Dzień dobry, mam pewien problem. Byłem w związku rok z moją dziewczyną w związku, dokładnie okres od
4
odpowiedzi
Dzień dobry, mam pewien problem. Byłem w związku rok z moją dziewczyną w związku, dokładnie okres od stycznia 2024 do końcówki lutego 2025. Od tamtego czasu do teraz czuję się bardzo źle. Mam ciągłe myśli seksualne o byłej dziewczynie i nmg się powstrzymać od masturbacji myśląc o niej. Myśląc o innych dziewczynach nie czuje żadnego podniecenia i pożądania. Wiem że masturbując się do niej przedłużam swoją żałobę którą wciąż bardzo intensywnie przeżywam, tym bardziej że wiem że już pół roku po rozstaniu ma nowego chłopaka. Mam 19 lat i była to moja 1 dziewczyna tak samo jak jedyna dziewczyna z którą doszło do kontaktów seksualnych. Mam też inny problem. Często jak jestem w miejscach w których często z nią byłem czuję bardzo duży dyskomfort psychiczny. Staram się bardzo omijać miejsc w których z nią byłem, np centrum handlowe w którym często z nią przebywałem. Mam też coś tskiego że chciałbym żeby moja przyszła partnerka była do niej bardzo podobna, bo jakby tylko dziewczyny podobne do niej mi się podobają. Byłem już na wizycie u psychiatry, i biorę dwa leki które mi zapisa
Dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. Rozstanie po pierwszym, ważnym związku często bywa wyjątkowo bolesne – szczególnie w sytuacji, gdy towarzyszy temu silne przywiązanie emocjonalne i wspomnienia związane z bliskością fizyczną. To, że tak trudno Panu odciąć się od myśli o byłej dziewczynie, jest częścią procesu żałoby, który jeszcze trwa.
To, że masturbacja wiąże się wyłącznie z jej obrazem, a inne osoby nie budzą obecnie pożądania, nie oznacza, że już tak zostanie. Ciało i emocje potrzebują czasu, by otworzyć się na nowe doświadczenia – a powtarzanie fantazji o niej faktycznie może utrwalać Pana w przeszłości. Z drugiej strony nie warto obwiniać się za każdą myśl – to naturalne, że w pierwszym okresie po rozstaniu wyobrażenia wciąż powracają.
Unikanie miejsc, które kojarzą się z byłą partnerką, również jest częstą reakcją – nasz mózg chroni się w ten sposób przed zalewem trudnych emocji. W dłuższej perspektywie pomocne może być stopniowe, łagodne wracanie do takich miejsc – ale nie na siłę i najlepiej wtedy, gdy poczuje się Pan na to gotowy.
To, że obecnie pociągają Pana głównie dziewczyny podobne do byłej partnerki, też nie jest niczym niezwykłym – pierwszy związek często tworzy w głowie swoisty „wzorzec”, do którego trudno nie porównywać innych. Z czasem, wraz z nowymi relacjami, ten obraz staje się bardziej elastyczny.
Dobrze, że już jest Pan pod opieką psychiatry i przyjmuje leki – to może pomóc w zmniejszeniu napięcia i uporządkowaniu emocji. Warto też rozważyć psychoterapię, bo to właśnie w rozmowie i pracy nad emocjami można stopniowo odzyskiwać równowagę, uczyć się regulować natrętne myśli i pozwalać sobie na otwieranie się na przyszłość.
To, co Pan przeżywa, nie świadczy o tym, że „utknął” Pan na zawsze – to trudny, ale przejściowy etap. Szukanie wsparcia, tak jak teraz, jest bardzo ważnym krokiem w stronę wyjścia z tej sytuacji.
Wszystkiego dobrego :)
To, że masturbacja wiąże się wyłącznie z jej obrazem, a inne osoby nie budzą obecnie pożądania, nie oznacza, że już tak zostanie. Ciało i emocje potrzebują czasu, by otworzyć się na nowe doświadczenia – a powtarzanie fantazji o niej faktycznie może utrwalać Pana w przeszłości. Z drugiej strony nie warto obwiniać się za każdą myśl – to naturalne, że w pierwszym okresie po rozstaniu wyobrażenia wciąż powracają.
Unikanie miejsc, które kojarzą się z byłą partnerką, również jest częstą reakcją – nasz mózg chroni się w ten sposób przed zalewem trudnych emocji. W dłuższej perspektywie pomocne może być stopniowe, łagodne wracanie do takich miejsc – ale nie na siłę i najlepiej wtedy, gdy poczuje się Pan na to gotowy.
To, że obecnie pociągają Pana głównie dziewczyny podobne do byłej partnerki, też nie jest niczym niezwykłym – pierwszy związek często tworzy w głowie swoisty „wzorzec”, do którego trudno nie porównywać innych. Z czasem, wraz z nowymi relacjami, ten obraz staje się bardziej elastyczny.
