Dzień dobry, mam 23 lata i zastanawiam się czy moje myślenie jest normalne, czy jednak powinnam w ja

Dzień dobry, mam 23 lata i zastanawiam się czy moje myślenie jest normalne, czy jednak powinnam w jakiś sposób przepracować to ze specjalistą. Jestem osobą bardzo otwartą i lubię poznawać nowych ludzi, ale zawsze bardzo przejmuję się po spotkaniach, co o mnie pomyślą. Zdarza się, że mam tak po spotkaniach również ze znajomymi, z którymi mam kontakt o wiele dłużej. Ostatnio poznałam nowych kolegów mojego partnera i pomimo, że dobrze się bawiliśmy cały czas przejmuję się czy zostałam zaakceptowana i nie wiem czy powinnam iść na kolejne spotkanie, czy może nie życzą sobie tego, ale nie chcą powiedzieć mi bądź mojemu partnerowi. Tym bardziej mam wątpliwości, przez to, że byłam jedyną dziewczyną. Takie myśli często zaprzątają moją głowę przez conajmniej kilka dni, więc chciałabym się dowiedzieć czy jest to normalne?

3 odpowiedzi


Dzień dobry. Eh, te "normy". "normalne" to tak właściwie to, na co się "umawiamy" społecznie. Jakby prześledzić dzieje ludzkości choćby w aspekcie kryteriów urody, to normy się zmieniały. Lubię więc zamieniać pytanie: "co jest normalne?" na: "co jest korzystne?". I nie mam tu na myśli szybkiej gratyfikacji, przyjemności itp. Bo korzystnie jest pójść do dentysty z bolącym zębem - ale czy jest to przyjemne? ;) Z treści wynika, że jest Pani zmartwiona swoimi reakcjami i potrzebami bycia dobrze ocenioną i zaakceptowaną. Ta potrzeba jest bardzo ludzka i naturalna. Ciekawa jestem, czemu ona Panią martwi, czemu jest to tak ważne dla Pani. O tym zawsze można porozmawiać i temu się przyjrzeć :) Pozdrawiam

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry, pisze Pani "zawsze", to znaczy od kiedy? Jak długo? W jakich okolicznościach najczęściej? Jaki jest "rodowód" tych myśli? Wydaje się, ze problem być może tkwi w Pani samoocenie i to oczywiście warto przedyskutować z psychoterapeutą. Z pewnością nie zaszkodzi :) I jeszcze jedno - jeżeli myśli te zostają z Panią przez kilka dni, obniżając przy tym Pani nastrój to zachęcam tym bardziej. Pozdrawiam noworocznie.

Piotr T. Karasek

Piotr T. Karasek

psychoterapeuta

Wrocław

Umów wizytę

Dzień dobry, Trudności opisywanych przez Panią ja nie rozpatrywałabym w kategoriach normy lub jej braku, a raczej przez pryzmat dyskomfortu, który wywołują. Potrzeba bycia lubianą czy akceptowaną wydaje się czymś naturalnym - mam wrażenie, że Pani pytanie ma więcej związku z Pani samooceną i pewnością siebie. To może być temat do poruszenia w procesie psychoterapii, gdyby chciała Pani kiedyś się na nią zdecydować. Zastanawia mnie także: co to znaczy, że od zawsze przejmuje się Pani tym, co myślą o Pani inni? Od jak dawna może trwać to "zawsze"? Czy są sytuacje, kiedy niepokój nasila się lub słabnie? Czy jest coś, co przynosi Pani ulgę w zamartwianiu? Pozdrawiam, Małgorzata Iwańczyk Gabinet Psychoterapii Dobra Przestrzeń w Katowicach i Gliwicach

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.