Dobry wieczór. Piszę z problemem, który od dłuższego czasu spędza mi sen z powiek. Byłam zakochana w
3
odpowiedzi
Piszę z problemem, który od dłuższego czasu spędza mi sen z powiek. Byłam zakochana wiele razy w różnych chłopakach, raz krócej raz dłużej. Zazwyczaj były to "miłostki" za czasów szkolnych, więc nic z tego nie wyszło. 4 lata temu po mocnym zawodzie miłosnym zaczęli mi się podobać alternatywni - emo, rockmani i metalowcy. Pisałam z jednym ponad rok na fb, z drugim, który też tak wyglądał i się zachowywał byłam prawie 2 lata w związku, ale niestety się rozpadł. To nie było to, ponieważ nie posiadał wystarczająco dużo cech, które widziałabym u swojego idealnego chłopaka, w dodatku strzelał fochy o byle co. W międzyczasie sama dołączyłam do rockowej subkultury i mocno się zmieniłam, ale dopiero po tej metamorfozie zaczęłam się czuć sobą. Mój problem polega na tym, że potrafię się zakochać jedynie w chłopaku, którego wyobrażenie mam w głowie od kilku lat. Generalnie szukam kogoś bardzo podobnego z wyglądu i charakteru w realu. To nie tak, że poszukuję księcia na białym koniu, ale żeby był chociaż w 70% podobny. Takich chłopaków w Polsce jak i za granicą trochę jest.. Dołączyłam nawet do grupki z subkulturami i zaczęłam poznawać wielu facetów, ale na 14 (z których tylko kilku mi się bardziej spodobało) żaden nie chciał być ze mną w związku. Jeden miał już dziewczynę, o czym dowiedziałam się za późno, drugiemu bardziej spodobała się inna albo urywał kontakt, jeszcze inny okazał się być gejem, chciał relacji fwb itp. Załamałam się. Nie mam już sił na poszukiwania, bo nigdy nic z tego nie wychodzi. Uznałam, że szkoda mojego czasu i nerwów. Próbowałam spotykać się ze "zwyczajnymi" facetami, ale oni mnie nie pociągają. Zawsze kończyło się na takim zniesmaczeniu jak umawiałam się z chłopakiem, który bardzo odbiegał od mojego ideału i chciałam jak najszybciej uciec z randki. Nie będę z nikim na siłę i tego faceta też nie skrzywdzę, robiąc mu nadzieje. Z kolei nie wiem czy jeśli będę czekać to kiedykolwiek spotkam takiego alternatywnego chłopaka, w moim mieście jest ich stosunkowo mało. Chyba, że jak się wyprowadzę do dużego miasta. Proszę o radę , bo boję się, że już na zawsze będę sama. Może popełniam stały błąd, że z żadnym z tych 14 chłopaków mi nie wyszło.
Proszę pamiętać, że do tanga trzeba dwojga, a Pani głos nie jest ostateczny w podejmowaniu decyzji o tworzeniu związku. Zachęcam do tego aby mężczyzn nie traktować w kategorii "posiadania", ideałów nie ma jak sama zapewne Pani zauważyła. Szukanie wyidealizowanej wizji faceta, którą Pani stworzyła może być nie do przeskoczenia. Być może boi się Pani bycia w związku stąd tak duże wymagania, którym zwykły śmiertelnik nigdy nie sprosta??
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Dzień dobry!
Aby określić czy ma Pani realny wpływ na utrzymanie związków lub jakiś inne aspekty wobec nich konieczne byłoby przejrzenie Pani relacji romantycznych wraz z psychologiem lub psychoterapeutą. Ma Pani jak najbardziej prawo poszukiwać partnera, który będzie Pani odpowiadać, ale ciężko będzie znaleźć osobę idealną - wobec każdego trzeba się pogodzić z pewnymi aspektami, które nie będą miały np. bardzo dużego wpływu na związek, ale da się „przeżyć”. Rozumiem, że jest Pani zniechęcona poszukiwaniami, ale jak Pani sama pewnie zauważyła - każdy człowiek jest inny, nie wiadomo kiedy spotkamy tego odpowiedniego dla nas. Niekiedy może to być przypadek. Proszę się nie poddawać, ale też nie szukać na siłę, ponieważ wtedy wychodzi dużo czynników, które mogą przeszkadzać w tworzeniu relacji. Będąc już w relacji konieczne też jest dbanie o nią. Temat jest tak szeroki, że polecam Pani wizytę u psychologa, która na pewno poszerzy Pani pogląd na sytuację i pomoże w Pani krokach przyszłościowych.
