jak się okazało powodem tego były zaburzenia urojeniowe. Powiedziałam jej, że ją okłamywałam, jednak nie podałam jej powodu, wstydziłam się do tego przyznać, liczyłam, że uda mi się odbudować naszą przyjaźń na samym przyznaniu się do "kłamstwa". Przyjaciółka najpierw postanowiła mi dać drugą szansę, jednak po jakimś czasie mnie zostawiła twierdząc, że już nigdy mi nie zaufa, "rozstalysmy" się w dość burzliwej atmosferze, padło kilka słów za dużo, teraz ze mną nie rozmawia. Zastanawiam się teraz czy jest sens jej mówić co było przyczyną moich kłamstw ? Jak z nią o tym porozmawiać ? Czy już tak naprawdę nie ma czego ratować ? Z góry dziękuję za odpowiedź Pozdrawiam
Dzień dobry, rozumiem, że ta relacja była dla Pani bardzo ważna i że obok żalu po stracie pojawia się też wstyd, poczucie winy oraz nadzieja, że wyjaśnienie przyczyny coś jeszcze zmieni. Może mieć sens powiedzieć przyjaciółce prawdę o zaburzeniach urojeniowych, gdyż brak pełnej wiedzy o sytuacji może pogłębiać brak zrozumienia, poczucie naruszonego zaufania i powodować wycofanie. Warto też dodać, jakie kroki Pani podejmuje, aby wrócić do zdrowia, np. leczenie, terapia, kontakt z psychiatrą, praca nad rozpoznawaniem objawów. To może być ważniejsze niż samo wyjaśnienie przyczyn, bo odbudowa zaufania zwykle opiera się nie na słowach, tylko na czasie, konsekwencji i poczuciu bezpieczeństwa. Jednocześnie trzeba dopuścić możliwość, że przyjaciółka może nie chcieć wrócić do przyjaźni, nawet jeśli zrozumie powód, zwłaszcza jeśli poczucie zranienia jest silne. Warto też omówić tę sytuację z psychologiem, psychoterapeutą lub psychiatrą, bo przy zaburzeniach urojeniowych bardzo ważne jest wsparcie w odróżnianiu objawów od faktów oraz w naprawianiu relacji bez wchodzenia w spiralę poczucia winy. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna Kubiak
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



