Dzień dobry mam 55 lata, nie widzę sensu dalszego życia. Od 14 lat nie jestem w stanie opuścić miesz
4
odpowiedzi
Dzień dobry mam 55 lata, nie widzę sensu dalszego życia. Od 14 lat nie jestem w stanie opuścić mieszkania bez pomocy transportu sanitarnego z powodu mojej choroby (stwardnienie rozsiane o ciężkim przebiegu, niedowład czterokończynowy, spastyczność, padaczkowe utraty świadomości), a w domu codziennie są kłótnie - więc ogólnie nie ma sensu dalszego życia i męczenia.
Dzień dobry,
czytając Pana wiadomość, czuć ogromny ciężar i ból. Trudno sobie wyobrazić, jak bardzo musi być to wszystko przytłaczające – zmaganie się z chorobą, brak samodzielności, a do tego napięta, trudna sytuacja w domu. To naprawdę bardzo dużo, jak na jedną osobę.
Proszę wiedzieć, że to, co Pan teraz czuje – ten brak sensu, poczucie bezsilności, zmęczenie życiem – to są sygnały ogromnego cierpienia psychicznego. To nie jest słabość. To nie znaczy, że coś z Panem nie tak. To znaczy, że naprawdę potrzebuje Pan wsparcia.
W takich sytuacjach bardzo ważne jest, żeby nie zostawać z tym samemu. Można i warto sięgnąć po pomoc – nawet jeśli wydaje się to trudne albo bez sensu. Są psycholodzy i psychoterapeuci, którzy pracują z osobami przewlekle chorymi, z osobami w kryzysie psychicznym, z poczuciem braku sensu życia. Jest też możliwość uzyskania pomocy psychiatrycznej, jeśli pojawiają się myśli rezygnacyjne.
Zdecydowanie warto porozmawiać z kimś, kto wysłucha, nie oceni i pomoże zobaczyć, co jeszcze można zrobić. Czasem chodzi o zmianę perspektywy, czasem o zbudowanie choćby minimalnego poczucia wpływu na własne życie – nawet w bardzo trudnych warunkach. Ale przede wszystkim – chodzi o to, żeby poczuć, że nie jest się samym.
Jeśli czuje Pan, że nie daje już rady, proszę rozważyć kontakt z psychoterapeutą, psychiatrą albo telefonem wsparcia – np. całodobową linią 116 123 (dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym). Tam są ludzie, którzy rozumieją, jak wygląda cierpienie psychiczne, i którzy chcą pomóc.
Z całego serca życzę Panu, żeby pojawiło się choć trochę ulgi. I żeby ten bardzo trudny moment nie był końcem, tylko początkiem jakiejś zmiany – nawet małej, ale znaczącej.
Trzymam kciuki i bardzo Pana wspieram w myślach.
Adam
czytając Pana wiadomość, czuć ogromny ciężar i ból. Trudno sobie wyobrazić, jak bardzo musi być to wszystko przytłaczające – zmaganie się z chorobą, brak samodzielności, a do tego napięta, trudna sytuacja w domu. To naprawdę bardzo dużo, jak na jedną osobę.
Proszę wiedzieć, że to, co Pan teraz czuje – ten brak sensu, poczucie bezsilności, zmęczenie życiem – to są sygnały ogromnego cierpienia psychicznego. To nie jest słabość. To nie znaczy, że coś z Panem nie tak. To znaczy, że naprawdę potrzebuje Pan wsparcia.
W takich sytuacjach bardzo ważne jest, żeby nie zostawać z tym samemu. Można i warto sięgnąć po pomoc – nawet jeśli wydaje się to trudne albo bez sensu. Są psycholodzy i psychoterapeuci, którzy pracują z osobami przewlekle chorymi, z osobami w kryzysie psychicznym, z poczuciem braku sensu życia. Jest też możliwość uzyskania pomocy psychiatrycznej, jeśli pojawiają się myśli rezygnacyjne.
Zdecydowanie warto porozmawiać z kimś, kto wysłucha, nie oceni i pomoże zobaczyć, co jeszcze można zrobić. Czasem chodzi o zmianę perspektywy, czasem o zbudowanie choćby minimalnego poczucia wpływu na własne życie – nawet w bardzo trudnych warunkach. Ale przede wszystkim – chodzi o to, żeby poczuć, że nie jest się samym.
Jeśli czuje Pan, że nie daje już rady, proszę rozważyć kontakt z psychoterapeutą, psychiatrą albo telefonem wsparcia – np. całodobową linią 116 123 (dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym). Tam są ludzie, którzy rozumieją, jak wygląda cierpienie psychiczne, i którzy chcą pomóc.
Z całego serca życzę Panu, żeby pojawiło się choć trochę ulgi. I żeby ten bardzo trudny moment nie był końcem, tylko początkiem jakiejś zmiany – nawet małej, ale znaczącej.
Trzymam kciuki i bardzo Pana wspieram w myślach.
Adam
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry.