Dobrze, że już jest Pan pod opieką psychiatry i przyjmuje leki – to może pomóc w zmniejszeniu napięcia i uporządkowaniu emocji. Warto też rozważyć psychoterapię, bo to właśnie w rozmowie i pracy nad emocjami można stopniowo odzyskiwać równowagę, uczyć się regulować natrętne myśli i pozwalać sobie na otwieranie się na przyszłość.
To, co Pan przeżywa, nie świadczy o tym, że „utknął” Pan na zawsze – to trudny, ale przejściowy etap. Szukanie wsparcia, tak jak teraz, jest bardzo ważnym krokiem w stronę wyjścia z tej sytuacji.
Wszystkiego dobrego :)
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Rozumiem, że przeżywasz trudny okres i czujesz się przytłoczony po rozstaniu. To, co opisujesz, jest naturalne po takiej długiej relacji, tym bardziej, jeśli był to Twój pierwszy poważny związek i doświadczyłeś intensywnych uczuć. Jeśli masz trudności z kontrolowaniem myśli, rozważ skonsultowanie się z psychologiem. Ważne jest, abyś dbał o siebie i nie bał się szukać pomocy, gdy tego potrzebujesz.
Dzień dobry. Dziękuję, że zdecydował się Pan podzielić tym, co Pana niepokoi. To, co opisuje, to bardzo typowe reakcje po zakończeniu pierwszego poważnego związku, szczególnie gdy był to związek z tak silnym komponentem intymnym i emocjonalnym.
To, co Pan przeżywa, ma swoje psychologiczne uzasadnienie. Pierwszy związek, szczególnie z kontaktem seksualnym, tworzy bardzo silne połączenia neuronalne i wzorce emocjonalne. Pana umysł w pewnym sensie “zapamiętał” byłą partnerkę jako wzorzec podniecenia i bliskości. To naturalne, że inne kobiety nie wywołują teraz podobnych reakcji - Pana mózg potrzebuje czasu, żeby te wzorce się przebudowały.
Rozumiem, że wspomniał Pan leki przepisane przez psychiatrę - to dobry krok. Chciałbym zapytać: czy prowadzi Pan również terapię psychologiczną, czy tylko farmakoterapię? Przy tego typu trudnościach często kombinacja obu metod daje najlepsze rezultaty.
Unikanie miejsc związanych z byłą partnerką to mechanizm obronny, ale długoterminowo może utrudniać proces zdrowienia. Czy czuje się Pan gotowy, żebyśmy porozmawiali o strategiach stopniowego radzenia sobie z tymi miejscami?
Wspomniał Pan też o poszukiwaniu podobnych partnerek - to również naturalne, ale ważne będzie z czasem otworzyć się na inne typy urody i osobowości.
Jak długo trwa ta aktualna sytuacja i czy zauważa Pan jakiekolwiek, nawet minimalne, zmiany na lepsze?
To, co Pan przeżywa, ma swoje psychologiczne uzasadnienie. Pierwszy związek, szczególnie z kontaktem seksualnym, tworzy bardzo silne połączenia neuronalne i wzorce emocjonalne. Pana umysł w pewnym sensie “zapamiętał” byłą partnerkę jako wzorzec podniecenia i bliskości. To naturalne, że inne kobiety nie wywołują teraz podobnych reakcji - Pana mózg potrzebuje czasu, żeby te wzorce się przebudowały.
Rozumiem, że wspomniał Pan leki przepisane przez psychiatrę - to dobry krok. Chciałbym zapytać: czy prowadzi Pan również terapię psychologiczną, czy tylko farmakoterapię? Przy tego typu trudnościach często kombinacja obu metod daje najlepsze rezultaty.
Unikanie miejsc związanych z byłą partnerką to mechanizm obronny, ale długoterminowo może utrudniać proces zdrowienia. Czy czuje się Pan gotowy, żebyśmy porozmawiali o strategiach stopniowego radzenia sobie z tymi miejscami?
Wspomniał Pan też o poszukiwaniu podobnych partnerek - to również naturalne, ale ważne będzie z czasem otworzyć się na inne typy urody i osobowości.
Jak długo trwa ta aktualna sytuacja i czy zauważa Pan jakiekolwiek, nawet minimalne, zmiany na lepsze?
To, co Pan opisuje, jest bardzo częstym, choć bolesnym doświadczeniem po pierwszej, silnej relacji emocjonalnej i seksualnej. Rozstanie, szczególnie z osobą, z którą łączyła Pana bliskość fizyczna i emocjonalna po raz pierwszy, może pozostawiać ślad, który trudno jest „odciąć” — zarówno w ciele, jak i w myślach.
