Dzień dobry, od kilku lat chodzę na terapię psychodynamiczną i ostatnimi czasy zacząłem się zastanaw
4
odpowiedzi
Dzień dobry, od kilku lat chodzę na terapię psychodynamiczną i ostatnimi czasy zacząłem się zastanawiać czy ten nurt jest w ogóle dla mnie. Chodzi o to, że nie odpowiada mi to, że terapeuta nie może powiedzieć wprost wielu rzeczy, nie zaprzeczy temu jak ja widzę rzeczywistość czy siebie samego, tylko co najwyżej powie "Pan widzi siebie jako gorszego"... Dla mnie to brzmi jak potwierdzenie mojego punktu widzenia, jakby terapeuta chciał powiedzieć "nie kwestionuję twojego punktu widzenia i przyjmuję go za prawdę"... Prawie nigdy nic nie powie wprost, nie pokaże innej perspektywy, bo taka jest teoria w tym nurcie. Zero jakiejś indywidualności, dystans trzymany specjalnie, brak realnego wsparcia w słowie. Siedzenie cicho w moim smutku to nie jest coś co sprawia, że czuję się lepiej, że czuję, że druga osoba chce mi pomóc. Bardziej to dla mnie wygląda jak nieporadność albo kurczowe trzymanie się zasad w imię... no właśnie zasad, a nie dobra pacjenta. Nie chodzi o to, że oczekuję, żeby nagle słyszeć od terapeuty pochlebstwa i pochwały, ale jeśli np. terapeuta uważa za fakt, że pacjent nie jest od niego gorszy i nie jest gorszy od innych ludzi, to dlaczego tego nie może powiedzieć jako faktu, a nie jako swojej opinii? Dlaczego nie może rzucić innego światła tylko czeka na cud, aż pacjent magicznie dozna oświecenia i mu się przestawi w głowie, że widzi siebie za równego, bo terapeuta przychodzi na sesje i go słucha... A jeśli kwestia jest taka, że terapeuta nie mówi rzeczy dlatego, bo mogłoby to zostać odebrane jako sztuczne ze względu na jego rolę, to czemu w innych terapiach to jakoś działa i czemu inne metody takie jak siedzenie i słuchanie mają działać skoro tak samo można założyć, że to co robi terapeuta jest sztuczne. Ten nurt po prostu często wydaje się tak nieefektywny... Tak sztywny i niejasny... Ja mam ogromny problem z samotnością - taki, że każdy kolejny meltdown doprowadza mnie coraz bliżej do próby samobójczej i siedzenie na terapii i słuchanie "to dla Pana trudne" nie sprawia, że czuję się lepiej, że myślę o sobie inaczej, czy że zaczynam podejmować nowe działania. Po prostu brzmi to jak frazes, który ma zapchać dziurę... Czy powinienem zmienić nurt? W kwestii samotności przez te 3 lata jedyne co się zmieniło to to, że mój lęk do pisania na aplikacjach randkowych prawie zniknął, a wcześniej nie byłem w stanie napisać nawet jednej wiadomości. Mimo to przez ten czas z nikim się nie spotykałem. Stoję tak naprawdę w tym samym miejscu co 3 lata temu, a moja samoocena cały czas przypomina sinusoidę przesuniętą jednak w dół i często pójście na terapię i wyżalenie się z tego jak mi ciężko, że pomimo tego, że wkładam pełno wysiłku to nie widzę efektów w tej strefie życia i ciągle wracam do pustego mieszkania i czuję, że to niemożliwe, żeby to się kiedykolwiek zmieniło, że brakuje mi narzędzi, że czuję się jakby "grał w grę", w której tylko ja nie znam zasad, albo jakby to po prostu był fakt, że ja z nikim nie będę, bo jestem po prostu gorszy. Z niektórymi rzeczami nurt psychodynamiczny mi pomógł, ale dla mnie to były raczej cele drugorzędne albo takie, które miały pomóc mi w znalezieniu relacji (okazało się, że nie pomogły). Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
Gdyby powiedzenie komuś że jest wystarczająco dobry przez terapeutę wystarczało pacjentowi żeby w to uwierzyć i zmienić myślenie to terapeuci załatwialiby terapie w tydzień. Ale zgadzam się z Panem że terapia psychodynamiczna nie jest dla każdego i dla każdego problemu najlepsza. Być może faktycznie warto spróbować innych podejść gdzie terapeuta jest bardziej aktywny jak terapia Gestalt, czy nurt integracyjny… zaciekawia mnie czemu Pan to konsultuje? Podejście Adlerowskie i wynikające z niego nurty (egzystencjalne i humanistyczne) bardziej stawiają na zasoby pacjenta niż deficyty co może być dla Pana korzystne. Terapie poznawczo-behawioralne dają narzędzia bardziej wprost. Być może DBT które jest terapią narzędziową ale kładącą nacisk na sferę emocjonalną może się również okazać dobrym wyborem. Pozdrawiam serdecznie.