Pozdrawiam
Karolina Żółtek
Aby określić czy ma Pani realny wpływ na utrzymanie związków lub jakiś inne aspekty wobec nich konieczne byłoby przejrzenie Pani relacji romantycznych wraz z psychologiem lub psychoterapeutą. Ma Pani jak najbardziej prawo poszukiwać partnera, który będzie Pani odpowiadać, ale ciężko będzie znaleźć osobę idealną - wobec każdego trzeba się pogodzić z pewnymi aspektami, które nie będą miały np. bardzo dużego wpływu na związek, ale da się „przeżyć”. Rozumiem, że jest Pani zniechęcona poszukiwaniami, ale jak Pani sama pewnie zauważyła - każdy człowiek jest inny, nie wiadomo kiedy spotkamy tego odpowiedniego dla nas. Niekiedy może to być przypadek. Proszę się nie poddawać, ale też nie szukać na siłę, ponieważ wtedy wychodzi dużo czynników, które mogą przeszkadzać w tworzeniu relacji. Będąc już w relacji konieczne też jest dbanie o nią. Temat jest tak szeroki, że polecam Pani wizytę u psychologa, która na pewno poszerzy Pani pogląd na sytuację i pomoże w Pani krokach przyszłościowych.
Pozdrawiam
Karolina Żółtek
Dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią – widać w niej dużo emocji, rozczarowań i tęsknoty za bliskością, która byłaby naprawdę „Twoja”.
To, że masz konkretny typ i wyobrażenie o partnerze, jest całkowicie zrozumiałe – szczególnie po doświadczeniach, które ukształtowały Twoją tożsamość i estetykę. Takie idealizowanie może dawać poczucie bezpieczeństwa, ale może też zawężać Twoje możliwości emocjonalnego kontaktu z innymi. Nie chodzi o to, żeby iść na kompromis wbrew sobie, ale warto się zastanowić, czy kryteria, które stosujesz, są głównie powierzchowne (wygląd, subkultura), czy idą głębiej – w wartości, wrażliwość, sposób bycia.
Możliwe, że po kilku zawodach próbujesz chronić siebie, wybierając „bezpiecznych” emocjonalnie niedostępnych lub nieosiągalnych chłopaków. To może być nieświadomy mechanizm obronny: jeśli oni nie odwzajemnią uczuć, nie musisz ryzykować bliskości, która by Cię zraniła. A jednocześnie możesz mieć poczucie, że próbowałaś.
Twoje zmęczenie i poczucie bezradności są zrozumiałe. Nie chodzi o to, byś „brała cokolwiek”, ale byś dała sobie przestrzeń na autentyczne poznawanie ludzi – nie tylko przez pryzmat ideału. Warto też spojrzeć w głąb – czy przypadkiem nie wiążesz poczucia własnej wartości z tym, czy ktoś Cię wybierze. Jeśli tak, to warto nad tym popracować – najlepiej w relacji terapeutycznej.
Nie jesteś skazana na samotność. Ale być może zamiast intensywnego szukania „tego jedynego”, warto chwilę pobyć przy sobie – po to, by relacja nie była próbą uzupełnienia braków, ale spotkaniem dwóch pełnych światów.
Jeśli chcesz, mogę podpowiedzieć, jak sobie to dalej poukładać emocjonalnie lub czego poszukać w terapii.
To, że masz konkretny typ i wyobrażenie o partnerze, jest całkowicie zrozumiałe – szczególnie po doświadczeniach, które ukształtowały Twoją tożsamość i estetykę. Takie idealizowanie może dawać poczucie bezpieczeństwa, ale może też zawężać Twoje możliwości emocjonalnego kontaktu z innymi. Nie chodzi o to, żeby iść na kompromis wbrew sobie, ale warto się zastanowić, czy kryteria, które stosujesz, są głównie powierzchowne (wygląd, subkultura), czy idą głębiej – w wartości, wrażliwość, sposób bycia.
Możliwe, że po kilku zawodach próbujesz chronić siebie, wybierając „bezpiecznych” emocjonalnie niedostępnych lub nieosiągalnych chłopaków. To może być nieświadomy mechanizm obronny: jeśli oni nie odwzajemnią uczuć, nie musisz ryzykować bliskości, która by Cię zraniła. A jednocześnie możesz mieć poczucie, że próbowałaś.