Pojawiające się myśli seksualne o byłej partnerce i trudność w odczuwaniu pożądania wobec innych kobiet nie oznaczają, że coś jest z Panem „nie tak”. To często element procesu żałoby po relacji — umysł i ciało wciąż są silnie związane z dawnym doświadczeniem i potrzebują czasu, by rozdzielić wspomnienie bliskości od realnej straty. Często w takich sytuacjach mechanizm wspomnień erotycznych staje się próbą utrzymania więzi z osobą, której już nie ma — nawet jeśli racjonalnie wie Pan, że to tylko przedłuża cierpienie.
Unikanie miejsc, które kojarzą się z byłą dziewczyną, i odczuwanie dyskomfortu w ich pobliżu to również naturalny etap żałoby. Ciało i emocje reagują tak, jakby każdy kontakt z tymi miejscami „otwierał ranę”. Z czasem — szczególnie gdy Pan stopniowo będzie wracał do tych przestrzeni w nowym kontekście — te reakcje powinny się osłabiać.
To, że szuka Pan podobieństw w przyszłych partnerkach, też jest zrozumiałe. Często po pierwszej relacji nasz umysł „koduje” pewien typ emocjonalny, fizyczny czy energetyczny — to nie musi oznaczać, że nie potrafi Pan pokochać nikogo innego, tylko że potrzebuje Pan jeszcze trochę czasu, by pozwolić sobie na nową bliskość, która nie będzie porównaniem do poprzedniej.
Ważne, że jest Pan już pod opieką psychiatry — to dobry krok. Warto jednak, by leczenie farmakologiczne uzupełnić psychoterapią, zwłaszcza ukierunkowaną na pracę z emocjami po stracie, uzależnieniem emocjonalnym i seksualnym od byłej partnerki oraz odbudowaniem poczucia tożsamości po związku. W terapii może Pan bezpiecznie przyjrzeć się temu, co naprawdę Pan traci, co Pan z tej relacji wyniósł i jak odzyskać wpływ na swoje emocje i zachowania.
To, że dziś jest trudno, nie znaczy, że zawsze tak będzie. Ciało i umysł potrzebują czasu, by „oduczyć się” starej więzi. W terapii można ten proces przyspieszyć i nauczyć się stopniowo kierować energię nie w stronę wspomnień, ale własnego rozwoju i przyszłych relacji.
Pojawiające się myśli seksualne o byłej partnerce i trudność w odczuwaniu pożądania wobec innych kobiet nie oznaczają, że coś jest z Panem „nie tak”. To często element procesu żałoby po relacji — umysł i ciało wciąż są silnie związane z dawnym doświadczeniem i potrzebują czasu, by rozdzielić wspomnienie bliskości od realnej straty. Często w takich sytuacjach mechanizm wspomnień erotycznych staje się próbą utrzymania więzi z osobą, której już nie ma — nawet jeśli racjonalnie wie Pan, że to tylko przedłuża cierpienie.
Unikanie miejsc, które kojarzą się z byłą dziewczyną, i odczuwanie dyskomfortu w ich pobliżu to również naturalny etap żałoby. Ciało i emocje reagują tak, jakby każdy kontakt z tymi miejscami „otwierał ranę”. Z czasem — szczególnie gdy Pan stopniowo będzie wracał do tych przestrzeni w nowym kontekście — te reakcje powinny się osłabiać.
To, że szuka Pan podobieństw w przyszłych partnerkach, też jest zrozumiałe. Często po pierwszej relacji nasz umysł „koduje” pewien typ emocjonalny, fizyczny czy energetyczny — to nie musi oznaczać, że nie potrafi Pan pokochać nikogo innego, tylko że potrzebuje Pan jeszcze trochę czasu, by pozwolić sobie na nową bliskość, która nie będzie porównaniem do poprzedniej.
Ważne, że jest Pan już pod opieką psychiatry — to dobry krok. Warto jednak, by leczenie farmakologiczne uzupełnić psychoterapią, zwłaszcza ukierunkowaną na pracę z emocjami po stracie, uzależnieniem emocjonalnym i seksualnym od byłej partnerki oraz odbudowaniem poczucia tożsamości po związku. W terapii może Pan bezpiecznie przyjrzeć się temu, co naprawdę Pan traci, co Pan z tej relacji wyniósł i jak odzyskać wpływ na swoje emocje i zachowania.
To, że dziś jest trudno, nie znaczy, że zawsze tak będzie. Ciało i umysł potrzebują czasu, by „oduczyć się” starej więzi. W terapii można ten proces przyspieszyć i nauczyć się stopniowo kierować energię nie w stronę wspomnień, ale własnego rozwoju i przyszłych relacji.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.