To, co Pani/Pan opisuje, jest przejmujące i świadczy o ogromnym cierpieniu – zarówno fizycznym, jak i psychicznym. Trudno znaleźć słowa, które mogłyby w pełni oddać ciężar takiej codzienności, ale już sama decyzja, by o tym napisać, jest wyrazem siły i potrzeby usłyszenia – i to jest bardzo ważne.
Samotność w cierpieniu, poczucie bezsensu i przewlekłe zmęczenie psychiczne są naturalnymi reakcjami na sytuację, która trwa latami i wykracza poza ludzką wytrzymałość. To nie oznacza jednak, że nie ma żadnej przestrzeni na pomoc – bo pomoc jest możliwa, nawet jeśli jej forma musi być bardzo dopasowana do Pani/Pana sytuacji.
W takich przypadkach bardzo ważne jest, by wsparcie było wielopoziomowe – psychologiczne, psychiatryczne i społeczne. Jeśli ma Pani/Pan kontakt z lekarzem prowadzącym, warto wspomnieć o nasilającym się obniżonym nastroju – to może być punkt wyjścia do konsultacji z psychiatrą lub psychologiem klinicznym.
Warto też pomyśleć o grupach wsparcia dla osób z przewlekłymi chorobami – są też takie dostępne online. Czasem samo usłyszenie „nie jesteś sam/a” może zrobić ogromną różnicę.
Proszę nie zostawać z tym samemu. Pani/Pana życie – mimo choroby i cierpienia – nadal ma wartość, i są osoby oraz formy pomocy, które mogą sprawić, że to cierpienie stanie się bardziej znośne.
Jeśli kiedykolwiek pojawi się myśl, że nie ma już wyjścia – proszę skontaktować się z bezpłatną pomocą kryzysową np. 116 123. Nie trzeba być samemu z tak dużym bólem...
To, co Pani/Pan opisuje, jest przejmujące i świadczy o ogromnym cierpieniu – zarówno fizycznym, jak i psychicznym. Trudno znaleźć słowa, które mogłyby w pełni oddać ciężar takiej codzienności, ale już sama decyzja, by o tym napisać, jest wyrazem siły i potrzeby usłyszenia – i to jest bardzo ważne.
Samotność w cierpieniu, poczucie bezsensu i przewlekłe zmęczenie psychiczne są naturalnymi reakcjami na sytuację, która trwa latami i wykracza poza ludzką wytrzymałość. To nie oznacza jednak, że nie ma żadnej przestrzeni na pomoc – bo pomoc jest możliwa, nawet jeśli jej forma musi być bardzo dopasowana do Pani/Pana sytuacji.
W takich przypadkach bardzo ważne jest, by wsparcie było wielopoziomowe – psychologiczne, psychiatryczne i społeczne. Jeśli ma Pani/Pan kontakt z lekarzem prowadzącym, warto wspomnieć o nasilającym się obniżonym nastroju – to może być punkt wyjścia do konsultacji z psychiatrą lub psychologiem klinicznym.
Warto też pomyśleć o grupach wsparcia dla osób z przewlekłymi chorobami – są też takie dostępne online. Czasem samo usłyszenie „nie jesteś sam/a” może zrobić ogromną różnicę.
Proszę nie zostawać z tym samemu. Pani/Pana życie – mimo choroby i cierpienia – nadal ma wartość, i są osoby oraz formy pomocy, które mogą sprawić, że to cierpienie stanie się bardziej znośne.
Jeśli kiedykolwiek pojawi się myśl, że nie ma już wyjścia – proszę skontaktować się z bezpłatną pomocą kryzysową np. 116 123. Nie trzeba być samemu z tak dużym bólem...
Dzień dobry,
dziękuję, że napisała Pani tę wiadomość — to bardzo ważne. Widzę, jak ogromnie trudna jest Pani codzienność. Życie z ciężką chorobą, zależność od innych i napięta atmosfera w domu mogą odbierać siłę i poczucie sensu. To, co Pani przeżywa, jest naprawdę bardzo obciążające, a Pani zmęczenie i bezsilność są w pełni zrozumiałe.
Chciałbym powiedzieć to wyraźnie: Pani cierpienie ma znaczenie i zasługuje na uwagę. Pani życie wciąż ma wartość, nawet jeśli teraz jest trudno to poczuć.
Choroba, która ogranicza sprawność, potrafi być okrutna — odbiera niezależność, swobodę, często też poczucie tożsamości. A jeśli w dodatku codziennie towarzyszy Pani napięcie, konflikty, być może brak wsparcia emocjonalnego — to wszystko może sprawiać, że każdy dzień staje się walką.
Ale nie musi Pani przechodzić przez to wszystko sama.
Co można zrobić już teraz:
Kryzys emocjonalny to sygnał, że potrzeba pomocy — nie że coś z Pani "nie tak". To bardzo ludzka reakcja na ogromny ciężar. W takiej sytuacji warto porozmawiać z kimś, kto potrafi wysłuchać.
