dzień dobry. czy jeśli mam najlepszą przyjaciółkę i ona często a nawet bardzo często się o mnie mart
4
odpowiedzi
dzień dobry. czy jeśli mam najlepszą przyjaciółkę i ona często a nawet bardzo często się o mnie martwii tęskni i np jeśli powiem coś że np muszę gdzieś jechać bo coś się wydarzyło to ona reaguje tak że się martwi o mnie i jest załamana czy to znaczy się że ona po prostu się o mnie troszczy? nigdy w życiu nie doświadczyłam takiej relacji mam wrażenie że dosłownie odczuwamy to samo zawsze i wszędzie
Dzień dobry,
zatrzymałabym się nie tyle na zachowaniu przyjaciółki, ale na Pani reakcji na to, co się dzieje między Wami. Pisze Pani, że nigdy wcześniej nie doświadczała takiej relacji i to jest bardzo ważny wątek. Warto przyjrzeć się temu, co to w Pani uruchamia:
czy to daje poczucie bliskości i bezpieczeństwa, czy raczej pojawia się też napięcie, przytłoczenie albo poczucie odpowiedzialności za jej emocje?
To, że ktoś się martwi, może być wyrazem troski, ale w relacji zawsze ważne jest, jak to jest przeżywane po obu stronach.
Z perspektywy psychodynamicznej często interesujemy się właśnie tym, jakie uczucia i wzorce relacyjne uruchamia w nas druga osoba bo to mówi więcej o naszej historii relacji niż o samej sytuacji „tu i teraz”.
Może to być dobra okazja, żeby lepiej zrozumieć, czego Pani w relacjach potrzebuje i co jest dla Pani wspierające, a co trudniejsze do uniesienia.
zatrzymałabym się nie tyle na zachowaniu przyjaciółki, ale na Pani reakcji na to, co się dzieje między Wami. Pisze Pani, że nigdy wcześniej nie doświadczała takiej relacji i to jest bardzo ważny wątek. Warto przyjrzeć się temu, co to w Pani uruchamia:
czy to daje poczucie bliskości i bezpieczeństwa, czy raczej pojawia się też napięcie, przytłoczenie albo poczucie odpowiedzialności za jej emocje?
To, że ktoś się martwi, może być wyrazem troski, ale w relacji zawsze ważne jest, jak to jest przeżywane po obu stronach.
Z perspektywy psychodynamicznej często interesujemy się właśnie tym, jakie uczucia i wzorce relacyjne uruchamia w nas druga osoba bo to mówi więcej o naszej historii relacji niż o samej sytuacji „tu i teraz”.
Może to być dobra okazja, żeby lepiej zrozumieć, czego Pani w relacjach potrzebuje i co jest dla Pani wspierające, a co trudniejsze do uniesienia.
Dzień dobry,
to, że ktoś się martwi jest najczęściej wyrazem troski i tego, że druga osoba o tobie myśli i jej na tobie zależy. To oznaka głębokiej więzi i przywiązania. Natomiast zachowanie przyjaciółki związane z tym, że jest załamana, kiedy gdzieś jedziesz wydaje się bardzo intensywne i może wynikać z bardzo wysokiej emocjonalności, ale też lęku przed utratą relacji, czy odrzuceniem. To samo w sobie nie jest niczym złym, jeśli nie wpływa negatywnie na waszą relację. Pamiętaj, że ty nie jesteś odpowiedzialna za jej emocje. Jeśli ona nie może sobie poradzić z lękiem, czy nadmiernym zamartwianiem to oznacza, że może warto aby sięgnęła po wsparcie psychologa.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia!
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Szlasa-Więczaszek
to, że ktoś się martwi jest najczęściej wyrazem troski i tego, że druga osoba o tobie myśli i jej na tobie zależy. To oznaka głębokiej więzi i przywiązania. Natomiast zachowanie przyjaciółki związane z tym, że jest załamana, kiedy gdzieś jedziesz wydaje się bardzo intensywne i może wynikać z bardzo wysokiej emocjonalności, ale też lęku przed utratą relacji, czy odrzuceniem. To samo w sobie nie jest niczym złym, jeśli nie wpływa negatywnie na waszą relację. Pamiętaj, że ty nie jesteś odpowiedzialna za jej emocje. Jeśli ona nie może sobie poradzić z lękiem, czy nadmiernym zamartwianiem to oznacza, że może warto aby sięgnęła po wsparcie psychologa.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia!
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Szlasa-Więczaszek
Dzień dobry,
To, co Pani opisuje, może rzeczywiście wynikać z dużej troski i zaangażowania tej osoby, szczególnie jeśli wcześniej nie miała Pani doświadczenia tak bliskiej relacji, to może to być nowe, intensywne, a nawet trochę "dziwne".