Dzień dobry, z tego, co czytam, potrzebujesz większej interakcji, budowaniu bliższej relacji z terapeuta oraz wyrażania szczerości, autentyczności i spontaniczności. Być może nurt humanistyczno- doświadczeniowy Gestalt byłby pomocny.
Nie ma złych nurtów, każda modalność jest wartościowa.
Zachęcam do zaufania sobie, poszukania takiego warsztatu terapeutycznego, który Ci bardziej odpowiada. Masz wybór! Pozdrawiam Serdecznie :)
Z
Nie ma złych nurtów, każda modalność jest wartościowa.
Zachęcam do zaufania sobie, poszukania takiego warsztatu terapeutycznego, który Ci bardziej odpowiada. Masz wybór! Pozdrawiam Serdecznie :)
Z
Szanowny Panie,
czy rozmawiał Pan o tym z terapeutą? Wszelkie wątpliwości, frustracje w pierwszej kolejności powinny się znaleźć na sesji. Każdy nurt terapeutyczny ma swoje zalety i wady. Rozumiem, że dotarł Pan do martwego punktu i to może być frustrujące. Zwłaszcza jeśli Pana priorytetowy cel nie został rozwiązany. Na początku coś Pana przyciągnęło do tego nurtu. Może coś się dzieje takiego w relacji terapeutycznej? W tym momencie bazuje na samych przypuszczeniach. Według mnie najlepszą metodą byłoby wprowadzenie tego wątku na sesję.
czy rozmawiał Pan o tym z terapeutą? Wszelkie wątpliwości, frustracje w pierwszej kolejności powinny się znaleźć na sesji. Każdy nurt terapeutyczny ma swoje zalety i wady. Rozumiem, że dotarł Pan do martwego punktu i to może być frustrujące. Zwłaszcza jeśli Pana priorytetowy cel nie został rozwiązany. Na początku coś Pana przyciągnęło do tego nurtu. Może coś się dzieje takiego w relacji terapeutycznej? W tym momencie bazuje na samych przypuszczeniach. Według mnie najlepszą metodą byłoby wprowadzenie tego wątku na sesję.
Dzien dobry. To sa bardzo trafne obserwacje i widac, ze jest Pan swiadomy wielu aspektow. Mimo calej frustracji polecam, aby to przedyskutowac z Terapeuta. To moze pomoc w pracy z oporem w tej relacji. Trudno to zaakceptowac, ze w settingu psychodynamicznym, Terapeuta jest tak wycofany. Ale, w tym szalenstwie jest metoda. Chodzi o to, aby pracowac nad fantazjami, ktore sie wtedy pojawiaja u Pana jako pacjenta. Wlasnie taka narracja sie Pan w tym wpisie podzielil, to jest dobry material do pracy wgladowej/eksploracyjnej. Niektorym osobom bardziej odpowiadaja oddzialywania dyrektywne ze strony Pomagajacego. Lub nawet wybieraja tzw. terapie wyzwalajace ("...no wyrzuc to wreszcie z siebie powiedzialby terapeuta..."). Osobiscie sadze, ze te oddzialywania moga przynosic czesciowa ulge i pomagac radzic sobie z objawami i ich nastepstwami, ale, niestety nie pomoga przepracowac i wcielic do Ja (self, ego, roznie moznaby to okreslac) wlasnie tych odszczepionych/wypartych kawalkow, ktore "pracuja" w tle (tj. w nieswiadomosci). Byc moze ten material, ktory Pan wnosi jest tylko "sposobem odprowadzania pobudzenia", ale za tym nie kryje sie zadna tresc lub nawet jest ona mocniej powstrzymywana (taka struktura obronna). Mozna wtedy czuc nude, ziewac podczas sesji. Ja uwazam, ze to jest klasyczna demonstracja oporu. Zeby sie tak do konca nie czepiac Pana, moznaby wnioskowac, ze Terapeuta w identyfikacji projekcyjnej nie moze wraz z Panem przemieszczac sie dalej, z tego powodu, ze mimo pozornej otwartej rozmowy, odbywa sie w kanale nieswiadomym