Proszę rozważyć kontakt z psychologiem lub interwentem kryzysowym — są osoby, które pracują z pacjentami w podobnej sytuacji, również zdalnie. Można porozmawiać telefonicznie, mailowo lub przez internet.
Bezpłatna pomoc dostępna od ręki:
Telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie: 116 123, codziennie w godz. 14:00–22:00 (anonimowo, bezpłatnie).
Można też zadzwonić do fundacji zajmujących się osobami z niepełnosprawnościami — tam często pracują psycholodzy lub osoby, które rozumieją tę sytuację "od środka".
Warto spróbować małych kroków – może krótka rozmowa z psychologiem online, może wsparcie grupy dla osób chorych przewlekle. Proszę nie oceniać siebie, że nie ma Pani siły na więcej. Każdy krok, nawet najmniejszy, może być początkiem zmiany.
Na koniec chcę powiedzieć jedno:
To, że Pani czuje się zmęczona życiem, nie oznacza, że jest słaba. Oznacza, że zbyt długo była Pani silna, zbyt długo bez wystarczającej pomocy.
Jest Pani ważna. Ma Pani prawo do troski i ulgi — nie tylko fizycznej, ale też psychicznej. Nie musi Pani od razu widzieć sensu, by spróbować zrobić jeden krok w jego stronę. A ja chętnie Pani w tym pomogę.
Z całego serca życzę Pani ciepła, ulgi i poczucia, że nie jest Pani sama. Jestem tu, jeśli Pani potrzebuje.
Pozdrawiam,
Aleksandra Szczęśniak
dziękuję, że napisała Pani tę wiadomość — to bardzo ważne. Widzę, jak ogromnie trudna jest Pani codzienność. Życie z ciężką chorobą, zależność od innych i napięta atmosfera w domu mogą odbierać siłę i poczucie sensu. To, co Pani przeżywa, jest naprawdę bardzo obciążające, a Pani zmęczenie i bezsilność są w pełni zrozumiałe.
Chciałbym powiedzieć to wyraźnie: Pani cierpienie ma znaczenie i zasługuje na uwagę. Pani życie wciąż ma wartość, nawet jeśli teraz jest trudno to poczuć.
Choroba, która ogranicza sprawność, potrafi być okrutna — odbiera niezależność, swobodę, często też poczucie tożsamości. A jeśli w dodatku codziennie towarzyszy Pani napięcie, konflikty, być może brak wsparcia emocjonalnego — to wszystko może sprawiać, że każdy dzień staje się walką.
Ale nie musi Pani przechodzić przez to wszystko sama.
Co można zrobić już teraz:
Kryzys emocjonalny to sygnał, że potrzeba pomocy — nie że coś z Pani "nie tak". To bardzo ludzka reakcja na ogromny ciężar. W takiej sytuacji warto porozmawiać z kimś, kto potrafi wysłuchać.
Proszę rozważyć kontakt z psychologiem lub interwentem kryzysowym — są osoby, które pracują z pacjentami w podobnej sytuacji, również zdalnie. Można porozmawiać telefonicznie, mailowo lub przez internet.
Bezpłatna pomoc dostępna od ręki:
Telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie: 116 123, codziennie w godz. 14:00–22:00 (anonimowo, bezpłatnie).
Można też zadzwonić do fundacji zajmujących się osobami z niepełnosprawnościami — tam często pracują psycholodzy lub osoby, które rozumieją tę sytuację "od środka".
Warto spróbować małych kroków – może krótka rozmowa z psychologiem online, może wsparcie grupy dla osób chorych przewlekle. Proszę nie oceniać siebie, że nie ma Pani siły na więcej. Każdy krok, nawet najmniejszy, może być początkiem zmiany.
Na koniec chcę powiedzieć jedno:
To, że Pani czuje się zmęczona życiem, nie oznacza, że jest słaba. Oznacza, że zbyt długo była Pani silna, zbyt długo bez wystarczającej pomocy.
Jest Pani ważna. Ma Pani prawo do troski i ulgi — nie tylko fizycznej, ale też psychicznej. Nie musi Pani od razu widzieć sensu, by spróbować zrobić jeden krok w jego stronę. A ja chętnie Pani w tym pomogę.
Z całego serca życzę Pani ciepła, ulgi i poczucia, że nie jest Pani sama. Jestem tu, jeśli Pani potrzebuje.
Pozdrawiam,
Aleksandra Szczęśniak
Dzień dobry, to co Pan/Pani opisuje, brzmi niezwykle trudno i może być bardzo obciążające, zarówno ze względu na chorobę, jak i napiętą sytuację w domu. Częste kłótnie mogą dodatkowo nasilać poczucie bezradności i zmęczenia. W sytuacji, gdy pojawiają się myśli o braku sensu życia, warto jak najszybciej skontaktować się z całodobowym Centrum Wsparcia lub zadzwonić pod numer alarmowy, jeśli jest Pan/Pani w stanie zagrożenia. Można też porozmawiać z dyżurującym psychologiem online na stronie linia wsparcia. Pomoc jest bezpłatna i dostępna o każdej porze.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.