dzień dobry. czy jeśli mam najlepszą przyjaciółkę i ona często a nawet bardzo często się o mnie mart

dzień dobry. czy jeśli mam najlepszą przyjaciółkę i ona często a nawet bardzo często się o mnie martwii tęskni i np jeśli powiem coś że np muszę gdzieś jechać bo coś się wydarzyło to ona reaguje tak że się martwi o mnie i jest załamana czy to znaczy się że ona po prostu się o mnie troszczy? nigdy w życiu nie doświadczyłam takiej relacji mam wrażenie że dosłownie odczuwamy to samo zawsze i wszędzie

6 odpowiedzi


Dzień dobry, zatrzymałabym się nie tyle na zachowaniu przyjaciółki, ale na Pani reakcji na to, co się dzieje między Wami. Pisze Pani, że nigdy wcześniej nie doświadczała takiej relacji i to jest bardzo ważny wątek. Warto przyjrzeć się temu, co to w Pani uruchamia: czy to daje poczucie bliskości i bezpieczeństwa, czy raczej pojawia się też napięcie, przytłoczenie albo poczucie odpowiedzialności za jej emocje? To, że ktoś się martwi, może być wyrazem troski, ale w relacji zawsze ważne jest, jak to jest przeżywane po obu stronach. Z perspektywy psychodynamicznej często interesujemy się właśnie tym, jakie uczucia i wzorce relacyjne uruchamia w nas druga osoba bo to mówi więcej o naszej historii relacji niż o samej sytuacji „tu i teraz”. Może to być dobra okazja, żeby lepiej zrozumieć, czego Pani w relacjach potrzebuje i co jest dla Pani wspierające, a co trudniejsze do uniesienia.

mgr Aneta Krzemińska

mgr Aneta Krzemińska

psychoterapeuta

Wrocław

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry, to, że ktoś się martwi jest najczęściej wyrazem troski i tego, że druga osoba o tobie myśli i jej na tobie zależy. To oznaka głębokiej więzi i przywiązania. Natomiast zachowanie przyjaciółki związane z tym, że jest załamana, kiedy gdzieś jedziesz wydaje się bardzo intensywne i może wynikać z bardzo wysokiej emocjonalności, ale też lęku przed utratą relacji, czy odrzuceniem. To samo w sobie nie jest niczym złym, jeśli nie wpływa negatywnie na waszą relację. Pamiętaj, że ty nie jesteś odpowiedzialna za jej emocje. Jeśli ona nie może sobie poradzić z lękiem, czy nadmiernym zamartwianiem to oznacza, że może warto aby sięgnęła po wsparcie psychologa. Trzymam kciuki i życzę powodzenia! Pozdrawiam serdecznie, Joanna Szlasa-Więczaszek


Dzień dobry, To, co Pani opisuje, może rzeczywiście wynikać z dużej troski i zaangażowania tej osoby, szczególnie jeśli wcześniej nie miała Pani doświadczenia tak bliskiej relacji, to może to być nowe, intensywne, a nawet trochę "dziwne". Oczywiście nie jest to Pani rola, ani obowiązek, ale jednocześnie może Pani zwrócić uwagę na nasilenie tych reakcji. Jeśli druga osoba bardzo się martwi, przeżywa to silnie albo „załamuje się” przy różnych sytuacjach, to może oznaczać nie tylko troskę, ale też pewną nadmierną zależność emocjonalną czy trudność w regulowaniu własnych emocji. Taka sytuacja może wymagać rozmowy, ponieważ po pewnym czasie może stać się uciążliwa. Bliskość nie musi oznaczać przeżywania wszystkiego tak samo i w takim samym natężeniu. Zdrowa relacja daje też przestrzeń i poczucie spokoju, a nie głównie napięcie czy obawę. Warto więc przyglądać się temu, jak Pani się w tej relacji czuje. Czy to jest dla Pani wspierające, czy momentami obciążające. Pozdrawiam,