Oczywiście nie jest to Pani rola, ani obowiązek, ale jednocześnie może Pani zwrócić uwagę na nasilenie tych reakcji. Jeśli druga osoba bardzo się martwi, przeżywa to silnie albo „załamuje się” przy różnych sytuacjach, to może oznaczać nie tylko troskę, ale też pewną nadmierną zależność emocjonalną czy trudność w regulowaniu własnych emocji. Taka sytuacja może wymagać rozmowy, ponieważ po pewnym czasie może stać się uciążliwa.
Bliskość nie musi oznaczać przeżywania wszystkiego tak samo i w takim samym natężeniu. Zdrowa relacja daje też przestrzeń i poczucie spokoju, a nie głównie napięcie czy obawę. Warto więc przyglądać się temu, jak Pani się w tej relacji czuje. Czy to jest dla Pani wspierające, czy momentami obciążające.
Pozdrawiam,
To, co Pani opisuje, może rzeczywiście wynikać z dużej troski i zaangażowania tej osoby, szczególnie jeśli wcześniej nie miała Pani doświadczenia tak bliskiej relacji, to może to być nowe, intensywne, a nawet trochę "dziwne".
Oczywiście nie jest to Pani rola, ani obowiązek, ale jednocześnie może Pani zwrócić uwagę na nasilenie tych reakcji. Jeśli druga osoba bardzo się martwi, przeżywa to silnie albo „załamuje się” przy różnych sytuacjach, to może oznaczać nie tylko troskę, ale też pewną nadmierną zależność emocjonalną czy trudność w regulowaniu własnych emocji. Taka sytuacja może wymagać rozmowy, ponieważ po pewnym czasie może stać się uciążliwa.
Bliskość nie musi oznaczać przeżywania wszystkiego tak samo i w takim samym natężeniu. Zdrowa relacja daje też przestrzeń i poczucie spokoju, a nie głównie napięcie czy obawę. Warto więc przyglądać się temu, jak Pani się w tej relacji czuje. Czy to jest dla Pani wspierające, czy momentami obciążające.
Pozdrawiam,
Dzień dobry,
dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. To, co Pani opisuje, rzeczywiście może być przeżywane jako coś bardzo intensywnego i jednocześnie nowego – zwłaszcza jeśli wcześniej nie było takich relacji.
Z jednej strony to, że przyjaciółka się martwi, tęskni i reaguje emocjonalnie na Pani sytuacje, może wynikać z troski i zaangażowania. Bliskie relacje często wiążą się z empatią i przejmowaniem się drugą osobą. Natomiast z opisu widać też dużą intensywność tych reakcji – taką, w której jej emocje bardzo mocno „podążają” za Panią i czasem mogą być nawet przytłaczające.
To poczucie, że „odczuwacie to samo zawsze i wszędzie”, bywa bardzo przyjemne, bo daje wrażenie wyjątkowej więzi i zrozumienia. Jednocześnie w psychologii patrzy się też na to, czy w relacji jest przestrzeń na odrębność – czyli na to, że każda osoba ma swoje emocje, swoje reakcje i swój zakres odpowiedzialności za siebie.
Jeśli reakcje przyjaciółki są aż tak silne, że np. Pani wyjazd czy trudniejsza sytuacja powodują u niej załamanie, to może to być nie tylko troska, ale też pewien poziom nadmiernego lęku lub zależności emocjonalnej. W takich relacjach łatwo o poczucie, że trzeba uważać na to, co się mówi lub robi, żeby nie wywołać u drugiej osoby silnych emocji.
To nie oznacza, że ta relacja jest „zła” – raczej, że jest bardzo intensywna i może wymagać trochę równowagi między bliskością a autonomią.
Warto się przyjrzeć temu, jak Pani się w tym czuje: czy daje to głównie poczucie wsparcia i bezpieczeństwa, czy czasem też pojawia się ciężar, odpowiedzialność za jej emocje albo napięcie.
Jeśli takie doświadczenie jest nowe i budzi dużo pytań, rozmowa z psychologiem może pomóc lepiej zrozumieć tę dynamikę – zarówno w kontekście tej relacji, jak i Pani wcześniejszych doświadczeń z bliskością.
Wszystkiego dobrego :)
dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. To, co Pani opisuje, rzeczywiście może być przeżywane jako coś bardzo intensywnego i jednocześnie nowego – zwłaszcza jeśli wcześniej nie było takich relacji.
Z jednej strony to, że przyjaciółka się martwi, tęskni i reaguje emocjonalnie na Pani sytuacje, może wynikać z troski i zaangażowania. Bliskie relacje często wiążą się z empatią i przejmowaniem się drugą osobą. Natomiast z opisu widać też dużą intensywność tych reakcji – taką, w której jej emocje bardzo mocno „podążają” za Panią i czasem mogą być nawet przytłaczające.