Twoje zmęczenie i poczucie bezradności są zrozumiałe. Nie chodzi o to, byś „brała cokolwiek”, ale byś dała sobie przestrzeń na autentyczne poznawanie ludzi – nie tylko przez pryzmat ideału. Warto też spojrzeć w głąb – czy przypadkiem nie wiążesz poczucia własnej wartości z tym, czy ktoś Cię wybierze. Jeśli tak, to warto nad tym popracować – najlepiej w relacji terapeutycznej.
Nie jesteś skazana na samotność. Ale być może zamiast intensywnego szukania „tego jedynego”, warto chwilę pobyć przy sobie – po to, by relacja nie była próbą uzupełnienia braków, ale spotkaniem dwóch pełnych światów.
Jeśli chcesz, mogę podpowiedzieć, jak sobie to dalej poukładać emocjonalnie lub czego poszukać w terapii.
Podobne pytania
- Odebrałam wynik badania histopatologicznego znamienia i obawiam się, że nie zostało ono wycięte doszczętnie, z właściwym marginesem skóry. Czy mam rację? I co to dla mnie oznacza? Czy znamię może być jeszcze w przyszłości niebezpieczne? Oto teść wyniku: "Znamię naskórkowe (naevus epidermalis). Wrzecionowaty…
- Miałam dziś zrobione USG ginekologiczne. Na badaniu wykryto powiekszenie jajnika lewego (30x22mm) z pęcherzykami śr. Do 11mm (prawy ma wielkość 26x17mm) oraz twór hiperechogenny o wym 8x4mm w jamie macicy. Pan doktor stwierdził, że może być tak że polip może się "urwać" przy okresie oraz że nie należy…
- Mam 12 lat, 163cm wzrostu, a ważę 62kg. Źle się z tym czuję fizycznie i psychicznie. Kilka razy podchodziłam do różnych diet, ale żadna z nich nie pomogła, nawet przytyłam 2kg. Chciałabym się dowiedzieć, jak mogę to zmienić i bardzo bym prosiła o radę.
- Mam problem dermatologiczny. Nad ustami, w miejscu gdzie są wąsy, wychodzą mi czerwone plamy, jakby jakieś zapalenie, z ktorych czasami coś się sączy i zasycha tworzac takie żółte grudki. Czy przyczyną moze byc uzywanie balsamu po goleniu? po goleniu dosyc duzo go nakladam wlasnie na te miejsca. Bardzo…
- Od kilku msc mam uczucie odrealnienia . Zrobilem badania morfologia tk glowy rezonans i angio mocz elektrolity rtg płuc ekg , okulista , kardiolog neurolog nieprawidłowości nie stwierdził , dodam ze w ostatnim czasie przeszedłem przez stres wypadek strata pracy kłótnia z rodzina operacja o to wszystko…
- Obok mojego sutka pojawiła się żółta maź która zasycha i przez to przykleja się do stanika. Wygląda jak zaschnięta ropa. Gdy ją oderwe miejsce jest zaczerwienione. Bardzo się boje. Proszę o pomoc. Z góry dziękuję
- Mam problemy w kontaktach z ludźmi Nie lubię poznawać nowych ludzi bo zawsze się boje czy mnie polubią czy nie będą oceniać że jestem brzydka , nudna, nie mam nic do powiedzenia. Na każdym kroku myślę że ludzie mnie oceniają. Mam tylko średnie wykształcenie nie mam matury a zawsze bardzo chciałam uczyć…
- Od dłuższego czasu czuję się znacznie gorzej. Często boli mnie głowa i muszę brać silniejsze tabletki przeciwbólowe a do tego kręci mi się w głowie przy czym serce zaczyna mi szybciej bić i pojawia się we mnie niepokój, lęk i panika że zaraz może mi się coś stać. Ostatnio ciągle czuję się zmęczona bez…
- Mam 33 lata Chciałbym bym się dowiedzieć czy wyniki tsh, 2,330 przy zakresie referencyjnym 0,270-4,200 ft3 3,05 Zakres referencyjny 2,00-4,40 ft4 ,1,42 zakres referencyjny 0,93-1,70 anty - TPO <9 zakres referencyjny 0,00-35,00 anty - TG 13,80 zakres referencyjny 0,00-115,00 Mam guza tarczycy Czy te…
- Wychodzi mi ósemka lecz wychodzi w bok i wbija mi się w policzek przez co mam cały spuchniety wizytę mam dopiero za 3 tygodnie nie ma możliwości wcześniej, czy są jakieś sposoby żeby zmniejszyć ból?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.