Dzień dobry, dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. To, co Pani opisuje, rzeczywiście może być przeżywane jako coś bardzo intensywnego i jednocześnie nowego – zwłaszcza jeśli wcześniej nie było takich relacji. Z jednej strony to, że przyjaciółka się martwi, tęskni i reaguje emocjonalnie na Pani sytuacje, może wynikać z troski i zaangażowania. Bliskie relacje często wiążą się z empatią i przejmowaniem się drugą osobą. Natomiast z opisu widać też dużą intensywność tych reakcji – taką, w której jej emocje bardzo mocno „podążają” za Panią i czasem mogą być nawet przytłaczające. To poczucie, że „odczuwacie to samo zawsze i wszędzie”, bywa bardzo przyjemne, bo daje wrażenie wyjątkowej więzi i zrozumienia. Jednocześnie w psychologii patrzy się też na to, czy w relacji jest przestrzeń na odrębność – czyli na to, że każda osoba ma swoje emocje, swoje reakcje i swój zakres odpowiedzialności za siebie. Jeśli reakcje przyjaciółki są aż tak silne, że np. Pani wyjazd czy trudniejsza sytuacja powodują u niej załamanie, to może to być nie tylko troska, ale też pewien poziom nadmiernego lęku lub zależności emocjonalnej. W takich relacjach łatwo o poczucie, że trzeba uważać na to, co się mówi lub robi, żeby nie wywołać u drugiej osoby silnych emocji. To nie oznacza, że ta relacja jest „zła” – raczej, że jest bardzo intensywna i może wymagać trochę równowagi między bliskością a autonomią. Warto się przyjrzeć temu, jak Pani się w tym czuje: czy daje to głównie poczucie wsparcia i bezpieczeństwa, czy czasem też pojawia się ciężar, odpowiedzialność za jej emocje albo napięcie. Jeśli takie doświadczenie jest nowe i budzi dużo pytań, rozmowa z psychologiem może pomóc lepiej zrozumieć tę dynamikę – zarówno w kontekście tej relacji, jak i Pani wcześniejszych doświadczeń z bliskością. Wszystkiego dobrego :)

mgr Szymon Szymczonek

mgr Szymon Szymczonek

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Dzień dobry. To, że przyjaciółka się o Panią martwi, tęskni i reaguje na to, co się u Pani dzieje, może być wyrazem troski i bliskiej więzi. Warto jednak zwracać uwagę także na granice w tej relacji. W zdrowej przyjaźni obie osoby mogą być sobie bardzo bliskie, a jednocześnie mieć własne życie, decyzje i emocje. Nie powinno być tak, że jedna osoba czuje się odpowiedzialna za samopoczucie drugiej albo boi się zrobić coś po swojemu ze względu na jej reakcję. To, że ma Pani poczucie, że bardzo dobrze się rozumiecie i podobnie przeżywacie różne sytuacje, może być czymś bardzo ważnym. Jednocześnie dobrze pamiętać, że każda z Was może inaczej odbierać pewne wydarzenia i potrzebować czegoś innego, nawet jeśli łączy Was silna więź.


Dzień dobry. To, co Pani opisuje, rzeczywiście może być wyrazem bardzo silnej troski, przywiązania i emocjonalnej bliskości. Jeśli przyjaciółka martwi się o Panią, tęskni, reaguje na informacje dotyczące Pani bezpieczeństwa i jest uważna na Pani emocje, może to oznaczać, że ta relacja jest dla niej naprawdę ważna. Jednocześnie sama intensywność tych reakcji nie pozwala jednoznacznie powiedzieć, co dokładnie czuje druga osoba. W bliskiej przyjaźni możemy doświadczać dużej empatii i poczucia, że „czujemy to samo”, szczególnie gdy dobrze się znamy i jesteśmy mocno zaangażowane w relację. Warto też zwrócić uwagę na to, jak Pani sama czuje się w tej relacji. Bliskość jest czymś bardzo wartościowym, o ile daje obu osobom poczucie bezpieczeństwa i przestrzeń do bycia sobą, a nie powoduje nadmiernego lęku czy poczucia odpowiedzialności za emocje drugiej osoby. To, że po raz pierwszy doświadcza Pani takiej więzi, może sprawiać, że jest ona szczególnie intensywna i ważna. Warto pozwolić sobie ją przeżywać, jednocześnie nie próbując na siłę nadawać jej konkretnej etykiety. Z czasem sama relacja może pokazać, czym dla obu Pań jest.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.