komunikacja, ktora sluzy stagnacji, patowej konfiguracji, zeby to sie wypalilo i skonczylo (np. zerwaniem relacji terapeutycznej). Polecam wniesc ten material podczas sesji i dzielic sie (mentalizowac bardziej) to co sie dzieje, gdy Pan o tym mowi, gdy Panowie razem o tym rozmawiacie. Nie dalbym sie zwiesc pozorom, ze Pan sie z tym Terapeuta spotyka - oczywiscie w real'u na spotkaniach (sesjach) jasne, ze tak, ale (posluze sie terminem z serialu "Stranger Things") tak naprawde po stronie "upside/down" nie dochodzi do spotkania. Wiec moja robocza hipoteza do ekploracji (przepraszam, gdyby byla zbyt prowokacyjna) to kontekst, ze w tych sesjach wlasnie chodzi o to, aby rozgrywac "niespotykanie sie z nikim" (przede wszystkim z samym soba). Jesli pogmatwalem to przepraszam, ale naprawde, wydaje mi sie, ze podejscie psychodynamiczne jest bardzo skuteczne, ale niestety jest jednym z najtrudniejszych sposobow docierania do Prawdziwego Self. Powodzenia !!!
Podobne pytania
- Dzień dobry Odczuwam ból w piętach, trwa on około półtorej roku - dwa lata. Byłem u kilku ortopedów, żaden nie potrafił znaleźć przyczyny, co lekarz to zdania odnośnie moich stóp są podzielone. Przechodziłem terapie falą uderzeniową, krioterapie, ultradźwięki, laser. Gdzie mogę się udać i co robić,…
- Proszę o informację czy należy wykonać biopsję. Opis USG: lekko hipoechogeniczna, lito-płynna zmiana ogniskowa 7x6x9 mm EUTIRADS PL 4
- Dzień dobry, przepraszam z góry trochę długie "pytanie" ale dosyć skomplikowana jest ta sprawa, jestem w związku na odległość od 10 miesięcy, nie planowałam nigdy takiej relacji ale poznaliśmy się i po prostu bardzo mocno się zaangażowałam. Na początku przez miesiąc nie miałam świadomości i wiedzy na…
- Добрий вечір,маю питання рентген показав збільшення лімфовузлів та широкий гілум ,перенесений ковід 19,чекаю на КТ але дуже боюся
- Добрий день, мені погано в мене встав желудок хотів би спитатися до якого лікаря можна підійти чи записатися??
- Mąż jest 3 tygodnie po zabiegu TURP. Przed zabiegiem i 19 dni po nim stosował Clexane, po czym wrócił do tabletek Bevimlar(20mg). Mocz zrobił się znacznie bardziej krwisty i lepki, z nielicznymi galaretowatymi wtrętami Czy to mogą być efektem zmiany leku przeciwkrzepliwego czy też mają inne podłoże?…
- Witam. Wynik cytologi, obraz cytologiczny w granicach normy( nie stwierdza się srodnablonkowej neoplazji ani raka), HPV 16-wykryto oraz HPV 52 wykryto. Czy skoro cytologia jest w porządku nie powinnam się martwić tym pozytywnym wynikiem HPV czy powinnam poszerzyć diagnostykę ?
- Dzień dobry, wczoraj u 4 miesięcznej córki wyczułam pod obiema sutkami taki jakby guzek, chciałam się dowiedzieć czy to normalne w tym wieku Dziękuję i pozdrawiam
- Co oznacza w sekcji zwłok mozg prawidlowej budowy o znacznie obnizonej konsystencji przelewający się przez palce podczas wyjmowania go z Jamy czaszkowej
- Dzień dobry, Zastanawiam się, czy nie zapisać swojego 5-letniego syna na wizytę u psychologa. Syn jest niezwykle wrażliwym dzieckiem, jednocześnie lubi rządzić w każdej zabawie. Jest jedynakiem i widzę, że jest mu ciężko nawiązywać kontakty z innymi dziećmi. Nawet na urodzinach kolegów/koleżanek z przedszkola,…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.