To poczucie, że „odczuwacie to samo zawsze i wszędzie”, bywa bardzo przyjemne, bo daje wrażenie wyjątkowej więzi i zrozumienia. Jednocześnie w psychologii patrzy się też na to, czy w relacji jest przestrzeń na odrębność – czyli na to, że każda osoba ma swoje emocje, swoje reakcje i swój zakres odpowiedzialności za siebie.
Jeśli reakcje przyjaciółki są aż tak silne, że np. Pani wyjazd czy trudniejsza sytuacja powodują u niej załamanie, to może to być nie tylko troska, ale też pewien poziom nadmiernego lęku lub zależności emocjonalnej. W takich relacjach łatwo o poczucie, że trzeba uważać na to, co się mówi lub robi, żeby nie wywołać u drugiej osoby silnych emocji.
To nie oznacza, że ta relacja jest „zła” – raczej, że jest bardzo intensywna i może wymagać trochę równowagi między bliskością a autonomią.
Warto się przyjrzeć temu, jak Pani się w tym czuje: czy daje to głównie poczucie wsparcia i bezpieczeństwa, czy czasem też pojawia się ciężar, odpowiedzialność za jej emocje albo napięcie.
Jeśli takie doświadczenie jest nowe i budzi dużo pytań, rozmowa z psychologiem może pomóc lepiej zrozumieć tę dynamikę – zarówno w kontekście tej relacji, jak i Pani wcześniejszych doświadczeń z bliskością.
Wszystkiego dobrego :)
Podobne pytania
- Witam, chciałam zapytać o coś, co męczy mnie już od kilku lat. Jestem nastolatką i od dłuższego czasu próbuję trochę poprawić swoją sylwetkę. Nie chodzi mi o jakąś bardzo niską wagę ani o głodzenie się, tylko bardziej o to, żeby wyglądać trochę lepiej i czuć się dobrze ze sobą. Problem jest…
- Witam, mój 4-miesięczny niemowlak jest karmiony moim mlekiem. Od miesiąca ma AZS: suche, szorstkie, czerwone plamy na policzkach (bliżej uszu), szyi, przedramionach, ramionach i zgięciach przy dłoniach. Stolce płynne, pieniste, koloru „musztardowego) - oddaje raz na 4-8 dni (cała wypełniona pieluszka).…
- Dzień dobry, proszę o informację czy w moim przypadku są to sytuacje, które wymagają szerszych konsultacji z psychologiem. Jestem pomiędzy 30 a 40 rokiem życia. Zauważyłam u siebie nerwowość na różne sytuacje. Zaczęło się w pracy, w której pracuję od 10 lat, denerwuje mnie niekompetencja współpracowników…
- Dzień dobry. Ostatnio zrelacjonowałam państwu swoją historię ( bicie pieska przez mojego partnera, namawianie do zachowań seksualnych pod wpływem manipulacji, w miarę powrotu wspomnień także próba wymuszenia na mnie seksu pod wpływem alkoholu i zatajenie przede mną śmierci mamy bo ważniejsze…
- Lecze kiłę już 3 lata cały czas ma wachania miana 1: 4 za 1 miesiac 1;16 potem znowu 1:4 ,1:32 co to może być?
- Biorę Seronil 10 mg (całą tabletkę) od 6 tygodni. Odczuwam głównie dużą senność w ciągu dnia i dużo śpię, zarówno w dzień jak i w nocy. Nie widzę poprawy nastroju. Dodatkowo biorę Trittico na noc (pełną dawkę), a hydroksyzynę tylko doraźnie w trudniejszych momentach. Czy w takiej sytuacji należałoby…
- Elastopatia Dzień dobry, mam 21 lat i ortopeda parę lat temu stwierdził, że mam elastopatie ale nie robił mi żadnych konkretnych badań. Ostatnio mój stan zaczął się pogarszać- moje stawy bardzo głośno strzelają (kostki, biodra, barki) mam dość silny ból kolan i pleców (w krzyżu i łopatkach).…
- Muszę się poddać zabiegowi w szpitalu ale żadne argumenty do mnie nie przemawiają żeby się temu poddać. Miałam inna opcje ale uciekłam sprzed gabinetu. Nie wiem co robić?
- Mam problem z nawracajacym krwawieniem z odbytu. Poczatkwo krew byla tylko w kale pozniej pojawila sie na papierze. Po nasiadówkach z kory debu masciach na chwile bylo lepiej. Oprcz krwawienia czuje jeszcze poeczenie I pobolewanie w odbycie ogólny dyskomfort. Codziennie wieczorem jem siemie lniane…
- W pozycji leżącej na plecach pomiędzy mostkiem a pępkiem przy napięciu mięśni brzucha pojawia się uwypuklenie i tylko w tej pozycji przy napięciu, jak są roluznione to nic nie widać w pozycji stojącej też nie widoczne.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.